Kobiece błędy w związkach i zamiana ról płciowych

Na wstępie od razu zaznaczę, że tekst poświęcę w dużej części radom dla kobiet, ponieważ to one sprawują mentalną władzę w związkach dzięki uprzywilejowaniu, co nie znaczy, że mężczyźni nie powinni czytać tego, by kobiety zrozumieć. Kwestią główną będzie zamiana ról płciowych i omówienie ich skutków oraz przyczyn. Jak już we wcześniejszych artykułach przekazywałem natura stworzyła nas w pewien sposób, którego nie można zaburzać. To natura wytyczyła nam role, które zapewniają nam przetrwanie, oraz szczęście.

Zamiana ról płciowych kobiet z mężczyznami

Podstawową komórką społeczną jest płeć. Mężczyzna ma inny zestaw chromosomów, kobieta ma inny. Mężczyzny mózg różni się od kobiecego, kobiecy od męskiego. Mężczyzna inaczej wygląda niż kobieta i tak dalej. Różnimy się jako płcie i nie jesteśmy równi. The Blue Pill mówi, że jesteśmy równi, The Red Pill, że jesteśmy różni, dlatego powinniśmy mieć różne role i różne prawa.

Płeć ma określone role, które wykształciły się w procesie ewolucji, dzięki czemu umieliśmy porozumieć się, by tworzyć rodzinę i by ta rodzina nie zginęła. Teraz jesteśmy pogubieni, brak nam wzorców, jesteśmy mieszańcami i nie wiemy jak się zachować. Błądzimy.

Zeszliśmy z drzew, ale instynkt pozostaje ten sam. Chcemy zdobywać, odkrywać i się rozmnażać. To kobiety dzisiaj są płcią selektywną, wybierają z kim uprawiać seks, z kim się rozmnażać, z kim się wiązać, więc mężczyźni muszą być ulegli, by nie być oskarżonymi o gwałt i mieć seks. Zamiana ról płciowych doprowadziła do tego, że kobiety kontrolują sferę związków i seksualną, ale… nie chcą brać za nią odpowiedzialności (np. uznawać, że zostają do seksu zmuszane, związków z mężczyznami którzy im nie odpowiadają, grają ofiary) – wszak zawsze winny jest mężczyzna. Czy może to dawać dobre efekty?

Natura tak to stworzyła, że kobiety były płcią słabszą, lepiej rozumiejącą się z dziećmi, aby zaopiekowały się nimi , gdy mężczyzna był na polowaniu (teraz: w pracy). Twarz kobiet jest przypominająca bardziej twarze dzieci. Podobnie psychika kobiet jest bardziej niedojrzała, dziecięca.

To wszystko ma swój cel. Celem jest przetrwanie i zmaksymalizowanie na to szans. Zamiana ról społecznych tworzy z mężczyzn dzieci, a z kobiet “pół-mężczyzn”.

Abstrakcyjnie myśląc: kobiety testują siłę mężczyzn (shit-tests – biologiczny program, nienaukowo opisany na The Red Pill) i jeśli są słabi, to tych mężczyzn niszczą, nie szanują, dokuczają. Kobiety nienawidzą słabości. Jest to ewolucyjne warunkowanie, które ma wykazać naturze, że jeśli mężczyzna da się zniszczyć przez kobietę to nie powinien przekazać genów dalej. Czyli kobiety pożerają i wypluwają słabych mężczyzn, a jak wiemy bez mężczyzn nie ma cywilizacji. Słaby, uległy mężczyzna oznacza słabe społeczeństwo.

Kobiety TESTUJĄ siłę mężczyzn w ten sposób. To jest NATURALNY IMPERATYW. Mężczyźni muszą się opierać kobiecej chęci posiadania władzy. Kobiety są nieświadome jak niszczą tym społeczeństwo ponieważ są zafrasowane sobą, są biorcami, nie myślą o biologii. Chcą TYLKO korzyści. Czyli w obecnym modelu być równe tam gdzie im wygodnie, a gdzie niewygodnie preferować model tradycyjny. Tak się nie da, ponieważ prowadzi i tak do męskiej uległości, a więc nieszczęścia obu płci.

Dzieci rodzicom też czasami chcą wejść na głowę, ale to rodzica rola by nie pozwolił dzieciom tego zrobić, ponieważ się nimi opiekuje i chroni przed robieniem głupot. Podobną rolę nadano mężczyźnie nad kobietą. Kobieta chce przesuwać granice, ponieważ jest bardziej jak dziecko, ale mężczyzna musi utrzymać porządek. Stawiać te granice. Dzisiaj kobiety wyznaczają granice i ciągle je przesuwają, ponieważ “ograniczanie” kobiet zostało uznane za gwałt na społeczeństwie. Im kobieta ma więcej władzy, tym społeczne reguły obowiązują mniej. Jest chaos, samowolka, zbiór sprzeczności.

Kobieta przez naturę jest premiowana bardziej, ponieważ może dać życie. Mężczyzna z kolei musi mieć siłę, energię do tego, by zapłodnić jak najwięcej kobiet. Instynktowna chęć mężczyzn na seks jest wbudowana w mężczyznę i nie należy jej potępiać, karcić, próbując przyrównywać do kobiet które mają instynkt macierzyński i ten modeluje ich zachowaniem, czy osobowością. Kobiety chcą potomstwa, bezpieczeństwa, bycia adorowaną i kochaną (prawo do bycia słabą jest okej), a mężczyźni chcą seksu i zapewnić to co mogą (im bardziej szanowani tym więcej – poczucie bycia silnym, inteligentnym dla kobiety jest jeszcze bardziej okej). Jednostki które odstają oczywiście mają mniejsze szanse na rozmnożenie i stałe związki, ale to natura tym steruje, nie można tego wyrównywać bo naturę nie obchodzą społeczne konwenanse. Tym co osiągamy na polu związków steruje poziom męskości w mężczyźnie i poziom kobiecości w kobiecie. Dzisiaj się to odwraca, ponieważ społeczeństwo premiuje kobiety także w męskich rolach, ale już kobiecych mężczyzn nie.

Kobieca dominacja a związki

Problem według The Red Pill ze związkami jest taki, że kobiety są hipergamiczne. Zawsze szukają jak najlepszego mężczyzny na jakie je stać. Żadne zasady nie mają znaczenia oprócz tej. Albo jesteś korzystny ,albo nie. Albo kobieta wie, że stać ją na bardziej korzystnego, albo wie że jesteś najlepszą jej opcją. Jak pojawi się korzystniejszy to kobieta gałąź zmieni czując do niego więcej uczuć niż do ciebie, mimo że 2 dni przed poznaniem go wyznawała ci miłość po grób. Taki był jej stan emocjonalny, a to stan emocjonalny kobiet odpowiada za ich zachowania.

Preferowanym zachowaniem dla obu płci jest szanowanie mężczyzn i pomoc kobietom. Czyli męska dominacja i uległość kobieca. Gdy kobieta się użala mężczyzna chce pomóc. Gdy mężczyzna się użala kobieta wcale mu nie pomoże. Gdy mężczyzna imponuje, ma wysoki status – kobieta go pożąda.

Kobiety posiadają takie cechy, że nie nadają się do rządzenia – chyba że wykonują polecenia kogoś. Wyjątki potwierdzają regułę.

Kobiety są zmienne, łatwiej ulegają wpływom, są bardziej naiwne, słabiej kontrolują emocje, kierują się bardziej miłością bliźniego. Kobiety zdecydowanie wolą mężczyzn kierowników (kobiety doskonale wiedzą jakie są kobiety kierowniczki), kobiety zdecydowanie częściej wolą być tymi, które są prowadzone niż prowadzić. Kobiety wolą czuć się luźno i bezpiecznie, niżeli wystawiać na ryzyko, nosić spodnie i podejmować ciężkie decyzje. Gonitwa przy rywalizacji sprawia, że kobiety bardzo cierpią psychicznie i fizycznie, ale społeczeństwo jest ślepe z powodu poprawności politycznej.

Kobiety wybierając zawody społeczne mówią: lubimy rozmowy, lubimy pomagać, lubimy sprzedawać, kupować, lubimy otaczać się w kręgu już zbudowanym przez kogoś innego. Lubimy tworzyć rodziny, osady, dbać o potomstwo. Nie lubimy opiekować się z kolei słabymi, biednymi mężczyznami, gdzie na naszych barkach będzie spoczywać odpowiedzialność. Widzimy mężczyzn słabych, spolegliwych, którzy oddali nam władzę jako nieużytecznych.

Feminizm (The Blue Pill) przyniósł “równość” płci. Co musiało się wydarzyć, by trwał? Zamiana ról płciowych jest tu kluczowa. Wywyższono kobiety, dano im wszelkie możliwości, by dominować, by sobie radzić, by zanikły cechy kobiece jak empatia, spolegliwość, opiekuńczość, ale nauczyły się rywalizacji, agresji, bezwzględności. Mężczyźni z kolei zostali uznani za zło konieczne obniżając im status społeczny. Sprowadzając do roli niewolnika.

Czym to skutkuje? Niechęcią płci do siebie, ponieważ żadna z nich nie jest już prawdziwa, ale potrzebujemy nadal tych prawdziwych. Kobieta jako płeć hipergamiczna pragnie wyższego męskiego statusu, aby go szanować, kochać i pożądać. Musi na mężczyznę najlepiej patrzeć z podziwem, a nie z pogardą. Słaby, nie dorasta mi do pięt, jestem lepsza, umiem więcej, mężczyzna powinien o mnie się starać i inne – rzekła dzisiejsza kobieta.

Mężczyzna z kolei musi mieć poukładany świat, mieć hierarchię i porządek, ale gdy zmienna kobieta zaczyna nim kierować, wytyczać swoje sprzeczne wymagania i zasady, to sam popada w nerwy i frustrację. Kobieta wyniszcza jego naturalną chęć dostarczania i opieki nad kobietą, ale też docenienia jego roli mężczyzny. Jeśli kobieta potrafi sama wszystko i chce rozporządzać, to mężczyzna czuje się jak niewolnik kobiety, a nie jak mężczyzna. Nie jest kochany i kobieta też go nie kocha.

Niestety problemem kobiet jest to, że wtłoczono w nie cechy męskie, lub imitujące męskość, przez co nie chcą sprawować ról do których się nadają najlepiej z powodu posiadania wrażliwszej psychiki. Chcą rządzić, ale jeśli coś idzie nie tak, to zrzucić odpowiedzialność na mężczyznę i poszukać sobie innego. Albo w ogóle się nie wiązać (coraz więcej singielek, coraz mniej kobiet chce rodzić dzieci). Tak nie zachowuje się ani lider, ani kobieta. Zamiana ról płciowych którą nazwiemy hybrydą patriarchatu zniszczyła kobiecość, a po niej niszczy męskość, która tak bardzo kobietom jest potrzebna, tak jak kobiecość mężczyznom.

1+1 = 2, tak jak prawdziwa kobiecość + prawdziwa męskość = miłość i szacunek

Z badań które czytałem kobiety coraz częściej przyznają, że męska dominacja jest tym czego pożądają, jako posłuszne i uległe czują się kobiece, zaopiekowane, wyręczone, szczęśliwe. Chcą mężczyzn lepiej zarabiających, lepiej wykształconych, wyższych, silniejszych. Im więcej dominacji, tym kobieta szczęśliwsza.

Niestety dzisiaj jest więcej kobiet które mają wykształcenie wyższe, więc patrzą na większość mężczyzn z góry. Jeszcze jakoś to wygląda jeśli chodzi o finanse, ale średnia różnica zarobków wg płci zmniejszyła się do ok 10%, co uszczęśliwia kobietę jako singla, ale już nie uszczęśliwia będąc w związku gdzie mężczyzna nie sprawuje naturalnej roli posiadając więcej i wykazując się.

Naiwne kobiety chcą w związkach zjeść ciastko i mieć ciastko

Z jednej strony kobiety instynktownie wiedzą, że w seksie dominujący mężczyzna będzie najlepszy – stosunek płciowy pokazuje naturalne role damsko-męskie (no chyba że ktoś urodził się z mózgiem innej płci, a społeczeństwo nakazało mu imitować cechy płci przeciwnej, by przetrwać).

Z drugiej kobiety chcą, by mężczyzna w życiu już się ich słuchał. Chcą mieć nad nim władzę. Chcą by robił to czego im się podoba. Czyli zdominuj w seksie, bądź mężczyzną, zamiast leżeć jak kłoda, ale w życiu bądź już na sterach swojej panci.

Czy kobiety mogą szanować mężczyznę w takiej roli? Absolutnie. Ale bardzo dużo kobiet różnymi psychicznymi manewrami stara się wprowadzić mężczyznę pod pantofel. Ukrócać jego męskie zachowania, kastrować go. Dla świętego spokoju mężczyzna odpuszcza, bo nie widzi lepszej strategii działania.

Mężczyzna na sznurku kobiety będzie jak kobieta

Sprzeczny, niestabilny i niezdecydowany (podobnie gdy matki wychowują synów, zatracą męską tożsamość). Czy ktoś sterowany humorkami jest w stanie obrać solidny, trwały kurs działań? Być wytrwałym? Cokolwiek osiągać pozytywnego? Absolutnie. Dlatego nie należy go słuchać. Kobiety jednak tego pragną. Ufaj, słuchaj, wszystko bezgranicznie, bo to męska rola mieć obowiązki.

Bądź zmienny jak kobieta, zaskakuj, raz twardy, raz czuły. Kobiecy pociąg do bad boyów (de facto psycho i socjopatów, wszystkich osobowości ANTYspołeczynch) to pęd do SIEBIE SAMYCH, SWOJEGO LUSTRA. Kobiecość jest antyspołeczna w decydowaniu.

Kobiece dominy w związkach

Myślenie przestrzenne, poczucie orientacji, przewidywanie konsekwencji to nie są cechy które posiada kobiecy mózg. Kobiety nierzadko nie umieją same poprowadzić swojego życia odpowiednio, dokonywać trafnych wyborów, są chwiejne, niepewne siebie, ale chcą rządzić mężczyzną i mówić jak powinien się zachowywać.

Kobiety traktują przez to mężczyzn jak przedmioty, które można kupować w sklepie. Wziąć do koszyka trochę cech takich, potem takich, a następnie wymieszać. I jak nie spodoba się to zmienić zdanie. Wyrzucić.

Kobietom wmówiono, że za ich “słabe” cechy (które nie są słabe i nie powinny podlegać ocenie negatywnej) odpowiedzialna nie jest natura, a mężczyzna i wychowanie. Oczywiście jest to głupota, bo tak jak chromosomu się nie da zmienić, tak mózgu nie da się zmienić (np. osoby transpłciowe rodzą się z takim) tak nie da się nauczyć odczuwania, rozumowania i bycia płcią przeciwną. Dana płeć nie zachowując się zgodnie ze swoją naturą będzie się męczyć, będzie się dusić, będzie miała kompleksy, będzie się denerwować, albo wpadnie w depresję. I to się dzieje. Z resztą podobnie jest z zniewieściałymi gejami, którym nakazuje się być męskimi (eksperyment sissy boy), gdzie nauka bycia twardym doprowadziła do samobójstwa i nienawiści do siebie.

Do czego zamiana ról płciowych może doprowadzić? Tylko do upadku. Powoli: upadku płci, upadku związków, upadku pożądania, upadku rodzin, upadku społeczeństwa. O takim upadku płci mówi The Red Pill.

Jeśli kobiety chcą mężczyzn z męskości kastrować ,z poczucia prowadzenia, posiadania ostatniego zdania, podejmowania decyzji, ponieważ kobiety nie zamierzają słuchać mężczyzn, to doprowadza to do kobiecej dominacji. Natura nie przewidziała pozytywnego rezultatu kobiecej dominacji. Chyba, że w świecie innych zwierząt, gdzie samiec jest pożerany gdy zapłodnił i swoją rolę spełnił.

My tacy być nie chcemy. My chcemy mieć dobre związki i odczuwać pożądanie jak najdłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *