O mnie

Od czego by tu zacząć? Jestem obserwatorem, analitykiem i empatykiem jeśli chodzi o ludzkie sprawy, o naturę człowieka, o jego instynkty, ego i potrzeby. Kimś kto łączy sferę logiczną ze sferą emocjonalną życia i próbuje je połączyć. Próbuje nie walczyć w obu światach, nie mówić że oba światy są całkowicie różne, ale spróbować współpracować między tymi półkulami. Dlaczego? Aby polepszyć relacje z obiema płciami, ale także co niektórych dziwiło – usprawnić wychowywanie dzieci. Aby nie zaniedbywać ich rozwoju emocjonalno-intektualnego i nie popełniać błędów z zaniechania. Piszę też, aby zrozumieć sens wielu ideologii, ale też aby podważać najbardziej rozpowszechniane truizmy jako cele życiowe.

Ludzie którzy ze mną rozmawiali o swoich problemach twierdzili, że pomogłem im lepiej niż niejeden psycholog, czy inne instytucje oferujące wsparcie, czy zrozumienie danych aspektów istnienia ludzkiego.

W skrócie: chciałbym oferować jak najbardziej obiektywne prawdy, świadomość, wolność, aby ludzie nie czuli się źle w tym świecie i nie obwiniali za wszystko co się stało w ich życiu. Bo stało się w dużej mierze dzięki systemowi.

Aby nie być hipokrytą zacznę od wstępu, który nie będzie o mnie, ale wyjaśni dlaczego postanowiłem zacząć taką formę działalności, która mam nadzieje będzie w jakimś sensie pomagała.

Każdy człowiek ma jakieś predyspozycje, talenty, zalety, ale też wady. Nie każdy nadaje się do wszystkiego, nie każdy będzie potrafił wszystko. Geny w życiu człowieka odgrywają dużą rolę, a wiele naszych doświadczeń można wyjaśnić determinizmem. Nie wierzmy kołczom, którzy co prawda chcą nas pozytywnie nastawiać, ale oferują kłamstwo. I tym się zacząłem zajmować brzydząc się fałszem, obłudą, oraz gonitwą za sprawami powierzchownymi co w efekcie prowadzi do cierpienia. Nie każdy człowiek swoje talenty odkryje, ale mi było to dane, dlatego zacząłem to rozwijać. Dla swojego szczęścia (chcę być potrzebny choć małej grupie ludzi) i szczęścia innych (dzięki temu, że sam coś robię), którzy poszukują rozwikłania wielu zagadek życia (brzmi górnolotnie, ale faktycznie czasami nie rozumiemy co kieruje ludźmi, czy nawet nami samymi, mimo że długi czas jesteśmy przeświadczeni że mamy kontrolę nad tym).

Nie będę nigdzie tutaj mówił, że jestem idealny, nie będę mówił, że cała moja wiedza jest stosowana w każdej sytuacji w praktyce, bo tak nie jest. Jedni ludzie dają tylko przepisy, drudzy potrafią je wcielić w życie. Do lekarzy chodzimy, by nas leczyli, ale nikt im nie powie, że przecież oni nie przeżyli raka, więc jak mogą leczyć raka nie mając z tym doświadczenia? Działa tu doskonale zasada autorytetu, ale autorytetu narzuconego z góry. Ufasz nie sprawdzając, a możesz nie ufać, podchodzić sceptycznie i poszukać innego odbioru rzeczywistości.

Zajęty człowiek nie miałby czasu na pisanie, bo żyłby z dala od tego wszystkiego. Ten kto ma więcej czasu będzie poszerzał wiedzę na tematy społeczne, ideologiczne, to jest moja raczkująca jeszcze myślę pasja. Zbieram dane, analizuję, formatuję, robię research dla Was, a Wy macie podane informacje na tacy, dzięki czemu przepływ danych jest szybki.

W sieci jestem tak naprawdę od 13 roku życia, kto zgadnie mój wiek temu chwała. Zajmowałem się wieloma sprawami, w tym IT, sprzętem (testowałem go dla firm), motoryzacją, pisaniem recenzji, ale w końcu zacząłem pomagać ludziom jeśli chodzi o emocje, zrozumienie własnych związków, a nawet radzeniem co do podrywu, kiedy jeszcze nie istniało coś takiego jak PUA. Ludzie wielokrotnie podkreślali, że powinienem zacząć o tym pisać w jednym miejscu, że widzę więcej w zachowaniach ludzkich, umiem zdecydowanie łatwiej dokopywać się do przyczyn danych zachowań, rozpracowywać coś takiego jak “babskie gierki” (ignorance is bliss), mam dość lekkie pióro – w końcu pomyślałem, że a nuż mają rację i do czegoś moja wiedza się przyda.

Tak więc jestem tutaj, Wy jesteście ze mną. Mam nadzieje że obędzie się bez niepotrzebnych konfliktów, ponieważ nie jest to moim celem, mimo że pisząc negatywnie o jakichś zachowaniach ludzkich wiele ludzi reaguje emocjonalnie i jest to zrozumiałe, ale po pewnym czasie, kiedy zaufamy sobie mam nadzieję, że będziemy wyciągać tylko konstruktywne wnioski. Rozumiejąc te mechanizmy jestem trochę idealistyczno-naiwny, że będzie łatwo, ale kto powiedział że ma być?

Jeśli jeszcze chodzi o mnie. Mam na koncie sporo relacji z kobietami, raczej introwertyk, który przechodził sporo przemian w życiu, szukał swojej osobowości, chciał by wszystko było określone i nazwane, szukał korzystnych rozwiązań, dzięki czemu byłem w stanie przeanalizować w jakich momentach było między mną lepiej, kiedy się lepiej czułem, kiedy kobieta była bardziej zadowolona, w jakich gorzej oraz co się działo przy rozstaniach i jakie prawdziwe były ich powody. Sporo też wyniosłem z przeróżnych relacji z mężczyznami – jeśli chodzi o zasady. Blog nie będzie snuł koncepcji mówienia co ludzie chcą usłyszeć typu “bądź dżentelmenę, szanuj, bij się w pierś”, który ma zamiar trafiać w emocje nieświadomych ludzi. Te fanpage czy blogi są ukierunkowane na trafianie w prymitywne potrzeby, dzięki czemu zdobywają duże rozgłosy. Nie moja brocha, że ktoś lubi mamić ludzi, dla uzyskiwania własnych korzyści, bo robi to całkowicie legalnie. Ja się tym brzydzę, więc oferuję tą drugą stronę medalu.

Będę starał się też w miarę możliwości starannie oceniać psychologicznie co każdemu człowiekowi który się zgłosi w duszy gra, czy w jego związkach, relacjach, ale tak jak moje zasady życiowe mówią – oceniać będą inni, ale tylko ci którzy w to wejdą głębiej, którzy się zaangażują, którzy też mam dużą nadzieje coś wniosą bo życie to trochę taki handel wymienny. My coś dla Was, Wy coś dla nas, dzięki czemu tworzymy społeczność, ale społeczność która albo nie płynie, albo nie chce płynąć głównym nurtem. Taka już rola mniejszości, choć bez wywyższania się i z jak najmniejszym narzucaniem swojego sposobu myślenia innym.

To chyba tyle.