Analiza związku czytelnika – czepialstwo kobiety cz. druga

Część druga analizy związku jednego z użytkowników bloga o The Red Pill, którego tematem jest czepialstwo kobiety. Czytelnik pozwolił na udostępnienie swojej wiadomości na blogu. Takie historie są nam potrzebne, by systematycznie zacząć rozumieć co się dokładnie dzieje w związku, które cechy i które mechanizmy odpowiadają za wszelkie zachowania, których albo nie tolerujemy, albo nie jesteśmy w stanie zrozumieć, co przekłada się na brak korzystnych rozwiązań. Teksty są dość długie, dlatego że wnikliwie rozpatrujemy sytuacje w związkach, a nie po łebkach.

Pan i władca

czepialstwo kobiety w związku

Czytelnik napisał, że jego kobieta nazwała go kiedyś psychopatą z wybujałym ego. On sam średnio w to wierzy, ponieważ częściej niż ona potrafi przyznawać rację i przepraszać. Napisałem mu jednak, że w każdej ocenie może być ziarenko prawdy i niekoniecznie tykać jednego obszaru. Może też być tak, że kobieta stosuje mechanizm projekcji, który to z kolei odpowiada za przenoszenie własnych cech na kogoś innego, aby poczuć się lepiej samej ze sobą. W dzieciństwie to wyglądało tak

  • Ty to zrobiłeś!
  • Nie, bo Ty!

Z osobami, które mają silne mechanizmy obronne nie wygra się logicznym argumentem, ponieważ będą albo czuć się ofiarami, przy poznaniu prawdy o sobie, albo odkręcać kota ogonem, by się wybielić. Prawda, którą usłyszą dla nich będzie obrazą, mimo, że tak naprawdę to oni obrażają inne osoby swoimi ocenami – w tym przypadku Ciebie.

Osoby, które stosują mechanizm projekcji zwykle są hipokrytami. Może to być związane z narcystycznym zaburzeniem osobowości, które jest związane z niedojrzałością emocjonalną, a niedojrzałość emocjonalna z brakiem zdrowej miłości ze strony rodziców.

Problemem, który opisałeś są Twoje reakcje. Wściekasz się. Niestety osoba niedojrzała emocjonalnie nie jest wyrozumiała, dlatego okazanie agresji dla niej jest słabością, co potwierdza jej, że to ona mówi prawdę. Jest to bodziec odbierany na poziomie podświadomości, gdzie następnie mózg stara się wytłumaczyć logicznie emocje, które się poczuło.

Jest to bardzo proste. Jeśli kogoś boli krytyka, to najzwyczajniej się z nią zgadza. Ty się wściekasz, jesteś agresywny. Pomyśl. Nie trzeba płakać i się użalać, by pokazać ból. Agresja też jest pokazaniem impulsywności emocjonalnej na którą mężczyźni są narażeni. Kobiety tego typu zdecydowanie częściej będą szanować spokój u mężczyzny, co pokaże jego dominację.

Czytelnik odpisał:

Dziękuję, jeśli chodzi o kobiety to mam takie odczucia.
Co do opisu to logicznie rzecz biorąc, jeżeli te kobiety są w swoich zachowaniach i rozumowaniu jak najbardziej normalne, to nie ma innego wyjścia. Muszę być osobą opisaną wcześniej 🙂 Co mogę zrobić, gdy kobieta próbuje stosować tą projekcję?

Mężczyzna wygrywa interakcję nie reagując

czepialstwo kobiety w związku

Aby doprowadzić do korzystnego rozwiązania w kłótni przede wszystkim należy starać się hamować wszelkie emocje, które niepotrzebnie wpływają na zachowanie trzeźwego umysłu i podjęcia decyzji. Duszenie wszystkich i zawsze nie wychodzi na dobre, ale jeśli kłócicie się raz na jakiś czas, to nic się nie stanie jeśli te emocje zdusisz, przez co podświadomość kobiety może na jakiś czas zaprzestać chęci prowokowania, widząc że nie da to efektów (co nie znaczy, że da się to usunąć na zawsze).

Tak jak uczą w PUA najważniejsze jest, aby mężczyzna nauczył się stoicyzmu. Będąc neurotykiem jest to poziom ultra hard, ale da się sporo zrobić, by nie reagować zbyt gwałtownie.

Na pewną część kobiet działa też przytakiwanie, w momencie kiedy insynuują lub obrażają (choć najlepiej by było, gdyby nie mieć w ogóle z takimi do czynienia). Gdy kobieta mówi, że jesteś draniem odpowiadasz krótko “tak, jestem” i dalej jesteś chłodnym. Nie uśmiechasz się jak w poradnikach podrywu piszą, bo kobieta odbierze to na luzie (żart) lub jako arogancję (jestem lepszy od ciebie), zamiast tego co chciałeś uzyskać. Kobiety jak wcześniej wspominałem lubią swój świat tworzyć na opak, na przekór, zatem jeśli będziesz się zgadzać z nią, że jesteś zły, to będzie chciała zobaczyć w Tobie te lepsze cechy. Nic nie zaszkodzi jeśli spróbujesz stosować tę taktykę powiedzmy miesiąc czasu i zapisując sobie rezultaty. Kobieta może w tym czasie zupełnie Cię nie poznawać i zachowywać się nieoczekiwanie, by przetestować czy udajesz swoje nowe zachowanie, czy jest prawdziwe i szczere.

Czytelnik odpowiada:

Wiem i sprawdziłem raz, że metoda przytakiwania działa, ale jest kompletnie niezgodna z moim wewnętrznym ja.
Może to i głupio zabrzmi, ale za dużo w życiu przeszedłem zarówno w dzieciństwie jak i w dorosłym życiu. Nie raz nawet w sytuacjach zagrożenia życia, np kiedy byłem dźgany, cięty nożem i próbowano mnie zabić. Nigdy nie potrafiłem się wycofać i brnąłem do przodu broniąc swoich przekonań i racji. Tak więc po prostu nie mogę jawnie przytakiwać do fałszu tylko dla tego żeby mieć święty spokój.

Najpierw odpowiem prozaicznie: albo chcesz mieć spokój, albo mieć rację.

Niekiedy można słyszeć, że kobiety lubią mężczyzn z własnym zdaniem, którzy będą je bronić, ale problem polega na tym, że faktycznie może i kobiety lubią mężczyzn z własnym zdaniem, ale często takim zdaniem by pasowało ono tym kobietom. Mało logiczne, ale łatwe do zrozumienia. Kobiety nie lubią gdy to im się robi na złość, gdy często same są złośliwe, nie lubią by być dla nich wrednym, mimo że same są takie, gdyż uznają, że ich zachowanie zawsze jest usprawiedliwione winą kogoś innego, a kogoś innego nigdy nie jest usprawiedliwione. Obraz typowego narcyza, który przecenia siebie i nie chce być obwiniany. Do czego dojdziemy i przy wątku Twoim.

W większości przypadków, jeśli będziesz brnął w swoje zdanie, to zostaniesz okrzyknięty albo agresywnym, narwanym, albo niedojrzałym. Jak widać w takich sytuacjach dobrego wyjścia nie ma. Jeśli ktoś praktykuje czepialstwo, to zrobi to w każdej sytuacji. Czy coś zrobisz, czy nie zrobisz. Wielu mężczyzn przyjmuje taką taktykę, że przytakuje, ale następnie robi po swojemu. Czy to coś daje? Tylko na moment, ponieważ następnie kobieta może mieć pretensje, że ją okłamałeś. Z drugiej strony, jeśli Twoje czyny będą dla niej korzystne, to może w końcu zaufać i powiedzieć, że warto byś miał ster w związku.

czepialstwo kobiety w związku

Kobiety stosują insynuacje (jesteś taki, zrobiłeś to), zatem można odwrócić ich zachowanie na swoją korzyść. Insynuuj, prowokuj. Załóż się o to, że kobieta nie zrobi czegoś dobrego dla Ciebie, zamiast wypominać, gdy zachowała się źle. Jeśli jednak kobieta jest mocno zakompleksiona, obrażalska, to niestety uzna to za brak wiary w nią i też nie wyjdzie to dobrze, dlatego uważaj co robisz.

Jeśli kobieta czuje, że trudno Cię sprowokować albo zranić, to takich krzywych akcji będzie mniej. Nie warto na nie reagować, nawet jeśli słyszysz, że “mężczyzna nie może sobie pozwolić”. Żyjemy w takich czasach, że kobiecie nie można zakazać niczego i każda najmniejsza agresja ze strony mężczyzny spotyka się z potępieniem, dlatego jedyną rozsądną akcją jest trening emocjonalny w związku, opanowanie, lub odejście, jeśli te środki zawiodą.

U wielu kobiet wchodzenie na głowę, testy i prowokacje dzieją się mimowolnie i nieświadomie (emocje im “każą” to robić tak samo jak socjopacie emocje każą gwałcić, zabijać gdyż nie umie tego opanować i zawsze tłumaczy “nie wiedziałem czemu to zrobiłem”). Przkładem jest Bundy który mówił, że jakaś siła go do tego zmusiła. O innych nawet polskich kryminalistach można poczytać i też jedni żałują, inni nie, ale nie wiedzą czemu postąpili nieodpowiednio. U kobiet jest mniej przemocy fizycznej, więcej psychicznej, dlatego to się objawia w inny sposób u obu płci. Spróbuj nagrać kobietę w takim momencie, a za kilka godzin spytać czemu tak się zachowała. Albo nie będzie wiedziała czemu, albo będzie szukać winnych poza sobą.

Kobiety często chcą przekraczać granice, łamać reguły, robić na przekór, na złość. Dokładnie tak jak dzieci. Nie jedna mówiła mi, że ma dużą chęć kogoś oszukać, skłamać, zdradzić, sprowokować, sprawdzić jak zadziała jej urok, ponieważ jest to PRZYJEMNE. Ale już jej druga cząstka wzbrania przed tym i walczy ze z tą pierwszą. Jednym kobietom udaje się opanować socjopatyczne zapędy, drugim nie i zwykle kończy się to przemocą psychiczną. Niektóre kobiety wręcz proszą się o to, by być kontrolowanymi ponieważ gdy same podejmują decyzje to te decyzje nie są korzystne.

Czytelnik dalej pisze:

Ale jeśli będę przytakiwał, a nie robił to czego będzie chciała to zakrzyczy i zagada mnie na śmierć, a ja mam chować głowę w piasek?

Jak pisałem, to jest przemoc psychiczna i nie musisz w tym uczestniczyć. Przypomnij sobie ile kobiet dużo mówi i czy tak samo dużo robiło dla Ciebie, jak mówiło i skąd się wzięło powiedzenie, że kobieta jedno mówi, drugie robi, trzecie myśli. Nawet jak kobieta kłamie, to powie, że nieświadomie, albo że jest zmienna bo jest kobietą, a jeśli nazwiemy rzeczy po imieniu to jest to hipokryzja. Dlaczego miałbyś się tłumaczyć i działać na opak? Im mniej mężczyzn będzie uległych wobec przemocy psychicznej kobiet, wobec czepialstwa kobiet, tym mniej będzie kobiet stosujących przemoc emocjonalną. Kobiety będą się hamować przed takimi zachowaniami, tak jak mężczyźni nie zachowują się dzisiaj tak agresywnie wobec kobiet jak kiedyś było normą.

Czytelnik pisze:

Widzę sporo racji w tym co mówisz, łatwo jest mnie zranić celując w męskość, czy jak kto woli męską dumę.
Moja męska duma z kolei jest wrażliwa z powodu sposobu w jakim byłem wychowany (ojciec chcący motywować mnie mówiąc mi, że czegokolwiek się nie złapie to jestem na to za słaby, niepotrzebny itp. Odszedł dosyć wcześnie kiedy miałem 18 lat.
Kobiety z którymi byłem, jak również ta obecna zdawały sobie z tego sprawę bo im o tym mówiłem, co de facto rozjusza mnie jeszcze bardziej, bo skoro się przed kimś odsłaniam słabymi punktami to nie po to, żeby mogły w chwili niestabilności emocjonalnej to wykorzystywać do sprawiania bólu.

Tak, tak właśnie jest, tyle że kobiety też się czują zranione, kiedy stosują przemoc psychiczną i się mszczą. Poczucie zranienia jest dla nich powodem do zemsty. Jest to niedojrzałe, reaktywne zachowanie, a przyczyną jest to, że nie uczy się kobiet tego, że powinny trzymać emocje na wodzy, odpowiadać za nie same, a do tego według The Red Pill ciężko kobietom łączyć przyczyny ze skutkami przez co widzą jedno rozwiązanie: “dowalę mu bo mnie zranił, jego wina”.

Podaj jeszcze konkretne sytuacje z waszego związku, które zapamiętałeś jako sprzeczki.

Moja Luba podczas rozmowy o tym, ze zmienia pracę pochwaliła się, że wyczesała koty i im się to bardzo nie podobało. Po czym dodała, ze czesała by je wcześniej gdyby tylko to lubiły.
Więc ja na to: Kochanie, nie czeszesz ich dlatego, ze Ci się nie chce i nie masz czasu (prawda jest taka, ze jest leniwą bestią i kropka. Na poparcie mojej tezy dodam, ze jak nie ma mnie w domu do potrafi talerze po jedzeniu tak długo trzymać w pokoju aż zarosną pleśnią…). Oczywiście zaprzeczyła, zapierając się że jedynym powodem są uczucia koteczków…

To jest bardzo częste u kobiet, co jest powodem nazywania ich fałszywymi. Czyli wypieranie swoich negatywnych cech i próba pokazania siebie w lepszym świetle. Ja to wszystko dla uczuć, z miłości, ja tak cierpię, ja tak się poświęcam, ja tyle znoszę… czyli robienie z siebie ofiary o wrażliwym sercu. Jest to strategia związkowa, która działa tylko u kobiet (póki nie odkryje się zakłamania) potrzeba do tego by uzyskiwać nad innymi przewagi poza swoim wyglądem. Feministki też wykorzystują ten punkt do przepychania swojej działalności.

Powiedziałem jej na końcu: inaczej postrzegamy siebie, a inaczej postrzegają nas inni. Wiemy oboje, że jesteś leniuszkiem. Oczywiście idzie w zaparte, ja się zaczynam gotować, bo mnie okłamuje, uwłacza mojej inteligencji i prawdopodobnie próbuje sama siebie przekonać, że czarne jest białe.
Kończę rozmowę pod jakimś pretekstem tylko po to żeby nie wybuchnąć.

Winne są piersi

czepialstwo kobiety w związku

Moja master cheffowa zabiera się za gotowanie obiadu – trywialne danie, pierś z kury. Nawiązuje się dialog:

Ja- Kochanie pomóc Ci?
Ona – Nie trzeba, poradzę sobie. Idź do pokoju i sobie siedź

Dopytała mnie parę razy jak chce mieć zrobioną tą pierś (dla siebie kroi zawsze w cienkie paseczki, ja robię filety)
J- Zrób tak jak zawsze, ale jak coś mogę pomóc
O- Nie, nie trzeba, poradzę sobie

Woła mnie żebym przyszedł sobie nałożyć. Moja pierś w całości, gruba na dobre 4 cm, panierka przypalona.

– Skarbie ja ją sobie jeszcze chwilkę podsmażę bo, nie doszła w środku.

O- Ty to zawsze musisz być niezadowolony
J- Kochanie przecież nic nie mówię. Ja za chwileczkę przyjdę jak tylko pierś dojdzie ( w międzyczasie udowodniłem jej, ze jest surowa w środku)
O- Bo Ty mi taką ch*jową pierś kupiłeś, nawet jej przekroić nie mogłam bo nie mamy dobrych noży (niedawno kupiłem noże za 400zł specjalnie dla niej)
J- Kochanie proszę nie próbuj zwalić winy na mnie
O- Jak jesteś taki mądry to sam będziesz gotował, nawet nie potrafisz piersi dobrych kupić

No i oczywiście jeszcze ze 2x poprosiłem żeby skończyć temat, bo tylko nerwy sobie psujemy błahostką. Niestety dalej miała przeróżne pretensje. Na końcu wydarłem się, że musi być naprawdę głupia, jeśli nie widzi, że próbuje zwalić winę na mnie, że zrobiła surową pierś i koniec końców za tą kłótnię. Tego typu sytuacji jest setki.

Nie da się z nią rownież pić w towarzystwie, bo jak sie wstawi to jedyny temat jaki potrafi podjąć to to jaki to ch*jowy nie jestem…

Co mogę zauważyć:

– wywlekasz słabości – niepotrzebnie. Według The Red Pill nie szukaj w kobiecie przyjaciela, czyli nie kogoś kto wymienia się tymi samymi dobrami, tylko chce męskości, a więc wyższej wartości niż jest sama (słabość obniża wartość). Radź sobie z tymi słabościami sam i nie oglądaj filmów romantycznych, które proponują przyjaźń z kobietami, zniewieściałość, mocne więzi emocjonalne, które powodują problemy w związkach.

– w 1 przypadku tych kotów to niezbyt fajne zachowanie z Twojej strony. Może i Twoja “luba” jest leniem, ale przypominać jej o tym za każdym razem jest nie w porządku. Lepiej przemilczeć. Jeśli ona pragnie o sobie mówić dobrze, to nie wyprowadzaj jej z błędu, jeśli nie robi tego w stosunku do Ciebie. Jak widać te słabości u niej (czy wady) też punktujesz, a co za tym idzie zaczynacie się na sobie mścić.

Czy widzisz teraz, że Ty też się czepiasz?

2 sytuacja to typowa niedojrzałość w związku prowadząca do kłótni bez wyjścia. Jedna osoba nie umie przyjąć krytyki i druga. Jedna widzi błąd w drugiej i nie zamierza przestać.

Zamiast gadać, bierzesz te kotlety sam sobie je robisz i nic nie mówisz, że źle, że to czy tamto. Dopiero jeśli sama spyta, to mówisz że pomyślałeś, by zrobić bardziej upieczone w środku. Zero odnoszenia się do personaliów, tylko do samego przedmiotu. Nie że ona źle zrobiła, tylko że przedmiot jest zły (pierś). Jeśli ona skrytykuje to nie odbierasz tego jako atak, czy wzbudzanie poczucia winy (trzeba się uodpornić) tylko mówisz: dobrze następnym razem kupi się lepsze.

I życie staje się milsze.

Widać u Ciebie takie same chęci docinania jak docinał Ci ojciec, a Twoja dziewczyna prawdopodobnie nie dostała akceptacji w domu zatem jest bardzo wyczulona na krytykę. Oboje jesteście niedojrzali, zatem stworzyliście toksyczny związek. Alkohol jest tylko potwierdzeniem tego, co ona o Tobie myśli (narzeka na Ciebie), a Ty o niej (obwinia o swoje błędy, mało inteligentna, by to zauważyć).

Rodzice dają nam wzór jak tworzyć związki

czepialstwo kobiety w związku

Próbujesz być silny i inteligentny pokazując dziewczynie, że coś robi gorzej, że myśli nie tak jak trzeba. Ojciec Cię tak motywował do życia, do działań, ale doskonale wiesz, że działało to odwrotnie niż było zamierzone. Ty robisz dokładnie to samo. Chcesz skrytykować i oczekujesz, że kobieta się poprawi dzięki Twojej świetnej radzie. Tylko pomyśl. Jeśli na Ciebie nie działa krytyka, to dlaczego sam ją stosujesz? Bądźmy tacy dla innych jacy chcemy by inni byli dla nas.

Zamiast krytykować słownie daj przykład czynem. Tak jak ona powiedziała. Jeśli jesteś taki mądry to sam będziesz gotować. I wtedy się dopiero okaże, czy rzeczywiście jesteś mistrzem kuchni, a co za tym idzie będziesz imponował kobiecie, albo też zacznie Cię krytykować i zobaczysz jak to jest być w jej skórze.

Nie musimy być jak nasi rodzice i możemy przerwać błędny wzorzec, ale niczego nie poprawimy, jeśli nie zaakceptujemy faktu, że rodzice postępowali źle i że my posiadamy ich cechy.

Także albo będziesz zachowywał się lepiej niż Twoja kobieta, albo czepialstwo kobiety w związku zmaksymalizuje u was obojga te zachowania. Jedno wyjście zapewni dłuższy związek, drugie rozstanie lub dłuższy związek toksyczny, w którym na pewno Ty będziesz uznany za drania, ponieważ współczucie zarezerwowane jest głównie dla kobiet i dzieci.

Jeśli spodobał Ci się tekst przypominam o lajkach, udostępnieniach na portalach społecznościowych, a także zapraszamy do kontaktu (menu jest w lewym górnym rogu), aby opisać i swoje doświadczenia.

1 thought on “Analiza związku czytelnika – czepialstwo kobiety cz. druga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *