Kobieta wygrywa sprzeczki, wszyscy przegrywają związki

Dzisiaj trochę o ‘betaspantofleniu’ mężczyzn przez kobiety, co prowadzi do poważnych problemów dla związków i całej instytucji rodziny. W tekście mocno będę opierał się na podstawie sprzeczek w związkach romantycznych, dzięki którym ustala się rozkład sił w związku. Kobiety dzisiaj z łatwością wygrywają walkę o psychologiczną władzę przez co przysłowiowy pantofel w związku to tendencja rosnąca. Mężczyźni (i kobiety bardziej stonowane) wiedzą, że rozmowy z kobietami obdarzonymi osobowością bardzo emocjonalną są wyczerpujące (wampir emocjonalny), pozbawiają rozumu, rozsądku, logiki, racjonalności i energii, ponieważ emocjonalna osoba skupia na sobie uwagę w różny sposób, aby przy ich pomocy uzyskać egoistyczną wygraną, zamiast doprowadzić do skutecznego dla obojga rozwiązania.

Ten sam narcystyczny mechanizm stosują dzieci, które “wchodzą na głowę”, ale rodzic jest od tego, by na to nie pozwalać. Męska rola naturalnie była taka sama dla kobiet, ale o niej zapomniano, przez co mężczyźni stali się ulegli. Początkowo w zamian za uległość kobiecie dostaje się jej dobre samopoczucie i dobre słowo, ale trwa to tylko moment bo mamy do czynienia z osobą niestabilną emocjonalnie, której pragnienia są nieskończone przez to, że operuje wahadłem emocji. Męska uległość ciągnie za sobą poważne konsekwencje dla związków i wychowywania dzieci, a więc kobiety które poczują się atakowane tym tekstem są w grupie emocjonalnie niedojrzałych. Na blogu o The Red Pill podaję tylko rozwiązania i informacje.

Na wstępie napiszę, że takie zachowania mogą też w małej części tyczyć też mężczyzn, aczkolwiek patrzymy na wpajane wzorce ogółowi społeczeństwa, dlatego ten problem powszechniejszy jest u kobiet.

Na początku związku dobrze, potem tylko gorzej

pantofel w związku

Schemat wielu związków jest prosty. Na początku sielanka, ludzie się chętnie ze sobą zgadzają, nie mogą się sobie oprzeć. Wiele z ludzi wchodzi w stan zakochania kompletnie nieświadomie. Mężczyźni mają wpojone aby wymyślać różne aktywności dla kobiety, zaimponować, pokazać ile mogą dla niej zrobić. Nie ma czegoś takiego jak granice, lub są mocno osłabione w stosunku do tego jakby mężczyzna poznawał drugiego mężczyznę. Na samym początku znajomości z kobietą mężczyzna daje wszystko z siebie, daje zaufanie, a wręcz nagradza za samo przyjście na spotkanie (czy sobie można dobrać: umalowanie się czy dobre wyperfumowanie). Jest to błąd, ponieważ zamiast rozwijać zaangażowanie, to na samym początku dajemy więcej, tak jakby drugiej stronie się to należało. Tym samym mężczyzna już na start znajomości z kobietą jest uległy. Jest to zwykle tragiczne w skutkach, ponieważ to nawyki z początku znajomości zostają zaprogramowane do jej końca. W przypadku nagłej zmiany zachowania druga strona nie będzie umiała pogodzić się z tym, że przestaliśmy być tacy jak na początku. Coś się stało, dlaczego? Żądam powrotu do tego bo jestem nieszczęśliwa! (szuka powodu, by zrobić awanturę i szuka winnego tego stanu poza sobą). Kobieta będzie chciała jeszcze bardziej przesunąć granicę i zbadać czy dostanie więcej niż na początku. Nigdy mniej.

Odsyłam do Prawa Briffaulta, co opisywałem pokrótce tutaj i jest filmik opisujący:

Czego pragną kobiety? Odwieczna zagadka rozwiązana!

Jest to związane z tym, że kobieta obdarzona jest bardziej niedojrzałym mózgiem w stosunku do męskiego. Kobieta pragnie kontroli ponieważ nie ma poczucia bezpieczeństwa w sobie, a poddany mężczyzna jej to zapewnia. Kobiety zawsze bezpieczeństwa (emocjonalnego i wcześniej finansowego, teraz różnie) szukały w mężczyznach. Kontrolę kobiety uzyskują albo biernością jako płeć (mężczyźni zabiegają o względy kobiet, którzy muszą wykazywać się inicjatywą, cechami trudniejszymi do osiągnięcia), albo przemocą psychiczną i manipulacjami, gdy mężczyzna nie chce sam z siebie dostarczać zasobów (ślub też jest oddaniem kontroli kobiecie). Jest to zakrzykiwane, ponieważ według różnych organizacji jesteśmy zupełnie równi, niczym się nie różnimy i nie powinniśmy w ogóle o tym dyskutować, ponieważ uważa się, że to w większości obraza kobiet. Mylą się. To jest obraza jakiejkolwiek logiki społecznej i sprowadzenie mężczyzn do ról niewolników kobiety, przez co związki stały się kalkulacją zysków samych kobiet, a mężczyźni patrząc na efekty nieudolnie próbują się dostosować.

Do czego doprowadza specjalne traktowanie mniejszości widać w przeróżnych sytuacjach, nie tylko wśród kobiet, ale też homoseksualistów czy czarnych, którzy na najmniejszą zniewagę (nawet rozsądną, konstruktywną) reagują zgłaszaniem np. rasizmu (zwróciłeś mi uwagę na brak kultury bo jesteś rasistą, nienawidzisz mnie!), czy jak w przypadku kobiet tutaj niekoniecznie mizoginizmu ponieważ nie jest to karane, a bardziej gdy kobiety nie tolerują odmów, odrzucenia, krytyki, sięgają po swoje asy w rękawie: zgrywania ofiary, płaczu, zgłoszenia molestowania, gwałtu, rozsiewania plotek oczerniających zwracającego uwagę, czy prowokowaniu awantur.

Kobiety zawsze były lepsze w stosowaniu manipulacji i to kobiety są sprawczyniami większości przemocy psychicznej, ponieważ jest to ich sposób radzenia sobie z brakiem innych walorów którzy mają przeciętnie mężczyźni. Czyli statystycznie większa pewność siebie, mniejsza wrażliwość, większa sprawność fizyczna i umiejętność zarabiania większych pieniędzy bez pomocy państwa. Próbujemy być bardzo moralni, niezwierzęcy i traktować siebie jako chodzące dobro, ale każdy chcąc przetrwać musi używać swoich własnych strategii i taktyk, aby nie zginąć. Kobiety aby nie zginąć czarują (plus dostały przywileje na podstawie czarowania, że są ofiarami), ale tak czarują powolutku, powolutku, że rola mężczyzny i sam męski wzorzec spadł na dalszy plan, albo został uznany za szkodliwy i zastępstwa odpowiedniego dla niego brak! Stary macho mężczyzna został zdegradowany do roli toksycznego, w następstwie chłopców wychowuje się na uległych (zniewieściałych) co jeszcze jest bardziej szkodliwe. Tylko lesbijki się cieszą w takiej sytuacji.

Uległość męska odbija się na związkach, co z resztą widać po statystykach. Jest gorzej niż było jeśli chodzi o zawieranie małżeństw, jest coraz więcej rozwodów, jest też coraz gorzej, jeśli chodzi o rozwiązłość seksualną kobiet (co prowadzi do poważnych komplikacji w psychice kobiet), jest coraz gorzej, jeśli chodzi o jeśli chodzi o pożądanie kobiet w związkach ponieważ tłamszą psychicznie mężczyznę tak, że oboje mają siebie dość i nie traktują już płciowo, a co najwyżej jak lokatorów. Stąd się biorą zdrady między innymi. Kobieta szuka wyższego statusu niż ma, mężczyzna szuka tego, by został uznany jako ten z wysokim statusem.

Jest lepiej teraz jedynie ze ściganiem męskich drani (których i tak wiele kobiet pożąda i pożądać będzie z uwagi na coraz większy deficyt różnic międzypłciowych…).

Hipergamia kobiet nie toleruje męskiej uległości

pantofel w związku

Kobiety wywyższone, uprzywilejowane, mogące do bólu korzystać ze swoich odwiecznych zalet, ale też zalet sztucznie nadanych, nie będą pragnęły mężczyzn którzy stoją szczebel niżej w drabinie społecznej, a ta drabinka jest aktualnie dla większości mężczyzn zawieszona głęboko, zanim wyjdą ponad powierzchnię. W naszym systemie kulturowym mężczyznom nadaje się niski status, co już samo w sobie prowadzić musi do nieszczęść, a co dopiero w małych niuansach związków, zdrad, seksu czy rozwodów.

Mężczyznom nadaje się obowiązki, mówi co i ile powinni robić, za to kobietom się pomaga i zrzuca odpowiedzialność. Więcej mogą, niż mogły kiedyś. Jest to krótkowzrocznie dobre, ponieważ rodzinny matriarchat, kiedy decydujący głos ma kobieta, to jest to odwrócenie kobiecej biologii, która będzie w takiej sytuacji prędzej czy później nieszczęśliwa. Natura nie lubi łamania reguł, co też widać po mężczyznach. Coraz więcej depresji, samobójstw, alkoholizmu.

Dla potwierdzenia można przytoczyć prostą statystykę rozwodów kobiet która jest największa gdy kobieta ma wyższe wykształcenie od mężczyzny i lepiej zarabia od niego. O tym i o seksualnej oziębłości kobiet, które dominują w związkach napiszę za jakiś czas.

Kobieta ma zawsze rację, a jeśli nie ma patrz punkt pierwszy

pantofel w związku bo kobieta chwali się negatywnymi cechami
Jest się czym chwalić!

Tego uczą już w szkołach, gdzie dziewczynki, mimo że nadal wolą być podporządkowane z góry narzuconym normom (kobiety w Islamie bronią Islam, kobiety w Europie zgodnie z modą pragną być dominujące), to mężczyźni spragnieni seksualnie aby mieć seks, czy jakiekolwiek oparcie (bo od mężczyzn nie mogą już ich dostać, męskie relacje osłabiły się, toż to homoseksualizm! uczucia! zło!) ulegają kobietom. Starają się o kobiety. Powstaje bardzo dużo muzyki na temat cześć kobiet, powstają filmy w których to kobiety są zdobywane, adorowane, kochane, wspierane, pożądane. W porno kobieta też jest w centrum planu. Kobiety na billboardach? Gdzie się nie spojrzy tam z lodówki wychodzi kobieta, aczkolwiek jej negatywne cechy tłumaczy się “uroczymi” lub “słodkimi”, a następnie patrzymy ile jest trwałych związków, a ile związkowych tragedii i jedyne co społeczeństwo nam narzuca to WINA MĘŻCZYZN!

To wszystko programuje w samych kobietach większy narcyzm. Czują się tą płcią pożądaną, tą dla której można zrobić wiele i mogą tego żądać. Które są bezkarne w przypadkach pobić (mężczyzn), kłamstw, nie ma czegoś takiego praktycznie jak kobieca pedofilia, bo przecież łączy się to z aktywnością seksualną, a przecież kobiety zawsze są bierne, czy wobec przemocy psychicznej kobiet (kobiety kobietom częściej zachodzą za skórę). Kobiety lepiej sobie radzą z rozstaniami, mają łatwiejszy dostęp do seksu, związków, więc nie ma innego wyjścia niż królowanie kobiet na polu relacji.

Mężczyznom przekazuje to podobnie podświadomą chęć idealizowania kobiety, nie zwracanie na jej wady, a przy feministycznej propagandzie traktowania na równi nawet wtedy gdy tak nie jest, co widać w telewizjach, gdzie jeden redaktor został zaorany przez Korwina-Mikke:

– uważam, że moje żony były równie inteligentne jak ja, a nawet bardziej niż ja
– i dlatego jest pan już dwukrotnym rozwodnikiem… odpowiedział Korwin

I był. Niestety dalej brnął w to, że nie o to chodzi. Głupio się przyznać na wizji, że kobiety nawet jeśli nie przyznają, to pragną by mężczyzna był wyższy, inteligentniejszy, silniejszy, bardziej zaradny… można wymieniać.

Łatwo na logikę pomyśleć, że jeśli kobieta jest równa tam gdzie nie jest, to została wywyższona i jeśli dodać do tego kobiece atuty dzięki którym zawsze górowały jak przemoc psychiczna i wykorzystywanie seksualności to kobiety zostały podwójnie wywyższone. Zatem krótka piłka, co się dzieje z mężczyznami? Jacy musieli się stać? Doszli do progu!

Nie chodzi mi tutaj o to, żeby kobiety równać z ziemią, to byłaby głupota i bezmyślność. To jest też nieosiągalne, ponieważ wzorce ludzkie są bardzo trudne do zmiany kiedy ich osobowość już jest dojrzała, a nawet jeśli jednostki się wybiją ze schematów, to zostaną zjedzone przez większość.

Zatem w czym rzecz? Pomyślimy jak można i jak trzeba reagować w kłótniach z kobietami w związku. Odpowiednie rozmowy i mowa ciała pokazująca która strona jest dominującą w relacji, a to niuanse które wpływają na sukcesy w związkach.

Zaprezentowanym zachowaniom zabezpieczymy się w razie prowokacji, gdy nasza spokojna jak dotąd kobieta sięgnie po swoje sztuczki i zaprezentuje twarde dowody w sądzie (czy otoczeniu, gdy nie macie formalizacji) na naszą winę, mimo że przez 90% związku mężczyzna był stroną spokojną i niestety – uległą.

Czy da się zaradzić w każdej kłótni z kobietą?

pantofel w związku

W stu procentach się nie da, ponieważ wiele czynników jest niezależnych od nas samych. Są inni ludzie, którzy wywierają wpływ, są choroby, które sterują naszymi zachowaniami, ale też można trafić na typową kobiecą socjopatkę, która uknuje intrygę z doskonałą precyzją i choćbyś był wyszkolony na 100% to ona będzie krok w przód.

Do sedna chłopie, do sedna!

Najważniejsze co wyniosłem z dyskusji z kobietami jest to, że za kłótnią z kobietą o daną sprawę, wcale nie musi być to kłótnia o tą sprawę, tylko o coś innego i to musisz umieć wyłapać, by poprawnie rozwiązać konflikt. Mówi jedno, myśli drugie…

Przykład. Kobieta czepia się, bo się jej nudzi.

Czepia się tak naprawdę, bo ma zły humor, bo odczuwa pustkę, napięcie, złość, więc chce to jakoś wyładować (normalnie kobiety “wygadują się”), ale tym razem czepi się byle czego – najczęściej tego co wie, że może zaboleć, gdy zna czuły punkt. Jeśli kobieta mężczyzny nie szanuje, ponieważ odsłonił swoje słabe punkty, sądząc że kobieta to dozgonny przyjaciel, który tylko wspiera w słabościach i nigdy nie myśli o sobie, to powoli będzie ten związek im się rozpadał. Przyjaźni nie należy oczekiwać, ponieważ przyjaźń nie jest romantyczna. Gdyby była to kobiety opiekowałyby się mężczyznami, utrzymywały, chroniły, płaciły, byłyby zaradne i nigdy się nie czepiały, a mężczyźni wiązaliby się z 50 lat starszymi kobietami.

Kobieta docenia tylko pracę nad męskimi słabościami, a nie posiadanie ich. Posiadanie wad i słabości będzie wykorzystywała by poprawiać sobie humor w razie gdy wpadnie w dołek emocjonalny, a to się dzieje u każdej kobiety. Kobieta jest jak taka sinusoida. Raz ciepła, raz potwornie zimna. Wulkan i lodowiec. Kontroli nad tymi stanami kobieta nie ma, zatem to mężczyzna powinien nauczyć się odpowiednio na nie reagować.

Kobieta może zazdrościć że masz lepszy humor i Ci go znieść, byś też miał zły jak ona.
Kobieta poczuła się skrzywdzona, niepewnie, więc chce byś też tak się poczuł (narcystyczna mściwość).

Może się czepiać o to że nie zapamiętałeś daty jej urodzin, a może to być głębszy problem, że nie widzi, by była w ogóle ważna dla Ciebie, tylko zajmujesz się czymś innym. To tylko przykład, by pokazać, że zapamiętanie tej daty wcale nie rozwiąże problemu.

Gaslighting, czyli jedna z form przemocy psychicznej

W tym najgorszym przypadku kobieta (toksyczna) czepia się, ponieważ chce sprowokować winę i złe samopoczucie w swojej ofierze. Można w tym wypadku poczytać:

Nie daj zrobić z siebie wariata! GASLIGHTING

Od czego powinniśmy zacząć w kłótniach z kobietą

Kobietą rządzą emocje ,tak jak dzieckiem (przesuwanie granic czy to rodzica czy nauczyciela), więc jeśli będziesz chciał pokazać jej, że warto pomyśleć logicznie to:

  • będzie mówiła, że jej nie rozumiesz
  • będzie mówiła, że nie o to chodzi
  • będzie się obrażać
  • będzie mówiła, że “znowu wiesz lepiej”, “czujesz się lepszy”

Jest tona takich tekstów, w których wierząc w nie poczujesz się winnym i ulegniesz, mimo, że to jest tylko test na to czy jesteś inteligentny, silny i masz wysoką samoocenę.

Jeśli kobieta ma cel, by sprowokować, to będzie negowała każde Twoje racjonalne wyjaśnienie. Po kobiecej twarzy nie poznasz, że udaje. Będzie idealnie grała rolę którą sobie wcześniej zaplanuje. Z tym nie wygrasz. Wygrasz tylko wtedy, gdy będziesz podążał za wcześniej ustalonymi Twoimi zasadami i wartościami nie dając się zepchnąć do roli podporządkowanego niestabilnej kobiecie.

Im więcej będziesz tłumaczył, a mniej granic postawisz, tym gorsze kobiece zachowanie uzyskasz. Im więcej słów mężczyzna powie, tym więcej z nich będzie wykorzystanych przeciw niemu. Kobietę należy wyciszyć emocjonalnie w dyskusjach, ale o tym zaraz.

Ja np. pisząc takie teksty daje duże pole do popisu komuś kto chciałby się czepić jak rzep do psiego ogona 😉 ale ja jestem świadomy tych mechanizmów, więc każdy powinien być.

Największe męskie błędy z kobietami

pantofel w związku uznaje kobiecą dominę

Mężczyźni mają wpojoną uległość wobec kobiet. Mów, że jest piękna, nieskazitelna, że ma super charakter. Im więcej komplementów powiesz, tym lepiej (skrytykujesz to koniec z szansą na seks)… ale podświadomość kobiety odbierze Cię jako słabego, uległego (mimo że miłego, co powtarzają często, że tacy są najlepsi), który musi zapłacić czymś za tolerowanie przez tą drugą, wywyższoną stronę. Jest to wielki błąd, ponieważ te granice przesuwa się tak, że mężczyzna traktowany będzie przedmiotowo. Kobieta będzie zwiększała oczekiwania im bardziej mężczyzna będzie “miły” (uległy), co stanowi o braku jej szacunku, a więc wypalania jej miłości i pożądania.

Mężczyzna ma kobiecie zapewnić i nie ma dyskusji. Ma coś powiedzieć i nie ma dyskusji. Ma zachować się w taki sposób jaki kobiecie w danej sytuacji odpowiada, mimo że nie zawsze jest to spójne. 8 razy kobieta chciała by nie robić jej prezentów, wszystko było w porządku, ale w pewnym momencie zaświtała jej myśl, że teraz mężczyzna powinien to zrobić. Kobieta więc dopytuje czy coś zaplanował by jej dać. Mężczyzna zgodnie z poprzednimi zaleceniami (czyli szanuje jej potrzeby, plus) odpowiada krótko “nie”. Co się dzieje w kobiecym umyśle? Zawsze słuchał, teraz nie, nie kocha mnie, zdradza mnie, powinien przecież coś dla mnie robić, choć raz na jakiś czas. Czy on o mnie dba? Kobieta doskonale zdaje sobie sprawę, że nie chciała tych prezentów, ale tym razem był wyjątek! I co z tego wyniknie? Nic dobrego ani wtedy kiedy mężczyzna ten prezent da (uległy, zmienny) ani gdy nie da (kobieta szuka powodu do kłótni i poczucia się ofiarą).

Podkreślam! Nie każda kobieta tak robi i nie zawsze, ale takie tendencje były, są i będą coraz częściej z powodu wywyższenia kobiet, nieograniczaniu ich wad i męskiej uległości wobec ich, co je wewnętrznie frustruje. Nie ma kto nimi potrząsnąć.

Najczęściej takie sytuacje zdarzają się w okolicach kiedy kobieta ma okres, a jej potrzeby wzrastają, kompletnie wypaczając wszelkie zasady które ustaliła wcześniej. Wszystko na opak.

Nie bój się stracić kobiety, bo ją stracisz

pantofel w związku naiwny

Mężczyzna racjonalizuje sobie niestawianie granic usprawiedliwiając, że “niech moja kobieta ma, nic mi się nie stanie”, “chce mieć seks to muszę słuchać”, “nie mogę jej ranić”, “będę stawiał granice to mnie zostawi”, “mamy dzieci więc nie mogę jej rozjuszać, po co komu problemy”.

To zaczyna wyglądać tak, jakby dziecko sterowało rodzicem. I to jest błąd, bo wzmacnia się tym samym negatywne zachowania kobiety, zamiast je skrócić.

Taki mężczyzna nie chce ustalać granic, bo boi się, że coś straci. Kobietę, miłość, seks, pieniądze, komplementy, dziecko, opinię. Ale to czym się posiłkują PUA mówi na początku: by zdobyć kobietę, należy nie bać się jej stracić.

I to jest klucz do każdej kłótni, dyskusji, sprzeczki, czy rozwodu. Nie bać się i działać zgodnie z własnym interesem zachowując wszelkie zasady, które uważamy że posiadaliśmy. Bo niestety taki miałki mężczyzna dla pięknej kobiety swoje zasady porzuca w kąt. To ona zaczyna sterować i mamy kolejnego pantofelka do kolekcji, który na 100% szczęśliwy w związku nie będzie, będzie zdradzany, lub jego związek się zakończy szybciej niż gdyby potrafił się zachować na przekór romantycznym bajkom. Kobieca hipergamia i chęć poczucia dominacji (męskości) odstawi pantofelka w kąt, lub będzie mu wydzielać seks jak psu się wydziela michę.

Kobieta musi respektować mężczyznę, by go słuchała, a dzisiaj kobiety są uczone, że na pierwszym miejscu mają respektować siebie. I okej, nie ma w tym nic złego ,dopóki taka kobieta nie wchodzi w związek i która nie postawi siebie na pierwszym miejscu. Będzie się to wiązać z oczekiwaniem specjalnego traktowania, czym poniża mężczyznę psychicznie. Niektórzy to lubią, ale jeśli przychodzi do wychowywania dzieci, nie jest tak kolorowo.

Mężczyzna uległy to bardzo destrukcyjnie wychowane dzieci

O tym kiedy indziej w osobnym tekście, ponieważ już ten jest najdłuższy z moich pisanych. Napiszę tylko, że mężczyzna uległy może być bardziej destruktywny niż brak ojca w rodzinie, a to jak wykazują badania wykształca w dzieciach poważne problemy z osobowością, trafianiem do więzień, poprawczaków, te dzieci mają problemy emocjonalne, nierozwiązane konflikty wewnętrzne, adhd, depresję, próby samobójcze, zdradzają, patologicznie kłamią. Jeszcze gorzej jest w przypadku gdy kobieta traktuje mężczyznę-ojca jak przedmiot, gdy kobieta zarządza pieniędzmi swojego mężczyzny, albo traktuje go jako obiekt do wyżywania się emocjonalnego na nim. W takich domach córki są rozpieszczane, a mężczyźni używani. Ani jedna ani druga płeć nie wykształca dobrych wzorców.

Sposoby rozwiązywania konfliktów z kobietami krótko i długoterminowe

Przede wszystkim, aby kobieta chciała być uległa musi ufać mężczyźnie i szanować mężczyznę. Zwykle kobiety łatwiej ufają mężczyznom zaradnym, który w mig rozwiązują wszystkie napotkane przeszkody (ale nie te które kobieta sama tworzy!). Jeśli mężczyzna kobiecie imponuje, uzyskuje wysoki status, to może być mu bardziej uległa. Jak wiadomo, hipergamia. Kobieta ta musi też pochodzić z domu w którym ojciec nie był pantoflem, ponieważ ten sam wzorzec będzie chciała przenieść na swojego mężczyznę, tym samym kastrując go z jaj.

Następnie nie rozmawiać z kobietą w emocjach, kiedy jest drażliwa, płaczliwa, czy wybuchowa, dlatego że żadna logika wtedy do niej nie dociera. Jest przebodźcowana. Kobietę należy w kłótni uspokoić, czyli w zależności od powagi sytuacji:

  • przytulić (jak dziecko), przyciągając do piersi. To podświadomie pokazuje że kobieta ma akceptację i wsparcie (nigdy jednak nie żądaj od kobiety tego samego, bo bycie mentalnym dzieckiem tylko kobietom jest dozwolone, a mężczyźnie obniża status) – nie przytulaj się DO niej, tylko przytulaj JĄ
  • poczekać aż się wygada (powiedz mi co czujesz i dlaczego), wykrzyczy (przeczekaj, bo może mówić co jej ślina na język przyniesie)
  • PROSTOWAĆ temat, ponieważ będzie skakała wokół różnych, wypominać coś sprzed setek dni, aby tylko dyskusję wygrać – a ma wygrać sedno sprawy, więc TY MASZ KONTROLOWAĆ SYTUACJĘ I PORZĄDEK

Bądź spokojny, poczekaj cierpliwie, kieruj dyskusją, nie wtrącaj żadnych słów, aż emocje z niej opadną i włączy się u niej bardziej logiczna część mózgu. Mężczyzna wygrywa gdy jest opanowany, nigdy nadwrażliwy. To kobiety gdy są bardzo emocjonalne wygrywają. To są dwie różne płciowe strategie, które się wzajemnie zwalczają. Dlatego emocjonalni mężczyźni nie mają wysokich wyników z kobietami, ponieważ pożerają się wzajemnie z kobietą emocjami, a dzięki kobiecym przywilejom, łatwości w uzyskaniu wsparcia, seksu czy zmiany związku, to mężczyzna osiąga niższą samoocenę i zawsze przegrywa.

Nie ma żadnego sensu być reaktywnym i ripostować każdego zachowania kobiety, ponieważ tylko zaogni się konflikt, a kobieta i tak nie przyzna racji. Kobiety są pragmatyczną płcią. Trzeba im wykazać korzyść danego zachowania, ale korzyść nie tylko ogólną, ale też taką, aby zaspokoić jej emocje. W większości przypadków jednak kobieta nie chce rad, bo poczuje się głupsza (niedojrzałość emocjonalna), dlatego wielu mężczyzn doskonale się zachowuje mówiąc, że jeśli kobieta nie chce rozwiązać sytuacji, a tylko się wyżalić to powinna robić to z kimś innym. Mężczyzna wysłuchujący żali jest takim śmietnikiem na negatywne emocje.

Emocjonalny mężczyzna zawsze będzie odebrany jako agresor, napastniki, albo obiekt szydzenia. Spokój w kłótniach z kobietą sytuacjach jest najważniejszy. W innych już nie, ponieważ mężczyzna będzie nudny. Spokój jest dobry tylko do stłumienia kobiety, ale nie do jej rozbudzenia. Kobieta potrzebuje obu tych sfer. Nie jest to trudne gdy się wie kiedy i jak zareagować.

pantofel w związku boi się kobiety

Kobieta emocjonalna tłamsi swoimi emocjami przeciwnika, którym jest jej mężczyzna (któremu poniekąd wyznaje miłość, wsparcie i szacunek, co powoduje uzależnienie emocjonalne). Taka kobieta chce by mężczyzna z którym się kłóci poczuł się gorzej, chce pokazać, że nie ma racji, że jest gorszy, chce go zaszczuć nadreaktywnością. Kobieta nie poniesie konsekwencji przemocy psychicznej, ponieważ pozwala się kobietom na posiadanie emocji i okazywanie ich, a udawanie kobiety kochającej, wspierającej i szanującej pozwoli na uniknięcie przykrych konsekwencji. Za aktywowanie kobiecych emocji wini się mężczyzn (źle się czuje? wina faceta!), więc kobiety nie poczuwają się do odpowiedzialności za nie. W drugą stronę to nie działa, bo mężczyzna który wini innych o swoje zachowania, emocje będzie uznany za niedojrzałego lub osobowość antyspołeczną, toksyczną.

Przemoc psychiczna kobiet jest tolerowana. Mężczyzna gdy używa takiej formy przemocy, jest poddawany ostracyzmowi. Najlepiej jakby w ogóle nie reagował, gdy nie ma potrzeby. Mamy plagę mężczyzn którzy są jak tykająca bomba zegarowa, ponieważ ze wszystkim muszą radzić sobie sami, a rola kobiet ogranicza się w większości do wymagań jacy powinni być, a jacy nie być i ilu słabości nie wywlekać. To nie wina tylko samych kobiet, tylko wolności seksualnej. Opisywałem to w temacie hipergamii.

Zdecydowanie lepsze wyjście to spokój niż być agresorem, który nie panując nad sobą zaczyna wchodzić w grę kobiety, w którego równanie z góry zawsze zamierzone jest przegrana. W związkach kobiety są pod ochroną, stąd są agresywniejsze niż kiedyś. Odwrócono tendencje na tyle ile były możliwości, co może doprowadzać do męskiej frustracji w dyskusjach z kobietą, co stanowi pole do zdominowania mężczyzny przez kobietę w związku i tym samym stworzeniem betapantoflarza.

Warto też nie nagradzać kobiety, kiedy jest wściekła, w zamiarze by ją uspokoić, ponieważ uzależni się od tego i będzie się specjalnie czepiała czekając na nagrodę. Sam ją tego nauczysz. Żadne przepraszanie, ubłagiwanie jej, danie prezentu, nie pozwoli kobiecie na nic innego, niż stosowanie takiej taktyki, aby wyżyłować swoją ofiarę jak najbardziej, ale nie zmieniając swojego zachowania tylko je potęgując. I tak, Ty mężczyzno będziesz tego winny, ponieważ nie postawiłeś granic. To tak nie działa, że “będę posłuszny kobiecie to będzie dobrze”. Będzie gorzej.

Nie daj się wrobić w to, że jesteś draniem i nie ufaj bezgranicznie kiedy kobieta się żali

Męskich drani wcale nie ma tak dużo, ale kobiety i tak do nich podświadomie lgną. Dlaczego? Tylko dlatego, że dranie wyzwalają emocje, a kobiety od emocji się uzależniają.

Kobiety nie chcą uznawać siebie za agresorki, wpaja się im, że są wiecznymi ofiarami (patriarchat stworzył mężczyzna, ograniczał kobiety), to nawet w przypadku gdy kobieta prowokuje, żali się, krytykuje, kłamie, zdradza, wzbudza zazdrość czy poczucie winy – tych technik manipulacji ma sporo, to mężczyzna jakkolwiek reagując będzie uznany za drania (winnego), a kobieta będzie miała okazję do poczucia skrzywdzenia. Efekt ten jest z góry zamierzony. Kobieta mówi: sprowokuję, zagram ofiarę, a czy mężczyzna da się sprowokować (agresor), czy nie da (oschły, nie kocha, niezaangażowany), to i tak wyjdzie na moje. Jest dla niej tym winnym, a on aby uniknąć kolejnych spięć przystaje na jej ramę, dzięki czemu staje się uległym. Nie można się bać łatki drania, ponieważ dzisiaj kobieta z łatwością ukaże się jako pokrzywdzona, czy tak jest czy tak nie jest i będzie to robić między innymi po to, by zdobyć emocje, władzę emocjonalną nad mężczyzną, by wykonywał tylko to czego ona pragnie.

Gdy kobieta nie ma emocji to ich szuka. Kobieta nienawidzi nudy, mimo że pragnie stabilizacji (to się wzajemnie wyklucza, taka jest nielogiczna, zmienna psychika kobiet). Dlatego też próbują u stabilnego mężczyzny sprowokować niestabilną, spontaniczną reakcję, a u niestabilnego drania – próbują go uczłowieczyć, robiąc z niego czułego człowieka.

Sprowokowany mężczyzna to emocje, które kobiety lubią, ale problem polega na tym, że im mężczyzna bardziej podatny na prowokacje, tym kobieta stosuje silniejsze. W końcu mężczyzna nie wytrzymuje i sam zaczyna być agresywny, pokrzywdzony, popada w alkoholizm, wyładowuje się, albo zamyka w sobie. Nigdy nie powoduje to dobrych efektów. Chcesz być z kobietą? Będą emocje. Jeśli emocje będą silniejsze niż Ty – przegrałeś.

Dlatego aby z kobietami wychodziło należy mieć bardzo odporną psychikę. Kobiety słabych mężczyzn tylko niszczą (w najlepszym przypadku ignorują, ponieważ są dla kobiet nieprzydatni). Społeczeństwo nie widzi w tym nic złego, ponieważ bycie słabą dozwolone jest tylko kobiecie.

Mechanizm manipulowania emocjami, testowania swojego mężczyzny to mechanizm który u kobiet nigdy się nie kończy, ponieważ tylko taki wskaźnik pozwala kobiecie ocenić czy ma do czynienia z genami dobrymi czy nie, a natura nakazuje się nam rozmnażać i to jest dla niej najważniejsze. Nie nasze “uczucia”.

Kobiece testy bolą słabego mężczyznę, co jest potwierdzeniem dla niej, by się nie angażować wobec niego, ponieważ nie da odpowiednich emocji i zasobów. Każdy zapłakany, proszący o powrót po rozstaniu z kobietą mężczyzna to dla niej mężczyzna stracony, ponieważ wykazał się cechami genetycznie słabymi, uległymi. Jak w kłótniach, tak w łóżku, tak przy rozstaniu z inicjatywy kobiety. Nigdy nie można ulegać, a co nam wszystkim mężczyznom się nakazuje, jakby to miał być przepis na sukces. Błędne, jak praktycznie wszystko co wpojono nam na temat związków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *