Hur durr, kobiety szybciej dojrzewają, a mężczyźni to duże dzieci!

W społeczeństwie matriarchalnym, w którym uczestniczymy istnieje wiele przekonań na temat płci, które są kłamliwe. Jednym z nich jest uznawanie kobiet za płeć dojrzalszą, niewinną, romantyczną, nieagresywną, nie traktującą innych przedmiotowo i tak dalej i tak dalej. Kobiecość zwykle opisywana jest dzisiaj tylko pozytywnie. Kobiecość wymaga dzisiaj wyłącznie komplementowania, a każda krytyka jest uznawana za mizoginię i jest uciszana w zarodku. Dane grupy społeczne są dzisiaj chronione w sytuacji jeden do zera, czyli nie ma tu miejsca na odcienie szarości, a wyłącznie czarno-białe oceniane rzeczywistości. Albo kochasz, albo nienawidzisz. Jak to na blogu o The Red Pill zajmiemy się dzisiaj jednym z kłamstw dotyczących kobiet, kobiecego mózgu (czyli także u męskich homoseksualistów, oraz wrażliwszych heteroseksualistów) i ich dojrzewania, by dodać trochę kolorytu do ocen płci.

Gdzie ci prawdziwi mężczyźni?

kobiety szybciej dojrzewają, a mężczyźni to duże dzieci

Psychologia ewolucyjna, The Red Pill, agresja psychiczna kobiet – tom pierwszy z miliarda na temat kobiecej psychiki. Kobiety próbują wmówić, że mężczyźni są jak dzieci, że są chłopcami, a nie mężczyznami, że są niemęscy, że są maminsynkami, a gdy zauważają kobiecą niespójność, tudzież agresję psychiczną, są mizoginami. Inwektyw, które stosują kobiety wobec mężczyzn i męskości jest bardzo dużo. Dla kobiet największą obrazą miała być łatka puszczalskiej lub rozwódki, które dzisiaj zostały kompletnie zdewaluowane. Do czego to służy? Do tego by uciszyć mężczyzn i męskie potrzeby, by widzieli siebie jako gorszych od kobiet, by mieli kompleksy, niską samoocenę, by nie mieli możliwości walczenia o swoje na polu damsko-męskim czy rodzinnym. Czy tak wygląda zemsta za patriarchat? Ja nic nie powiedziałem.

Jedna płeć ma prawo być obrażana na wiele sposobów, a druga wcale. Mężczyzna ma sobie z tym radzić, bo jeśli nie poradzi, to kobieta poczuje się usprawiedliwiona, kiedy wystosuje dane inwektywy. W stosunku do kobiet i kobiecości nie ma tyle pogardy, nie ma tylu wymagań. Kobietą się jest. Urodziłaś się, jesteś kobietą, a nawet cieszysz się, gdy ktoś powie o Tobie jako dziewczynce. Wszak to Twój atut – młodość, piękno, płodność. Nie chcesz być brzydka, samotna i stara.

Co innego u mężczyzn. Póki mężczyzna nie osiągnie pewnego pułapu atrakcyjności, nie wyrobi charakteru, szacunku do siebie, nie będzie miał własnego zdania na wiele tematów, nie będzie zaradny, przedsiębiorczy, nie będzie odważny i twardy jak skała, której żadna kropla nie skruszy, to na miano mężczyzny nie zasługuje. Ale tylko mężczyzny, bo do miana prawdziwego mężczyzny jeszcze sporo brakuje. Tylko kobiety umieją ocenić co jest prawdziwe, a co nie, a że wzajemnie się nienawidzą oskarżając o fałszywość? Kto by o tym w ogóle dyskutował?

Kobiecie nigdy nie dogodzisz

Kobiety mogą chcieć dwóch sprzecznych rzeczy na raz, ale też z tych dwóch sprzecznych rzeczy mogą być niezadowolone.

W jednej chwili możesz być za mało męski, by w drugim być za bardzo macho. W jednej zbyt zdecydowany, w innym za mało zdecydowany. Raz dobry, raz za mało dobry. Raz podlizywać się, raz zbyt chłodnym. W wyszukiwaniu win i wad w innych kobiety są specjalistkami (już wiesz czemu kobiety są ochoczo zatrudniane w sądach). Dlatego nie jest najważniejszym to co się przekazuje w romantycznych filmach, by kobietom dogadzać, słuchać i ulegać. Najważniejsze, by nie przywiązywać wagi do tego co mówią, bo kobiety są chodzącą zmianą, a jeśli są niezadowolone, to nie jest to męska wina, a ich własnej roszczeniowej, masochistycznej, próżnej natury.

Nierzadko można zauważyć, że nawet komplementując kobietę, taka kobieta potrafi węszyć podstęp, być nieszczęśliwą, bo ten komplement nie trafił w jej gust, albo w niego nie wierzy, albo dostaje już tak dużo komplementów na instagramach i innych fotkach, że spływa to po niej jak po kaczce. Nie domyśliłeś się, że powinieneś powiedzieć inaczej, zareagować inaczej i kobieta jest zła. Kobieta nie umie docenić komplementu, bo nie uczymy kobiet skromności i szacunku, tylko nasycamy ich próżność tak mocno, że ich wymagania tylko i wyłącznie szybują w górę. Kobieta nie umie oderwać swojego próżnego ego od chęci bycia zawsze najlepszą i najpiękniejszą, dlatego jest tak bardzo wyczulona na każdy objaw niedoceniania.

Nawet 20 paro latki potrafią tworzyć kłótnie, tylko po to, byś dawał im uwagę. Nie poczekałeś z pizzą, więc jej nie kochasz. Ziewałeś, leżąc na kanapie, więc nie jesteś zakochany. Poszedłeś do kolegów, zmieniłeś pracę, wszystko po to, by ją zostawić, by pokazać, że nie jest pępkiem świata.

Mija godzina i kobieta sama mówi, że nie rozumie czemu tak zareagowała, albo dalej drąży, że dlatego, że poczuła się niekochana. Druga kobieta po pewnym czasie by szukała sobie innego, bo przecież nie zniesie braku uwagi. Jak dziecko.

Kobiecy mózg, a homoseksualizm i narcyzm (własne ego staje się obiektem seksualnym)

Kobiety wychowujemy na narcyzów, do czego mają predyspozycje. Przypominam, że narcyzm jest nieodłączną cechą dzieci do lat mniej więcej 5 i jest cechą niedojrzałości emocjonalnej. Narcyzm, czyli próżność. Czy kobiety są próżne? Nad wyraz. Kobiety bez uwagi i silnych więzi społecznych stają się bardzo nieszczęśliwe. Mężczyźni z dominującą prawą półkulą mózgu też mają z tym problem. Mogą to być wrażliwi heteroseksualni mężczyźni, czy też homoseksualiści, którzy szukają uwagi, chcą by o nich mówiono, ponieważ w domu rodzinnym to zwykle ojciec nie dał im miłości, by mogli dojrzeć emocjonalnie. Tak jest ponieważ ojciec homoseksualnego syna często się brzydzi, który nie pokazuje chłopięcych czy męskich zachowań, a ich relacja jest jeśli nie obojętna, to chłodna i konfliktowa. Odrzucone i często krytykowane dziecko zawsze będzie miało kruchą psychikę, a to nie pozwoli mu dojrzeć. Bardzo dużo kobiet jest przewrażliwiona na swoim punkcie, tak samo jak męscy homoseksualiści, dlatego też tak walczą o swoje prawa, tak łatwo ich obrazić, tak łatwo ich zniszczyć psychicznie czy fizycznie.

Dlaczego napisałem też o homoseksualistach jako narcyzach i niedojrzałych chłopcach? Pierwszym który o tym wspomniał był Freud. Kto chce znajdzie sobie źródła. Ja dodaje do tego teorię, która wynika z budowy mózgu obu płci. Homoseksualiści (geje) mają mózgi podobne do kobiet, co stanowi o ich potrzebach, a co za tym idzie zachowaniach, które są przyczyną męskiego wychowania, mimo posiadania damskich potrzeb. Zaburzenia osobowości są murowane gdy wychowujemy kogoś sprzecznie z jego predyspozycjami i wymagamy więcej niż może dać jako dziecko, a potem nastolatek.

Wiecie od kogo powinniście słuchać rad jak to jest być kobietą i musieć jednocześnie spełniać męskie wymogi społeczne, fizyczne, intelektualne i psychiczne? Od osób transpłciowych M > K. Ci ludzie byli zamknięci psychicznie jako kobiety w ciałach mężczyzn i mimo, że byli kobietami, to musieli spełniać męskie normy. Czy im się to udawało? Jak byli traktowani? Ich słuchajcie, to będziemy obiektywni. Typowa kobieta nigdy tego nie zrozumie, bo nigdy nie będzie poddawana prawdziwej męskiej presji jako kobieta.

Więcej o narcyzach poczytasz w innej części mojego bloga o The Red Pill, tym bardziej gdy jesteś z taką osobą w związku.

Cechy kobiet kojarzone z dziećmi

Kobiety także mają częściej zaburzenia osobowości typu osobowość zależna (łatwiej się uzależniają) czy też wyuczoną bezradność.

Kobiety faktycznie dojrzewają szybciej, ale nie w kwestii swojej emocjonalności, odpowiedzialności, a szybciej dojrzewają do tego, by móc się rozmnażać, czyli nie jest to tak jak się twierdzi dojrzałość psychiczna, a fizyczna. Kobiety częściej są sztywne, przez co wydaje im się, że to dojrzałość, a to jest brak luzu psychicznego z powodu zbyt dużego skupiania na sobie (egocentryzm), zazdrości, czy zakompleksienia.

Kobiety częściej narzekają, płaczą, chcą się wyręczać innymi w podejmowaniu decyzji, częściej histeryzują, panikują, idealistycznie marzą (o księciu na białym koniu który się nimi zaopiekuje), kobiety częściej nie rozumieją samych siebie, a wgląd w siebie kobiet (instrospekcja) jest minimalny i nie widzą swojej nielogiczności. Kobiety częściej są teatralne i naiwne. Czy to są cechy dojrzałego człowieka? Absolutnie nie. Takie cechy są kojarzone z dziećmi. Dzieckiem się opiekujesz, dziecku więcej wybaczasz, więcej uwagi mu poświęcasz, bo jeszcze samo nie umie sobie ułożyć życia i znaleźć swoich pasji. Dziecko nie rozumie siebie, dziecku trzeba stawiać granice.

A tu przychodzi do nas taki system The Blue Pill, gdzie duże dzieci w postaci takich kobiet chcą kontrolować i wychowywać mężczyzn, na których następnie narzekają, że stali się zniewieściali. Czy kobiety chcą to zrozumieć? W dużej mierze nie, mimo, że to one są odpowiedzialne za wychowywanie, czy za to jak wyglądają ich związki. Następstwem odwrócenia ról płciowych jest wychowanie w sprzeczności, zagubienie męskości, frustracja, choć dla niektórych jednostek jest wolnością.

Księżniczki wymagające atencji

Człowiek, który ciągle wymaga adoracji, atencji, komplementów i walidacji (powiedz, że nie jestem brzydka, powiedz, że jestem wartościowa, daj mi uwagę, pokaż, że jestem ważna) nie jest dojrzały psychicznie, bo jest zakompleksionym egocentrykiem i narcyzem. Świat musi się kręcić wokół tego egocentryka. Egocentryk chce brać więcej niż dawać, jest wymagający i nie znosi sprzeciwu. Egocentryk jest tak małostkowy, że się mści z powodu swojego poczucia pokrzywdzenia, a o to nie trudno kiedy mamy do czynienia z osobą której wiecznie coś nie pasuje, ubolewa nad błahymi sprawami, a kiedy się nudzi jest chodzącą tykającą bombą, która zaraz wybuchnie i się wyżyje z byle powodu na osobie która będzie najbliżej.

Kobiety w typie księżniczki to rozpieszczone duże dzieci, którym nie stawiało się granic, a które bezpodstawnie dostają komplementy i inne nagrody za samo pojawienie się w internecie czy towarzystwie, a nawet często są nagradzane za negatywne zachowania (jestem suką, jestem wredna, jestem lepsza) – a mimo to, te kobiety mają wybaczone i podsunięte pod nos to czego chcą.

I to też wina patologicznych ojców, którzy przenoszą swoją chęć idealistycznego kochania z matki na córkę i tworzą “córeczkę tatusia”.

Jeśli księżniczka trafi na normalnego mężczyznę, który nie będzie wokół niej skakał, powie kim jest naprawdę, jak się zachowuje, to jej świat runie w oka mgnieniu. Co będzie mogła zrobić, jeśli 90% innych mężczyzn ją komplementowało i rozpieszczało? A owszem, zrobić dramę! Księżniczka zrobi z tego mężczyzny drania, a z siebie ofiarę i będzie czekać na pocieszenia, zainteresowanie i komplementy od innych. Przecież to działa, prawda feministki? Wiecznie uciśnione kobiety, którym trzeba pomagać, dawać przywileje, bo są “równe”, ale już mężczyznom nie trzeba pomagać, bo mają sami sobie radzić, by być atrakcyjnymi i wartościowymi.

Kobiety też zdecydowanie częściej unikają odpowiedzialności i przerzucają ją na innych. Ty tu jesteś mężczyzną, zrób, weź to na klatę! – powiedzą. Ja nic nie zrobiłam, to nie moja wina. Kobiety pragną wierzyć w to, że są biernymi odbiorcami rzeczywistości, ponieważ dzisiaj wpajane jest, że kobieta bierna jest kobietą atrakcyjną. Czyli taka, za którą wszystko się robi, a jej mężczyzna posiada inicjatywę.

Niedojrzała kobieta zdradzi, bo przecież wina jest w mężczyźnie, bo za mało adorował, za mało uwagi dawał, mimo, że jak dawał uwagę to jakoś kobietę to nudziło i przytłaczało. Mężczyzna chciał dogodzić, ale czy skręci w lewo, czy w prawo i tak kobieta będzie niezadowolona. Jak nie zrobi nic, to też będzie niezadowolona.

Kobieta złamie przysięgę małżeńską, bo przecież też uważa, że to wina mężczyzny, gdy musiała odejść. A ucz się kobieto o swojej naturze na The Red Pill to się dowiesz czemu się tak zachowałaś, a nie inaczej. Czemu czujesz co czujesz, albo czemu nic nie czujesz.

Takie memy krążą o kobietach i same kobiety w to doskonale wierzą. Nie jest to zabawne, nie ma to być żart, jest to potwierdzenie myślenia bardzo wielu kobiet. Nie moja odpowiedzialność, nie moja wina.

Wspierajmy dalej relatywizm moralny u kobiet

Rozwój moralności u człowieka

Sporo kobiet zatrzymuje się na etapie 1 i 2, są relatywistycznie moralne, usprawiedliwiają swój egoizm, swoje negatywne zachowania. Pragną być wyjątkowe, pragną hedonizmu, przyjemności, unikać kar i obowiązków.

Przecież tego uczy dzisiejszy feminizm. Przywileje, prawa, tak, bo są przyjemne. Obowiązki, służba, odpowiedzialność, nie! Bo to zrobią i muszą zrobić mężczyźni.

Nawet jeśli chodzi o mechanizm wykluczenia. Dzieci nie są tak świadome i inteligentne, by zręcznie manipulowały innymi. Ich zachowania są typowo emocjonalne, instynktowne. Kiedy dzieci spytano czemu wykluczyły kogoś z grupy, to te dzieci odpowiadały w przeróżny sposób, ale nigdy nie przyznawały się, że to one to zrobiły! To coś jak z tłumaczeniem zdrad. Bo miał to coś, bo on chciał, bo on poderwał, bo obecny partner nie poświęcał uwagi, bo się zakochałam, sama z siebie. Taka kobieta nie bierze odpowiedzialności za swoje czyny. Nie mówi, że zagadała do mężczyzny, odpowiedziała na jego zaloty, dała się gdzieś zaprosić, dała się dotknąć. Nie, co złego to nie zdradzająca kobieta.

Na drugim etapie rozwoju moralności kobiety ukazują się jako fałszywe. Robią tylko takie rzeczy, które są korzystne dla nich, mimo pokazywania się jako troskliwe dla innych. Te kobiety pomogą Ci, ale tylko wtedy, gdy osiągną sukces razem z Tobą. Wybiorą Cię do związku, sprawią Ci przyjemność, ale tylko gdy wykalkulują sobie, że poprawisz znacznie ich jakość życia, dowartościujesz, czy koleżanki będą Ciebie zazdrościć, czy też rodzina będzie dumna. Te kobiety będą się o Ciebie martwić w chorobie, owszem, ale nie dlatego, że taki jesteś dla nich ważny i są takie kochane, a dlatego, że boją się, że jeśli Cię utracą, to ich jakość życia spadnie, będą smutne i rozżalone. Unikamy przykrych emocji, wszyscy, ale kieruje nami wewnętrzne egoistyczne dziecko. U kobiet jest zdecydowanie bardziej widoczne, a co najzabawniejsze bardzo mało kobiet jest świadomych, dokładnie jak te wykluczające dzieci. To jest taka ukryta troska, ale o siebie samą, mimo wyrażania “troszczę się o Ciebie i martwię o Ciebie”.

Na tym etapie, czyli nawet nie 13 letniego dziecka, wiele dorosłych kobiet funkcjonuje i tyle jest w stanie od siebie dać.

Logika kobiet, czyli niedojrzałość emocjonalna w praktyce

O logice kobiet powstało wiele żartów, a jest to temat naprawdę poważny i warto skleić go w całość.

  1. To kobiety nie wytrzymują bez wygadywania się innym, przez co czasami są jak takie echo, albo gorzej – głośnik, którzy rozgaduje wszystkie aspekty życia innym i robi to tylko dlatego, żeby poczuć się lepiej, nie patrzy na zasady dobrego współżycia, tajemnicy. Liczy się tylko kobieta, jej emocje, jej chęć wygadania się. Jest to forma ekshibicjonizmu emocjonalnego, co oczywiście łączy się też z egocentryzmem i nieprzyjemnym odczuciem napięcia emocjonalnego, kiedy kobieta nie będzie zrozumiana i wysłuchana. Coś podobnego do homoseksualisty-narcyza, który musi światu obwieszczać, że jest homo i jest dumny z siebie tylko dlatego.
  2. Brak przewidywania konsekwencji jak u socjopaty. Konsekwencje? Kto o nich myśli? Na pewno nie kobieta. Ona musiała, ona nie przewidziała. Skąd miała wiedzieć? Kto jej powiedział? Kto ją ostrzegł? Kogo by wysłuchała? Kto by mógł kobiecie coś zabronić, która ciągle jest na etapie buntowicznej nastolatki? Są emocje, one kierują zachowaniami kobiety, zupełnie tak jak męskiej osobowości antyspołecznej, która najpierw coś robi, potem żałuje, a potem nadal nie umie się poprawić.
  3. To kobiety częściej nie mają własnego zdania i posiłkują się radami innych ludzi i zanim podejmą decyzję, to wiele wody upłynie. To kobiety potrafią pytać zupełnie nieznajomych ludzi, czy warto być z danym człowiekiem czy go zostawić. Nie wiedzą czy robią problem, czy jest wyimaginowany. To kobiety częściej zostają w związkach które są toksyczne i nie walczą o siebie.
  4. To kobiety częściej nie walczą o podwyżki w pracy. Albo kobiety nie wiedzą czego chcą, albo jak wiedzą, to nie umieją o to zawalczyć. To nie wina wychowania, bo mężczyźni z kobiecym mózgiem też tacy są, mimo że ich wychowuje się po męsku, twardo, żeby walczyli, a nie zachowywali się jak nieśmiałe dziewczynki, które muszą zawsze się ze wszystkim zgadzać i być ciche. To jest neurotyczny, nadwrażliwy mózg, który ukazuje się jako niedojrzały, ponieważ nie wytrzymuje nadmiaru bodźców i łatwiej popada w smutek, depresję lub niską pewność siebie.
  5. Także to kobiety zdecydowanie rzadziej wykazują się inicjatywą, rzadziej się opiekują mężczyzną, rzadziej go utrzymują, rzadziej za niego będą płacić, rzadziej będą pomysłowe i rzadziej biorą odpowiedzialność za efekty danej pracy (np. w związku). Kobieta woli powiedzieć “wybierz jakąś restaurację”, byś Ty wziął za to odpowiedzialność i na Twój wybór mogłaby narzekać. Kobieta zachowuje się wtedy jak sąd i kierownik. Ty robisz, kobieta ocenia. Albo wyrok jest pozytywny albo negatywny.
  6. Kobiecość dzisiaj jest zawsze pokazywana jako roszczeniowość. Ty mężczyzno musisz wobec kobiety zrobić to czy tamto, być taki czy owaki, a kobieta nie musi nic, bo nie jest służącą. Kobieta może uciec, może skłamać, może zdradzić i się usprawiedliwić, może płakać, może zagrać ofiarę (kobiety w dużej części wykształcają zaburzenie histrioniczne, które predysponuje ich do bycia bardzo dobrymi kłamcami ale i dobrymi aktorami), może być bierna, może być chaotyczna, może być niespójna, może być mniej inteligentna, może być bardziej pyskata, a wręcz nawet fizycznie szkodzić mężczyźnie. To nie ten mężczyzna będzie broniony, a ośmieszony, że dał się pokonać kobiecie.
  7. To kobiety stosują manipulacje dużo częściej niż mężczyźni, ponieważ są niepewne siebie i boją się rozstań, samotności, boją się, że same sobie nie poradzą. Kobiety testują, prowokują, co ciekawe bardzo często kompletnie nieświadomie, tak jak robią to dzieci. Dla nich to naturalne zachowanie.Kobiety manipulują i są agresywne psychicznie, ponieważ nie posiadają atrybutów męskiego, dojrzałego mózgu. Opanowania emocji, stabilności, logiki, wyzbycia się egocentryzmu, czy też wielu cech intelektualnych, których nie są w stanie przeskoczyć nad mężczyzn. Kobiety walczą swoimi zasobami, które posiadają, jak wygląd, seks, powabność, delikatność, niewinność, tyle że dla kobiet z reguły nie jest ważne, czy to jest prawda. Liczy się tylko efekt, który uzyska. Podobnie mają mężczyźni z osobowością antyspołeczną, którzy są pozerami, udają kogoś kim nie są, kłamią na swój temat, zakładają maskę bardziej męskich niż są. Ale to są osobowości zaburzone, to są osobowości zakompleksione, to są osobowości które nie przynoszą chluby. Z kolei gdy kobieta stosuje takie triki to niewielu się obruszy, a prędzej machnie ręką.Mężczyźni częściej stosują przemoc fizyczną i seksualną (czynem). Kobiety psychiczną, domową, seksualną (ale bierną).
  8. Także to kobiety dużo łatwiej się obrażają, dużo częściej strzelają fochy, dużo częściej korzystają z łatki ofiary. Kobieta, która wiecznie uważa się za ofiarę nie uzna tego, że ona coś źle zrobiła, kogoś zraniła, kogoś nie uszanowała, ponieważ zawsze chce być w centrum jako pokrzywdzona.
  9. Kobiety nie umieją i nie uczy się wyrażać siebie wprost. Mężczyźni nie rozumieją kobiet, bo kobiety samych siebie nie rozumieją. Dzieci też nie rozumieją dorosłych i dorosłego życia, póki same się tymi dorosłymi nie staną. I po to jest The Red Pill, by poznać kobiecą PRAWDZIWĄ naturę! By nie musieć zasłaniać się niezrozumieniem, by się nie denerwować niepotrzebnie, by nie wymagać od kobiet tego czego nie potrafią zaoferować. Bo równości płci nie ma i nie będzie. Różnice są na każdym poziomie. Fizycznym, fizjologicznym, ale też psychicznym.I nawet jeśli są jednostki, które posiadają budowę czy to androgyniczną, czy posiadają cechy płci przeciwnej, to nie jest to norma. Oczywiście jest to utrapienie dla tych ludzi, o tym też trzeba uświadamiać, nie potępiać, ale nie jest to reguła, większość.
  10. To też kobiety są częściej tymi zazdrosnymi. W momentach zazdrości urządzają sceny, obrażają się, płaczą, lub próbują być kontrolującymi matkami i zakazują danych zachowań mężczyźnie. To kobiety stosują manipulacje, by wzbudzać zazdrość w partnerze (psych. ewolucyjna), by uwolnić siebie z zazdrości, sprawdzić zaangażowanie partnera lub zwiększyć jego zaangażowanie. Mężczyzna, który się tak zachowuje będzie poddany ostracyzmowi. Niedojrzałe, niehonorowe zachowania u mężczyzn zdusza się w zarodku. U kobiet nie, ponieważ traktuje się je łagodniej.

To też mężczyźni homoseksualni są traktowani dużo surowiej niż kobiety homoseksualne. To kobietom łatwiej jest ukryć się za płaszczem biseksualizmu. W końcu mogą zmienić zdanie i mogą zmienić swoje preferencje. Tylko kobieta może być zmienną, niezdecydowaną, niestanowczą czy uległą. Kobietom pozwala się na więcej i tych sytuacji można wymieniać tysiące. Dlaczego tak się dzieje? Bo kobiety instynktownie traktuje się jak dzieci. Same kobiety żądając takiego traktowania i przywilejów traktują same siebie jako upośledzone czy wybrakowane w stosunku do mężczyzny.

 

Sfer życia w których to kobiety nie radzą sobie bez mężczyzn jest o wiele więcej niż mężczyzn, którzy sobie nie radzą bez kobiet. A nawet jeśli są tacy mężczyźni, to kobiety nie myślą, by im pomóc, by im coś zapewnić, by ich uszczęśliwić, tylko w najlepszym przypadku są dla nich niewidoczni. Tak, to kobiety potrzebują mężczyzn, ale szanują mniej, bo tak zostało im wpojone, bo pozwolono na bycie hipergamicznymi.

Kobiety traktuje się łagodniej i zawsze od nich wymagało się mniej

To kobiety są płcią uprzywilejowaną, a nie uciemiężaną. To kobietom pozwala się na mizoandrię wobec mężczyzn i jest to norma, którą się toleruje, ponieważ tylko jedna płeć ma prawo być agresywna wobec drugiej i tylko jedna płeć dostaje współczucie za bycie ofiarą. Mężczyzna według The Blue Pill jest sprawcą całego zła i winny wszystkiemu co złe, kobieta jest chodzącym dobrem, wrażliwością i niewinnością. Cóż, to że system w kobietach programuje takie mniemanie o sobie, nie znaczy, że się to zgadza ze stanem faktycznym.

W myśl zasady: kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą. Chcesz miłość kobiety? Tą wyidealizowaną, romantyczną? Jest to równie prawdopodobne jak wygranie w totolotka. Obserwując kobiety zamężne, rozwódki i zjawiska na portalach randkowych The Red Pill zauważa, że od kobiety dostaniesz miłość warunkową, interesowną, materialistyczną, pragmatyczną i wyrachowaną. Tak też działa dorosłe dziecko. Liczy, kalkuluje i bierze to co się opłaca, odrzucając to co się nie opłaca lub przestało opłacać. Związki dla kobiet są jak biznes i albo przyniesiesz zyski, będziesz prosperować, albo upadniesz i kobieta na pewno Cię z dołka nie wyciągnie. Jesteś mężczyzną, radzisz sobie sam. Dajesz, a nie oczekujesz.

Nadal nie wierzysz? To przemyśl jeszcze raz hipergamię, spójrz jakie zainteresowanie wzbudzają mężczyźni biedni, pokrzywdzeni, niepewni siebie, brzydcy, niezaradni, chorzy i nie pomiń cech kobiecej psychiki o których mówi The Red Pill. Pojedyncze jednostki innych kobiet kierujące się naprawdę dobrym sercem nie są brane pod uwagę, ponieważ są tylko wyjątkami od reguły. Wymagania są dla kobiet, dla mężczyzn służalczość. W ten sposób system The Blue Pill odwrócił role po patriarchacie, a to po prostu walka strategii seksualnych w naszym zwierzęcym świecie. Jedna płeć ulega drugiej. Jedna płeć jest ważniejsza, niż druga. Równości nie ma.

Jak zawsze zapraszamy na fanpage na facebooku, twitterze, skłaniamy do polubień i obserwowania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *