Od orbitera do stalkera, czyli błędne postawy płci

W tym tekście zajmiemy się błędnymi postawami damskimi i męskimi, jeśli chodzi o zawieranie romantycznych znajomości, oraz wszelkie mechanizmy poboczne, które zmniejszają nasze szanse na szczęśliwe zakończenie. Wyjaśnię jak łatwo z pozycji orbitera kobiety przejść do pozycji stalkingu i być “creepy”, a nierzadko mieć problemy z prawem.

Definicje wstępne w oparciu o The Red Pill

Orbiter – ktoś kto chciałby wzbudzić zainteresowanie u drugiej osoby, ale nie potrafi. Ktoś kto nie wykazuje się inicjatywą, nie eskaluje zainteresowania, nie jest bezpośredni. Zwykle jest to ktoś zauroczony, ale na tyle niepewny siebie, by tego nie okazać.

Friendzone – sfera, w której dana osoba posiada zamiary miłosne lub seksualne nieadekwatne do zamiarów drugiej osoby i  naiwnie liczy na odwzajemnienie. Osoba ta oddaje swoje zaangażowanie za darmo. Wykonuje przysługi, pomaga, wysłuchuje, w nadziei że wzbudzi to miłość lub pożądanie u drugiej strony.

Stalker (w znaczeniu The Red Pill) – ktoś kto się narzuca i nie potrafi odpuścić, albo nie wie że musi odpuścić (nie odczytuje sygnałów, lub płeć przeciwna wysyła sprzeczne sygnały). Zwykle wierzy, że daną osobę można rozkochać “staraniem się”. I nawet jeśli są przypadki, że się to udaje to w obecnym systemie jest to niedozwolone prawnie. Stalker zwykle jest uzależniony psychicznie od obiektu zainteresowania. Gdy ktoś mówił Ci, że miłość to choroba to stalking jest jednym z jej potwierdzeń.

Jak z bliska wygląda “betaorbitowanie” napiszę odnosząc się do męskiej roli, ponieważ to mężczyźni częściej muszą wykazywać się inicjatywą, bojąc się okazać słabość, ale nie znaczy to, że taka sytuacja nie spotyka także kobiet.

Orbiter kobiety która go nie chce

Cykl zapoznawczy uproszczony:

Zauważasz kobietę > zaczynasz odczuwać do niej jakieś pozytywne emocje (czy umiesz je nazwać, czy nie, wiesz, że pragniesz kontaktu) > jeśli nie jesteś bezpośredni w okazywaniu emocji to zaczynasz być orbiterem. Jeśli posunąłeś jakieś kroki (ale nie takie w których możesz być odrzucony), to powoli rozpoczynasz dla siebie proces friendzone’owania.

Błędem jest rozpoczynanie relacji i udawanie, że nie chodzi o związek lub seks, czyli brak eskalacji. Kobieta podświadomie szufladkuje wtedy taką osobę jako “nie mężczyznę”, czyli pożądanie zostaje wyłączone i nie myśli o nim w kategoriach oceny jako partnera. Jeśli ta osoba jest zauroczona, to jedyne jakie uczucia możena u niej wzbudzać to:

  • litość
  • zażenowanie
  • zadowolenie, że ma kogoś kto dowartościowuje jej próżność

Zakładamy, że kobieta nie dopuszcza Ciebie do siebie, ale dalej krążysz, drążysz, dopytujesz, czekasz aż kobieta okaże Ci większe zainteresowanie. Czekasz aż da sygnał, że mogłoby być tego coś więcej. Możesz być zauroczony i denerwujesz się każdą oznaką odrzucenia, mimo że kobieta niczego Ci nie obiecywała. Dlaczego to się dzieje? Ponieważ marzysz, zamiast działać.

Problemem orbiterów jest brak dojrzałego wzorca. Wzorzec ten zakłada bardzo rzeczowy, otwarty, krótki, szanujący siebie i innych kontakt. Zostawanie orbiterem lub friendzone to problem niedojrzałych lub niedoświadczonych ludzi. Nie zapomnijmy jednak, że

Żeby kogoś zdobyć musisz być gotów go stracić.

Niestety – świat jest brutalny i kobiety nie muszą obligować by uczyć mężczyzn dojrzewania, ani mężczyzn kobiet (choć kobiety mają łatwiejsze zadanie, póki są “zdobywane”). Albo sami wyciągniemy wnioski, albo sami zdobędziemy doświadczenie w odpowiednim czasie, albo stoimy z tyłu i ciężej to nadrobić, ponieważ wymagania odpowiednich zachowań się nie zmniejszają, a zwiększają wraz z wiekiem. Głównym czynnikiem wywołującym strach przed utratą danej osoby jest niska samoocena, desperacja, wpojony wzorzec, że jako single jesteśmy gorsi (albo gdy nie uprawiamy seksu). Czasami zaburzenia osobowości (co może wzajemnie z siebie wynikać).

Zrozum kobiety, by zrozumieć czemu jesteś orbiterem

Załóżmy, że kobieta jest dla nas miła – nie chce mówić wprost, że nie jesteśmy w jej typie. Albo gorzej. Czuje się przez nas w niebezpieczeństwie, ponieważ orbiter może przez zauroczenie zachowywać się nienaturalnie, jak wygłodniały wilk. Kobieta stara się trzymać dystans, ale problem polega na tym, że mężczyzna sądzi, że niedostępną kobietę należy dalej zdobywać. The Red Pill wyjawia kobiecą naturę w inny sposób. Do niektórych nie dociera gdy kobieta stanowczo powie “NIE”, to myślą “kiedy kobieta mówi nie, to pewnie myśli tak”. Oczywiście to jest też problem kobiet że wiele z nich jest niespójna, nielogiczna i manipuluje mężczyznami, więc nie wiemy jak się zachować. Sytuacja przykładowa…

Brak logiki u kobiet

Ale, że na blogu o The Red Pill szukamy rozwiązań to rozpiszmy co należy robić, by nie zostać orbiterem:

– podchodzić do kobiet, które same wysyłają nam sygnały zainteresowania
– ignorować, gdy kobieta nie wykazuje się zainteresowaniem jakim byśmy chcieli (kobiety nierzadko wolą niedostępnych mężczyzn, zdystansowanych emocjonalnie, nieprzewrażliwionych)
– szybciej przedstawiać swoje bezpośrednie propozycje (randka, spotkanie sam na sam, ale w miejscu gdzie mógłby odbyć się seks aby nie być wykorzystywanym jako np. dostarczyciel restauracji, wygód, rozrywek)
– starać się nie reagować negatywnie na odrzucenie (np. złośliwość), ponieważ nie tylko godzi to w kobietę, ale i w nasze emocje
– nie być uzależnionym od komplementów kobiety i wmawianiu że nasza relacja jest wyjątkowa (gdy nie osiągamy celów które założyliśmy)
– nie być naiwnie współczującym, ponieważ kobiety często wykorzystują kartę ofiary/biednej/nieporadnej by się wysługiwać

Mechanizm rządzący błędnymi postawami (głównie) mężczyzn

Winnym tych sytuacji jest The Blue Pill. Ideologia która nakazuje zdobywać kobiety, starać się, imponować, komplementować, wręcz narzucać się, aby tylko pokazać, że jest się lepszym lub bardziej zainteresowanym niż konkurencja. Kiedyś taki człowiek grał pod blokiem na gitarze, wysyłał prezenty – był zakochany. Teraz już jest to stalking. Ale żeby do stalkingu doszło trzeba wyrazić bezpośrednio zainteresowanie i… nie poradzić sobie z odrzuceniem, czyli dostać obsesji na punkcie naszej miłości.

Blue Pill nakazuje kobietom być płcią bierną, biorącą i wybierać spośród zainteresowanych (oferujących, aktywnych, inicjujących). Kobieta uczy się przez takie postawy manipulować mężczyznami. Widzi, że może szachować ich darami, czynami, potrzebami, zachowaniem. Im bardziej zauroczony mężczyzna, tym łatwiej nim sterować. To kobiety pobudza i jeśli mają rys narcystyczny, to nie potrafią z tego zrezygnować i przewidywać konsekwencji swoich działań (jeśli spotkają wartościowego mężczyznę, niszczą miłość – o tym napiszę w przyszłości).

Friendzone i orbiter kobiety

Cytuję jedną panią z którą rozmawiałem szczerze na ten temat:

Jak jest głupi, to jego sprawa, ja będę brała od niego ile będę w stanie wziąć, to jego decyzja i sam na siebie ten bat ukręcił. Głupich mi nie żal.

Jak widać kobiety, które manipulują i są przyzwyczajone do adoracji kompletnie nie szanują orbiterów. Dają im nadzieję nie stawiając granic. Traktują ich przedmiotowo zrzucając z siebie odpowiedzialność za stan relacji. Nie myślą, że męskie uczucia są ważne, bo wpaja się że mężczyznami są tylko ci, którzy uczuć nie mają (akurat to psychopaci), lub ich nie okazują (a jeśli już to tylko miłość kobiecie lub radość, ewentualnie agresję, ale wobec innych mężczyzn).

Kobieta w teorii The Red Pill powinna umieć asertywnie odrzucać mężczyzn. Powinna nie wysyłać sprzecznych sygnałów dając tym samym nadzieję i przedłużając żywot orbitera lub friendzone. Miłe kobiety bardzo lubią mówić “odezwij się kiedyś”, lub “zostańmy przyjaciółmi”, gdy w myślach mają “kończymy ten kontakt na zawsze”. To jest niesamowity błąd, mimo że za takim działaniem często stoją miłe intencje, ale podszyte lękiem.

Nauka bitch face

Wiele kobiet potrafi stawiać granice, niestety sporo z nich popada ze skrajności w skrajność i jak były na początku ciche, to zmieniły się w sukowate, agresywne, mające wymalowany “bitch face” na twarzy. Szczycą się negatywnymi cechami jak byciem wredną. Oczywiście wynika to z tego, że kobiety są miotane przeciwnymi emocjami, a agresja nie jest ich naturalną cechą, dlatego niszczy to sporą część ich osobowości.

Mężczyzna z kolei powinien szanować granice kobiety, ale i MIEĆ swoje granice. Musi wiedzieć, że kobieta rzadko kiedy słownie będzie chciała go urazić, to też nie można czekać aż odpowie “odpierdol się i nie pajacuj”. Tak więc mężczyzna patrzy na czyny, a nie słowa. Nie prosi, nie błaga, przyjmuje z godnością odrzucenie i stara się nie przejmować co kobieta pomyśli (wielu ma wpojone, że jak mężczyzna odpuszcza to jest “słaby”). To rozwinę kiedyś w przypadku wątku rozstań. Ogólnie rzecz biorąc nie można być “plastrem”.

Winna jest niedostępność emocjonalna i gra pozorów

Niedostępność kobiet może kręcić, ale jest toksyczna dla obu stron. Kobieta zyskuje władzę, czyli coś dla niej nienaturalnego. Władza wytwarza w osobowości kobiety cechy narcystyczne, manipulatora, który traktuje innych przedmiotowo. Nie ma poczucia winy, gdy robi coś niemoralnego, gdy bawi się mężczyznami. Daje im nadzieję, bawi ją to, że nie musi wiele od siebie dawać, może kłamać, może poniżać, a wielu mężczyzn i tak będzie jej pragnąć. Kobieta wtedy wytwarza w sobie mechanizm nagrody – być złą, by osiągać swoje cele, bo tylko to działa. Wytwarza też silny mechanizm obronny, który przy zwróceniu uwagi na negatywne zachowanie – widzi winę tylko w innych.

Zimna suka, wredna zołza czyli największy błąd kobiet

Taka kobieta uzależnia się od zainteresowania, co prowadzi do cierpienia, bo zainteresowanie z biegiem czasu się skończy i będzie musiała szukać uzależnienia zastępczego. Przykładem jest jedzenie, przygodny seks, kompulsywne wydawanie pieniędzy, w tym przedmioty zmieniające jej wygląd.

Niedojrzałe, zepsute kobiety tworzą “siatki orbiterów” nie wyrażając wprost swojego braku zainteresowania.

Zło które powodowała kiedyś taka kobieta odbije się na niej czkawką, ponieważ na jednego cwaniaka znajdzie się większy cwaniak i może trafić na “bad boya”, który będzie odbijał jej manipulacje traktując ją tak samo jak ona innych mężczyzn. Ten człowiek w jej oczach jest “silny”, co skojarzy z męskością. Nie jest taki jak inni mężczyźni, którzy byli wobec niej spolegliwi i którymi pomiatała psychicznie.

Posiadając rys narcystyczny kobieta się nie rozwinie, ponieważ wini tylko innych i jeśli trafi do terapeuty, to nie mówiąc, że coś z nią jest nie tak, tylko pokazując siebie jako ofiarę złych ludzi.

Kolejny orbiter kobiety. Psychologiczna władza.

Niedostępność kobiety oznaczać może poniżanie się dla niej, uzależnianie się od jej manipulacji, oczekiwanie od niej walidacji, wynoszenie jej na piedestał. Następnie powolną utratę męskości co długofalowo powoduje sporymi problemami ze sobą, agresją czy depresją. Mężczyzna potrzebuje kobiecego ciepła, troski, czułości. Nie można tego negować i wyśmiewać, tak jak robil to Blue Pill każąc mężczyźnie być zawsze zimnym, silnym i niepotrzebującym uczuć.

Przestań być orbiterem, zacznij działać!

The Red Pill jasno tłumaczy, że aby nie zostać orbiterem trzeba mieć wyższe, sprecyzowane oczekiwania. Kobiety są przekonywane, że mężczyźni zawsze chcą seksu, więc jeśli mężczyzna chce czegoś więcej – punktuje bardziej, mimo że dla wielu jest to niewygodne. Jeśli mężczyzny nie da się manipulować seksem, gdy kobieta nie wyczuje, że desperacko go pragnie, że nie jest dla niego nagrodą – punktuje jeszcze bardziej. Oczywiście kobieta nie powinna wykorzystywać potrzeb męskich do manipulowania nimi, co jest trudne w obecnych czasach, bo kobiet się nie karze za takie zachowania, a uświadamia, że są wyjątkowe.

Kobiety niedostępne powinno się odsuwać od zainteresowania, a nie zdobywać, aby nauczać poprawnych zachowań. Niedostępna kobieta jest albo niezainteresowana (więc po co być natrętem?), albo manipulatorką (wyrzucać na śmietnik relacji). The Red Pill uznaje manipulatorki za naturalne, aczkolwiek destruktywne dla społeczeństwa.

Niedostępność kobiet jest toskyczna

Rada dla obu płci? Świata nie zmienisz, zmienić możesz siebie. Nie oczekuj od innych lepszych zachowań, tylko zmień swoje postępowanie na odpowiednie do sytuacji.

Czy znacie takie sytuacje, czy byliście w takich sytuacjach? Co tym sądzicie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *