Partnerstwo i równość płci w związkach

Podyskutujemy dziś o tym czym jest partnerstwo i równość płci w związkach z męskiej perspektywy, ale i z perspektywy The Red Pill. Poznamy te definicje łącząc je z wiedzą o kobiecej naturze, oraz kobiecych strategii seksualnych. Partnerstwo według definicji to wzajemność, pomoc, wsparcie, opieka i zaufanie. Czy aby na pewno kobiety uczone są takich postaw wobec mężczyzn i czy aby na pewno równość płci jest możliwa w wypadku takich zachowań? Jakie są proporcje? Wystarczy poczytać o czym piszę i poobserwować.

Partnerstwo zakłada, że kobieta ma zawsze rację

Partnerstwo i równość płci w związkach

Zacznijmy od tego, że relacje damsko-męskie rzadko kiedy są w pełni wzajemne, ponieważ kobiety są płcią bardziej kapryśną, wymagającą, bierną i nie pełniącą funkcji opiekuńczych wobec mężczyzn. Paradoksalnie płeć uważającą się za tolerancyjną ma najmniej tolerancji na wady i słabości mężczyzn, a gdy coś nie idzie po jej myśli ma prawo zagrać kartą jednostronnej ofiary. Karta ofiary wyklucza współodpowiedzialność, a więc jakąkolwiek równość. To mężczyzna staje się zły, gdy nie wykonuje poleceń kobiety. To mężczyzna jest zły, gdy potrzebuje wsparcia, a jego ciężkie uczucia kobiety nie obchodzą. To mężczyzna staje się zły, gdy jakkolwiek finansowo skorzysta na związku. To mężczyzna staje się zły, gdy nie dzieli się własnymi pieniędzmi z kobietą, gdy zarabia więcej. To mężczyzna jest zły, gdy nie chce kobiety, która miała tysiąc pięćset sto dziewięćset partnerów seksualnych. To mężczyzna jest zły, gdy ignoruje kobietę, która go atakuje i nie widzi szans na logiczne rozwiązanie dyskusji. Kobiety uczone są, by szanowały tylko siebie na 1 miejscu, zatem nie szanowały mężczyzn, ich zdania, ich potrzeb, ich uczuć, czy ich decyzji, jeśli tylko kobiety nie osiągną przy nich wymiernej przyjemności i korzyści. Związki mierzone są miarą opłacalności i hedonizmu. Spełnisz moje wymagania będzie ok, nie? Sajonara. Tego nie umiesz, tego nie potrafisz, wydrę się na Ciebie, obrażę, by wymusić posłuszeństwo, dzisiaj z seksu nici, a tak w ogóle to mąż koleżanki jest lepszy. Co zabawne jest to atrybut psychopatów, a to sfeminizowane społeczeństwo uczy takich postaw. Nie będziesz miał odpowiedniej kobiety, póki nie zastanowisz się dziesięć razy co ona Tobie zapewnia w związku, co ona Ci daje. I nie okłamuj siebie, że to dzięki niej wspiąłeś się na wyżyny. Ty masz mózg, płuca i ręce. To one działają.

Chcesz kobietę, która rywalizuje z Tobą w związku? Która manipuluje i odczuwasz to, ale nie wiesz w którym kościele biją dzwony? Takich dziś na pęczki. Unikaj takich suk. Jestem mądrzejsza, mam wyższe wykształcenie, lepiej umiem to, lepiej się znam na tym (najbardziej na związkach i wychowywaniu), mam zasoby takie, postraszę Cię rozwodem, oskarżeniem o molestowanie i odebraniem dzieci, a poza tym mi się należy, bo jestem kobietą. Ostatnią rzeczą którą pragniesz z kobietą, to rywalizować z nią, ale one to robią dzisiaj nieustannie. One chcą być pseudomężczyzną w związku (bez męskich obowiązków) i sprawdzać, czy się wycofasz, ulegniesz, czy będziesz próbował wyjść na przeciw. Czasem nawet sprawdzą jak wiele masz pokładów zdrowia psychicznego, by móc Cię prowokować, testować, zawodzić i denerwować. Najważniejszy jest zysk kobiety. Ich to nie obchodzi, bo masz przechodzić te testy bez zająknięcia. Jestem zmęczony powiesz, więc wypocznę. Kobieta rzeknie: a ja jeszcze bardziej i jakoś nie wypoczywam słabeuszu. To są dzisiejsze związki i empatia kobiet wobec mężczyzn. Tych samych kobiet, które nie uznają, że muszą cokolwiek większego wnosić do związków dla mężczyzn, a ich atrakcyjność w pewnym wieku spada na łeb na szyję. I płaczą później. Mimo rywalizacji z mężczyzną i podkopywania jego pozycji, kobiety uważają, że wnoszą miłość, wsparcie, troskę… w bardzo, ale to bardzo pojedynczych zachowaniach przykrywanymi negatywnymi zachowaniami jak powyżej.

Mało to partnerska postawa, tylko stawiająca siebie wyżej w hierarchii i w gruncie antyspołeczna. Egoizm i stawianie siebie w centrum są zawsze antyspołeczne. To się nie kalkuluje. Nie ma jednorożców wśród kobiet, które będą oferowały wiele więcej i które nie będą wykorzystywać męskich słabości na własną korzyść. Dlatego przede wszystkim trzeba szukać kobiet szanujących mężczyzn, które są w zaniku. To się wynosi z domu. Mimo, że porzuciliśmy patriarchalne role płciowe, to nie nastąpiło jawne napisanie nowych wzorców. Aktualnie wspieramy kobiecą hipergamię i kobiece strategie seksualne tworząc kult kobiet i uważając kobiety za płeć ważniejszą. Jest to wielki błąd, bo odwracamy co jest wartościowe, a co nie i prześcigamy się w walorach płytkich i powierzchownych (narcyzm). To mężczyzna wybierany przez kobiety jest nagrodą w związku, jak się okaże gdy poczytasz dalej, ale kobieta gra kartą “jestem kobietą, mi się należy, mam za sobą prawo i mam seksualność”. Zwiążesz się formalnie (małżeństwo) to po Tobie. Na zachodzie zamieszkasz z kobietą, to po bodaj 6 miesiącach uznają, że jesteś w związku formalnym! Mężczyzna jest zmuszany inwestować w kobietę w związku, być wykonawcą zadań, idealizować kobietę, ulegać jej i topić koszty, gdy wynik jego inwestowania jest mniej pewny niż inwestując na giełdzie. Dlaczego? Bo kobiety zadowala tylko najbardziej wartościowa genetycznie jednostka (ok. 20% mężczyzn wszech czasów), gdy 80% jest lekko mówiąc dyskryminowana, a kobiety dają sobie prawo do mizoandrii wobec większości populacji męskiej. Jak to się objawia? Sadyzmem. Można poczytać w tym tekście, w innych moich tekstach i komentarzach:

Jak kobiety znęcają się nad mężczyznami

Mężczyzna powinien być mężczyzną i kobietą w jednej osobie

Partnerstwo i równość płci w związkach

Kobiety pragną cały czas mężczyzn “prawdziwych”, a więc tych, którzy pełnią funkcje opiekuńcze i dominujące nad kobietami. Jednocześnie kaprys kobiecej, zmiennej osobowości steruje tym, że potrzebują też duszy wrażliwego, rodzinnego, czułego mężczyzny – który także dobrze wygląda. Kobiety potrafią prowokować, byś okazał jedną z tych dwóch części przeciwnych osobowości. Mężczyzna musi być 2 in 1, gdy kobieta nawet nie musi być dzisiaj kobieca (chyba, że z wyglądu, bo o atrybuty powierzchowne uczone są dbać, o wnętrze niekoniecznie). To nakłada na mężczyzn zagubienie, obciążenie i niską wydolność, przez co uciekają spod potrójnej presji. Nie zobaczysz kobiety, która chce zarabiać więcej, być zaradniejsza, która wykonuje większość prac, która jest silniejsza i chce opiekować się słabym mężczyzną. Kobiety nie są uczone, by myślały co może być ważne dla mężczyzn i jak mogą się przydać związkowi, czy rodzinie. Kobiety są uczone dbać o siebie same i wyręczać się państwem lub męskimi rękoma. Wzajemność w takich relacjach jest więc tylko pozorna i tylko w sytuacjach, gdzie kobieta umie się odwdzięczyć, ale jest to mniejsza ilość sytuacji. Mężczyzna, który oczekuje pomocy kobiet jest według kobiet nieudacznikiem, więc nie dostanie pomocy w partnerstwie. Taki związek nawet nie powstanie. Mężczyzna, który odmawia pomocy staje się bezdusznym, którego tak samo można odtrącić i wykluczyć z rynku seksualnego (jeśli ma wysoki status i zasoby będzie mu wybaczone). Mężczyznom zostaje tylko uległość, finansowanie kobiet i staranie się o kobiety, a więc równość płci to fikcja. Co najlepsze, kobieta nawet jak wnosi mniej, to i tak uznaje siebie za ofiarę, dlatego bardzo rzadko kiedy współczuje mężczyźnie i widzi efekty jego pracy. Dla kobiet to żądania. Masz taki być, masz robić co robisz, nie oczekuj, że ktoś Cię za to doceni. Tobie to z nieba spadło za każdym razem, musiałeś wobec niej być tak dobry, a gdy kobieta to zrobi raz na długi czas, to nieziemsko się dla Ciebie poświęciła. Dewaluacja męskich działań, to hiperbolizacja własnych, kobiecych, pojedynczych działań. Wbrew pozorom długofalowo będzie działać to tak, że mężczyźni zmuszani do pracy ewoluują, a kobiety rozpieszczane zostaną w tyle.

Jestem troskliwa… to znaczy, oczekuję troski wobec siebie

Troszczyć się o partnera to znaczy dbać, żeby nie był narzędziem, które mi służy, ale żeby dobrze się czuł, miał poczucie satysfakcji, dobrostanu. – Eric Fromm

Kobiety podchodzą jednostronnie do takich słów myśląc – partner nie daje mi dobrostanu, inny da więcej. Same kobiety nie obligują do pomyślenia w ten sam sposób, by tyle dawać mężczyznom. Czy mężczyzna dzięki mnie ma dobrostan? Czy zapewnić mu więcej?

Większość kobiet to ekstrawertyczki (uczuciowiec), a mężczyźni to introwertycy (myślący). Ekstrawertyk nastawiony jest na szybkie zaspokajanie własnych uczuć, tworzenie wielu powierzchownych relacji społecznych, czerpanie energii z rozmów z ludźmi “o niczym”, z interakcjami z nimi, najpierw robi, potem myśli (jest kierowany emocjami), nie znosi nudy, ma powierzchowne zainteresowania, oczekuje komplementów, jest spontaniczny (jeśli nie podszyty lękiem).

Introwertyk ma bogate życie wewnętrzne, zainteresowania nie wiążące się z przebywaniem z ludźmi, które rozwija solidniej tak jak bardziej przykłada się do pracy i wyników, myśli dłużej, działa powolniej, brzydzi się fałszem, wspiera idee, skrupulatnie wybiera znajomych i dopiero głębokie znajomości nazywa przyjaźniami czy miłością, jest godny zaufania, jest dobrym obserwatorem i słuchaczem. Introwertyk częściej będzie nietowarzyski, mrukliwy, może wyjść na gbura myślącego o sobie, nie lubi rozmów o niczym, może widnieć jako nudny, mniej żywy z zachowania. Jak to się wiąże z partnerstwem? Kobiety mają więcej wymagań, potrzebują ludzi do funkcjonowania, chcą być częściej zabawiane, aby się nie nudzić, nie tolerują krytyki, zagadują dyskusję, więc częściej chcą by je ugłaskiwać. Do tego kobiety polegają na innych (wielu ludziach), więc częściej wszyscy poza mężem, partnerem są ważniejsi. Mąż to nie rodzina przecież. Jednocześnie na przykład maminsynkowie nie są tolerowani. W takich małych podwójnych standardach widzimy, że kobietom ustępuje się o wiele bardziej.

Jeśli kochasz to ufasz, jeśli ufasz to kochasz. Wat?

Partnerstwo i równość płci w związkach

Partnerskie zaufanie nie istnieje, ponieważ kobiety w każdej chwili mogą zgłosić molestowanie, gwałt, czy odejść, odbierając prawo do widywania się z dziećmi, mogą też zniszczyć opinię na całe życie, narazić na konsekwencje (wyręczyć się pięściami innych mężczyzn, doprowadzić do utraty pracy), lub zniszczyć płynność finansową. Zataić ilość partnerów seksualnych też jest łatwo. Kobiety w każdej chwili mogą zmienić zdanie i złamać obietnice, bo kobieta zmienną jest. To co kobieta mówiła wczoraj nie ma pokrycia z tym co jest dzisiaj. Jeśli nie rozumiesz tego, to jesteś dziecinny i mało inteligentny. To Twoja wina, nie kobiety, na której nie można było polegać. Z kolei kobiety nie ufają mężczyznom, bo mężczyźni kreowani są na drapieżników seksualnych, stosujących przemoc fizyczną, których należy testować zanim się z nimi zwiąże. To wykształca w kobietach przebiegłość i wyrachowanie. Jednocześnie uważamy, że to mężczyźni mają ufać kobietom bezgranicznie, bezpodstawnie, bo inaczej nie nadają się do związku.

Nie ufasz? Nie kochasz. Jesteś niestabilny jak kobieta? Masz się zachowywać lepiej, by mogła Ci uwierzyć (wnioskując męskie zachowania są lepsze, nawet dla samych kobiet, więc czemu nie stosują ich u siebie?). Zarabiasz więcej jako mężczyzna, ale chcesz by kobieta wnosiła po równo finansów? Jesteś skąpcem. Zarabiasz mniej i chcesz procentowo wyliczać? Szukasz sponsorki! Mężczyzna ma oddawać pieniądze i nigdy nie liczyć pieniędzy kobiety, ale kobieta liczy swoje pieniądze. Różnicie się w libido? Kobieta zazwyczaj chce mniej seksu, bo i kobiety wiążą się zwykle z nieatrakcyjnymi genetyczni dla nich partnerami. Mężczyzna dostosowuje się, lub seks przepada całkiem. Macie do wyboru wyjazd w góry (mężczyzna), lub nad morze (kobieta)? Wybieracie morze i uznajecie, że to kompromis. Kobieta pragnie zainteresowania, zapytania jak się czuje i może żeby ją odciążyć od obowiązków? Sama tego nie robi wobec mężczyzny, nie przejmując jego obowiązków i nie obchodzi jej, że jest w złym stanie psychicznym. Mężczyzna ma więcej swoich pasji, znajomych, co na początku przyciągnęło kobietę do niego, a kobieta nie ma i pragnie, by z nią spędzać czas, lub z dzieckiem? Nie dorosłeś do związku, musisz stać się takim samym nudziarzem i zrezygnować z wszystkiego co Cię uszczęśliwiało. W teorii to dobre, w praktyce kobieta nie traktuje Cię już jak partnera, a jak ojca dziecka, domownika i służącego. I mimo, że miało być różowo i kolorowo jak w gazetkach, to kochające się osoby (jak twierdzą) walczą ze sobą, oskarżają, wypominają i jak zwykle, to kobieta wykreowana zostanie w pozycji ofiary, bo mężczyźni ofiarami być nie mogą. Partnerstwo więc zazwyczaj jest uległością wobec kobiet i szanowaniem ich rozmaitych pragnień, a także przejęciem przez mężczyzn kobiecej roli społecznej.

Że należy tak postępować uznając to za równość chętnie przeczytacie na pokoleniu ikea, czy innych stronach tworzonych dla zaspokojenia próżności kobiet. Mężczyzna jest zapomniany i w równości tak naprawdę obarczany dodatkowymi wymaganiami, kompromisami i pretensjami, których nie ma prawa kwestionować, ponieważ szybko przypisze się mu łatkę agresora. Za jakiś czas następuje rozstanie, gdzie mężczyzna praktycznie zawsze ukazany jest jako winny i nieodpowiedni. Miał z jednej strony być twardzielem, prowadzącym i pasjonującym, z drugiej uczuciowym, ustępliwym i zajmującym się rodziną/domem/kobietą. Dzięki temu mężczyznę można obwinić o wszystko nadając mu zupełnie przeciwne i wykluczające się cechy. Byłeś za dobry i byłeś niedobry. Nie ma ról płciowych, można więc marudzić o wszystko, gdy obiektem ataków jest mężczyzna.

Partnerstwo to posiadanie kontroli przez kobiety, a więc maskulinizacja kobiet

Partnerstwo i równość płci w związkach

Partnerstwo to wynalazek kobiet. Partnerstwo oznacza dominację kobiety, która wyznacza tory działania. To kobieta w partnerstwie mówi co jest ważne. Mamy też zaimplementowaną romantyczność mężczyzn, którzy od początku związku się starają, inicjują, zdobywają. Po czasie się to zmienia, to jest naturalne, ale kobiety przyzwyczajone do dobrobytu zgłaszają sprzeciw, odchodzą, próbują wymuszać przemocą psychiczną starania jakie były na początku. Bo Ty już mnie nie kochasz! Zmieniłeś się! To już nie “to”! Dlatego widzimy matriarchat w wielu domach, a mężczyzna jest tylko przystawką, przedmiotem do spełniania zachcianek, fantazji, dawcą spermy, betabankomatem. I po części sami się na to zgodziliśmy ulegając kobiecym nierealnym pragnieniom. Gdyby kobiet nie stawiać na piedestał, to nigdy by nie rościły sobie takiego traktowania, tak jak nie roszczą mężczyźni i wiedzą, że pracować muszą. Widzimy też mężczyzn “urobionych” (zmanipulowanych) przez kobiety, którzy z pozycji dominujących wpadli w pozycję uległych. Alfa został wykastrowany z władzy, spoczął na laurach, dał sobą sterować, uległ przemocy psychicznej i uznał potrzeby kobiety za ważniejsze. Stał się beta. Ale kobiety cały czas są w trybie szukania dominującego mężczyzny, jednocześnie twierdząc, że pragną miłych i być równe mężczyznom. Czego to jest oznaka? Jedno mówić, drugie robić, może tylko osoba której brakuje samoświadomości, odpowiedzialności, introspekcji, zupełnie tak jak mają dzieci. Niektórzy wręcz nazwą to niepoczytalnością.

Jedyny wybór statystycznego mężczyzny dzisiaj, to albo spełniać wymagania kobiet, albo być samemu. Jeśli kobieta toruje drogę związku, to kobieta ma kontrolę. Jeśli kobieta ma kontrolę, to mężczyzna jej nie ma. To jest niemęskie, a dziwimy się, czemu tak bardzo kroczymy w stronę zniewieścienia. To się zawsze zaczyna od rodziny. Od związku. Ta płeć, która ma władzę jest “męska”. Dzisiaj władzę dajemy kobietom. Nie ustalamy tego na początku, tylko dzieje się to w trakcie. Jedna płeć kieruje, druga jest kierowana. Kobiety zawsze były uległe społecznie, uwielbiały modę, trendy, szukanie akceptacji, dlatego są płcią podążającą. Płcią budującą, czyli ta która zbudowała cywilizację jest mężczyzna. Patriarchat był konstruktem-bazą do stworzenia cywilizacji. Jeśli zaczniemy mieszać w patriarchacie kobiecymi chaotycznymi emocjami i pragnieniami, to cywilizacja zostaje powoli degenerowana. I to się dzieje. W związkach role odwróciliśmy, upadają tradycje, obyczaje, śluby, nie wierzymy sobie w miłość, dzieci są traktowane jako spór damsko-męski. Popadamy też w więcej depresji z powodu podejścia narcystycznego, a związki są nietrwałe tak jak nietrwałe są zasady kobiet, które powodują konflikty bez możliwości ich rozwiązania niż ciągłego ugłaskiwania kobiet, a więc uległości mężczyzn… których de facto nie chcą.

Słaba kultura, słabi (partnerscy) mężczyźni, słaba rodzina

Podwaliny dobrego społeczeństwa, czyli tradycyjna rodzina się rozpada, dzięki temu, że kobiety zostały uwolnione z ról im przydzielonych, a mężczyźnie nadano role sprzeczne (trochę damskie, trochę konserwatywne męskie). Daj kobiecie uwolnienie się od obowiązków, to tych obowiązków nie będzie chcieć. Dla zmniejszanie dzietności i szczęścia społecznego jest to świetny ruch. I to że jest jeszcze wiele rodzin na papierze niczego nie zmienia. Kobiety uciekają w męskie rejony, więc mężczyźni uciekają w kobiece. Teraz układ wygląda tak, jakby dziecko rządziło rodzicem i było od niego mądrzejsze. To tak jakby dziecko miało spełniać potrzeby rodzica. Rodzic musi być bardziej wartościowy i odpowiedzialny od dziecka, tak mężczyzna musi wytyczać tor działania dla kobiet i je dyscyplinować, by nie przekraczały granic. Bo prawda jest taka, że jak dasz palec, to weźmie rękę. Jak dasz się wykorzystać, to zostaniesz wykorzystany i kobieta jeszcze powie, że “byłeś słaby, głupi, należało Ci się”. Moralności nie ma, odpowiedzialności nie ma, jak nie ma konsekwencji. A konsekwencji nie ma, bo za wszystkie błędy są karani mężczyźni. Mężczyzna nie ma prawa do pomyłek i słabości, jest ostracyzm.

I tak na nas dzisiaj patrzą feministki, które widzą słabość naszej kultury i będą wykorzystywać ją dalej nie patrząc na społeczeństwo jako całość tradycji, obowiązków i wartości. Od razu zaznaczę – nie każdy mężczyzna nadaje się do prowadzenia i będzie ich coraz mniej, ponieważ są wychowywani przez kobiety i będzie coraz więcej patologii i zgrzytów. Ale nadal, to mężczyźni lepiej kierują i władają niż kobiety, ponieważ umieją odłączyć emocje od myślenia, dlatego są częściej bardziej logiczni i bardziej racjonalni (nie licząc patologicznych mężczyzn, których jest procent). Jest plaga samotnych matek, z których statystycznie wywodzi się najwięcej przemocy, problemów z prawem, edukacją, biedy i chorób psychicznych. To dzięki samotnym matkom i matkom dominującym wychowuje się mało męskich mężczyzn, którzy niczego nie potrafią, tak jak ich “równe” matki, które dały im przykład jak żyć. A wy dalej krzyczcie, że to wina mężczyzn i dalej motywujcie kobiety do rozwodzenia się, do prowadzenia szalonego życia i patrzenia na mężczyzn z góry. Ale większość mężczyzn chce prowadzić, tylko ciągle podważa się mężczyzn, szczuje się sukowatymi-antyspołecznymi kobietami, które nie znają pojęć wsparcia, kompromisów i lojalności, a które muszą swoje puste życia zapełniać pustymi emocjami : szukaniem coraz większej ilości partnerów do związku i seksualnych, szukaniem atencji, winem, kotami i imprezami, na których wypatrują mężczyzny, który za maską suki zobaczy skrzywdzoną kobietę. Ale nie, my nie zobaczymy tego, nie domyślimy się kim jesteście, bo nie okazujecie dobroci i szacunku wobec mężczyzn, uznajecie że musimy się na wszystkim znać, zawsze mieć własne zdanie, gdy same nie wiecie czego chcecie, jesteście zmienne i mało konkretne. Chcecie by was zdobywać, jednocześnie nie dając od siebie nic w zamian, a często być wulgarną, niewdzięczną i niezadowoloną. Niekiedy nawet chcecie by czytać wam w myślach. To jest postawa totalnie oderwana od rzeczywistości i wybitnie niepartnerska.

Są plusy i minusy, tak samo jak nie da się stawiać znaku równości na początku

Partnerstwo i równość płci w związkach

Tylko idealistycznie można sądzić, że można w związku być najlepszymi przyjaciółmi i prawdziwie równymi. To są tylko marzenia, fantazje i utopia. To jest emocjonalne podejście, które prezentuje większość kobiet, a mniejszość mężczyzn. Większość ludzi nie jest na tak wysokim poziomie duchowym, by mogli porzucić swoje instynkty i być równymi. W każdej relacji jest bardziej dominujący i bardziej uległy. W każdej wartościowy i ten mniej. W każdej męski lub bardziej kobiecy. W każdej silniejszy i słabszy, zasobny i mniej, zaradniejszy i mniej. I tak można wymieniać. Kobiety zawsze chcą mężczyzn oferujących więcej niż one same, bo nie radzą sobie, tak jak dzieci z odpowiedzialnością – ewentualnie kobiety są bardziej egoistyczne.

Na każdym kroku wspieramy kobiety i jeszcze dajemy zawładnąć kobietom w sferach takich jak jak władza, edukacja i praca, gdzie umówmy się, nawet przy pielęgniarstwie da się znaleźć mężczyzn którzy robią to nie gorzej niż kobiety. Nawet najbardziej zniewieściali mężczyźni mogliby wykonywać kobiece zawody, więc tak naprawdę kobiety w pracy nie są niezbędne i mężczyźni mogliby je łatwo zastąpić gdyby tylko nie było równości płci. Jedyne czego mężczyźni nie mogą zrobić bez kobiet to tak naprawdę tylko rodzenie dzieci. Z resztą fajny przykład to gotowanie, gdzie najlepsi kucharze to mężczyźni, a przecież zawsze się mówiło, że to kobiece zajecie. Owszem, ale tylko dlatego żeby nadać jakiekolwiek obowiązki kobiecie wobec mężczyzny/rodziny/dzieci i by mogły wykonywać te najłatwiejsze prace. I to nazwane jest dzisiaj uciemiężaniem kobiet. Do tego mężczyźni są ośmieszani czy nawet nazywani pedofilami gdy pracują z dziećmi. Nie można tak na to patrzeć, ze kobiety wszędzie mają gorzej i w każdej sferze KAŻDY mężczyzna może sobie lepiej poradzić bez wsparcia. Cały przekrój mężczyzn o różnej charakterystyce. czy to w pracy fizycznej, intelektualnej, czy na polu związków, bo to główne motory napędowe naszych działań. Nie potrzeba nam społeczeństwa sterowanego emocjami, bo będziemy niedojrzali i jesteśmy niedojrzali. Chcemy faktów, nie możemy myśleć jak kobiety. Rozdamy tym, rozdamy tamtym, BO IM WSPÓŁCZUJEMY, BO SĄ OFIARAMI. Kobiety są równe, bo WY JESTEŚCIE NIEDOBRZY. Be! Prawda nie ma znaczenia, że równości nie widać. A gdzie nie widać, już pisałem wielokrotnie i okaże się po raz kolejny.

Tam gdzie wywyższasz kobiety, tam poniżasz mężczyzn. Tam gdzie podwyższamy sztucznie wartość kobiet, tam sztucznie obniżamy wartość mężczyznom. Proszę nie narzekać, kobiety tego same chciały, tylko nie zdawały sobie sprawy jak to się skończy, ponieważ wmówiono im walkę o dobre cele manipulując ich emocjami.

Partnerstwo w biznesie jak partnerstwo w związku? A guzik…

równość płci i partnerstwo w związku

Żeby zrozumieć jak wyglądają naprawdę wzajemne relacje zejdźmy z mówienia o płciach.
Powiedzmy o biznesie i partnerze biznesowym. Partner biznesowy płci mieć nie musi.
Siadamy do stołu i chcemy zacząć dyskutować. Od czego zaczniemy? Od prezentowania swoich najlepszych walorów, dzięki którym nasz biznes może trwać. Od wartości, które można wnosić.
I teraz pytanie.

Które wartości kobiety chcą wnosić do związków, na których mężczyźni korzystają? Ile kobiet pomogło mężczyznom w życiu? W jaki sposób to zrobiły? Czy kobiety są płcią, która będzie utrzymywać, zarabiać więcej, inspirować pasjami, zapewniać bezpieczeństwo, a może dogadzać seksualnie? A może kobiety wnoszą romantyczne rzeczy do związków?

Nie. Kobiety mężczyzn potrzebujących odstawiają w kąt i szukają tych, którzy zaoferują jak najwięcej korzyści kobietom. I tak jest dzisiaj. Kobiety porzucając kobiecość chcą nadal być uważane za kobiece, a my musimy piąć się jeszcze wyżej, by być uszanowanymi. Co to oznacza? Że w większości związków kobieta gra takiego kumpla z męskimi cechami, choć bez przyrodzenia, z którym na dodatek albo się rywalizuje, albo jeszcze gorzej, ulega się mu po pantoflarsku. To mężczyźni wnoszą to, czego nie wnoszą kobiety. Jeśli nie siłę, to intelekt, racjonalność, zasady, częściej wyższy zarobek i rozumowanie jak działa świat. Kobiety tych wartości nie wniosą. Częściej też mężczyźni wniosą samochód i mieszkanie/dom (i to każdy zdrowy mężczyzna mieć musi, by podnieść swój status społeczny).

Gdy patrzymy na partnera biznesowego nie musimy myśleć o “miłości”, zatem możemy być rozsądni i logiczni. Partnerze jakie masz zasoby pieniężne, jaki jest Twój plan biznesowy, jak na nim skorzystam. Dlaczego właśnie Ty? Co będziesz robić, jakie będziesz mieć zadania i obowiązki?

Porównajcie to do związku. Tu zaczyna być zabawnie. Jeśli mężczyzna pyta jak skorzysta na związku, to kobiety zazwyczaj mocno się oburzą. Ty masz korzystać? To ma być miłość, wsparcie, troska, opieka. Wszystkie te idealistyczne słowa, które wiążą się z miłością bezwarunkową i bezinteresowną, ale co jest ważne. Zapewniana ma być kobiecie. Mężczyzna MA SIĘ STARAĆ, mimo, że zwykle wnosi więcej. What the fuck? Jakie są obowiązki kobiet, co jest wnoszone jako dar, bez którego mężczyzna nie może żyć?

I tak to w rzeczy samej wygląda. Kobieta jest bierna, a do tego wytacza reguły związku, czy też uprawiania seksu.
To ona jest tu szefem i ona chce być tu szefem, by mogła się dowartościować. Mężczyzna nawet jak ma wyższą wartość, robi więcej, to z reguły oddaje pole do popisu kobiecie, chowa dumę w kieszeń. Czy to wychodzi? Nie. Widać to po ilości rozpadów związków, gdzie oczywiście to mężczyźni są winieni o całe zło.

Kobiet nie widujemy, które myślą pomogę, zrobię, wesprę, zapewnię, dam. Mężczyzna ma decydować, ma sobie radzić, albo to kobieta decyduje, ale mężczyzna wykonuje to co kobieta pragnie. Jakie są kobiece obowiązki? Nie ma żadnych, ponieważ to ciężar i odpowiedzialność. Gotować nie trzeba, rodzić nie trzeba, dom może mężczyzna posprzątać (po zwierzętach i przyjaciółkach kobiety?), męskie działania mężczyzna wykona lub się wykupi ludzi do tego, zarabiać więcej ma mężczyzna, żalić się może kobieta, seks kiedy będzie chciała kobieta. Jak go nie ma, to znaczy, że mężczyzna jest w seksie słaby. To bardzo proste wyjaśnienie jak to działa. Wina jest zawsze po stronie mężczyzny, bo za mało się starał.

Kobiety naprawdę są jak dzieci w tym sensie, że bez ciągłej dyscypliny stają się naburmuszone, niezadowolone, a nawet dysfunkcyjne. Kobiety potrzebują ograniczeń, ale i pragną władzy. Jest to wewnętrzny konflikt, w którym kobieta chce władać, ale chce i być podległą godnego jej mężczyzny. Kobiety do pewnego stopnia muszą być dyscyplinowane i nie wolno im wytyczać zasad, pozwalać na wszystko, w przeciwnym razie po prostu są zbyt chaotyczne i destrukcyjne (patrz rozwody, przemoc psychiczna, tresura seksem, manipulowanie dziećmi, fałszywe oskarżenia). W gruncie rzeczy kobiety są odpowiedzialnością mężczyzny, musi on opiekować się nią dla jej własnego dobra, wydatkują swoją własną energię mentalną, bo jeśli tego nie robi, ona staje się dysfunkcyjna. I jeśli kobieta będzie się wiecznie buntować, to zginiecie razem.

W biznesie tego nie ujrzysz. Partner biznesowy który ściąga Cię w dół, tracisz przez niego, lub jego biznes źle prosperuje nie ma żadnego prawa mówić TO TWOJA WINA BO JESTEŚ ZA MAŁO MĘSKI, ZA MAŁO SIĘ STARASZ, ZA MAŁO MNIE KOCHASZ. Oj nie. W biznesie nie będziesz partnerem tylko dlatego, że masz dwa argumenty na klatce piersiowej. W biznesie jest równość, każdy jest odpowiedzialny za swoje działania, obowiązki i trzeba solidnie współpracować, by osiągnąć sukces. Nie można szantażować emocjonalnie i zawstydzać, bo partnerstwo biznesowe szybko się skończy. Albo traktujemy siebie równo, albo to będzie koniec. Nie możesz tracić na związku, jednocześnie będąc mniej szanowanym. Coś tu nie gra.

Kobieta cały czas żyje w trybie zjeść ciastko i mieć ciastko

Partnerstwo i równość płci w związkach

Kobiety chciały rządzić, mieć władzę i chciały, by mężczyźni przestali być bezuczuciowi. I to się dzieje, mężczyźni stali się uczuciowi, oddali władzę kobietom, ale kobietom to nie pasuje, bo chciały by mężczyźni byli jednocześnie uczuciowi i gdy trzeba nieuczuciowi. Władczy i ulegli. Po prostu jak naciśniesz przycisk to robot robi to co sobie kobieta zażyczy. Przewidzieć konsekwencje, że to niemożliwe? W życiu. Odpowiedzialność wziąć za swoje działania? W życiu. Zastanowić się nad sobą, na tym co się oferuje, co się okazuje? W życiu. Jest myślenie życzeniowe. Daje całą siebie, całą wielką miłość, jestem tak dobra w tym, tak lepsza nawet niż mężczyzna, że nie wiem dlaczego z takim beznadziejnym mężczyzną jestem. To jest zakłamane myślenie wielu kobiet. Ja jestem święta, ja jestem ofiarą, ale gdy mężczyźnie powinie się noga, lub nie jest w dobrej sytuacji życiowej to widzimy traktowanie przedmiotowe, materialistyczne mężczyzn:

a) 80% pozwów rozwodowych składają kobiety, przez co co druga-trzecia para się rozstaje (na dobre i na złe, oczywiście kobieta decyduje czy jest jej dobrze, czy źle, w chorobie, oczywiście chorobie kobiety)
b) nie wiążą się z mężczyznami, którzy nie zapewnią im korzyści, bo tak się cenią

Ja jestem ważniejsza, moje problemy są ważniejsze, moje emocje są ważniejsze, ja decyduje, ja wychowuję, ja obiecuję, a jak coś się nie udaje, to inni muszą posprzątać.

Partnerstwo w związku jest wygodne dla kobiet, bo nie dość, że kobieta nie musi spełniać męskich obowiązków, to odciąża się ją w kobiecych obowiązkach.
Kobiety są maksymalnie wyczulone na oznaki niedoceniania, czy braku korzyści z uzyskiwanego związku. Poświęcenie nie jest domeną kobiet. Jeśli zobaczą, że mężczyzna ma niższy status niż kobieta, to nie ma żadnych szans na przetrwanie takiego związku, a zazwyczaj nawet taki nie będzie utworzony. Jeśli mężczyzna nie dominuje nad kobietą w związku, to kobieta będzie zionęła ogniem i pluła w niego jadem.

Mało jest kobiet, które wychodzą na przeciw swojej egoistycznej naturze i myślą: dziś zagadam do mężczyzny, zaproszę go na drinka, postawię mu go, wymyślę jakiś temat, by go zaciekawić. Nie. Jest zupełnie na odwrót. Kobieta uważa siebie za równą mężczyźnie, ale to mężczyzna musi podejmować działania i prezentować wartość.
A jak się nie zgadzasz, to zaszczujemy Cię. Musisz być głupi, musisz się bać, aby żyć w tak zakłamanym społeczeństwie. Mądry to widzi.

Kobiecy głos jest ważniejszy, ale udajemy, że nie ma dyskryminacji mężczyzn

Partnerstwo i równość płci w związkach

  • Kobiecy głos jest ważniejszy, mimo, że zdecydowanie rzadziej interesują się polityką i jedynie kiedy je interesuje ta polityka, to wtedy gdy, a jakże, chcą wcisnąć feminizm do polityki
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta uznaje, że się przyjaźnicie w związku, ale by ją mieć musisz mieć pieniądze, zasoby, status, musisz ją adorować, opiekować i spełniać wymagania. Męscy przyjaciele tego nie wymagają.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta krzyczy, że jest molestowana i zacznie płakać. Na ogół uwierzą jej, a nie mężczyźnie i mężczyzna musi szukać alibi
  • Kobiecy głos jest ważniejszy gdy kobieta mówi, że to co Twoje jest nasze, a to co moje jest moje.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy w grę wchodzi wychowywanie dzieci, bo kobieta nawet patologiczna po rozwodzie dostanie dziecko do opieki
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy za płeć dostanie punkty, by przyjąć ją na dane studia czy stanowisko
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta uzna, że był gwałt, nawet jak wcześniej sama chciała seksu
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy to kobieta decyduje co jest męskie, a co nie, by następnie na to narzekać
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta może bezkarnie się mścić i stosować przemoc psychiczną, a mężczyzna będzie “pizdą” gdy poszuka pomocy (tu są pewne zastrzeżenia do męskiego, wewnętrznego braku solidarności)
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy zdradzają, zanim zmienią gałąź, kłamią i umieją to wszystko usprawiedliwić winą mężczyzny. Gdy mężczyzna robi to samo usprawiedliwienia nie ma.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobiety mówią, że wymagają opieki i starań innych, gdy mężczyźni takiego prawa mieć nie mogą
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobiety twierdzą, że tylko mężczyźni stosują przemoc i tylko taką przemoc się karze w naszym systemie prawnym, a przemoc psychiczną kompletnie nie, w której się lubują
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy mówią, że nie należy generalizować opisując płcie, ale gdy kobiety mówią, że mężczyźni “tylko o seksie myślą”, albo “każdy mężczyzna z penisem to potencjalny pedofil i gwałciciel” to już jest okej
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, bo są płcią bardziej społeczną i umieją przeciw danej sprawie dużo lepiej się jednoczyć. Solidarność jajników to nie mit. Kobiety prędzej wyjdą na ulicę, niż mężczyźni. Mężczyzn się ośmieszy, bo zawsze jest ich za mało i POWINNI sobie radzić z sytuacją jaka jest. Plują Ci w twarz, ale dasz radę. Kobiecie plują w twarz? Niech każdy je obroni.
  • Kobietę ktoś klepnie w tyłek? Aferę trzeba zrobić, bo jest bardzo pokrzywdzona i na pewno będzie mieć traumę do końca życia. Mężczyznę ktoś klepnie w tyłek? Zamknij się chłopie, ciesz się, że miałeś zainteresowane Tobą kobiety. Nie rób z igły widły i nie narzekaj. I może racja, ale kobiety podnoszą to do rangi problemów życia.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy chcesz pokazać kto realnie wnosi więcej do związku, a kto wymaga więcej. Wtedy jesteś bucem, a kobieta nie ma sobie nic do zarzucenia, ani nie ma żadnej powinności wobec Ciebie.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta chce o Tobie wiedzieć wszystko i mówi, że nie można mieć tajemnic, gdy sama ukrywa np. ilość partnerów seksualnych i mówi, że przeszłość nie ma znaczenia.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy na portalach randkowych w rubrykach “o mnie” piszą swoje wymagania wobec mężczyzn i w rubrykach “wymarzony partner” kolejne wymagania.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobiety chcą równości, ale i pomocy jednocześnie (jak niepełnosprawni)
  • Kobiecy głos jest ważniejszy niezależnie od tego co robią. Uważają się za wartościowe i godne selekcji, a mężczyźni co by nie robili to jest to za mało.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy wszyscy współczują kobiecie płaczącej, a mężczyźnie płaczącemu nie
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta uważa, że jesteś draniem, ale nie chce od Ciebie odejść, tylko dalej wymusza na Tobie zmiany, posłuszeństwo, materialne nagrody, albo szuka pomocy wokół grając ofiarę, by się zemścić i byś cierpiał. Nieważne, że tylko walczyłeś o dobre traktowanie siebie, że ignorowałeś jej ataki na Ciebie i to ją wprowadzało w płacz. Bo jej się należy Twoja uwaga jak psu buda, nawet gdy nie jesteś przez nią dobrze traktowany, nie?
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy chcą wiele lat mężczyzn uczuciowych, empatycznych, wyrozumiałych, przytulających, słuchających, stawiających kobietę na 1 miejscu. Jest to bardzo romantyczne. Kobiety jednak nudzą się i gardzą takimi mężczyznami, a w problemach ich zostawiają.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy twierdzi, że to Twoje dziecko. Ty udowodnij, że nie jest.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta może być otyła, a nawet mieć paskudny charakter i nie pracować nad sobą, gdy mężczyzna zaczyna się od 185cm (i setek innych cech, które są obowiązkiem – najlepiej jakby miał cechy sprzeczne ze sobą, by utrudnić mu jeszcze byt w tym nieracjonalnym, sfeminizowanym światku).
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta odchodzi, lub zdradza, gdy najbardziej jej potrzebujesz, bo zacząłeś być w dołku. Cóż, jesteś słaby, prawo dżungli.
  • Ale to samo prawo dżungli nie działa w przypadku, gdy to kobieta jest w tej samej sytuacji i prawo dżungli ją pożera.
  • Kobiecy głos jest też ważniejszy, gdy kobiety chcą sprowadzać wyznawców religii pokoju, mimo, że doskonale wiemy, że baza ich religii proponuje zniszczenie innych religii. Emocje ponad rozum.

To jest równość? To jest dobre traktowanie mężczyzn? Według których praw logiki? Mężczyźnie się nic nie należy i niczego nie dostanie od kobiet. Sam musi pracować na swój sukces mając więcej kłód pod nogami i nie ma żadnych ułatwień za płeć, a jeszcze słuchać narzekań niezadowolonej kobiety. To że kilku mężczyzn osiąga naprawdę dużo nie znaczy, że każdy mężczyzna może tyle osiągnąć. Ale nie, w tej równości zauważa się, że kobiety są uciemiężane, a mężczyznom sukcesy z nieba spadają. Jest dokładnie na odwrót. Mężczyźni muszą pracować, walczyć, a kobiety zawsze są delikatniej traktowane i dostają ułatwienia, przywileje, a nawet alimenty na siebie same.

Któraś z kobiet zacznie tłumaczyć, że to normalne, niezależnie od płci można alimenty dostać jak mniej zarabiasz w związku. To prawda. Fałszywa prawda. Kobiety nie wybierają do małżeństw mężczyzn gorzej zarabiających od siebie samych, a jak wybierają to ten mężczyzna jest jeszcze gorzej traktowany niż dzisiejszy “prawdziwy” mężczyzna, który wnosi więcej wartości.

Feministki szkodzą innym kobietom

Partnerstwo i równość płci w związkach

Jedyną przeszkodą dla kobiet dzisiaj są inne kobiety. Kobiety nienawidziły się i nienawidzić będą, ponieważ wymagają od otoczenia więcej niż od siebie samych i chcą być ważniejsze niż inne.
Mamy feministki, które robią z kobiet niepełnosprawne, bo chcą przywilejów jak ludzie upośledzeni – z całym szacunkiem do upośledzonych, oni mają prawo dostawać pomoc.
Mamy te feministki, które zabraniają uprzedmiatawiania kobiet, by zwolnić grid girls z F1, a więc tracą pracę dzięki innym kobietom.

Feministki doprowadziły do zwolnień kobiet w F1

Mamy te kobiety, które składają fałszywe oskarżenia o gwałt i molestowanie, a które szkodzą realnym ofiarom gwałtów. Cóż, czego się nie robi dla rozgłosu i atencji.
Co jest zabawne feministki karzą same kobiety za to, że w wielu sferach życia mają łatwiej i będą musiały teraz udowodnić więcej. Np. zamiast ciałem, wyglądem i byciem tylko miłą, to intelektem. I będzie jeszcze trudniej dla kobiet dzięki nim. Mamy te kobiety, które jedna drugiej obrabiają dupy zgrywając świętoszki, ale to mężczyźni są zawsze tymi złymi. Mężczyźni, którzy mają zasady i są prawi, czy honorowi są zawsze zrównywani do patologicznych mężczyzn, których kobiety same, dobrowolnie wybierają do związków.
I nie winimy tych kobiet, jakby były bezwolnymi istotami. Zawsze mówmy, że to mężczyźni zmuszali je do takiego związku, że to mężczyźni nie pozwalali odejść, mężczyźni nie pozwalali im zareagować szybko. Gdy mężczyzna trafi na taką kobietę, nikt nie robi z tego problemu.
I kobieta powie, że to są szczątkowe sytuacje, że winni są mężczyźni. Tak jest zawsze, tego można na pamięć się nauczyć. I to jest cykl. Dajemy coś kobietom, a kobiety w swojej chciwości chcą więcej i więcej, aż w końcu same niszczą inne kobiety i im utrudniają. I zaczyna się proces, że kobiety muszą naprawdę być równe mężczyznom. Kobiety traktuje się surowo jak mężczyzn. Kobietom coraz mniej się wierzy niż mężczyznom. Kobiece emocje nie mają takiego znaczenia. Cykl.

Mężczyzna dominuje, ustala zasady i stawia granice

Daj kobiecie rządzić i wytyczać granice, to zamiast dojechać do celu położonego 5 kilometrów dalej, to zabłądzicie i jeszcze powie Ci, że to Twoja wina, bo pozwoliłeś jej rządzić. Mogłeś być przecież mądrzejszy. Tak jest w związkach, gdzie kobieta rządzi, gdzie kobieta manipuluje i prowokuje, a nawet zdradza, a na końcu rozwód orzekany jest tylko w 3% z win kobiet. Następnym razem kobieta jeszcze raz będzie chciała rządzić, bo powie, że teraz to już sytuacja będzie inna. Uwierzysz? I zawsze będziesz tym złym w przypadku niepowodzenia. Czy stawiasz granice, czy dominujesz, czy jesteś uległy. Ale granice stawiać musisz, bo kobieta to emocjonalna istota, która cały czas żyje w trybie naginania granic, wchodzenia na głowę, zupełnie jak socjopata, dla którego reguły są po to, by je łamać, a rozwój moralności zakończył się na “honor jest wtedy, gdy dana zasada przynosi mi korzyść”. To jest nieodłączna cecha niedojrzałości emocjonalnej, którą uczymy kobiet poprzez brak narzucania kobietom obowiązków wobec mężczyzn.

Kobiety w tej fałszywej równości płci są fałszywie pokrzywdzone. Mężczyźni też są ludźmi, też mają potrzeby, też pragną szacunku i też mają uczucia. Nie, to nie musimy się zmienić i podejście od kobiet. Oj nie. My tylko piszemy reguły, musimy to robić. I to nie my przegrywamy w tej wojnie, bo to kobiety potrzebują bardziej mężczyzn, społecznych relacji niż na odwrót. Nic nie dadzą kłamstwa, że są silne i niezależne. Taka jest kobieca natura, wcale nie równa, a różna. Mężczyźni przestają chcieć się opiekować kobietami dzisiaj, bo przecież są równe. Przywileje wyjdą kobietom bokiem, tylko my reagujemy powoli i flegmatycznie. Nie lubimy zmian. Ale jak zmiany będą, to z hukiem.

Co nam zostaje bez tych wszystkich patriarchalnych ról i tradycji? Kobiece narzekanie, męski sprzeciw, lub męska uległość, dalsze kobiece niezadowolenie i… seks. Tak, nic więcej już nas nie będzie łączyć, a gdy wprowadzą roboty seksualne przypominające ludzi i to się skończy. Patriarchat idealny nie był, ale dał dobre podwaliny do tego by zaprowadzić ład. Można było go udoskonalić, ale nie całkowicie obalić histerią, zemstą i uprzywilejowaniem płci przeciwnej. Tak jak kobiety kiedyś nie musiały pracować, tak dziś muszą. Tak jak jeszcze wczoraj mogły pracować pokazując ciało, tak dziś nie mogą, bo feministki im zakazały. Miały być ułatwienia, a jest trudniej.

Kto ma mózg, ten otworzy oczy. Ten kto mózgu nie ma zobaczy emocje. Nienawiść. Ten sprytny zabieg pozwala temperować każdego, kto chce walczyć o coś dobrego. Nienawiść może i jest – do obecnego systemu, który niszczy głębsze wartości przy pomocy naiwnych.

Jeśli podobają Ci się nasze teksty i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub profil redpillersi.pl na facebooku, twitterze, czy google+.

Link do strony redpillersi.pl na facebooku

Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na chociażby Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, to dają też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami (na facebooku zwiększają zasięg strony), pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

111 thoughts on “Partnerstwo i równość płci w związkach

  1. No no naprawdę swietny tekst i 100% prawdy. W prawdziwym związku rządzi mężczyzna albo są kłopoty. Ulegacze albo Ci faceci, którym cipka zaślepiła oczy są słabi i szybko z takiego związku będą nici. A Ty autorze jesteś w związku :)?

    1. Autor tematu zapewne jest wybredny, szuka jednorożca, który wyzna TRP. Autor poświęca się dla sprawy pomocy innym i nie uznaje związków z księżniczkami zaślepionymi systemem Blue Pill, feminizmem, ani tymi co chcą rywalizować. Takich jest zbyt dużo, by chciało się robić przesiew. Kobiety z IQ 80 sprowadzają Cię do swojego poziomu próbując wykłócac się o swoje racje w nielogiczny sposób i stosujac przemoc psychiczną. Nie ma zadnego powodu by tego chciec i uznawac, ze jest to dobre. Albo kobieta szanuje i jest inteligentna, albo nic sie nie traci.

      1. O tak, odsiew jest potrzebny. Ja wyznaje szysbkie związki a nie wiązanie na dłużej, bo nawet samo słowo związanie kojarzy sie jednoznacznie. Wszystkie są zaślepione Blue Pill od młodości, ale niektóre z wiekiem rozumieją pewne sprawy – tylko to jakiś promil. Dziś posluchalem nagrania niejakiego Samca i on też całkiem logicznie o tym mówi – https://vimeo.com/254219272
        Pozdrawiam

          1. Owszem znam, dlatego Twoje zarzuty o niskim IQ mnie bawią 🙂 Co jest braniem pod włos? Zwykłe pytanie 🙂

          2. Poproszę dowód na badanie IQ, które robiła Ci mensa. Chyba że robiłaś w jakimś internetowym teście to się nie liczy. Jeśli rzeczywiście IQ jest większe niż przeciętnych kobiet i to sporo, to z przykrością trzeba stwierdzić że inteligencja emocjonalna jest na bardzo niskim poziomie, stąd takie rezultaty, albo udajesz, że nie rozumiesz co do Ciebie piszę…

          3. Jest wyższe niż przeciętnego człowieka, nie tylko kobiety. I tak z emocjonalną masz rację, mam pewne problemy, jestem troszkę aspołeczna 🙂 Ale to co Ty mi mówisz rozumiem doskonale, tylko że całkowicie się z większością rzeczy nie zgadzam. Zwłaszcza z tym, że kobiety są gorsze bo są kobietami, sprowadzanie kobiet do roli seksualnej i umniejszanie ich roli,

          4. Kobiety mają średnio niższe IQ. Wybierane zawody patrz: psychologia i pielęgniarstwo (społeczne zawody).
            Do tych zawodów starcza IQ 90. IQ 130 rozumiałabyś filozofię, dobrze matmę (ekonomia i rachunkowość?), sprawy ścisłe.

            http://www.randalolson.com/2014/06/25/average-iq-of-students-by-college-major-and-gender-ratio/

            http://wolnosc24.pl/2017/03/05/kobiece-iq-vs-meskie-iq-czy-jkm-mial-racje-sprawdz/

            Zwłaszcza z tym, że kobiety są gorsze bo są kobietami, sprowadzanie kobiet do roli seksualnej i umniejszanie ich roli,

            I znowu zataczamy koło, w którym jednak to niskie IQ pokazujesz, przekręcając moje słowa. Pytam kolejny raz gdzie pisałem “kobiety są gorsze”? Nigdzie. Tak jak że kobiety są złe. To są Twoje wnioski na podstawie EMOCJI, które masz skrzywione, dlatego nie umiesz podejść do problemu obiektywnie aby zajrzeć też tam gdzie męskie problemy są ważne i to jak sama traktujesz mężczyzn. I że wywyższanie kobiet nad mężczyzn odpycha obie płcie od związków, rodzin i wiele wiele innych konsekwencji. A kobiety “gorsze” np. w budowie cywilizacji bo nie umiały nigdy zrobić tego samego, nieważne dlaczego. To są fakty. Jak kobieta się uważa za lepszą niech buduje, zrobimy GETTO.

            Trzeba mówić o konkretach. Kobiety np. są bierne, kobiety więcej wymagają od innych, kobiety częściej są roszczeniowe, częściej manipulują innymi, stosują przemoc psychiczną i nawet zachowują się jak psychopaci: traktują ludzi przedmiotowo np. przy żądaniu ślubu, zamiast spoglądaniu na wartości 🙂 przy czym protestują by ich przedmiotowo nie traktować…

            Rola seksualna – już z 4 razy pisałem, że same siebie sprowadzacie, bo nie chcecie oferować mężczyznom więcej i wymagacie od mężczyzn wyższej wartości niż własna (a więc abyśmy byli LEPSI – nie macie żadnych ambicji by być lepsze niż my, bo nie chcecie tyle oferować ile my musimy według Ciebie wam). I same ciągle o tej swojej seksualności nawijacie. Geje to samo. Jakby to człowiek tylko z tego się składał. Daj coś więcej od siebie, to będziesz miała wartość, rozwijaj pasje, zainspiruj mężczyzne. Niestety tego nie widać.
            Umniejszanie roli – niczego nikt nie umniejsza, tylko stwierdza fakty. W większości nie chcecie wnosić tyle ile mężczyźni, więc same swoją rolę ustawiacie w pozycji wymagającej, a wymagają więcej ci co nie mają wiele do zaoferowania. Także prosze nie wciskać kitów, że ktoś specjalnie umniejsza, tak jak ktoś specjalnie płaci mniej kobietom za tą samą pracę bo to brednie i co najwyżej dowód na to że kobiety nie umieją walczyć o swoje, bo są akceptujące zamiast asertywne.

          5. http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,12156534,iq-plci-dlaczego-kobiety-sa-inteligentniejsze-od-mezczyzn.html
            Rożnice są coraz mniejsze, a okazuje się, że już nie 🙂

            Mówiąc, że im kobieta bardziej kobieca tym bardziej powinna się sluchac? Ze emocjonalnosc jest zla? To nie mowienie ze kobiety sa gorsze? No i sławetny przykład z robotami? My nie twierdzimy, że faceta zastąpi seksi robot, ktory nas wybzyka.. To żałosne.
            To,że wymagamy ślubu i zasobów jest dokładnie tym samym, że Wy wymagacie ładnego wyglądu i seksu na zawołanie.
            Pasje? Oczywiscie, że kobiety mają pasje, zainteresowania, chcą się rozwijać. Ale wtedy macie pretensje, że nie chcą zachodzić w ciążę.
            Oprócz seksu dajemy intelekt, też zarabiamy. Jesteśmy tak samo ambitne, może mniej analityczne ale bardziej kreatywne. Często bardziej zorganizowane,,sami faceci to przyznają, W relacjach z innymi ludźmi sobie lepiej radzimy. Dalej wymieniać?

          6. Lepiej poczytaj komentarze do tego co wysłałaś.

            Mówiąc, że im kobieta bardziej kobieca tym bardziej powinna się sluchac?

            Ulegać, dać dowodzić i dominować mężczyźnie, nie podważać jego roli, nie rywalizować z nim bo to prowadzi do toksycznego związku. Nigdy nie jest tak, że płcie są równe i wnoszą po równo. Jak wnosisz mniej – jesteś niżej w hierarchii. Tak jest logicznie. Jak wniesiesz więcej masz prawo do decydowania. To tak jak rodzic-dziecko. Jak dzieci są nieznośne, to rodzic może je wyrzucić z domu jak coś nie pasuje i nie umieją uszanować zasad w domu. Tak jest normalnie, w normalnych rodzinach, a nie w rodzinach lewaków gdzie dzieci wchodzą na głowę rodzicom, a ci skaczą koło nich. I to samo z pantoflami, którzy nawet jak wnoszą więcej to skaczą wokół kobiet.

            Ze emocjonalnosc jest zla?

            Znowu, nie napisałem nigdzie że zła, ale że zaburza ogląd sytuacji, tworzy nielogiczność, zwiększa egoizm, skupianie na sobie i trudniej jej przystosować się do zasad. A jeśli nie umiesz przystosować się do zasad związku, to nie możesz obwiniać innych. Tak samo emocjonalność daje punkty do tego by być łatwiejszym obiektem manipulacji np przez feministki, którym ufasz jak bożkom. Emocjonalność tworzy problemy, tam gdzie ich nie ma, szczególnie mocno zaburzona emocjonalność. Np. babskie dramy. Jeśli to jest dobre, to zmartwie Cię, ale nie, tak się zachowują dzieci i socjopaci stosujący przemoc psychiczną. Także to jest prowodyr toksycznych związków, nadmiar emocji, brak myślenia. Emocjonalne są też dzieci, ale nikt im nie daj władać, bo wiemy czym to skutkuje.

            My nie twierdzimy, że faceta zastąpi seksi robot, ktory nas wybzyka.. To żałosne.

            Wy zamiast robotów polegacie na państwie i prawie które oferuje wam coraz więcej wygód przez co mężczyźni stają się wam niepotrzebni. Nam roboty są potrzebne, gdy nie mamy seksu , czy szacunku kobiet. Wy tego nie odczuwacie – jeszcze lesbijkami możecie być i też się zaspokoić. Dlatego żałosne to jest to, że nie umiesz spojrzeć na męskie potrzeby i dlaczego będziemy woleć roboty od wrednych kobiet. Albo wredne kobiety się poprawią? Nie sądze, beton w głowie siedzi za silnie.

            To,że wymagamy ślubu i zasobów jest dokładnie tym samym, że Wy wymagacie ładnego wyglądu i seksu na zawołanie.

            Dokładnie. Jeśli w ślubie miałabyś jakieś obowiązki wobec mężczyzny, to on dałby chętnie ten ślub. I jakby były karane rozwody u obu płci, a nie tylko jednej. Tłumaczyłem Ci to już. Tłumaczyłem też, że masz równość. Dlaczego nie klękniesz, nie oświadczysz się, dlaczego nie weźmiesz mężczyzny gorzej usytuowanego? I daj mu ślub. Pokaż jak wielkie masz serce, jak wiele wartości umiesz wnieść.

            Pasje? Oczywiscie, że kobiety mają pasje, zainteresowania, chcą się rozwijać. Ale wtedy macie pretensje, że nie chcą zachodzić w ciążę.

            Brednie. Im inteligentniejsze osoby tym chcą mniej dzieci. Więc inteligentni mężczyźni chcą inteligentnych kobiet, z pasjami, wtedy decydują się w późnym wieku na 1 dziecko.

            Oprócz seksu dajemy intelekt, też zarabiamy.

            Jaki intelekt, czym się objawia? Wykłócaniem, wytykaniem błędów mężczyźnie? Jak mężczyzna korzysta na waszym intelekcie? Gdyby to jeszcze było to, że zaopiekujecie sie nim, zarazicie pasjami, bo on nudziarz, gdy zarabiać byście chciały więcej. To tak, wtedy intelekt jest potrzebny. Zarabiacie, bo musicie niestety okupując wiele zawodów, które są tylko sztucznym zapełnieniem rynku od HRów, po biurokracje, państwówki, sklepy, pocztę, usługi marketingowe. Wszystko to co nie jest od tworzenia.

            Jesteśmy tak samo ambitne

            Ambitni nie wymagają, tylko robią i w skromności uzyskują co należy. Żadna to ambicja że skonczysz europeistykę, czy inny badziewny kierunek, po którym pracy nie ma, będziesz mieć 10 partnerów seksualnych, w tym z 5 zagranicznych i przeżyjesz tak przygodę. A potem gadanie “jestem mądra bo mam wyższe, reszta to plebs”.

            bardziej kreatywne

            W manipulowaniu innymi i zakłamywaniu realiów? Kreatywne to byście były gdybyście chociaż były w czołówkach kompozytorek, artystów, malarzy. Wszędzie jesteście niszą. W szkołach też jesteście pierwszymi, które są najbardziej uległe, by dostawać najlepsze oceny, podlizując się jeszcze. Kreatywność widać też gdy musicie mieć feminizm i państwo opiekuńcze nad sobą. Jakie koncepcje kobieta kiedykolwiek stworzyła? Oprócz komunistycznego “wszyscy jesteśmy równi”? Co jest kłamstwem?

            Często bardziej zorganizowane

            Jak i bardziej chaotyczne przez emocjonalność 🙂

            sami faceci to przyznają

            Faceci wiele komplementów mówią które niekoniecznie są prawdziwe, ale lubią jak się cieszycie. Ale to działa bardziej w realu, gdy wszyscy są dla siebie mili…

            W relacjach z innymi ludźmi sobie lepiej radzimy

            To prawda. Lepiej zmieniacie gałęzie i ukrywacie kłamstwa/zdrady, umiecie się ustawić w życiu kosztem innych znajdując sobie naiwnego 😛
            No i tak dobrze sobie radzicie w relacjach, że musicie składać masowo pozwy rozwodowe, bo często coś pomyłki macie przy wyborze mężczyzn. I potem licznik rośnie i ciągle coś wam nie pasuje?

          7. Po pierwsze, dziecko jest chyba jednym z najważniejszych ” rzeczy” które są wnoszone do związku, skoro kobieta daje dziecko to może być w hierarchii najwyżej?
            No i to porównywanie do dziecka… Kobieta to nie dziecko, to dorosły, dojrzały emocjonalnie człowiek, na takim samym poziomie intelektualnym co męźczyzna. To, że mamy troche inne role płciowe typu mężczyzna więcej zarabia, kobieta więcej zajmuje się domem i dziećmi. Mężczyzna jest stroną bardziej aktywną w seksie czy w życiu, ale kobieta się dla niego stara między innymi w sferze seksualnej.
            A po trzecie najważniejsze, jesli ten mezczyzna bedzie imponował kobiecie, intelektem, staraniami, będzie swoją postawą wzbudzał jej respekt to sama będzie chciała mu ulegać, Ale nie dlatego, że jest mężczyzną, ale dlatego że jest wyjątkowym mężczyzną. Ale wtedy powiesz, że to dyskryminacja więkoszości mężczyzn. Ale jak ktoś mi nie imponuje to jak mam mu ulegać?
            Po co mężczyźnie kobiecy intelekt? Żeby moc wspólnie spędzać czas, rozmawiać, czytać książki, grać w szachy, rozwijać wzajemne pasje.
            Co do ślubu, jeśli założymy że ślub jest dobry intercyza zła i rozwody, zdrady , przemoc powinny być karane, tak w obie strony to ja się zgadzam. Moim zdaniem nie po to się bierze ślub, żeby przez byle głupotę się rozwodzić.

          8. Po pierwsze, dziecko jest chyba jednym z najważniejszych ” rzeczy” które są wnoszone do związku, skoro kobieta daje dziecko to może być w hierarchii najwyżej?

            Po pierwsze większość kobiet nie chce dzieci. Po drugie nawet jeszcze nie chcesz urodzic, a juz stawiasz wymagania jakbys to zrobiła. Najważniejsze są wartości. Najpierw dwie strony muszą umieć się dobrze traktować, znac siebie, to czego chcą, co mają do zaoferowania, musza umiec wypracowac kompromisy, dane obowiazki, zasady, wszystko by było w miare spojnie ustalone a nie zaleznie od humorków. Dziecko ma być owocem miłości i wtedy ludzie muszą dojrzeć jeszcze bardziej (bo nikt kurwa się nie rodzi dojrzały i “równy” w tym), by porzucić swój egoizm dla dziecka, by jemu zapewnić jak najwięcej, nauczyć jak najwięcej i wychować jak najlepiej. Za samo urodzenie np. po wpadce w kiblu nie możesz być szanowana, bo równie dobrze można powiedzieć że mężczyzna za zapłodnienie powinien zostać bogiem. Wszystko sprowadzasz do prymitywnej roli biologicznej, a nie bycia człowiekiem, kims więcej niz zwierzę i oferowania czegokolwiek. Po latach sie okazuje kto byl dobrą matką, a nie tylko za samo urodzenie taka sie nazywac. Za to jak wychowałaś, ile wniosłaś. ALe Ty nie obligujesz, bo jestes dziecinna. Jakby dziecko okazalo sie nie takie jak nalezy to bys powiedziala ze to wina dziecka, a nie Twojego wychowywania blednego. Tez bym chcial urodzic, chwile sie pomeczyc, albo i nie (znieczulenie), a potem by ktos nade mna skakał cale zycie i bym mowil “bo urodziłem, to mi sie nalezy”. Smieja sie “z madek” bo chodza takie zadufane jakby to zrobily cos niesamowitego. No, złapały chłopa (łatwe), seks (łatwe), zapłodnieine (łatwe). Zrob cos wiecej, a nie ciagle o tej roli seksualnej i rozrodczej gadasz, a potem wypominasz że ktoś cie sprowadza do roli seksualnej i rozrodczej. Jest to tak głupie, że aż śmieszne. Sama cos robisz, a obwiniasz kogos innego o to.

            No i to porównywanie do dziecka… Kobieta to nie dziecko, to dorosły, dojrzały emocjonalnie człowiek, na takim samym poziomie intelektualnym co męźczyzna.

            I dlatego częściej płaczecie, awantury robicie z niczego, czepiacie się, wymagacie uwagi, adoracji, fochacie się, żyć chcecie w kłamstwie bo tak delikatnie traktowane być musicie? To jest taka sama dojrzałość? Ta sam dojrzałość która kieruje ku egoizmowi i narcyzmowi, które są pierwszymi składowymi bycia niedojrzałą emocjonalnie? Czyli bycia kimś kto zamiast dawać, to tylko wymaga. Duże dziecko tak robi i podchodzi do życia z pozycji roszczeń. Jak chcesz mowic ze kobiety sa rowne lub lepsze, to musisz podawac analogiczne przyklady zachowan i czynow kobiet ktore to potwierdzają. Ty sie skupiasz na mowieniu “Bo tak”, taka jest twoja argumentacja. Jeszcze dodając że “jak mezczyzna tego nie rozumie to jest głupi”. Tak , argumentow “bo tak” – i to jest to IQ 130. Jak chcesz wykazać czynnik jeśli nie potrafisz nawet tego.

            Poziom dojrzalosci oceniamy tez przez pryzmat brania odpowiedzialnosci. Ty jako wieczna ofiara nigdy nei bierzesz odpowiedzialna. Ofiary skupiają się tylko na sobie.

            “Być ofiarą jest komfortowo, bo wtedy ma się poczucie moralnej racji i nie trzeba już o nic więcej się starać ani też brać odpowiedzialności za własne położenie. ”

            Ty jako szukajaca opieki takze nie bierzesz odpowiedzialnosci, tylko chcesz by mezczyzna wzial odpowiedzialnosc za Ciebie – podwójną. I jak cos pojdzie nie tak chcesz by to była jego wina, bo unikniesz pracy nad sobą, zmianami i wkładem w związek. Ty ktora liczysz na panstwo a nie wlasne rece, tez nie bedziesz odpowiedzialna. Mezczyzni sa bardziej sklonni do pracy i ryzyka, a takze opiekowania sie nad plcia przeciwna, wiec sa bardziej dojrzali. Wiec nie bredz ze wszyscy sa rowni. Oglupienie ideologiczne.

            http://redpillersi.pl/mezczyzni-to-duze-dzieci-doprawdy/

            Tak jak większość mężczyzn nie jest sobie równa ani intelektualnie, ani emocjonalnie, tak kobiety w większości stoją jeszcze niżej, bo wykazujecie sie postawami jak wyzej, a mezczyznom sie zabrania. dlaczego Skłodowska mogła osiagnac tyle, mimo “uciemiezania”?

            Przez emocjonalność odbierasz wszystko jakby to o Tobie bylo a przeciez jestes lepsza? I czujesz sie lepsza, nie? Ale jak cos o kobietach to sie denerwuejsz i chcesz ich bronic. ciekawe czy w zyciu taka zgodna z kobietami jestes, czy tylko umiesz sie zjednoczyc przeciw mezczyznom i tylko w tym jednym celu na moment sienie gryziesz z nimi. ja nie bronie idiotów, kryminalistow, pozerow, mam swoje wlasne standardy i nie mowie ze sa rowni. tak jak nie mowie ze jestem rowny prezydentowi czy jakiemus sportowcowi. akceptuje swoj poziom, akceptuje ze musze pracowac na swoj sukces. Wy sie obrazacie o to, dlatego wymuszacie by wszedzie was wpychac gdzie mezczyzni sa lepsi i tu wmawiacie, ze nie ma roznic biologicznych, a tam gdzie maja ciezej jak w kopalniach to zaslaniacie sie roznicami biologicznymi.

            A mezczyzna? Gorzej rodzi dzieci i sie nie obraża. Gorzej moze szydełkowac i sie nie obraza. Akceptuje jak jest gorszy w czyms. A wy nie umiecie zaakceptowac ze jestescie w wielu rzeczach gorsze i jak tak podliczyc bilans to 90% rzeczy robicie gorzej i statystycznie nawet mezczyzna w pielegniarstwie moze byc rownie dobry, a wy w czym? Nawet opieka nad dziecmi nie jest dobra bo mowie Ci ze badania twierdza ze samotne matki wychowuja najbardziej spaczone dzieci, nawet pedofilów – i podobnie gdy ojca nie ma w domu. Pewnie gdy jest pantoflem tez nie bedzie to za dobre, bo jest uległy, wiec jakby wciela sie w kobiecą rolę, nie uczy meskich cech, konkretnosci, zasad, braku konfliktow emocjonalnych, ryzyka, zdecydowania.

            Przez emocjonalnosc jestes infantylna.
            Przez emocjonalnosc jestes naiwna i zyjesz utopią. A jak zyjesz utopią to nie zyjesz tu i teraz, na ziemi, tylko myslisz zyczeniowo. To postawy dziecinne. zycie jest brutalne, nie warto odpływać i marzyć, tylko dzialac.

            Jedno myslisz, drugie mowisz, trzecie robisz. Chcesz miec ciastko i zjesc ciastko. Byc zaopiekowana, ale jednoczesnie rządzić

            Pozniej meskie samobojstwa i feminizm ma to gdzieś. Taka to walka o rownosc. falszywa.

            To, że mamy troche inne role płciowe typu mężczyzna więcej zarabia, kobieta więcej zajmuje się domem i dziećmi.

            Zabawne, czyli podajesz role patriarchalne. Feministka wyznająca patriachat… oczywiscie tylko tam gdzie jej wygodnie, bo jak sie jej kontekst zmieni to mowi ze patriarchat zły i mezczyzni w domu nie pomagają, a dziecmi tez zajmowac sie powinni. No ale jak juz zarabiac to nadal ma mezczyzna wiecej, nie ma opcji inaczej.

            Mężczyzna jest stroną bardziej aktywną w seksie czy w życiu, ale kobieta się dla niego stara między innymi w sferze seksualnej.

            I znowu sprowadzasz kobiety do roli seksualnych, w których niby tak się wykazujecie. Serio? Te wszystkie kłody i te co “dają” w nagrodę to się tak starają? Te co liczą czy się im seks opłaca i ile męzczyzna wniósł zanim dostąpi zaszczytu? Te same które unikają seksu bo głowa boli? Te same które oczekują nieziemskich umiejetnosci mezczyzny w seksie? To jest takie staranie dla mezczyzny? A moze te co brzydzą się lodzika?

            A po trzecie najważniejsze, jesli ten mezczyzna bedzie imponował kobiecie, intelektem, staraniami, będzie swoją postawą wzbudzał jej respekt to sama będzie chciała mu ulegać

            otóż to, dlatego zawsze winicie mężczyzn o wszystko, bo uznajecie że będziecie “dobre” tylko w momencie kiedy mężczyźni będą odpowiednio wartościowi. tak mozna caly czas robic i zawsze mowic ze “za mało”, “źle”. nigdy nie wymagacie od siebie by takie być od tak, same z siebie, bo wewnetrznie jestescie takie. jestescie zalezne? dzieci tez sa zalezne. jak obnizono status dzisiaj wiekszosci mezczyznom, przejelyscie role męskie to sie często czujecie bardziej meskie niz mezczyzni, dlatego praktycznie nigdy nie ulegacie, praktycznie nigdy nie szanujecie – tylko 20% mezczyzn ma ten pseudospokoj. bo hipergamia, bo “rownosc” plci. rownosc ktora faktycznie jest wywyzszeniem kobiet nad mezczyzn i dyskryminacja mezczyzn.

            Wypisalem tu milion punktow w ktorych mezczyzni maja gorzej, w tym nawet na profilatyke raka sie na was wydaje wiecej, mimo ze zyjemy krocej, pracujemy ciezej i czesciej zapadamy na choroby
            http://redpillersi.pl/rownouprawnienie-kobiet-wedlug-the-red-pill/

            Ale jak ktoś mi nie imponuje to jak mam mu ulegać?

            problem stworzony przez feminizm. nie wiem jak, poki w glowie sie bedziesz czuc lepsza, to bedziesz wymagac. i w druga strone dlaczego mezczyzna ma ci ulegac jak mu nie imponujesz, bo chcesz wnosic tylko wyglad? bo on ma i tak wiecej oferowac? pytam. wiecej wymagasz niz dajesz, masz wygorowane oczekiwania, wiec tym bardziej umniejszasz swoja role i mezczyzna musi byc pantoflem, grzecznie, bo jeszcze kobieta focha strzeli, awanture zrobi, obwini i rozwodzie sie zabierajac dziecko. a seks? ciche dni i w nagrodę. takie zwiazki sa promowane przez to ze sie kobietom wmówiło, że są równe albo lepsze. i walka z mezczyzna i wymagania tylko w stosunku do mezczyzn. bo on powinien, a kobieta nic nie powinna.

            Po co mężczyźnie kobiecy intelekt? Żeby moc wspólnie spędzać czas, rozmawiać, czytać książki, grać w szachy, rozwijać wzajemne pasje.

            To ciekawe. Rozmowy – znaczy klotnie? Spedzanie czasu intelektualne, znaczy jakie? To te chodzenie na sadomaso, imprezy, kluby, wycieczki? Do tego intelektu trzeba? Czytac ksiazki razem? Naprawde podstawa zwiazku to czytanie intelektualnych ksiazek, czy kobiety czesciej romanse albo kryminały czytaja, bo emocji pragna, a nie intelektu? Szachy? No przeciez w szachach wiekszosc kobiet jest tragiczna, bo ma problem z logicznym mysleniem i przewidywaniem konsekwencji? Pasje? Pytalem, no jakie masz intelektualne pasje i wiekszosc kobiet? Wiekszosc kobiet to seriale oglada, a nie ma pasje i jeszcze intelektualne. Niechetnie stawiacie na rozwoj osobowosci i prace nad soba, bo wymagacie od innych. No i tez zamiast sie odnosic to tego co napisałem to zawsze czepisz sie jednego słówka które ci emocjonalnie nie podpasuje i tworzysz nowe tezy, by mi cos wmowic co mysle.

            Co do ślubu, jeśli założymy że ślub jest dobry intercyza zła i rozwody, zdrady , przemoc powinny być karane, tak w obie strony to ja się zgadzam. Moim zdaniem nie po to się bierze ślub, żeby przez byle głupotę się rozwodzić.

            No wiec wlasnie, trzeba wprowadzic regulacje by karac za glupotę, a jesli az tyle kobiet sie rozwodzi, znaczy wg Twojej definicji sa glupie. Jedna pani orzekajaca w sadzie powiedziala ze ludzie sa zbyt malo dojrzali by brac malzenstwo, bo nie umieja spelniac obietnic, stosowac sie do tego o czym sa przekonani, do tego co ślubowali, tylko mysla o sobie. Ile dostaną. I dlatego mamy gowniane, egoistyczne i wyrachowane pokolenie, bo stracilismy wazne wartosci. I Ty sie do tego przyczyniasz, ja chce je przywrocic. ład i zasady, okreslone dla obu płci. Takie by zadowalały wiekszosc ludzi, a nie jednostki jak wyjdzie taka meska kobieta, IQ 150 i ma problem. Coz, ona musi sie dostosowac bo bedzie w mneiejszosci, tak jak niezaradny mezczyzna bedzie mial problem, gdy wiekszosc mezcyzn bedzie spokojna i nie bedzie tak sfrustrowana wymaganiami jakie stawia zycie i dlatego tez sa agresywni, czy piją. Ale Ty nie myslisz w ogole o krzywdach i problemach mezczyzn, jakby nie istnialy i wszystko jest naszą własną winą. Ale juz kobiety nigdy nie są winne ich problemów, tylko mezczyzni. Dlatego to wyklucza obiektywizm.

            I potem gadanie, ze kobiety sa wszedzie daleko w tyle bo były ograniczane. I pytanie ile setek lat musimy zyc jeszcze w takim chaosie i degradacji idei zwiazkow i rodzin, byscie mogly nas dogonic faktycznie, a nie tylko parytetami, punktami za plec i traktowaniem jak jajko. Ilu mezczyzn musi jeszcze po dupie dostac falszywymi oskarzeniami, byc prowokowanymi w zwiazkach, ilu musi bulic na kobiety. Jakos jak mezczyzna jest glupi, slaby czy malo zarabia to wszystko jest w porzadku, zadna kobieta go nie obrini, a przeciez powinien szukac winnych jak kobiety. Mial byc rowny. Tylko gdzie? Przeciez nie był ograniczany, wiec kazdy mezczyzna powinien byc herosem i bogiem intelektu. A jednak nie, nie od ograniczania to zalezy.

          9. Ten cały wpis to właśnie pokazanie jak nie uważasz, że kobiety są gorsze i je szanujesz. Śmiech na sali „takie zwiazki sa promowane przez to ze sie kobietom wmówiło, że są równe albo lepsze.” Może faktycznie jestem głupia, ale dla mnie to jasny przekaz, że skoro się „wmówiło” że są równe lub lepsze to tak naprawdę są gorsze, mylę się? No tak, skoro jesteście gorsi w rodzeniu i szydełkowaniu to faktycznie świetnie pojmujecie rzeczywistość. No tak, a we wszystkim pozostałym to oczywiście faceci są lepsi, no może wspaniałomyślnie dodałbyś po naszej stronie mycie kibla i latanie z mopem. To, że się mylisz i że próbujesz się dowartościować poprzez mizoginie i obrażanie kobiet jest oczywiste. Ja przyznaje, że jesteście lepsi nie w 10% a w dużo większej ilości, Wszystko co łączy się z fizyczną siłą w tym lepsi są faceci, wszystko co łączy się  kontaktami z ludźmi w tym lepsze są kobiety, a w kwestiach intelektualnych jest równość.
            Ja sprowadzam wszystko do biologii? Teraz chyba sobie kpisz. To Ty ciągle próbujesz udowodnić, że wszystko determinuje biologia. Polecam film „dawca pamięci”, o świecie bez uczuć, emocji.
            Idealnie prawda? Człowiek bez emocji jest upośledzony, one dają sens naszemu życiu. Jeśli tego nie rozumiesz to Ci współczuję. Dlatego mężczyźni tak kochają kobiety, bo dają im szczęście. Kochają nas właśnie za emocje. Mój ojczym, który miał prawie tak samo trudny charakter ja ja, mama miała z nim przerąbane, a ja darze jako jedynego człowieka szczerą nienawiścią. Ale on szantażował mamę, że jak go zostawi to on się zabije. Wy nas potrzebujecie, możesz sobie wmawiać, że facet bez kobiety jest wart tyle samo. Oboje wiemy, że to bzdura. Oczywiście w patriarchalnym społeczeństwie, cały czas się bardziej piętnuję stare panny niż kawalerów, ale oni wcale nie są w lepszej sytuacji. Ich życie jest puste.
            Zapłodnienie tym samym co urodzenie? Kiepski żart. Każda kobieta, która rodzi dziecko zasługuje na szacunek ( poza przypadkami, gdzie kobieta je zabija, bądź rodzi tylko dla 500+ i to wyobraź sobie potępiam strasznie). Co do zabijania noworodków, palenia i picia w ciąży, gdyby nie jedna rzecz nie było by na to usprawiedliwienia. Ale jest, gdyby aborcja była legalna. Póki nie jest kobieta jest niewolnicą własnej macicy. A kobiety które decydują się na wychowanie dziecka mimo, że ich „ mężczyzna” dał nogę to są prawdziwymi bohaterkami. A określenia jakie bym musiała użyć do opisania tego osobnika nie napiszę, bo podobno kobiecie nie wypada. Znieczulenie? Jeśli łaskawie je dostaniesz ( w publicznych placówkach to ja rosyjska ruletka) nie redukuje całego bólu, a już na pewno nie związany z połogiem ( 6 tygodni ciągłego bólu).
            Ogólnie dzieci z rozbitych rodzin częściej mają różne problemy. Do prawidłowego rozwoju dziecka potrzeba obojga rodziców. Więc wierzę, że procentowo z rodzin bez męskiego wzorca jest więcej dzieci z problemami co z pełnej rodziny. Pytanie jest natomiast następujące, ile normalnych dzieci wyrasta w rodzinach gdzie nie ma mamy? Nie znam wiele takich przypadków, bo raczej za wychowanie dziecka odpowiedzialna jest matka. Znam jeden, mojemu kuzynowi wcześnie zmarła mama. Teraz ma schizofrenie, uzależnienie od dragów, problemy z dziewczynami. No bo tatuś sobie nie poradził. Zresztą zostaw na weekend dziecko z ojcem. Jak to jak możesz, faceta samego z dzieckiem? Nie poradzi sobie. A no właśnie. Więc nie kompromituj się, kto lepiej się dziećmi zajmuje. Ja wcale nie mówię, że ojciec nie umie się zająć dzieckiem, a wręcz powinien. Dlatego oburzające jest to, że tacierzyńkie trwają tylko 2 tygodnie i gdyby to ojciec chciał zostać w domu, a kobieta pójść do pracy to się nie da. Nie w Polsce.
            Ja mam gdzieś problemy mężczyzn? A gdzie Ty masz problemy kobiet? Cały czas czytam o tym jakie jesteśmy głupie i jak facet powinien nami rządzić. Mogła nie dawać dupy, mogła zrezygnować z kariery, mogła słuchać, mogla być taka jak facet, ale wtedy jest nienormalna bo przecież nikt jej nie będzie chciał. Tak wygląda Twoja troska o kobiety. Masz nas albo za glupie albo za mało kobiece. No oczywiście bo kobieta w wysokim IQ z automatu jest mniej kobieca, bo wysoka inteligencja jest zarezerwowana dla mężczyzn. Ręce opadają, zresztą nie tylko ręce.
            Ale tak w ogóle to jak to mężczyźni tacy silni a samobójstwa popełniają częściej? Tylko ludzie słabi lub rzeczywiście po traumatycznych przejściach to robią. Pamiętasz Anie z Gdańska? Gimnazjalistkę którą koledzy molestowali, albo ten chłopak niedawno, bo go dręczyli przez orientację seksualną. Kogo to wina? Patriarchatu.
            Nie wyznaję patriarchatu jako systemu. Pisałam o tym już multum razy. Każda para sama decyduje jaki układ im najbardziej odpowiada. A różnice między płciami zauważam, ale nie w kategorii lepszy – gorszy, po prostu inny.
            Ja dobrze wiem czego Ty chcesz, zabrać kobietom prawa. Żeby były miłe, słodkie, przymykały na wszystko oko, płodne i we wszystkim posłuszne. Taką kobietę może uszanujesz, bo będzie służącą nie partnerką. Mężczyzna może wszystko, ruchać wszystko co się rusza, przeklinać, zdradzać, wracać najebany do domu, a kobieta nie może mu nic powiedzieć, może jeszcze ma się dla niego śmierdzącego wódą wypiąć? Nie dbać o siebie, nie dbać o kobietę, wydzielać jej pieniądze. A kobieta nic nie może. O wszystko ma się prosić.
            Co do mojej rzekomej seksualizacji kobiet. Powiem po raz kolejny, seks jest ważny. Pieniądze są ważne. Ale żadna z tych rzeczy nie jest najważniejsza, ale wywołują wzajemny pociąg. Muszą być uczucia, wzajemne zainteresowania, wsparcie, szczerość i takie głupoty dla Ciebie nieistotne ( bo po kiego licha jest potrzebna miłość czy szczerość wobec robota?).
            Tak to kobiety się starają dla mężczyzn w seksie. To nie facet się przebiera w seksowne ciuszki, maluje robi striptiz. To nie facet się poświęca, robiąc rzeczy na które nie ma ochoty, to częściej kobieta zgadza się na prośby faceta o eksperymenty czy po prostu seks kiedy nie ma ochoty. Kobiety zgadzają się na seks analny, fellatio mimo, że nie sprawia im to przyjemności, ale chcą uszczęśliwić mężczyznę. Nie chcą robić lodzika? Owszem dla wielu kobiet to upokarzające. Klękanie, dławienie, dociskanie głowy i w ogóle branie to ust. I nie ma w tym nic dziwnego. Zwłaszcza biorąc pod uwagę podejście do tej czynności kulturowo. Chcesz obrazić kobietę czy maksymalnie upokorzyć faceta nazwij go lachociągiem. Nikt nie mówi w ten sposob o milości oralnej z stronę kobiety. Ale lodzik = upokorzenie. A ilu facetów się brzydzi minetki? Bardzo wielu.
            Wyobraź sobie, że kobiety uwielbiają klasykę jeśli chodzi o literaturę. Mężczyźni przestają natomiast czytać książki. To jest przerażające.Ja kocham Dostojewskiego, Gombrowicza, a już wielbię ponad wszystko „ Mistrza i Małgorzatę” Bułhakowa. Miłosza, Leśmiana, Szymborską. Ostatnio czytam książki głównie o tematyce gender, psychoseksulogia, feministyczne. A bywa, że mam klimat na książki z zakresu bdsm 😀 To się nazywa różnorodność. W szachy też lubię grać i ogrywałam mężczyzn, oczywiście nie zawsze, ale dziadek mnie uczył od najmłodszych lat, więc się z panem Korwinem nie zgadzam. Więc generalizuj dalej.
            Mężczyzna nie ma mi ulegać, nie mam takiego fetyszu 😛 On ma mnie szanować, rozmawiać. Czasem on będzie miał rację czasem ja. Wszystko zależy od relacji w związku. Osobiście lubię jak mi ktoś udowadnia, że się mylę. Ale musi mieć argumenty, stąd też wymaganie ponad przeciętnej inteligencji. Dominuje ten co ma rację, a nie ten co ma penisa. Jak się okaże, ze jest to tożsame to ok. Ale jak mówiłam to nie płeć ma determinować a to co kto sobą reprezentuje.
            Feministki chcą szacunku do kobiet. W dzisiejszych czasach większość kobiet chce żeby doceniano je, nie ich tyłek. Tyłek może doceniać partner nie szef w pracy. Seksualizacja kobiet szacunku im nie da.
            Dobra, masz rację to nie ma sensu. Do Ciebie i tak nic nie dociera. A ja się jeszcze nabawię nerwicy żołądka. Bo miałam głupią wiarę, że do każdego da się dotrzeć, że trzeba rozmawiać. Ale ile można? Nazywasz mizoginię faktami i obracasz kota ogonem, że to mężczyźni są dyskryminowani i pokrzywdzeni. Wprowadzenie kar za upokarzanie kobiet? Karanie mężczyzn. Molestowanie młodych kobiet? To ich wina, głupie kurwy. A ten reżyser był ofiarą. Biedulek. Dążenie do równouprawnienia? Też atak na mężczyzn, że aż z tego powodu popełniają samobójstwa. Kobiety chcą partnerstwa? To uciemiężenie mężczyzn. A jak nie chcą być grzeczne a do tego maja czelność mieć jakieś wymagania? Kij z nimi, kupimy sobie robota. Ot, dojrzały emocjonalnie mężczyzna.
            No ale wiem, to co piszę to wyłącznie emocjonalny szantaż rozwydrzonego bachora. Tak, mężczyźni tacy jak Ty to duże dzieci. Możesz nazwać mnie mizoandryczką. Proszę bardzo.
            A więc to tyle, radzę sobie przemyśleć, ale to płonna nadzieja, bo przecież wszystko wiesz najlepiej. Powodzenia Ci życzę mimo wszystko. Może znajdziesz taką kobietę jak to mówisz jednorożca ( ja jednorożce przestałam wierzyć mając 6 lat ale to ja jestem oderwana od rzeczywistości :D) i da Ci to czego pragniesz.
            Ale mimo to, mam poważne obawy, że się przejedziesz. Zakochasz się w końcu i wszystkie nauki jaki to mężczyzna jest lepszy pójdą się paść.Ale myślę, że dopiero wtedy będziesz szczęśliwy. Wyzbędziesz się swojej goryczy i frustracji. I tego Ci naprawdę życzę, bo miłość to nie analiza, udowadniania kto jest lepszy to wlaśnie emocje. Najpiękniejsze emocje. Polecam.
            I serdecznie pozdrawiam

          10. Do ciebie nic nie dociera i nie rozumiesz kontekstu wypowiedzi. Czepiasz sie pewnych slowek po to by tworzyc na nich nierealistyczne tezy i sie dalej nakrecasz ja katarynka. Walczysz z wyimaginowanym problemem. Dlatego te wszystkie zaburzone kobiety są świetne w fałszywym oskarżaniu innych, umiecie stworzyc nierealny problem i go innym wmowic. Twoje idealistyczne teksty i szantaze emocjonalne tutaj to jest typowa dziecinada i socjopatia.

            Ja nie szanuje głupoty i manipulowania rozmową. I sorry, są kobiety które bardzo cenie i bardzo szanuję, ale nie dorastasz im do pięt.

            ( ja jednorożce przestałam wierzyć mając 6 lat ale to ja jestem oderwana od rzeczywistości :D

            Jak zwykle sprowadzasz moje wypowiedzi do absurdu by się dowartościować. Pozdrawiam, nie tracę juz na ciebie czasu.

  2. Dlaczego odcinasz się od subreddit /r/theredpill, próbujesz je redefiniować? Na blogu brakuje wielu podstawowych zagadnień związanych z red pill.

    1. Dlaczego uważasz, że się odcinam? Przecież poruszam sporo kwestii związanych z TRP jak ciemna triada chociażby. Sporo definicji redefiniuję według własnych obserwacji i standardów, sporo tematów poruszam które dla mnie są ważne. Których według Ciebie zagadnień brakuje najbardziej? Wszystko w swoim czasie, tekstów jest 70 czy 80…

      1. Twoje wpisy są “świadome problemu”, ale nie są “świadome rozwiązań”. We wpisach stworzyłeś mentalność jaded red pill. Kiedy niby je poprawisz?

        1. W tym o partnerstwie co byś chciał dopisać? U mnie głównie chodzi o świadomość, od początku to piszę. O reszcie decyduje każdy sam. Czasami dopisuję rozwiązania, ale to nie jest w tym momencie priorytet z tematami. Może właśnie dlatego że nie korzystam z suba, ale robię po swojemu na razie. Jak chcesz pomóc to pisz.

  3. I dobrze, ze zakazali grid girls. Ciekawe jak wy byscie sie czuli gdyby przedstawiono mezczyzny jako bezczuciowy I bezrozumny kawalek miesa istniejacy dla zaspokojenia kobiecej przyjemnosci.

    1. Uwaga – te kobiety same podjęły taką pracę na własną odpowiedzialność i świadomie – bo ją lubią. To dorosłe osoby. Dorosłym nie powinno się mieszać do życia, szczególnie kiedy feminizm postuje o WOLNOŚĆ WYBORU – śmiech. Przez feministki które wiedzą lepiej co dla nich dobre ją straciły.
      Jeśli męska praca miałaby polegać na bezuczuciowym, bezrozumnym byciu kawałkiem mięsa i taki mężczyzna by podjął taką pracę, to na pewno bym nie walczył o jego prawa w jego imieniu pozbawiajac go zarobku. Tyle że to nierealne, bo mężczyźni w 99% przypadków nie mają tak łatwej pracy. Także feministki utrudniają kobietom zdobywanie łatwych pieniędzy, łatwych komplementów, pomocy (np. w pracy) przez obawy przed oskarżeniem o molestowanie. Ogólnie kontakt z kobietami będzie coraz mniej rozsądny. Bata na siebie kręcą ile mogą.

      Tym bardziej, że kobiety lubią być w towarzystwie, lubią się podobać, lubię dostawać uwagę, dlatego jest to fajna, lekka i przyjemna praca. Coś czego feministka nie mogłaby zapewne osiągnąć, bo nie ma takich atutów.

      1. A Ty dalej nie rozumiesz… Uprzedmiatawianie kobiet w mediach uderza we wszystkie kobiety, w postrzeganie ich, zwłaszcza przez młodych ludzi, którzy będą miali przekonanie, że kobieta ma ładnie wyglądać i się ładnie uśmiechać, a mężczyzny wartość to to co zrobił, jego działanie i intelekt. Kobiety są równie inteligentne, a traktuje się je właśnie jak Ktoska powiedziała ” kawałek mięsa”. Te dziewczyny owszem straciły pracę, ale myślę że to się stało z korzyścią dla nich, a już na pewno z korzyścią dla społeczeństwa.

        1. No faktycznie mężczyźni tak nie mają, bo mężczyzn nie traktuję się jak ozdobę do rozrywek dla kobiet, a kobiety nie uprzedmiotowują mężczyzn, nie sprowadzają ich wartości do wartości seksualnej.

          1. Mężczyzn się uprzedmiatawia dużo, dużo bardziej, ale nie w tym kontekście co kobiety, bo po prostu jesteście płcią bardziej seksualną i same się do tej roli sprowadzacie nie chcąc oferować więcej mężczyznom, czyli męskich wartości: zaradności, siły, poczucia bezpieczenstwa, opieki, pieniedzy, inicjatywy, adoracji, seksu na warunkach mężczyzny i bycia pasjonującą z wieloma zainteresowaniami. Same chcecie tylko wyglądać, a mężczyzna jest od spełniania wymagań, to jest przedmiotowe do bólu i dużo gorsze, bo nie każdy sprosta i stąd tyle depresji i samobójców. A kobiety w 80% przypadków są zjadliwe jeśli chodzi o wygląd i tylko najbardziej zapuszczone są odpychające. I same o tym wiecie, bo kobiety w większości są bi i reagują na stosunek z obiema płciami. To nie ja nie rozumiem, tylko Ty cały czas deprecjonujesz to jak mężczyźni są źle traktowani i jak wiele wymagań jest im stawianych. Finansowo-usługowo-zadaniowych i na dodatek jeszcze seksualnych, bo dzisiaj kobiety mają jeszcze wymagania wobec seksu i wyglądu mężczyzny (w tym wypracowania siły), a nie tylko “by zarobił”. Kilka nierealnych jeszcze wymagań, by być jednocześnie czułym i twardym, by mieć sprzeczną osobowość. I dawać siebie obwiniać, móc stosować przemoc psychiczną,prowokować, bo kobieta może wszystko, a przedmiot ma robić i przyjmować. Nałożyło się tego dużo i kobiety uważają że to jest ok. Od mężczyzn wymagać i karać, kobiety? Tylko zapewniać im ułatwienia, zdejmować odpowiedzialność i nazywać to równością. Wykorzystać i zostawić mężczyznę, gdy pojawi się lepszy bo to jest usprawiedliwione. I niech robi jeleń, niech podwozi, można mu się wypłakać, dać nadzieję, manipulować nim, tresować seksem, wzbudzać poczucie winy pasywnoagresywnymi zagrywkami. I mówić że to nic, a oglądanie ładnych kobiet to już katorga, mimo że te kobiety same tego chcą.

            Jeśli 90% by chciało być traktowanych przedmiotowo to należy to tak zostawić i nie być mądrzejszymi.
            Jeśli 90% kobiet chciałoby być obiektami seksualnymi to należy tak to zostawić.
            Jeśli 90% kobiet chciałoby być modelkami to należy tak to zostawić.

            Jesteście dorosłe. TAK CZY NIE? Jeśli tak, to zostawić i dać decydować im za siebie. Jeśli nie, to ograniczać i kontrolować jak dzieci.

            To że ileś kobiet chce korzystać na swoim wyglądzie nie możecie im tego zabraniać. Tak jak mężczyźni korzystają z innych atutów… jeśli je mają. I też są wykorzystywani i jest obraz maczo, prawdziwego mężczyzny, co spełnia 231415 wymagań, a kobieta wystarczy że jest miła i ładna.

            I macie problem i robicie nowy problem dla innych kobiet.

            I oczywiście, mężczyzn się nie traktuje jak ozdobę, ponieważ wymaga się od nas wiele więcej, by w ogóle nas uszanować i byśmy byli atrakcyjnymi. Nie możemy być płcią bierną jak wy. Bierność jest naprawdę wygodna. Nic nie robić i dostawać przywileje. Obwiniać innych, w sobie nie widzieć musu pracy nad sobą. Także jeśli chcecie być równo traktowane to nie opieka nad wami, nie że tylko ładną być, nie że tylko seks oferować tylko zachowuj się jak mężczyzna i spełniaj męskie wymogi. Założe się że tygodnia byś nie wytrzymała presji i nie otaczała byś uwagę mężczyznę, który jest bierny. Były juz eksperymenty, poszukaj sobie, jak kobiety przebierały się za mężczyzn i dołączały do męskiego grona, to psychicznie wyprute były po kilku-kilkunastu dniach.

            Ale nie, przecież tylko kobiety są ważne w społeczeństwie i nie nazywamy tego dyskryminacją mężczyzn…

            Macie łatwiej, a wam źle. To się obróci przeciw wam, jeśli nie zaczniecie dostrzegać męskich problemów i męskich uczuć, a mężczyzn dalej traktować jak przedmiotów którzy muszą coś dla was robić. Np. dawać ślub, jak sobie księżniczka zażąda (bo już nie zażyczy). To jest przedmiotowe.

            Plus zajrzyj na jakiekolwiek profile gdzie kobiety komentują zdjęcia przystojniaków, to zobaczysz wylew seksualizowania. Kobiety dużo bardziej po cichu mówią o tym “jakby to je mógł brać” i inne, to się tak nie rzuca w oczy. A praca jest dobrowolna, nikt nie powinien tego kontrolować, póki nie dzieje sie REALNA krzywda.

            Ale tak jest. Najlepiej zwolnić kobiety z łatwej pracy i wprowadzić parytety do zajęć kierowniczych, od tak, za bycie kobietą, a nie faktyczne wykształcenie, doświadczenie i umiejętności… Oczywiście przy tym skazując mężczyzn na pracę w gorszych warunkach, bo tam już się kobiety nie pchają o równość, a sami mężczyźni nie mogą zastąpić kobiet w pracach łatwych typu “wyglądanie i uśmiech do kamery”.

            Także obiektywizmu u Ciebie za grosz. Nadal. Ciekawe jak długo jeszcze.

          2. “nie sprowadzają ich wartości do wartości seksualnej” właśnie tak robią tylko w sposób bardziej przebiegły i zakamuflowany. Choć czasami nad tym nie panują. Mam przykład w pracy dawno nie widziałem, żeby klientka tak nadskakiwała nowemu pracownikowi, pewnie to że jest w miarę przystojny nie miało żadnego wpływu :).

          3. Ty byś chciał, żeby kobieta się Tobą opiekowała, zarabiała za Ciebie? Czy tylko tak gadasz na przekór? Bo często jest tak, że kobiety zarabiające więcej od mężczyzn nie mają z tym problemu, ale to faceci się czują mentalnie wykastrowani.

          4. Bo często jest tak, że kobiety zarabiające więcej od mężczyzn nie mają z tym problemu

            Kobiety zarabiają więcej w 1 na 5 przypadków i nazywają takich mężczyzn trutniami i traktują jak ścierwo. Zdecydowana większość kobiet pragnie mężczyzny zaradniejszego, który zarobi więcej.

            To największa ilość kobiet rozwodzi się wtedy gdy mężczyzna ma równy lub niższy status społeczny. To nie dowodzi że “kobiety nie mają z tym problemu”.
            Kobiety też jak zarabiają więcej, to rzadko kiedy chcą się dzielić z mężczyzną tymi pieniędzmi, jego zabierać na randki, kupowac mu prezenty, czyli to co robią mężczyźni dla kobiet. Po prostu taki związek z taką kobietą, to jest idiotyzm. W drugą stronę jak mężczyzna zarabia dużo, to mówi się by się dzielił pieniędzmi z kobietą i nie był dusigroszem.

            ale to faceci się czują mentalnie wykastrowani.

            Mentalne wykastrowanie istnieje tylko wtedy, gdy kobieta wywyższa się nad mężczyznę, czym stosuje przemoc. Jeśli kobieta nie czułaby się lepsza od mężczyzny, tylko rzeczywiście chciała “opiekować się mężczyzną” to żadne kastrowanie nie miałoby miejsca. Ale tak nie ma, za wyższym kobiecym statusem idą określone zachowania, wcale nie milusie wobec mężczyzny.

  4. Piszesz zeby tylko isc w logike. Brak zrozumienia emocjonalnego przez mezczyzne powoduje wiele problemow, rozne formy walki ze stresem ktorego genezy nie rozumieja. Stad powstaja roznej formy uzaleznienia, ucieczka od czegos czego nie rozumiemy w sobie.
    W wielu tekstach podkreslasz ze mezczyzni sa emocjonalni a kobiety pragmatyczne. Tak, zgadzam się.
    W momencie kiedy poznalem swoje emocje (kiedy sie pojawiają, co oznaczają) to kobiece stały się mniej desktrukcyjne dla mnie. Warto zająć się tym tematem po męsku.

    1. Brak zrozumienia emocjonalnego przez mezczyzne powoduje wiele problemow, rozne formy walki ze stresem ktorego genezy nie rozumieja.

      Mężczyzna może otworzyć się emocjonalnie, ale tylko przed samym sobą, by zluzować. Nie przed kobietą, nie oczekiwać empatii i nie słuchać, że powiedz mi o wszystkim, a nasz związek będzie lepszy. Słabości u większości narcystycznych kobiet skreślają mężczyznę. A takich jest coraz więcej. Roszczeniowe, księżniczki, feministki, jakieś robotony bujające w obłokach o “prawdziwym mężczyźnie”. Za dużo jest jadowitych kobiet i za dużo jest zakompleksionych kobiet, które słabościami mężczyzny będą się dowartościowywać. Automatyzm.

      W momencie kiedy poznalem swoje emocje (kiedy sie pojawiają, co oznaczają) to kobiece stały się mniej desktrukcyjne dla mnie.

      Samoświadomość zawsze leczy. Ale bardziej leczy znajomość kobiet, bo wiesz co dokładnie chcą z Tobą zrobić, gdy zachowują się w dany sposób, w którym wcześniej czułeś się zdenerwowany/miałeś poczucie winy/nieobecny/czasem też “smutny” – choć to akurat ciężkie do rozróżnienai i przyznania się.

      Warto zająć się tym tematem po męsku.

      Rozwiniesz?

  5. Jak zaczniesz być emocjonalny lub nie daj boze przyznasz sie ze masz problemy, zle sie czujesz toś przepadł bo to oznaka słabości w oczach większości Kobiet i tak mnie zawsze uczono ze mam byc niewruszony jak skała niezależnie co sie dzieje i jak sie czuje.

  6. The Red Pill wy najpierw narzekacie, ze kobiety maja latwiej a teraz bronisz prawa kobiet do latwej pracy jako seksualne ozdoby. Nieco hipokrycko. I niespojne logicznie to jest. Ale wam pewnie to na reke, ze kobiety sa ponizane bo czujecie sie lepsi jako plec, bardziej dowartosciowani + zawsze fajnie na taka popatrzec.
    Mowisz, ze jesli 90% kobiet chce byc uprzedmiotowionych to tak ma byc. To ja Ci powiem, ze jesli 90% chce byc pantoflarzami to tak ma byc I ta strona jest bezzasadna.
    I co to jest “seks na warunkach mezczyzny? Wytlumacz mi

    1. Narzekanie sama widzisz. Tam są FAKTY. Ja tylko podaję fakt. Kobiety mają łatwiej i to jest fakt. Faktem jest też to, że kobiety innym kobietom zabierają łatwą pracę. Faktem jest też to, że kobiety mimo, że mają łatwiej to uznają się za uciemiężane. Faktem jest to, że kobiety uznają się za ofiary, przez co nie jesteście partnerami, bo tylko wam ta łatka przysługuje.

      Ale wam pewnie to na reke, ze kobiety sa ponizane bo czujecie sie lepsi jako plec, bardziej dowartosciowani + zawsze fajnie na taka popatrzec.

      To są Twoje fantazje i projekcje, nie mam co ich komentować.

      Mowisz, ze jesli 90% kobiet chce byc uprzedmiotowionych to tak ma byc. To ja Ci powiem, ze jesli 90% chce byc pantoflarzami to tak ma byc I ta strona jest bezzasadna.

      Oczywiście! Ale czy chcą? Muszą co najwyżej, bo są zmuszani: przemocą psychiczną, ostracyzmem społecznym, gdy nie zachowują się w sposób wygodny dla kobiet (i o sobie zapominają) i karami prawnymi (rozwód, dzieci, alimenty, fałszywe łatki ciagnące się do konca zycia, stres z tego powodu i zniesienie domniemania niewinności). Czytaj wiecej tekstów na mojej stronie jakwygląda faktyczne “równouprawnienie” to zobaczysz czemu mężczyźni ulegają i stają się pantoflami.

      Tyle że głupie cizie też nie chcą pantofli. My tez nimi nie chcemy być. To jest zasadne, by z tym skonczyc. Narzekanie ze nie ma prawdziwych mezczyzn, ale robienie wszystkiego, by wywyższyć kobiety nad mezczyzn.
      I co to jest “seks na warunkach mezczyzny? Wytlumacz mi

      Między innymi bez pieprzenia, że kobieta na następny dzień zgłasza gwałt po seksie którego sama chciała i się jej wierzy na słowo.
      Między innymi to, że kobieta obliguje do tego, by sprawiać przyjemność mężczyźnie bezinteresownie, sama z siebie, a nie “seks tylko kiedy ja chcę, nastrajaj mnie, mnie boli głowa, wymagam więcej”.
      I tak można wymieniać.

    2. nie wiem gdzie sa ponizane, ze sa jako ozdoba, racja ale to ich wybor, nikt ich nie zmuszal. dobra kasa za nic nie robienie.
      a skoro chcesz rownouprawnienia to zakaz tez facetow co na na rewiach mody w slipkach tylko rozdaja drinki, to tez ich uprzedmiotawia,
      co juz nie chcesz ich chronic? to jest seksizm i dyskryminujesz ich

  7. To i kobiety w pewnym sensie sa przymuszane do bycia uprzedmiotowionymi. W ten sposob, ze od dziecka kobiety uczy sie, ze jej jedyna wartoscia to ladne cialo, ze co prawda mozemiec braki w wiedzy ale jesli bedzie miec braki w wygladzievto najgorszs przewinienie kobiety. Media I spoleczenstwo od dziecinstwa wmawia kobietom, ze ich rola jest bycie ladna I tylko o to maja dbac. + ten wszechobecny kult ciala. To potem kobieta uwaza, ze jak faceci slinia sie do jej polnagiego ciala to to jest normalne a nie upokarzajace. I owszem ona moze wybrac to z “wlasnej woli”. A na “wlasna wole” sklada sie wiele czynnikow spolecznych I wychowawczych. Doucz sie psychologicznych mechanizmow to pogadamy. To troche jak facet, ktory ” wybiera” zycie pantoflarza bo tak go nauczino, ze taka jego rola siedziec cicho po rzadzami zony.

    1. Pewni ludzie rozmumieją te schematy, że tu nie chodzi o te kilka pań F1. Tu chodzi o społeczne postrzeganie kobiety. I ten pan również sprowadza kobiety do tej jednej roli ( no i jeszcze do rozrodczej) i twierdzi, że kobiety mają łatwiej bo mogą zarabiać dupą i to, że cierpią na tym inne kobiety i że to nie jest ułatwienie, a obraza. Tego nie widzi. Całej kultury gwałtu nie widzi. Wmawiania nam, że kobieta ma wyglądać, a od myślenia i działania jest facet też nie widzi. To jest właśnie przykre.

      1. Wmawiania nam, że kobieta ma wyglądać, a od myślenia i działania jest facet też nie widzi. To jest właśnie przykre.

        Kto ci broni myslec, dzialac? Dzialaj. Pokaz na co cie stac. Stworz wynalazek, stworz przedsiebiorstwo samych kobiet w ktorych bedziecie najlepsze, a nie chcecie do mezczyzn wchodzic i tam ustawiać parytetami. Podejmuj decyzje w zwiazkach, kieruj zwiazkiem, czyń i opiekuj sie mezczyzna. Rób to, a zostaniesz doceniona. A nie tylko rozkazuj by mezczyzna wykonywał to co sobie zażądasz. Kleknij o ślub i wybierz mezczyzne malo zarabiajacego, przejmij męską rolę. Jest rownosc, mozesz kleknac i sie oswiadczyc, kupic prezent drogi i stworzyc ceremonie. I nie wygladaj, badz brzydka na siłę. A to ze bedziesz omijana szerokiem łukiem to nie wina mezczyzn,tylko twojej buntowniczej postawy nastolatki ktora oczekuje ze bedzie wnosic 0, a byc doceniana jakby była królową. Jednoczesnie meskie zera odrzuca.

    2. To i kobiety w pewnym sensie sa przymuszane do bycia uprzedmiotowionymi. W ten sposob, ze od dziecka kobiety uczy sie, ze jej jedyna wartoscia to ladne cialo, ze co prawda mozemiec braki w wiedzy ale jesli bedzie miec braki w wygladzievto najgorszs przewinienie kobiety. Media I spoleczenstwo od dziecinstwa wmawia kobietom, ze ich rola jest bycie ladna I tylko o to maja dbac. + ten wszechobecny kult ciala. To potem kobieta uwaza, ze jak faceci slinia sie do jej polnagiego ciala to to jest normalne a nie upokarzajace.

      Czyli wolicie żeby wymagać od was tyle ile od mężczyzn? Procent samobójstw wśród kobiet by nieziemsko wzrosnął, gdybyście musiały męskie role spełniać.
      A i pamietaj, ze od mezczyzn dzisiaj tez sie wygladu i wymaga, a do tego sily fizycznej, pracy nad ciałem. To jest duzo ciezej osiagnac niz pracowac nad kobiecym ciałem, lub miec genetycznie tendencje do bycia szczupłą. Wiekszosc kobiet jest ładna, nie musicie NIC ze soba robic, tylko sie nie zapuścic. A mezczyzni musza pracowac nad zaradnoscia, charakterem, pewnoscia siebie, sila, cialem, opiekowac sie kobietami, zarabiac wiecej, rywalizowac i many more. Ale coz. Jak chcecie byc męskie to czekamy, az zabierzesz mnie na randke, zaplacisz i mnie zmolestujesz az mi oczy z orbit wyjdą.

      To potem kobieta uwaza, ze jak faceci slinia sie do jej polnagiego ciala to to jest normalne a nie upokarzajace.

      To dlaczego pokazujesz półnagie ciało, albo nagie, jak jest to upokarzające? Ubieraj sie z klasą i wtedy unikniesz spoglądania na Ciebie. Ale wtedy bedziesz narzekac ze mezczyzni Cie nie zauważają…

      Poza tym nie wypowiadaj sie za inne kobiety, bo wiekszosc lubi eksponowac cialo… jesli ma atuty. Ale najwidoczniej nie masz.

      1. Kocham tę logikę, nie chcesz być uprzedmiatawiana to pewnie z zadrosci, bo brzydka jesteś. Ubierać się mogę jak chcę i to nie znaczy, że ktoś ma prawo traktować mnie jak obiekt seksualny. Jedyna osoba ktora ma takie prawo jest partner w okreslonych sytuacjach.
        Nie chce być mężczyzną, chce być szanowana jako kobieta. Gdybym chciala być facetem zmieniłabym płeć ( ble).

        1. Tak tak chodź nago i dziw się że ktoś patrzy. Chodź ubrana jak dziwka i dziw się że jesteś traktowana jak dziwka. Uprawiaj seks, dziw się że możesz być zapłodniona. Klnij i dziw się że jesteś traktowana jako klnąca. Bądź głupia i dziw się że mają cię za głupią. Nie wynajduj wynalazków i dziw się że nie traktują cię jak wynalazców. Bądź mniej produktywna i dziw się że mniej zarabiasz. Nie szanuj mezczyzny i jego potrzeb, dziw się że ci związek nie wyszedł. Krzycz o molestowaniu, gdy nic sie nie dzieje, dziw się że nikt nie chce sie do ciebie zblizac na odleglosc 10 metrów. Zmarnowałem na ciebie stanowczo za dużo czasu.

    3. nie miej pretensji do nas tylko do mamusi, przeciez same stale mowicie, ze dzis same samotne matki. wiec kto wychowal na kurwe? mamusia. przy okazji w wieku 8 lat widziala, jak corka loda z patyczkiem wklada sobie do ust i mowi “mamo pacz”, wtedy wiedziala, kariery w przedmiotach scislych nie zrobi, ale bedzie opierdalac kukurydze po same kule i jakis facet bedzie z tego zajebiscie zadowolony

  8. Laila to jest smutne, ze on chcialby bysmy sie postawily sie w skorze mezczyzny i empatycznie zrozumialy ich a sam nie slycham tego co kobiety mowia, ze czuja sie upokorzone.
    RedPillerPl widze, ze cos zrozumiales z tego co mowie:) bo postanowiles klasycznie odwrocic kota ogonem “ale od mezczyzn sie wymaga tego czy tego”. Od kobiet tez sie wymaga, ze beda gotowac, prac, sprzatac, zajmowac sie dziecmi itp. Jednak to nie bylo przedmiotem naszej dyskusji. I nie zgadzam sie, ze kobiety nic nie musza robic, zeby dobrze wygladac. Nad cialem kobiecym tez potrzeba pracy.
    Co do drugiej czesci Twojej wypowiedzi ja nie ubieram sie wyzywajaco. I serio myslisz, ze mezczyzni uganiaja sie tylko za skapa ubranymi kobietami? Kobiety moga lubic pokazywac atuty ale juz Ci piwiedzialam jak to sie dzieje.

    1. Juz pisałem. Nieprawda. Od kobiet nie wymaga sie prac ,sprzatac, rodzic – robi to coraz mniej i jest dzielenie “partnerskie” na pol. Wymagania wobec kobiet ograniczaly sie zawsze do “byc ładna, byc miła i byc nierozwiązła”. Dzisiaj ani miła ani ładna nie chce byc kobieta, a swobode seksualna uwaza za dar.
      Jak sie X kobiet czuje upokorzona, to ma rozwiazanie – nie ubierac sie wyzywajaco/polnago. Ty za to nie dajesz zadnych rozwiazan na wymienione meskie problemy, gwalty rozwodowe, falszywe oskarzenia, odcinanie dostepu do dzieci, tresowanie seksem, żerowanie na alimentach, punkty za płeć żenska i tak mozna wymieniac. A nawet nie dalas rozwiazania na pedofile kobiet, bo za meskim pedofilem w 80% stoi matka go molestującą i to ona jest tu problemem. Sorry.

      Kobiety moga lubic pokazywac atuty ale juz Ci piwiedzialam jak to sie dzieje.

      Tak, kobiety chca pokazywac swoje atuty, a jednoczesnie zeby nikt nie patrzył (no moze samiec alfa, najprzystojniejszy w okolicy moglby), ajak nie to jest to wtedy upokarzające. Wiem, wiem, to jest ta wasza logika. Robic cos, a potem narzekac ze sie zrobiło i szuka winy w innych. Ten spojrzal, a ten nie spojrzal.

      1. Oczywiście, ze się wymaga. Powiedz jeszcze, ze kobiety w ogóle nie rodzą dzieci a to facet gania z mopem. Bedziemy miłe, jeśli sie będzie dla nas miłym. Seks będziemy uprawiać jeśli będziemy miały ochotę. Lepszy seks bez zobowiązań za młodu niż zdrada w związku. A co ze starszymi kobietami po x latach małżeżstwa? Do kosza bo nieładne?

        1. Bedziemy miłe, jeśli sie będzie dla nas miłym.

          Rywalizacja kto t ujest bardziej miły i kto ma ulegac to najwieksza choroba dzisiejszych zwiazkow zeby nie tylko mezczyzni z mezczyznami walczyli, to jeszcze z kobietami trzeba zamiast wspolpracowac… oczywiscie ze mezczyzna wtedy ulega, to mamy stado pantofli bez szacunku do siebie. I wy takich rzucacie, nie pozadacie i wykorzystujecie. Frajerzy.

          Seks będziemy uprawiać jeśli będziemy miały ochotę.

          Warunki stawia kobieta, znowu,mimo ze mezczyzna ma wieksze potrzeby statystycznie (nie liczac chorych psychicznie, te to mogłyby gangbangi codziennie)

          Lepszy seks bez zobowiązań za młodu niż zdrada w związku.

          Duze masz ambicje. Jakbys nie miala seksu z milosci z jednym i byc wierna, dla niego dobra.

          A co ze starszymi kobietami po x latach małżeżstwa? Do kosza bo nieładne?

          Do kosza to ty wrzucasz 99,9% mezczyzn bo nie spelniaja wygorowanych wymagan. to ty tu jestes najbardziej wybredna i dyskryminujaca.

          1. Pytanie zupełnie na serio – bierzesz pod uwage,że kobieta może być uległa wobec faceta w pewnych aspektach, ale on nie bedzie jej ograniczal dostepu do finansow i ona nadal bedzie go pozadac? Czy w ogole tego nie bierzesz pod uwage?

            Dobra, ide bo musze sie dziecmi zając. Ale z siostry jestem dumna, 13 latka a tak duzo juz rozumie 😀

          2. Pytanie zupełnie na serio – bierzesz pod uwage,że kobieta może być uległa wobec faceta w pewnych aspektach, ale on nie bedzie jej ograniczal dostepu do finansow i ona nadal bedzie go pozadac? Czy w ogole tego nie bierzesz pod uwage?

            Że co? Mezczyzna ma dawac jej kase, a ona go pozadac? Tak wyglada prostytucja.

    2. Ja cały czas wierzę, że do niego coś dotrze. No, ale jak to kobieta jestem idealistką co ” zamiast białego widzi zielony” xD
      Od kobiet się wymaga dużo więcej niż od mężczyzn, praca nad wyglądem jest bardzo cieżka, pełno bólu i wyrzeczeń, pracować zawodowo. Mężczyzna po wstaniu ma max 15 min ogarniania, my godzinę. Do tego czesto niewygodne buty, kiecki ograniczająe ruchy i w pracy jak dostaniesz awans to usłyszysz, że pewnie przez lóżko dlatego wolalabym mieć szefa kobietę.
      Do tego własnie sprzątaniem gotowanie, opieka nad dziecmi ( ale robimy to bo mezczyzni maja wazniejsze rzeczy do roboty, bo i w tym sa lepsi)
      I to, że dla niego klaps w tyłek od obcej osoby to nic to dla kobiety to też powinno być nic, a nie ma kij w dupie, może jeszcze powinna podziękować że docenił jej wdzięki? On w ogóle nie rozumie kobiecej psychiki, ale to ja jestem ignorantką.

      1. Praca nad wyglądem ciężka. Chyba grubych morświnów, które dużo żrą, są leniwe, albo chore. Wiekszosc kobiet jak sie spojrzy na zdjecia chude, a nawet żrą słodycze i dopiero po 30-40stce im sie tyje, albo po ciąży. I mezczyzna nie ma prawa powiedzieć że się spasła, ma nad soba popracowac.
        Wiele bolu i wyrzeczen, znaczy pomalowac sie rano, poszpachlowac. A mezczyzna musi tyrac na silce, szczegolnie jak nie ma predyspozycji do budowania miesni to jest katorga. Porownyac to z malowaniem sie i jakims truchtaniem, czy lekkimi cwiczeniami hantlami 2kg w fitnessie…

        dlatego wolalabym mieć szefa kobietę.

        A wiekszosc kobiet nie chce miec szefa kobiety, bo kierujecie sie emocjami, stosujecie intrygi, manipulacje, podkopujecie ladniejsze kolezanki, przenosicie domowe fochy do pracy i inne 🙂

        http://redpillersi.pl/kobiety-sa-coraz-bardziej-agresywne-psychicznie/

        Do tego własnie sprzątaniem gotowanie

        Mezczyzni lepiej gotuja niz kobiety (top 10 kucharzy to mezczyzni), dzisiaj nikt od was gotowania nie wymaga – do starbuxa i macdonalda idziecie, a podpalic potrafia wode na herbate. A sprzatanie jest po polowie. U mnie na stancji kobiety byly to niezdyscyplinowane fleje, roznosza podpaski, rozrzucaja wszystko sie wala po mieszkaniu, nie chce im sie robic NIC. Czekaja az wszystko smierdzi zanim smieci wyniosą. Wojska by im sie przydalo byc moze 🙂 a nie rozpieszczania bo “ksiezniczki” tak ciezko maja i nie wszystko sie wykonuje za nie

        I to, że dla niego klaps w tyłek od obcej osoby to nic to dla kobiety to też powinno być nic, a nie ma kij w dupie, może jeszcze powinna podziękować że docenił jej wdzięki?

        jesli mezczyzna moze przejsc do zycia gdy został klepniety w tyłek, to czemu nie kobieta.

        On w ogóle nie rozumie kobiecej psychiki, ale to ja jestem ignorantką.

        Wy same siebie nie rozumiecie. Musimy myslec za was byscie nie popadaly w skrajnosci. Borderka żąda by ją rozumiec, kiedy jest manipulatorka, szantazystką i tworzy DRAMY bo jej psycha jest skopana. Powodzenia w leczeniu po raz kolejny.

        1. Oglądałeś master chefa? Wszystkie polskie edycje wygrywały kobiety, Ale ogólnie tak, najwięcej mistrzów to faceci. Ale weż 10 przecietnych facetów i 10 przeciętnych kobiet i każ im coś ugotować, Zobaczysz efekty,
          Pełno mężczyzn w ogóle nie chodzi na siłownie, ale jak mają intelekt i pieniądze nikt tego od nich nie wymaga.
          Urodzila Ci dziecko i przytyła? A to fleja, musisz ją pogonić bo to się nie godzi, ewentualnie zmienić na młodsza, w końcu ta już Ci dała co chciałeś, a jak nie mieliścei ślubu to tylko pare groszy na dzieciaka i hulaj dusza piekła nie ma.
          Też chwilę mieszkałam w mieszkaniu koedukacyjnym, długo nie wytrzymalam, ale syf, kracież jedzenia, używaniu cudzych rzeczy, sikanie po desce.. Wszystko to chlopcy, a dziewczyny dostawaly szalu.
          Ty może rzeczywiście w jakimś matrixie żyjesz.
          To prostu weź za pewnik, że skoro inaczej patrzysz na kobiete rozwiązlą a na faceta rozwiazlego, to rowniez facet reaguje inaczej na klepnięcie w tyłek niż kobieta.

          1. Ale weż 10 przecietnych facetów i 10 przeciętnych kobiet i każ im coś ugotować, Zobaczysz efekty,

            Próbuj, zbadaj. Ja ci wytyczylem jedna zalezosc. Jesli nie wymaga sie od plci danych zachowan to ich nie ma. Nie ma juz wymogow gotowania u kobiet, a mezczyzni musza byc “zaradni” wiec czesto musza gotowac sami dla siebie i to robią. Dlatego % gotowania sie przesunal. Nie ma wymogow empatii u kobiet, to mamy coraz bardziej empatycnych mezczyzn i narzekania kobiet ze nei ma prawdziwych mezczyzn. A prawdziwych kobiet tym bardziej.

            Pełno mężczyzn w ogóle nie chodzi na siłownie, ale jak mają intelekt i pieniądze nikt tego od nich nie wymaga.

            Pracuja w pracy silowej, biora kursy, gdy wy grzejecie tyłki w biurze albo jestescie bierne zawodowo. Pieniadze? Widzialas ilu bogatych 20-30 latkow? To jest masa wyrzeczen.

            Urodzila Ci dziecko i przytyła? A to fleja, musisz ją pogonić bo to się nie godzi, ewentualnie zmienić na młodsza, w końcu ta już Ci dała co chciałeś, a jak nie mieliścei ślubu to tylko pare groszy na dzieciaka i hulaj dusza piekła nie ma.

            No a jak? mezczyzna nie zarabia to sie go odstawia, ma slabosci to sie odstawia, a kobieta nie dba o siebie, to nalezy to tolerowac? Wy rzucacie mezczyzn W WIEKSZOSCI wiec to wam ciagle cos nie pasuje w mezczyznach. I my wg ciebie nie mamy prawa niczego oczekiwać? Ani kasy od kobiety, ani opieki, ani inicjatywy, ani seksu, ani dbania o siebie. Twoje zycie to pasmo roszczen i egoizmu, juz 10 razy piszę: duzo wymagan wobec innych, nic wobec siebie.

            Wszystko to chlopcy, a dziewczyny dostawaly szalu.

            Niehc bedzie, nie dyskutujmy z anegdotami, bo tu mozna powiedziec wszystko. Jak faceci to fleje to w sumie wiesz co? Dzisiaj matki wychowuja synow, nauczycielki w szkołach to regularnie kobiety – niech pomysla jak wychowały. Cały czas spedzamy czas z kobietami, ktore nam wytyczaja co jest dobre, a co zle. I czy to dobrze wychodzi? WIDAC.

            To prostu weź za pewnik, że skoro inaczej patrzysz na kobiete rozwiązlą a na faceta rozwiazlego, to rowniez facet reaguje inaczej na klepnięcie w tyłek niż kobieta.

            Brawo, czyli rozumiesz w koncu ze plcie sie roznia, beda inaczej oceniane i dlatego powinny byc wytyczone role plciowe odpowiednie do tych różnic. I to zapewniał patriarchat. Czyli zwolnienie kobiet z obowiazkow jak zarobek, latwe wymogi do spelnienia czyli: wyglad, sprzatanie, gotowanie i opieka mezczyzn nad kobietami, bo jestescie takie delikatniuśkie jak płatki śniegu ktore tak latwo skrzywdzic. Za ta opieke dostajemy wasz szacunek i uległość. Czyli jedna strona cos oferuje i druga, jest to dokladnie zmierzone i wytyczone, by nie bylo nieporozumien jak “przestales mnie kochac” i szantazy emocjonalnch, brania od wlos. Tylko konkretne zadania. WZAJEMNOSC. Pojecie ktorego nie znasz, bo wymagasz wiecej od innych niz od siebie. Ciao.

          2. Tak płcie się różnią w wieku aspektach, ale szacunek powinien być obustronny. A uleglośc? Nie widze powodu by ktoś tylko dlatego, że jest facetem miał wymagać by kobieta była posłuszna. Oboje pracują, są sobie wierni, dzielą się obowiązkami, kochają się i jest dobrze.
            Ale nie Ty byś chciał powrotu do średniowiecza i zabrać kobietom prawa. A masz pretensje do kobiet które chcą być równo traktowane.
            Jedne będą uległe w pewnych kwestiach, ale kobiet całkowicie posłusznych wśród normalnych ludzi nie znajdziesz.
            Mówiłam, można się dogadać, dobrać się w odpowiednie sposób. Ale nie lepiej powiedzieć, że wszytskie kobiety sa złe.

          3. Ale nie lepiej powiedzieć, że wszytskie kobiety sa złe.

            Bez komentarza. Znowu tekst z nikąd, który nie został powiedziany. To feminizm kładzie do głowy, że każdy mezczyzna to potencjalny gwałciciel/pedofil wiec “latwiej powiedziec ze wszyscy mezczyzni sa zli”. Reszta wyżej też. Szanuj mężczyzn – nie widzę że to robisz, bo wymagasz więcej i każdego uznajesz za niegodnego. Z tą wiernością wyjaśniałem – 30-40% ludzi zdradza niezależnie od płci, a 66-80% kobiet składa pozwy i korzysta na nich finansowo. Sorry, nabierać możesz sobie naiwniaka. Wy lubicie mężczyzn dominujących, my lubimy uległe kobiety. Równości żadnej nie ma, bo się różnimy, koniec kropka. Dlatego odpowiednie role muszą być, a nie “dogadywanie się”. Z tego dogadywania się wychodzi to co ty piszesz: mężczyzna morda w kubeł, ma tolerować niedbalstwo kobiety, to że utyła, kobieta nie musi nic oferować, a kobieta wymaga samca alfa, bo reszta to śmieci i dyryguje wszystkim co w związku od seksu po dzieci po wysługiwanie się męskimi rękoma i ma zarabiać więcej. Takie to dogadywanie się, że pozniej 1 powod rozwodow to konflikt charakterow… znaczy mezczyzna pewnie nie spełniał zachcianek kobiety, albo był zbyt pantoflarski. Dzisiaj mozecie obwinic mezczzne o wszystko: o bycie draniem i bycie pantoflem/ciepla klucha. Nie ma jednej roli ktora by zapewniala cos dobrego. Dlatego nie mozna sie “dogadac” bo jako ludzie nie umiemy sie dogadac, co widac w statystykach rozstan, rozwodow i zdrad ktore sa najwyzsze w historii.

            Mówiłam, można się dogadać, dobrać się w odpowiednie sposób

            Nie można. Jeśli próbujesz wmowic ze kobiety nie powinny pracować jako grid girls, bo to szkodzi innym kobietom, to musisz zastanowic sie jak obraz mezczyzny szkodzi związkom, w tym nieokazywanie slabosci, duszenie w sobie i spelnianie zachcianek, a takze kompletne olewanie męskich potrzeb przez kobiety. No co? Przeciez ona tu rządzi, wiec meskie potrzeby nie sa wazne, a jednocześnie chce “męskiego”, który spełni wszelkie wymagania. A jak spełni, to nie bedzie potrzebował wymagać, bo on tu jest wartością dodatnią. Oderwane od rzeczyistosci i zakłamane. Tylko ci co wymagaja sa tymi o oferuja najmniej. I to sobie wbij do glowy. Jak jestes slaba to potrzebujesz sily, jak biedna to bogactwa, jak glupia to madrosci. Najbardziej wymagajace sa kobiety, wiec widac o co chodzi.

          4. czasy siedzenia kurew na garnuszku faceta sie skonczyly, dlatego dzis kurwy wszedzie placza, bo boja sie pojsc do uczciwej pracy. i nie ma nigdzie wokol frajera co bedzie sponsorowal. master chef, to pewnie te twoje rozwijajace siedzace na dupie zajecia, ksiazki to harlerkiny, gdzie marzy o sniadym brunecie jak ksiaze persji(na zasilkach), hehe telewizji nie ogladam od 2001, w internecie mam wszystko i sam wybieram co i kiedy ogladam. a pustaki jak wy ogladaja klany, szpilki na giewoncie, m jak mozgojeb i potem sie mozg lasuje od takiej ilosc trocin, oglada te telenowele na tv romantica i przelewa brednie na wlasne zycie. coz przemoc psychiczna juz nie dziala, mozecie sobie fochowac, drzec morde ile chcecie. normalny facet po red pill zasmieje sie wam w twarz, poda walizeczke, wystawi za drzwi i zacznie wywalac wasze szmaty przez okno i zbieraj sobie. bo to jedyne co kazda kurwa w zwiazku posiade. huj ze kupione za jego kase. sam tego nie ubiore wiec masz wycieruchu, cos bys nie mowila, ze nic sie nie dorobilas. moze lumpeks otworzysz, tylko z tak tlusta leniwa dupa kto bedzie tam pracowal. gdy bedzie zbierac szmaty, zaczna sie schodzic przyjaciele by opic pozbycie sie pasozyta i ze wreszcie koles dojrzal i stal sie mezczyzna

          5. Zaburzone kobiety będą przyciągać tylko zaburzonych mężczyzn i nie rozumieć tych niezaburzonych, który wiedzą czym jest odpowiedzialność i wymagają tego od kobiet. Niestety, one są nieświadome, dlatego póki się nie wyleczą, póki nie będą dojrzałe emocjonalnie, odpowiedzialne i nie zrzucą z siebie mentalności ofiary (polecam poczytać w internecie), to będa miały duże problemy. Ale nie nasz to problem, nie trzeba być dziś rycerzem dla bylejakich kobiet :)Co śmieszne, to właśnie największe manginy, białorycerze, feminiści i najmilsi romantycy dla kobiet mężczyźni, są tymi co są odrzucani najczęściej. Ale niech im będzie, że wiedzą jaką kierują się logiką.

    3. nikt z nas nie pisze o empatii, zrozumieniu drugiej plci, bo nigdy nie bedziemy przeciwna to nigdy w pelni nie zrozumiemy. kobieta i mezczyzna maja sie uzupelniac, sa rozni i rownouprawnienie pelne nie jest mozliwe. to wy promujecie bzdety jak gender. potem nie bedzie w pracy podzialu na kobiety albo mezczyzn tylko “to”
      i do “to” beda dostosowane normy np dzwigania itp wspolne dla starych obu plci. wiec albo facetom bedzie lzej, albo kobietom bedzie gorzej.
      innych opcji nie ma. kolejne jak firma da ogloszenie szukamy pracownika to albo bierzesz prace albo nie, tam nikt nie bedzie patrzyl czy jestes kobieta czy mezczyzna, i znow to kobiety strzela sobie w stope. bo facet moze robic wszystko, kobieta nie.
      pracowac nad cialem? no beben wypada wciagnac u obu plci, a tapeta, wiekszosc facetow obrzydza, ja zawsze wybieralem takie bez, bo rano nie chce sie budzic obok kolejnego calunu turynskiego i szybko po cichu zmyc sie, zanim to cos sie zbudzi i mnie zje.
      bo wytrzezwialem i teraz obiecuje sobie, nigdy w zyciu nie pic.
      co do atutow to lubicie ja wiem, spotkalem takie pustaki na sympatii, nie potrafia nawet logicznie odpowiedziec, otoz opis, zero zboczencow, a pustak siedzi w lodce, sciska piersi i pokazuje dekolt do obiektywu z dziobkiem. ale zero zboczencow co tylko chca ja wyruchac i zostawic

  9. ” w pracy jak dostaniesz awans to usłyszysz, że pewnie przez lóżko dlatego wolalabym mieć szefa kobietę.” Dzieki Laila. Chyba go konca zycia bede uzywac takiego argumentu w dyskusjach z mizoginami I kobietami, ktore przejely mizoginie I twierdza, ze lepiej miec mezczyzne szefa.
    Nie mam czasu juz dyskutowac ale powiem Ci ze kobieta bedzie z mezem uprawiac duzo I czesto seks jest on ja bedzie pociagal. I tak. To kobieta powinna stawiac warunki co do seksu bo ona ponosi jego wieksze konsekwencje (ciaza I porod)

    1. Chyba go konca zycia bede uzywac takiego argumentu w dyskusjach z mizoginami I kobietami, ktore przejely mizoginie I twierdza, ze lepiej miec mezczyzne szefa.

      Co to za argument, jesli kobiety nie chcą pracować, tylko roszczą sobie wyzsze zarobki za bycie kobietami, parytety i punkty za plec? A jak sa gwiazdami to rzeczywiscie robia kariere przez lozko, a za 10 lat zglaszaja ze byly molestowane? Wincie inne kobiety, ktore zachowuja sie w ten sposob, bo robią tym pracowitym kobietom pod gorke. Jak nie chcesz robic kariery przez lozko to nie rob, a nie korzystaj z meskich propozycji ulatwienia Ci zycia.

      Nie mam czasu juz dyskutowac ale powiem Ci ze kobieta bedzie z mezem uprawiac duzo I czesto seks jest on ja bedzie pociagal.

      Czyli wina mezczyzn ze w ok 65% zwiazkow nie ma regularnego seksu? Mozesz pdoac choc raz rozwiazanie co ma mezczyzna robic, zeby pociagal kobietę? Bo ja znam sprzeczne rzeczy. Jedni ze zgadzac sie z nia, wyreczac nia, przynosic kwiatki, zasuwac na nią, znosic wszelkie fochy – nie dziala. Dodatkowo kobiety tresuja takim zachowaniem mezczyzn: wnos wiecej, dawaj wiecej, przynies prezentow wiecej, zabieraj na wiecej wycieczek, a dam Ci seks w NAGRODĘ. Nie bedziemy tego tolerowac, bo to traktowanie przedmiotowe. Drudzy mowia ze ustawiac do pionu nalezy, byc draniem – nie dziala, lub dziala po czesci, bo i tak moze wyjsc z tego toksyczny zwiazek, mimo bogatego pozadania. Znacie rozwiazanie na swoja wlasna psychike i libido? Nie znacie. Bo jakbscie znaly to nigdy byscie nie miały problemu i byscie powiedzialy: zrob tak i bedzie dobrze. A tak nie ma. Zazwyczaj “nie wiem czeum sie wypaliło” i inne bzdury. Ja znam badania -kobiety w stabilnych, bezpiecznych zwiazkach pożądają mniej i libido im spada. To jest udowodnione naukowo. Naukowo jest tez udowodniona hipergamia, czyli pozadanie mezczyzn wyzszego statusu niz kobiecy, a wiec kobieca uleglosc. Czyli patriarchat jest ewolucyjnie dobry i dobry dla spoleczenstwa, a matriarchat do jego rozłąmu i konfliktów, co widac po statystykach rozwodow, zdrad (w tym kobiet), wojny płci ,skupiania na sobie i rezygnacji z rodzin. A swiat bez rozmnazania trwac nie bedzie.

      To kobieta powinna stawiac warunki co do seksu bo ona ponosi jego wieksze konsekwencje (ciaza I porod)

      Wazektomia dla mezczyzn, antykoncepcja dla kobiet – prezerwatywy jak dobrze stosujesz maja skutecznosc jak pamietam 91-98%, czyli praktycznie nie da rady. Kobieta moze tez liczyc dni płodne. Poza tym Ty naprawde wydzielasz seks z obaw przed ciążą? Sama w to nie wierzysz, bo rownie dobrze moglabys wcale tego seks unie uprawiac bo ciagle miec strach. Z reszta te samotne matki na pewno wydzielały seks, albo laila majaca 14125410 partnerow seksuanych z obaw przed ciaza. Nie badz naiwna i nie rob ze mnie durnia. Plus dam Ci mala recepte: uprawiaj seks oralny i analny, jak nie chcesz zajsc. Nie wydzielaj go.

      1. Ja oczywiście wiem co wzbudza we mnie pożądanie, ale ja jestem zaburzona, nie? Dlatego mówiłam na początku, że w pewnych kwestiach się zgadzam, bo bycie milusim misiem nie działa na libido, ale nie ma to nic wspólnego z tymi rzeczami o których mówiłeś, bo chamstwo i mizoginia nie podnieca, a zabiera poczucie bezpieczeństwa co działa aseksulanie.
        Z męskim propozycji? To jest szantaż i molestowanie seksualne. Gdybym np poszła do korpo i mi powiedział że da mi prace jak bede z nim spala to ani by się obejrzał mial sprawe w sądzie. Ile się słyszy o szantazowaniu kobiet przez szefów albo bedziesz mi dawała albo zwolnie Cie dyscyplinarnie, A taka kobieta ma dzieci na utrzymaniu i sie zgadza. Choć płacze po nocach. Ale dla Red Pilla i tak byłaby kurwą.

        1. Ja oczywiście wiem co wzbudza we mnie pożądanie, ale ja jestem zaburzona, nie? Dlatego mówiłam na początku, że w pewnych kwestiach się zgadzam, bo bycie milusim misiem nie działa na libido, ale nie ma to nic wspólnego z tymi rzeczami o których mówiłeś, bo chamstwo i mizoginia nie podnieca, a zabiera poczucie bezpieczeństwa co działa aseksulanie.

          Ma, bo milutki miś jest bezpieczny, a ten co nazywasz “mizoginem” nie jest bezpieczny, będzie wymagał i nie da sobie w kaszę dmuchać. Czyli najsensowniejsza strategia dla kobiet to dzisiaj mieć naiwniaka którego można łatwo wykorzystać (pantofel życiowy), jednocześnie w łóżku dominujący. Jeśli mezczyzni nadal beda zle traktowani, oskarżani fałszywie i tak dalej, to naiwnych będzie coraz mniej. Spokojnie.

          Z męskim propozycji? To jest szantaż i molestowanie seksualne. Gdybym np poszła do korpo i mi powiedział że da mi prace jak bede z nim spala to ani by się obejrzał mial sprawe w sądzie. Ile się słyszy o szantazowaniu kobiet przez szefów albo bedziesz mi dawała albo zwolnie Cie dyscyplinarnie,

          Szantaż to by był jakby szef powiedział “albo sie prześpisz albo wypad”, czyli ten szef zachowuje się jak Ty – albo dasz ślub, albo wypad. Panno zaburzona – panna się nie różni od psychopaty w tych zachowaniach.
          Plus jeśli chcesz zgłaszać takie rzeczy to od razu po zdarzeniu, a nie po 10 latach. Plus jeśli szef proponuje seks, to się na niego nie zgadzasz. Niestety te kobiety się zgadzają, milczą, dostają kasę, a potem dopiero ogłaszają jak nieziemsko źle zostały potraktowane. Tak nieziemsko że żyły w przepychu, szczęśliwe, zadowolone, a nie wykluczone, w depresji, czy popełniły samobójstwo. Efekty tego zła nie widać.

          A taka kobieta ma dzieci na utrzymaniu i sie zgadza. Choć płacze po nocach. Ale dla Red Pilla i tak byłaby kurwą.

          Nie szantażuj mnie emocjonalnie. Żadne płacze mnie nie ruszają i biednie dzieciaczki na utrzymaniu. Te wszystkie molestowane kobiety w Ameryce to żadne biedne matki z dziećmi, tylko seksowne suczyska. Nie masz pieniędzy to mam dla Ciebie rozwiązanie
          – nie rób dzieci, najwidoczniej nie nadajesz się na rodzica jeśli nie umiesz zarobić
          – oddaj dzieci mężczyźnie pod opiekę, który zarabia więcej
          – pracuj więcej, solidniej, zdobywaj kursy
          – złap bogatego mężczyznę, który będzie bulić

          Masz tyle opcji, że nie musisz dawać 4 liter szefowi lub być prostytutką. Ale nie, wolisz dać 4 litery, skorzystać na tym finansowo, może nawet sławą jak te panienki, rozgłos jest, rozne propozycje, mozliwosci, koneksje, wystawne życie, a potem płakać o gwałcie, gdy sie skonczy to dobre zycie.

          1. Ślub jest zapewnieniem stałości uczuć. Stabilizacją, bezpieczeństwem. Żadna rozsądna kobieta nie zdecyduje się na dziecko i jakoś dziwnie się składa, że rozsądni, odpowiedzialni faceci proszę o rękę kobiety, które zapłodnili.
            Jeśli pantofel życiowy to ślub, uczucia, wiernośc to tak. Dla mnie pantofel to ktoś kto we wszytskim słucha żony, nie ma własnego zdania, jest bierny i wszystko kobieta musi inicjować. Ja lubię jak facet ma własne zdanie, jak trzeba potrafi postawić na swoim i potrafi to argumentować. A nie bo ma tak być, bo ja jestem facetem. A jeśli nie ma racji, potrafi przyznać rację kobiecie, jako partnerowi. Wszystko zależy od sytuacji.

          2. Ślub jest zapewnieniem stałości uczuć.

            Ślub jest zapewnieniem strachu mężczyzny przed rozwodem po którym będzie obarczony konsekwencjami finansowymi i utratą dzieci.
            Jakby ślub zapewniał stałość uczuć, to by nie było tylu rozwodów i co ciekawe to kobiety są mniej stabilne uczuciowo bo inicjują więcej rozstań 🙂
            Także nie. Ślub w patriarchacie dawał stabilność, a rozwodnicy byli poddani ostracyzmowi – nie dzisiaj. Dzisiaj jest narzędziem do wykorzystywania mężczyzn. Największym stabilizatorem uczuć jest moralność. Nie papierek. A jak nie masz moralności to “odkochasz się” i zwiejesz, bo dla ciebie ważniejszy jest egoizm, własne emocje, niż to co ślubowałaś. Formułka dla formułki.

            dziwnie się składa, że rozsądni, odpowiedzialni faceci proszę o rękę kobiety, które zapłodnili.

            Dziwnie się składa, że jest to wymuszane przez kobiety bo tego pragną. Tak samo ci odpowiem że rozsądne kobiety potrafią być partnerkami, otaczać opieką mężczyzn, być na dobre i na złe, nie zdradzać. Jest takich kobiet bardzo mało. Ba, rozsądne kobiety nie są rozwiązłe także i nie uznają, że im się cokolwiek należy czyli szantaż: dawaj ślub, a jak nie to wypad. Rozsądnie starają się dla mężczyzny, być dla niego dobre, by ewentualnie ślubu zachciał. Ale kobiety w swojej roszczeniowości nie uważają że muszą na cokolwiek pracować, z nieba ma spaść.

            jest bierny

            Jak może wykonywać to co kobieta zażyczy i być biernym? Nawet najgorszy pantofel jest aktywniejszy niż kobieta, bo kobiety palcem kiwnąć nie chcą, by coś zrobić dla mężczyzny,a co dopiero słuchać rozkazów.
            wszystko kobieta musi inicjować

            Podaj choć 3 przykłady inicjatywy kobiet. Nie licząc marudzenia, że DAJ DAJ ŚLUB.

            Ja lubię jak facet ma własne zdanie, jak trzeba potrafi postawić na swoim i potrafi to argumentować.

            Kurwa, tyle piszę, wielokrotnie podniosłem fakty i nie umiem niczego uargumentować i podnosisz argument płci, mimo że go nie stosuję… toż to kolejna z projekcji twoich. Ty nie umiesz nigdy przyznać racji, bo zawsze musisz mieć racje. Wiec ciebie sie nie przekona do niczego, musisz miec ostatnie słowo. Mimo ze wielokrotnie wykazalem Ci jak to wyglada, jak roszczeniowo podchodzisz do tego, probujesz emocjonalnych tekstow. Mechanizmy obronne w borderline są tak silne że wiem czemu terapeuci najbardziej nienawidzą prowadzić takich osób…
            A jeśli nie ma racji, potrafi przyznać rację kobiecie, jako partnerowi

            Ciekaw jestem kto decyduje kto ma racje 🙂 daltonista kloci sie ze zdrowym, to jeden widzi zielone, drugi biale… kto ma racje? A do ciebie badania, fakty i zaleznosci nie docieraja. Unikasz ich jak mozesz, gdy sa pokazywane i sadzisz ze wygrywasz dyskusje, a facet nienawidzi cie …

          3. Jeśli masz gdzieś dzieci i uczucia kobiety to nie wiem czy to dobrze o Tobie świadczy. Wiem, że chcesz udowodnić, że Ty sie na szantaże nie dasz nabrać, ale kiedyś możesz się przejechać.

        2. to akurat odpowiedz, nie do konwersacji na dzis, ale wczorajsza wiec odpisze. “zabiera poczucie bezpieczenstwa co dziala aseksualnie” i to mowi pustak co wczoraj sie przyznal, ze podnieca ja gdy facet jej napierdalal lbem o sciane by bolalo.
          napierdalanie lbem o sciane jak podduszanie nigdy nie bylo i nie bedzie bezpieczne. wiec znowu brednie o tym co cie podnieca.
          jak sama pisalas wielokrotnie im bardziej facet traktuje cie jak gowno, tym wiekszy kisiel w majtkach. moze czas zaakceptowac swoja uleglosc i nie walczyc, to moze bedziesz szczesliwa

        1. Oo mamy uprawiać seks który nie sprawia nam przyjemności, a wręcz ból? Nie no spoko.

          Kto tak napisał? Znowu teorie z dupy? Najważniejsze to nie wiąż się z wyrachowania, to i seks z nim bedzie cie krecil, to naprawde proste. Ból sie pojawia u kobiety co najwyżej jak nie kocha partnera lub jest chora. Tylko drugie można wybaczyć. Masz problem z tym żeby seks był na warunkach mężczyzny twierdząc, że najlepiej jak będziecie to robić kiedy kobieta chce. Gdzie jest miejsce na jakieś potrzeby mężczyzny? Wszystko ma być tak jak kobieta chce. Ty naprawde uwazasz ze to rownosc? Wiem ze to wygodne, fajne, dobre, ale dlaczego nie zastanawiasz co czuje mezczyzna w takim wypadku? Kim on dla ciebie jest, jeśli ważna tylko ty jesteś?
          I w druga strone. Mamy patrzec na kobiete ktora przytyła? Bol sprawia nam widok jak przytyła i jaka jest juz nas nie kreci, a wrecz nie podoba? “Nie no spoko”. Taki sam argument jak Twoj. Dwie plcie powinny pracowac nad sobą, a nie jedna. I chcieć sie podobać drugiej. Tak niby to partnerstwo działa że dwie osoby dbają o siebie, a nie jedna wytycza wymogi i steruje dosłownie wszystkim. I to jeszcze sprzeczna kobieta rzucana różnymi emocjami.
          A moze mamy byc z kobieta w zwiazku ktora ciagle na nas narzeka, stosuje przemoc psychiczna? Jeszcze kilka godzin temu ja usprawiedliwiałaś. No bo jak to? Kobieta korzysta z tego co moze…

          Jeśli masz gdzieś dzieci i uczucia kobiety to nie wiem czy to dobrze o Tobie świadczy. Wiem, że chcesz udowodnić, że Ty sie na szantaże nie dasz nabrać, ale kiedyś możesz się przejechać.

          Straszysz? Moge sie przejechac, bo nie ulegne szantażowi? Ja nie mam w dupie uczucia ludzi (prędzej Ty patrząc jak z góry traktujesz mezczyzn, stosujac tyle żądań i nie uwzgledniajac potrzeb mezczyzny). Mam w dupie stosowaną przemoc psychiczną wobec mnie i mam w dupie ludzi którzy mnie obwiniają o ich humorki. A w tym kobiety i dzieci są mistrzyniami. Płacz na zawołanie, a mezczyzna czuje sie winny. Nie z inteligentnymi te numery lala. Ja nie moge plakac by wymuszac, to kobieta tez nie moze. A dzieciom jak sie nie pozwoli szantazowac, to nie wychowa sie na rozwydrzone bachory tylko na ludzi ktorzy biora odpowiedzialnosc za siebie. Do placzu trzeba mieć powód, solidny. I nie beda plakac i marudzic o wszystko, szukajac winy w kims innym i toleruj moj placz, toleruj, bo jak nie to zle o tobie swiadczy ;((( caly czas szantazujesz, nie umiesz zyc inaczej. Twoj terapeuta jest slaby.

          Poza tym masz kompletnie wypaczony wzorzec rodzinny bo zaburzenia sie biora w duzym % z powodu traktowania w rodzinie. Dlatego nie jestes obiektywna. Jak sie podleczysz za 10 lat bedziesz inna, ale niestety juz powodzenia nie bedzie

  10. Nie, nie że ona go pożąda za to że on daje kasę. Facet może być dominujący, mieć swoje zdanie, egzekwować pewne rzeczy, a jednocześnie dać kobiecie dostęp do konta, nie ograniczać jej w tym zakresie, To wyjątkowo nie męskie,
    Zgadza się lubicie uległe kobiety, my dominujących. mężczyzn. Ale to nie reguła dla wszystkich i nie we wszystkich aspektach.
    Dominacja w seksie i w jakiś aspektach życia codziennego by myślę wystarczyło.

    1. Nie, nie że ona go pożąda za to że on daje kasę. Facet może być dominujący, mieć swoje zdanie, egzekwować pewne rzeczy, a jednocześnie dać kobiecie dostęp do konta, nie ograniczać jej w tym zakresie, To wyjątkowo nie męskie,

      Dlatego płać na randkach, płać 50%, miej 50% inicjatywy, wyliczajamy sobie i wszyscy bedziemy wyrachowani. Od kobiet sie uczyć bycia interesownym i traktującym przedmiotowo. Ciekawe też że zawsze na materializmie konczysz tutaj: ślub (kasa), wydawanie pieniedzy (kasa). Mow od razu że pieniadze sie liczą dla Ciebie najbardziej, a nie jakaś tam miłość, troska, wsparcia.

      Zgadza się lubicie uległe kobiety, my dominujących. mężczyzn. Ale to nie reguła dla wszystkich i nie we wszystkich aspektach.

      Wiem, wiem. Dominacja jest dobra tam gdzie kobieta na niej korzysta. Tak jak feminizm. Duzo przywilejow, przyjemnosci, obowiązków nie.

      Z reszta… pomysl czy masz otwarty umysł. Czy w ogole sie zastanowilas nad meskimi sprawami. Nie widze by Cie to interesowalo, chcesz swoje przeforsowac niezaleznie od faktow. I jeszcze podawac kłamliwe statystyki jak policyjne tylko zgłoszeń kobiet, bo mezczyzn sie wysmiewa jak sobie nie radzą, za plecami zakladane niebieskie karty, ale juz przemocy psychicznej kobiet nie chcesz sluchac, prowokacji, klamstw i omijasz te tematy problematyczne ile mozna.

  11. Mowi, ze mezczyzni sa odpowiedzialni ale to bardzo ladnie widac, gdy jest wpadka albo dziecko rodzi sie chore. I ktory rodzic czesciej wtedy nie wytrzymuje I odchodzi? Oczywiscie ojciec. To matka musi wziac odpowiedzialnosc za dziecko. Wiec juz widac ktora plec na prawde jest bardziej odpowiedzialna.
    Mowisz, ze kobiety na sile sie pcha gdzie mezczyzni sa lepsi. To jest bzdura totalna bo kobiety sa rowne mezczyzna w tych dziedzinach a moze nawet lepsze co niektore. Ale za sam fakt bycia mezczyzna latwiej im sie tam dostac bo mezczyzni juz dawno zdominowalj te dziedziny sprowadzajac kobiety do roli rozrodczej i seksualnej. A jak sam wiesz nie ma sprawiedliwosc na swiecie i nie zawsze dostanie lepszy tylko ten kto ma penisa. To, ze kobiety maja punkty za plec czy parytety to nie dawno wymyslne bo inaczej nigdy by ich mezczyzni nie dopuscili bo w wielu miejscach liczy sie penis a nie faktyczne umiejetnosc.
    Tak jak Laura Bassi fizyk, pracowala na uniwersytecie ale nie mogla wykladac niektorych rzeczy sa wiedza miala tak sama jak mezczyzni wykladowcy. To ina jako kobieta nie mogla bo tak I koniec.

    1. Wiesz dla nas oczywiste. Ale dla nich to kobiety to bachory 😀 A to oni to wieczni chłopcy. I ta logika – nie będziecie tacy jak chcemy to sobie kupimy sex robota i sie wypchajcie i mina obrażonego dziecka 😛 Prawdziwy, dojrzały facet nie sprowadza kobiety do zwierzęcych ról, a potem mówi że to fuj, że prymitywne. Zależy czy kontekst mu pasuje czy nie.
      Mężczyzna jest zawsze odpowiedzialny za dziecko, które zrobił i kobietę, której zrobił. Ale nie lepiej powiedzieć, żeby sobie sama radziła. Mogła dupy nie dawać.

    2. Mowi, ze mezczyzni sa odpowiedzialni ale to bardzo ladnie widac, gdy jest wpadka albo dziecko rodzi sie chore. I ktory rodzic czesciej wtedy nie wytrzymuje I odchodzi?

      Tak jak kobiety uciekają od chorych/słabych mężczyzn/niezaradnych mężczyzn tak mężczyźni od chorych dzieci/homoseksualnych dzieci. Dlatego hierarchia ustalone przez patriarchat była taka: mezczyzna > kobieta > dziecko. Poza tym jak możesz mówić że mężczyźni uciekają, jeśli kobiety się rozwodzą i specjalnie zostają samotnymi matkami, albo dużo się przyczyniają do tego, by nimi zostać wrednym charakterem, brakiem szacunku i roszczeniowością? Zacznij widzieć że obie strony w różnych rejonach pokazują to samo. Pokazują przemoc, pokazują nieodpowiedzialność. Tylko różną. A karze się mężczyzn.

      To jest bzdura totalna bo kobiety sa rowne mezczyzna w tych dziedzinach a moze nawet lepsze co niektore.

      Nie ma na to dowodów. Po co wam parytety i punkty za płeć jak jesteście równe? Po co wam delikatne traktowanie jak jesteście równe? Dlaczego tyle domów samotnych matek jest i ofiar przemocy domowej dla kobiet, a juz mezczyzn nie? Dlaczego nie walczysz o to, by mężczyźni mogli okazywać słabości i nie być wyśmiewanymi jak zgłoszą że kobieta ich rani, zgwałciła, czy pobiła? Taka jesteś dojrzała?

      sprowadzajac kobiety do roli rozrodczej i seksualnej.

      Jak wyżej ,same się sprowadzacie, bo nie chcecie nic więcej oferować.
      Trajktoczesz jedno i to samo, mimo argumentów wcześniej i wyjaśnienia.

      Tak jak Laura Bassi fizyk, pracowala na uniwersytecie ale nie mogla wykladac niektorych rzeczy sa wiedza miala tak sama jak mezczyzni wykladowcy

      Tak jak mezczyzni dzisiaj by moc zdac studia musza wyznawac feminizm i nie mogą mieć własnego zdania, ale są uczeni idei lewicowych, chociazby na psychologii i socjologii. Takze wiesz, to jest jedno i to samo, tylko w innym opakowaniu.

  12. Laura Bassi miala tytul doktora ale nie mogla wykladac na uniwersyyecie tylko prywatnie to robila. Bo przeciez to nie przystoi by kobieta wyklada razem z mezczyznami na uniwersytecie. Ale nie. Dalej mowcie, ze kobiety sa glupsze i gorsze od mezczyzn i dlatego nie osiagnely tyce co oni.
    Poczytaj o niej.

    1. Dalej mowcie, ze kobiety sa glupsze i gorsze od mezczyzn i dlatego nie osiagnely tyce co oni.

      Tak, podawaj jeden przykład, udowadniaj że wszystkie kobiety są mądrzejsze. A to że nie ma was w top 10 ani 100 w wiekszosci dziedzin to nic Ci nie obchodzi, bo winisz o to mężczyzn. Ale juz nie umiesz podac logicznego rozwiązania dla mezczyzn głupich, ktorych nikt nie ograniczał, a malo osiągają. Nie mają po prostu na kogo zwalić winy jak kobiety-wieczne ofiary-niedojrzałe bachory przez to.

    2. znasz powiedzenie, jedna jaskolka wiosny nie czyni. wsrod czarnych sa tez lekarze i programisci, tylko 20x mniej niz wsrod bialych i azjatow. to samo tyczy sie kobiet

  13. redpill sprawdz czy ktoska przypadkiem nie wlazi z tego samego ip co co laila, bo te same brednie. moze ona juz sie rozdwaja, jutro sie bedzie juz troic, a i tak bedzie pustakiem, ktorego nie da sie sluchac. bardzo ladnie sie w usa zaczyna, feminazi od metoo sa teraz pozywane za molestowanie facetow.
    oj jak pieknie korzystac ze swoich praw, oby im udowodnili i wygrali milionowe odszkodowania

    1. Niestety rozczaruję Cię 😀 Nie mam zwyczaju rozmawiać sama ze sobą. Nie wiem co Cię dziwi? Zobacz sobie ile jest fanów i fanek idei równouprawnienia a ile chce powrotu do średniowiecza. Jesteście skrajną niszą. Przykro mi.

  14. A wezcie poczytajcie co Mark Zyckberg sadzi na temat metoo. Przynajmniej jeden facet dobrze mowi. Nie przecze, ze sa falszywe oskarzenia o gwalty, ale jest tez zapewne duzo kobiet, ktorym szef grozil, ze jak nie bedzie seksu to zwolnia ich z pracy. I te kobiet dopiero po lat mogly powiedziec jak ten facet, juz nie mogl im nic zrobic. Moze przez lata grozil, ze maja milczec. Czemu wy uwazacie, ze mezczyzni to niewinniatka i tylko zle kobiety sa? Czemu nie przyjmuje do swej swiadomosci, ze facet moze byc oprawca?

      1. Wam narcyzm i mizoandria, bo jeszcze ani razu nie widziałem byście przyznały się że wy coś mogłyście źle zrobić, źle pomyślec, że kobiety też potrafią zaleźć za skórę, że manipulują. Ani razu. A my umiemy przyznać że wiele mężczyzn np. stosuje przemoc fizyczną czy ekonomiczną. Pozdrawiam jednostronne femiNAZISTKI i jeśli sądzicie że wiekszosc ludzi was wspiera, to niestety żyjecie dalej w krainie fantazji. To się skończy szybciej niż zaczęło, a najbardziej wam muzułmański patriarchat da w skórę, gdzie w ogolenie myslicie o losach kobiet ktore naprawde sa zle traktowane, a u nas wynajdujecie problemy z kapelusza, mimo ze macie łatwiej i jestescie traktowane jak jajko. Skupiacie sie na malym procencie mezczyzn którzy biją, my sie skupiamy na duzym procencie np. rozwodów. Wy traktujecie rzadkie rzeczy jako wielki problem, my traktujemy częsty i wielki problem jak wielki problem. I to by było na tyle.

    1. tym wlasnie sie rozni kobieta od kurwy, ze kobieta by odeszla, a kurwa wchodzi pod biurko. i tak robia kariere, dzis jest to juz niemozliwe, bo zaden facet nie spotyka sie w pracy z baba 1na1 albo wszystko nagrywa, wlasnie zeby nie bylo pomowien. dlatego najbardziej obalic metoo chca golddiggerki. co do zyda, ostatnio nie slycham co jakikolwiek zyd bredzi, fb szkodzi, sami do tego sie przyznaja, rozpierdala psychike, tim cooks z apple jak pisal, swojego bratanka chroni i nie jest on na zadnych mediach aspolecznych. dzieki zydbookowi spadla zawsze niska samoocena kobiet i jest wiecej samobojstw jak i amatorek lekow psychotropowych

    2. Czemu nie przyjmuje do swej swiadomosci, ze facet moze byc oprawca?

      Wy nie przyznajecie, że kobieta nie może być oprawcą i stosować przemoc, lub kłamać dla wielu swoich celów. Jesteś dokładnie jak laila – stosujesz projekcję. My tu piszemy wielokrotnie, że mezczyzni maja swoje za uszami i ze powinni sie poprawiac, nie myslec np. o sobie jak o bogach seksu. Ale wy czytacie co chcecie przeczytac, by sie czepic tam jednego, dwoch slowek i wyciagnac z nich kontekst. Dlatego nie ma z wami dyskusji, bo chcecie narzucic swoje myslenie niezaleznie od faktow.

      1. dlatego pamietaj 1sza zasade obslugi baby, one nie potrafia przelknac odrzucenia, braku adoracji, ignorowania. wiec zacznij to robic i otworz piwko i zobaczysz jak beda wlazic i bredzic by skusic do dyskusji, ale trzeba je olac cieplym moczem(goldenshower power) bo polemika z pustakami jest zbedna. jeszcze ktosia probuje cos przyznac racje, moze sie obudzi

          1. ile masz lat tak wogole, kiedys tez dawalem glupia szanse, do 3 razy sztuka. a potem zmadrzalem bo ludzie co cie szanuja, nigdy takiego czegos nie zrobia.
            a dasz komus szanse to tylko by 2gi raz cie wyruchal. a ja glupi kiedys dawalem 3

          2. Jak mialem 15 lat to dawałem 20 szans. Jak mialem 25 to dawałem 10 szans. Próg tolerancji na gównianie zachowania, prowokacje i brak szacunku się zmniejsza. Nie ma nic złego w byciu takim, wazne ze sie osobowosc rozwija a nie stoi jak beton jednymi pogladami. Ja kiedys mialem poglad ze kobiety to naprawde lepsza plec i zawsze grzeczna, cnotliwa, a dzisiaj doskonale wiemy ile to ma wspolnego z realiami. Wystarczylo zyc z kobietami, miec je, spedzac z nimi czas, od karierowiczek, wysoko postawionych, po studentki i po zwykle imprezowiczki na dyskotekach. Im wiecej feminizmu w nich bylo tym byly gorsze i stawialy siebie na 1 miejscu, ksiezniczki na ziarnku grochu, ktore nie obliguja do spojrzenia na meskie potrzeby i to ze tez jestesmy ludzmi. Ale rownosc w ich móżdżku to traktowanie kobiet lepiej, rownosc w zwiazku to wieczna inicjatywa mezczyzny, wieksza zaradnosc i wyzsze jego zarobki, a przy czym spelnianie zachcianek kobiet, rownosc w seksie to dominacja mezczyzny, rownosc w pracy to parytety i ulatwienia dla kobiet. Rownosc w walce o zdrowie, to wieksze naklady na leczenie nowotworow dla kobiet. Kobiety sa uciemiezane tylko gdy maja mentalnosc ofiary, ktora im wmawia ze tak jest, bo sa zaburzone, to wiemy. Nie widza swiata obiektywnie, bo mysla tylko o sobie i nie wyksztalcily empatii wobec mezczyzn – intelekt emocjonalny na minusie. Dlatego ten bredzi co cale zycie slucha jakie sa kobiety np. w piosenkach disco polo, filmach romantycznych, slucha ojca, ktory cale zycie w jednym malzenstwie, slucha kobiet ktore zawsze mowia o sobie dobrze i nie toleruja krytyki wobec siebie. I taki naiwniak zyje w bance, bo nie ma doswiadczenia z wieloma i nie widzial swiata tylko jego marna czesc

  15. A Laila poczytaj ksiazke “kobieta wiekow katedr” bo wbrew pozorom pozycja kobiet w sredniowieczu byla wysoka i mialy kobiety wplyw na dzieje Europy. I panom szowinistom redpillersom twierdzącym, ze wszystko to zasluga mężczyzn tez polecam tę książkę. Dopiero później pozycja kobiety w spoleczenstwie spadla bardzo nisko.

  16. redpill wczoraj pisales, ze koniec korespondencji z tym pustakiem. po co z hipokrytka gadac jak to nie reformowalne, mowilem wczoraj, ze wroci bo ja znow odbyt swedzi i nie mogla spac

    1. Na chwilę zmieniła ton, jak to boderline, by uśpić czujność, że niby coś rozumie, a potem znowu robić swoje. W toksycznych związkach jest to samo, kobieta sobie wyczekuje kiedy może wejść na głowę, testuje ile może granice. Można dać jedną, dwie szanse, ale nie dziesięć, bo wykorzysta to ile może. Rozmowy zakończone, bo fakt jest taki że odpisując jej dajemy jej uwagę, tego czego jej brakuje najbardziej.

    2. On to pisał z 10 razy, ale mu nie pykło. Dziś ja kończę , żyjcie sobie w swoim matrixie. A co do pozycji kobiet… ona rośnie i będzie rosnąć. Radzę się przyzwyczajać.

      1. Przyzwyczailismy sie juz do wojny płci, ktora zaczelyscie, dlatego zrobi się getta, roboty seksualne, homoseksualizm, in vitro, ogolnie wszystkie ludzkie wartosci jak psu w budę. Pozdrawiam i czekam aż znajde cie w telewizji na jakimś fanatycznym marszczu gdzie bedziesz bredzic wulgarnie o cipach, sądząc że jesteś taka nowoczesna i jak walczysz o to by nie sprowadzac cie do roli biologicznej. Hehe.

        1. wojny jeszcze nie ma bo one wiedza, ze by ja przegraly, teraz to takie dzieciece pyskowki. zreszta na ich poziomie intelektualnym, odpowiedz na metoo dopiero sie zaczyna, zaloze sie, ze gdy wszystkie panie straca prace jako hostessy ktoras zacznie podpalac obiekty feminazi. a kobiety niedlugo wyjda na ulice w marszach tylko teraz przeciwko feminazi

        2. Uuu… teraz to faktycznie pojechałeś. No ale religinji fanatycy nigdy nie byli inteligentni. Homoseksualizm był już znany w antyku, in vitro zwiększa dzietność, bo pomaga bezdzietnym parom.
          Wojna płci? My zaczęłyśmy? No tak, bo zachciało nam się pracować i praw wyborczych. No i kościół zniósł przysięge żon, że będą mężom posłuszne. I że kobieta teraz jest pełnoprawnym człowiekiem. Zapomniałam.
          No na marsz zapraszam. Może się czegoś nauczysz. Będą, aż do skutku.
          Wartości cały czas są. No dobra,niektórzy ich nie mają, jak mizogini czy homofoby. Ale więkoszści ludzi nie jest obca miłość, szacunek do drugiego człowieka, akceptacja i źyczliwość. Mężczyźni kochają kobiety, opiekują się nimi, wspierają i nie czują się przez to niemęscy. Aborcja jest jeszcze kontrowersyjnym tematem, ale to też minie. Widzieliscie nowe bilbordy pro – aborcyjne? Cudeńka 🙂

      2. coz mozna bardzo prosto porownac kiedy pisalem ja czy redpill do ciebie bo jest data i godzina, a wyjdzie, ze znow cie odbyt bolal. ale ty i tak bedziesz swoje. wiec niech bedzie na twoje. to ostatnia nasza korespondencja z toba

  17. Redpill to nie jeden przyklad a jeden z wielu, ale nie dziwie sie, ze ich nie znasz bo o wybitnych kobietach nie mowi sie tak duzo jak o wybitnych mezczyznach. No skadże znowu? Jeszcze by spoleczeństwo pomyślalo, że kobiety i mężczyźni są rownie inteligentni I co by to bylo.
    To, ze kobiet nie ma w jakis top ma wplyw wiele czynnikow spolecznych. W wielu miejscach na swiecie to chlopcow sie zacheca do dzidzin naukowych a kobiety do bycia kosmetyczkami itp a potem jak kobieta lubi matematyke i fizyke to sie tego wstydzi, ze to takie niekoniece i co ludzie powiedza, ze to chce studiowac. Nie wymyslilam sobie tego, ale czytalam takie wyznanie pewnej dziewczyny na jednym forum.
    Poza tym czytalam kiedys, ze wedlug badan rodzice wola wydac pieniadze na edukacje syna zamiast corki. Poza tym wez pod uwage wiele krajow gdzie kobiety wciaz maja utrudniony dostep do studiow i ich rola jest zajmowanie sie dzieckiem.
    Kolejna przyczyba to to, ze jak kobieta urodzi dzuecko to ona rezygnuje z kariery na rzecz wychowania dziecka a facet w tym czasie moze sie poswiecic karierze.
    Wy widzicie skutki ale w dupie macie przyczyny nie zaglebiacie sie to, bo jeszcze by sie okazolo, ze rzekoma wyzszosc mezczyzn to falsz i co by to bylo.
    Owszem glupi mezczyzna nic nie osiagnie, ale ja porownywalam tak samo inteligentnego mezczyzne i kobiete gdzie on z racji posiadania penisa ma szanse wiecej osiagnac.
    Nigdzie nie powiedzialam, ze mezczyzni sa glupsi od kobiet. Choc jesli juz mamy sie statystyka podpierac to podobno dwoje najinteligentniejszych ludzi w historii to byly wlasnie kobiety.
    Human a co to ma byc jakies grozby?haha a podobno to kobiety dziala pod wplywem emocji;p

    1. Przyczyną jak zawsze według ciebie jest wina mężczyzn. Kult ofiary. I klapy na oczy na inne argumenty, bo macie jeden postulat i musicie w niego wierzyć. Szkoda, że jak jest mężczyzna pedofil i 80% pedofili molestowały ich matki to nie widzicie win w kobietach. Czyli że przemoc mężczyzn zaczyna się od kobiet. Szkoda, że nie widzicie że dzisiaj mężczyźni są “mniej prawdziwi”, ale nie widzicie że t owina kobiet które wychowują. szkoda, że nie widzicie, jak odpychacie swoją agresywną postawą mężczyzn przez co nie będą chcieli się z wami zadawać i woleli zadawać się z robotami. Wy to uznacie za obrażenie się za kobiety, a my uznamy za szacunek do siebie, by nie zadawać się z wrednymi idiotkami, które ani to nas szanują, ani nie myślą o naszych potrzebach.

      na swiecie to chlopcow sie zacheca do dzidzin naukowych a kobiety do bycia kosmetyczkami itp

      W szwecji sie kobiety zacheca jak nigdzie np. do informatyki a studiuje max 10%. Mezczyzn mozesz sobie ile chcesz zachęcać do bawienia sie lalkami, a wiekszosc bedzie chciało konstruować, rywalizować. Wiekszosc kobiet mozesz mowic by była sobie agresywna, a w srodku i tak beda jak skrzywdzone male dzieci, nadwrazliwe na byle paproch. Biologia wie co robi tworząc w was takie zachowania, byscie mogły porozumiec sie z malymi dziecmi po porodzie i stworzyc wiez dzieki oksytocynie, a stado agresywnych, pseudomeskich babsztyli chca wyznaczac co jest dobre – a potem zalamanie zwiazkow, rodzin, kobiety robia “kariere” zamiast myslec o roli rodzinnej, wskakuja do lozek na wlasna odpowiedzialnosc (a potem szukaja winy w mezczyznie i usprawiedliwienia bo sa ofiarami ;(), pozniej robia zamieszanie z gwałtami, mieszaja w meskich dzialach jak policja gdzie nie umieja interweniowac jak mezczyzni. I w wojsku gdzie musicie byc przyjete za wiele mniej punktow, ale jestescie rowne.

      Owszem glupi mezczyzna nic nie osiagnie, ale ja porownywalam tak samo inteligentnego mezczyzne i kobiete gdzie on z racji posiadania penisa ma szanse wiecej osiagnac.

      Mozna byc inteligentnym, a slabym psychicznie i jak psu w bude ta inteligencja. Nie ma wiecow dla mezczyzn slabych psychicznie, ofiar, bo tylko wlasne tylki feministki obchodza, a to ze sa slabe psychicznie to wina mezczyzn. A jak mezczyzna slaby to kogo wina? Mezczyzny. I to jest podsumowuje wszystko. I tak moglbym wymieniac. Nie mam na to czasu.

      Aha.

      Jeszcze by spoleczeństwo pomyślalo, że kobiety i mężczyźni są rownie inteligentni I co by to bylo.

      Nic by nie bylo, jakbyscie serio udowadniały ten wyzszy intelekt osiagnieciami/wynalazkami dla swiata bez pomocy mezczyzn (prawo, parytety, delikatne traktowanie, schematy nadane przez mezczyzn) + oferowalybyscie ta wartosc mezczyznom, to kazdy by szanował ją. Ale jak ktos robi to pyskówką i żądaniami, to tylko bedziecie odpychac. Dostalyscie bardzo duzo od mezczyzn, od wibratorow po mozliwosc ksztalcenia się. To wszystko zrobili mezczyzni. Tylko dzieki mezczyznom mozecie wychodzic na ulice i krzyczec, zachowujac sie nierzadko jak zwierzęta, bo sa protesty nawet nago czy w pozycji na pieska – same sie sprowdzaja do roli seksualnej i biologicznej, ciagle o niej mowiac, zamiast pracowac i udowadniac wartosc jako czlowiek. To tak samo jak gdy żąda sie milosci w zwiazku. Żądam traktowania jak król, a daje od siebie nic = i wtedy sie zwiazki konczą. Bo kobiety nie chca mezcyzzn zadajacych, ale same chca zadac. Ale kobiety nie zrozumieją, bo żądania macie wpojone do krwi, mimo ze nie chcecie czynem udowadniac tej wartosci. Bo mentalnosc ofiary macie wpojoną do krwi, czyli szukanie winy wszedzie poza sobą i jak idzie źle to wina mezczyzny. Zawsze.

      1. Jak dla Ciebie rodzina się nie liczy, podstawowa komórka społeczna, to znaczy że jesteś kolejną po leili zaburzoną psychicznie jednostką. Normalna kobieta jest ciepła, wrażliwa, nie chce rywalizować i chce dbać o więzi. A jak nabywa cech męskich, tkwi w męskich rejonach, oddala się od domu dla kariery, bycia bezwzględną i agresywną, na dzieci nie ma czasu by wychować i dać im dobro, to potem rodzin nie ma, lub są dysfunkcyjne. Bo nie ma ciepła. Nie ma płci która może dać ciepło, jeśli od mezczyzn ciagle wymaga się być twardzielem, a kobiety też chcą być twardzielkami. Brakuje tego co dobre, potem ludzie chodza nabuzowani i wybuchowi, piją, używają (seks) by tamowac wewnetrzny bol. I leila jest przykladem, pokrzywdzona, zaburzona osoba, ktora najpiew “korzystala z zycia” tamujac swoje porąbanie, a potem przeszła na feminizm, by sie za nim skryć, zamiast popracować nad sobą.

        W przyrodzie musi być balans. Żeńska i męska energia. Mezczyzni umieja uszanowac zenska energie (bez patologicznych ktorych ciagle przywołujecie, ktorzy to maly procent, a ktorych same czesto wybieracie bo sie wam podobaja), kobiety nie umieja uszanwac zenskiej. Jesli kobiety nie mają żenskiej to pojawia sie u mezczyzn. Tyle ze kobiety nie szanują kobiecych mężczyzn. W sumie kobiety w ogole nie szanują mężczyzn, bo za każdym razem się czepiają i próbują zrównać w dół, tworzac z siebie ofiary, nawet jesli sa najbardziej agresywne. Także spoleczenstwo upada wraz z wartosciami 🙂 a wy uwazacie ze jest dobrze i tak ma byc. Realizowanie swojego celu in progress. Kontra musi byc.

        1. “Normalna kobieta jest ciepła, wrażliwa, nie chce rywalizować i chce dbać o więzi. A jak nabywa cech męskich, tkwi w męskich rejonach, oddala się od domu dla kariery, bycia bezwzględną i agresywną, na dzieci nie ma czasu by wychować i dać im dobro, to potem rodzin nie ma, lub są dysfunkcyjne. Bo nie ma ciepła”
          No dobrze, ale jak chcesz by kobiety wychowywaly dzieci zamiast robic kariere to potem nie uzywaj jako argumentu na wyzszosc mezczyzn, ze kobiet nie ma w 100 czegos tam. Bo albo to albo tamto

    2. ktosiu nie czytaj jakis pomylonych ale idz np na politechnike itp, gdzie polowa parytetow jest dla bab, chociaz sie do informatyki nie nadaja i potem sprawdz ile z tych krolewien chodzi dalej pod koniec roku, zabierajac miejsce facetom, ktorzy sa w tym lepsi od niej. jesli chcesz parytety, ja tez wolalbym siedziec w cieplym w biurze np w hr i pic 8h kawe i zarabiac lepiej od faceta.
      to ze rodzina wydaje wiecej na syna, bo to logiczne jak kiedys brat sie zapytal siostry czemu ona zawsze ma pieniadze? ona odpowiedziala – bo ty masz dziewczyne!
      otoz syn musi sie wyksztalcic bo musi na siebie zarobic, corka moze byc tepa jak but, wystarczy ze ladna i dobrze sie nadstawi. tak wlasnie matki wychowuja przyszle prostytutki.
      sorry ale w parkach od groma widac facetow z wozkiem co tez biora tacierzynskie. i skoncz bredzisz o karierze, bo tepaczki na feminazi zlotach ci wmowily te brednie.
      dzis te co ich sluchaly jak ostatnio kelly brooks z uk 38 lat zaluja, ze nie zrobila dziecka jak miala 20 lat, bo tez uwierzyla, ze ma czas i kariere.
      facet nie ma okresu, facet ma wyzsze normy w pracy, facet chodzi mniej razy dziennie do kibla, facet nie bierze macierzynskiego, facet rozwiazuje problem a nie siada i placze, a do tego facet nie musi wcale byc extra inteligetny, mozesz isc przeciez na elektryka albo hydraulika do tego wystarczy zawodowka albo checi i zestaw narzedzi z castoramy. ale watpie ze baba by chciala wyciagac czyjes gowno by odepchac kibel.
      co do inteligetniejszych kobiet zazwyczaj to babochlopy co nie maja urody, co do feminazi to mutanty co nie maja mozgu, urody do tego maja sluszna mase, cos kolo wieloryba lub hipopotama. jakie grozby? bo nie kojarze, moze mikro agresja?

  18. Redpill a skad wiesz co ja mysle. Nawet sie nie zastanawialam co ma wplyw na meskich pedofili. Mowisz, ze to jacy sa mezczyzni to wina kobiet. A gdzie ojcowie w tym wszystkim? Mnie osobiscie to wkurza jesli faceci nie przykladaja sie do wychowania swoich dzieci. Zaplaci te kilkaset zlotych alimentow albo nawet nie bo sie wymiga i super jest tatusiem. Ja szanuje mezczyzn jak i kobiety bo tak zostalam wychowana przez mame, ze kazdego czlowieka nalezy szanowac ale nie popre pogladow, ze mezczyzni to lepsza plec bo ktos tak uwaza i juz. To mezczyzni mocno pilnowali by tak to wygladalo, ze mezczyzni sa lepsi zacierac w historii slady o wybitnych kobiecych dokonania podczas wojny. Poczytaj o tym. Co ja moge na to, ze nie mezczyzni tak sie zachowywali. Nie mowie, ze tylko mezczyzni sa zli bo przeciez kobiety tez mialy swoj udzial w upodleniu kobiet. Kobiety sa strazniczkami patriarchatu.
    Od ilu lat sie kobiety zacheca w Szwecji? Od 5? A te statystyki, ktore przytoczyles tak szybko sie nie zmienia. Informatyka to nadal zdominowana przez mezczyzn dziedzina. Ja osobiscie chetnie bym cos takiego chciala studiowac ale szczerze to nie chce mi sie walczyc z szowinistycznymi docinkami na uniwersytecie I w pozniejszym zyciu zawodowymi ani tego wyslychiwac. Polityka tez rzekomo meska dziedzina a coraz wiecej w niej kobiet. Moze im wiecej kobiet bedzie w naukach scislych tym wiecej kobiet bedzie chcialo to robic. Bo nie bede sie baly molestowania czy szowinizmu czy ze mezczyzni beda sie wspierac przeciwko niej.
    Co to policji czy wojsko to tu chodzi o sile fizyczna. Nie zyjemy w dzungli by lepszy byl ten kto ma wieksza sile psychiczna. Wiec to, ze kobiety w wojaku sie gorzej sprawdzaja jest slaby argument na nizszosc kobiet.
    Z ostatnim sie zgadzam, ze jak ktos inteligentny a slaby psychicznie to nic nie osiagnie. Chcesz rozwiazan. To ci powiem. Jesli swiat przestanie patrzec na kobiete stereotypowo jak na glupia idiotke i dziwke to I na mezczyzn przestanie patrzec streotypowo, ze zawsze musza byc silni

    1. Ktosia polecam grupe na fb ” programuj dziewczyną” jesli chcesz sie tym zaintersowac. Polecam 🙂 Ja się zainteresowalam po zeszlorocznym kongrsie kobiet . Jest nas tam już kilka tysięcy, super wiedza, porady i wparcie.
      Dokładnie tak jest, nie ma nic zlego niż bycie w “tradycyjną” kobietą, ale ile można tlumaczyc. Ale przy odpowiednim mężczyźnie. Nie takim jak Pan Redpill, bo to z miłością i partnerstwem miałoby niewiele wspólnego.
      Tak, kobiety potrafią być bardziej zażarte w walce przeciw prawom kobiet niż męzczyźni, wiele już takich przykładów w życiu spotkałam, np Pani Kaja Godek. Ja urodzilam dziecko z zespołem Downa z wyboru, a innym kobietom nie dam wyboru.
      Kobiety są inne od mężczyzn, ale nigdy nie daj sobie wmówić, że są gorsze.

    2. Nawet sie nie zastanawialam co ma wplyw na meskich pedofili.

      Zaczniesz byc obiektywna dopiero jak zaczniesz sie skupiac na takich rzeczach, gdzie kobiety mogly zawinic.

      A gdzie ojcowie w tym wszystkim

      W pracy, albo odstawieni od wychowywania przez kobiety, bo przeciez one uwazaja sie za najlepszego rodzica. Mezczyzna to idiota w domu, matka przejela role dowodzącego, matka ma dziecko na wlasnosc. Podawalem tu badania, ze ok 70% kobiet same nie dopuszcza mezczyzn do wychowywania, bo i ie lubia mezczyzn domatorow-cieple kluchy-pantoflarzy. Gdzie sa ojcowie, jak kobiety sie rozwodzą,a mezczyzni uciekaja od wrednych manipulantek? Czas sie troche nad soba zastanowic ile sie wnosi i jak sie traktuj mezczyzne ktorego mowi sie ze sie go “kocha”, a potem patrzy czemu on uciekł, czemu nie chce mnie adorowac.

      ze mezczyzni to lepsza plec bo ktos tak uwaza i juz.

      Nie ktos uwaza, tylko wieki jest to udowadniane czynami, budowaniem cywilizacji, wynalazkow, sukcesami i stworzeniem patriarchatu ktory pozwalał na ograniczenie obu plci (meska poligamia i kobieca hipergamia) w swoich negatywnych zachowaniach. Np. karanie rozwodow, nastawienie na rodzine, bardzo latwe role spoleczne dla kobiet i trudne dla mezczyzn (ale wciaz wiekszosc mezczyzn mogla dac rade). Plus ciagle zapominasz o hipergamii. Wy chcecie lepszych mezczyzn od siebie i to jest udowodnione naukowo. A jak chcecie lepszych to najlepiej stworzyc cywilizacje gdzie mezczyzna ma role nadrzędną i wtedy jestesmy wszyscy happy. Kobiety szanuja mezczyzn, mezczyzni opiekuja sie kobietami.

      Kobiety sa strazniczkami patriarchatu.

      Feministki sa strazniczkami muzułmanskiego patriarchatu chcialas powiedziec i strazniczkami brania, bo oferowac jak leila mowi niczego nie chce i nie bedzie.

      A te statystyki, ktore przytoczyles tak szybko sie nie zmienia.

      Spytalem, ile lat potrzebujecie by nas dogonic? 200-800? I przez ten czas juz dawno dzietnosc padnie, kobiety beda tylko pracowac i caly czas probowac udowodnic ze mezczyzni to chuje, mezczyzni ciepli i uczuciowi nie beda sie wam podobac, ktorzy beda efektem wywyzszenia/zmeznienia kobiet i tak sie kolo kreci w kierunku odpychania plci od siebie. To nie przetrwa. Zanim cos udowodnicie to sie wybijemy wszyscy, bedziemy bzykac roboty, albo bedziemy miec depresje i zdechniemy, bo nikt juz nie bedzie chcial miec obowiazkow wobec drugiego. rasa egoistow i narcyzow rosnie, bo nie ma rol plciowych i zachecania do bycia ciepłą osobą. Tylko wszyscy szczuja sie na siebie.

      ale szczerze to nie chce mi sie walczyc z szowinistycznymi docinkami na uniwersyteci

      a myslisz kobiety nie docinaja kobiecym, slabym mezczyznom? 🙂

      Polityka tez rzekomo meska dziedzina a coraz wiecej w niej kobiet.

      bo sa parytety. a jak kobiety funkcjonuja w polityce pokazuje nowoczesna. stop dyktaturze kobiet jedna rzeknie, druga myszka agresorka, rozwydrzona, omija pytania.

      Moze im wiecej kobiet bedzie w naukach scislych tym wiecej kobiet bedzie chcialo to robic.

      Nie widac tego. Jestescie plcia spoleczna, duzo bardziej licza sie dla was więzi, milosc, bycie adorowaną, akceptowaną, zaopiekowaną… jesli jestescie zdrowe psychicznie oczywiscie.

      Bo nie bede sie baly molestowania czy szowinizmu czy ze mezczyzni beda sie wspierac przeciwko niej.

      A mezczyzni maja prawo sie bac gwaltu rozwodowego, jak traca kase, sa zdradzani, odcinani od dzieci i obwiniani o cale zlo? Mezczyzna sie nie ma prawa bac niczego? to jak jednoczesnie kobiety niby wspieraja to ze mezczyzni wcale nie musza byc wiecznie silni? musza – zasuwaj.

      Co to policji czy wojsko to tu chodzi o sile fizyczna.

      Miedzy innymi sile fizyczna, wiec po co tam sie wciskacie? Jak nie jestescie rownie produktywne? Ale zyjemy w dzungli tylko Ty tego nie widzisz. Nawet my dyskutujac tutaj jestesmy jak małpy, które probuja rywalizowac kto ma racje, ale robimy to na polu psychicznym. Ciagle udowadnianie swojej wartosci to tez rywalizacja. Nawet male dzieci uzywaja zasad dominacji, by wylonic jednostki silniejsze lub pozyteczniejsze. Kobiety wzajemnie rywalizuja np wygladem, a czesto stosowaniem manipulacji i intryg, by wyeliminowac np ladniejsze kolezanki. TO jest dzugnal, jestesmy zwierzątkami. Seks tez jest zwierzęcy i kieruje nami instynkt. I tez robimy wszystko dla tej seksualnosci: kobiety chca byc ladniejsze (nie liczac buntowniczych feministek, ktore żądają by je z nieogolonymi pachami pozadac i kazac fiutowi stawac na zawołanie), a mezczyzni staraja sie rozwijac, byc silniejszymi, miec wysoki status by tez sie spodobac kobietom.

      No dobrze, ale jak chcesz by kobiety wychowywaly dzieci zamiast robic kariere to potem nie uzywaj jako argumentu na wyzszosc mezczyzn, ze kobiet nie ma w 100 czegos tam. Bo albo to albo tamto

      Nie bede uzywal tego argumentu,bo nie bedziemy sie “wykłócać” i podnosic tego. Po prostu bedzie jasno powiedziane, kobiety sa cieple, wrazliwe, sa strazniczkami wiezi rodzinnych, a mezczyzni zasuwają w pracy. I wtedy nie ma klotni, bo mezczyzna szanuje taka kobiete, opiekuje sie nia, a kobieta szanuje mezczyzne ktory walczy o pozywienie poza domem. I wszystko gra. A tak kobieta chce udowodnic ze jest rownie inteligentna, czekamy na te wynalazki, nagrody nobla, bycie perfect szachistkami, jednoczesnie traci cieple cechy, wiec rodzina spada na dalszy plan. I mezczyzni musza stawac sie kobiecy, by zachowac balans, albo w koncu wszyscy sie pożremy z tej walki miedzy soba. I gdyby kobietom mezczyzni tacy sie podobali to mysle ze tez by jakis ład był, ale tego nie ma. Leila mowi dokładnie: mam bardzo wysokie wymagania. I koniec. Zycie wymogami wobec innych.

  19. Zgadzam sie Laila on nic nie zrozumie. Nie wiem jak Ty, ale ja stad spadam. Zostanie juz w tej swojej skamienialinie pogladowej. Chyba, ze stanie sie jakis cud. A ja przez chwile sie ludzilam, ze z nim da sie rozmawiac.
    Przed chwila oficjalnie przyznal, ze kobiety sa gorsze a potem znowu bedzie narzekal, ze kobiety chca robic kariere. Ale co sie dziwic jakbim sie mowi, ze sa gorsze i tylko przejeciem meskich cech moga sie z tego wyzwolic. To co sie dziwic, ze coraz wiecej babochlopow jak kobietom mowi sie, ze sa gorsze.
    Ale coz, my kobiety znajace swa wartosc nie musimy wcale sie z takimi mezczyznami zadawac. Ps zainteresuje sie ta grupa na fb:)

    “Po prostu bedzie jasno powiedziane, kobiety sa cieple, wrazliwe, sa strazniczkami wiezi rodzinnych, a mezczyzni zasuwaja w pracy. I wtedy nie ma klotni bo mezczyzna szanuje taka kobiete, opiekuje sie nia, a kobieta szanuje mezczyzne ktory walczy o pozywienie poza domen. I wszystko gra. A tak kobieta chce udowodnic, ze jest rownie inteligentna, czekamy na te wynalazki, nagrody nobla, bycie perfekt szachistkami, jednoczesnie traci cieple cechy, wiec rodzina spada na dalszy plan”
    ta wypowiedz oficjalnie zgwalcila logike. Wiec nie widze sensu dalsze dyskusji. Musialabym po raz kolejny juz tlumaczyc to samo. A widze, ze przedstawiciel “inteligetnej plci” ma problem ze zrozumieniem. I mowie to z caly szacunkiem dla pana, to juz bylo tlumaczone widocznie nie moze pan tego zrozumiec swym umyslem.

    1. Ty po prostu nie rozumiesz jak i laila KONTEKSTU w ktorym rozmawiamy i szafujesz miedzy nimi emocjonalnie, by zamiast zrozumiec o co jest walka, ze takie nastawianie kobiet szkodzi rodzinie i tworzeniu ciepła w ludziach. Nie umiesz tego zrozumiec.

      Wybierz jedno. Bądź rodzinna, lub karierowiczką.

      Tak jak meżczyzna. Albo chcesz ciepłego mężczyznę, albo drania, bo się męski wydaje. Nie ma godzenia obu przeciwnosci, bo nie rozwiniesz ich w pełni, albo wyprzesz.

      Skup się na jednej roli, jednej najbardziej wartosciowej cesze, a nie probuj ciagle jesc ciastko i miec ciastko. W pracy nalezy miec inne cechy niz w domu. Czemu poswiecisz sie bardziej tym te cechy beda bardziej przeważać, a wiec drugie beda utracone.

      Ja gwalce logike – wasza kobieca, emocjonalną logikę. Która ciagle czuje sie gorsza i zyjecie kompleksem nizszosci, za ktory winicie mezczyzn. Wam trzeba mowic “jestescie bardzo mądre i bardzo inteligentne” (chwalic), jednoczesnie motywowac do bycia matkami (chwalic). Jak dzieci i jak ekstrawertyków. Jednoczesnie mezczyzni w tej logice nie czuja sie gorsi tam gdzie naprawde kobiety sa lepsze i nie ma potrzeby udowadniania swiatu, ani narzucania tego byscie nas komplementowały, bysmy nie czuli sie gorsi w kobiecych rzeczach. Przyklad np. bycie fryzjerem. Nie znam badan, ale powiedzmy wiecej kobiet idzie na fryzjerstwo lub homoseksualistow (ciekawe czemu, omze dlatego ze są kobiecy jak kobiety i to zalezy od mozgu, a nie “uciemiezania”?). I mezczyzni nie musza sie obrazac ze sa srednio gorszymi fryzjerami. Jak beda chciec byc lepsi to udowoadnią to swoją PRACĄ, DOKONANIAMI, a nie płaczem że “wy nas za gorszych macie, traktujcie nas równo”.

      Po prostu nie potrzebujemy tego i nie mamy kompleksu wobec was, jak wy macie w stosunku do nas. Podziekujcie feministkom ktory wgraly wam taki program mentalny ofiary.

      Dlatego rozmowa z toba tez jest zakonczona, pozdrawiam.

      1. kazdy kto mysli inaczej niz ja jestem zla. Wiec walnę focha. Choć Wiem, ze nie mam racji. Bo to, że Wy nie umiecie godzic ról to nie znaczy, ze kobiety nie potrafia. Ale najzabawniejsza knurkologika jest wtedy jak twierdzi że jesli kobieta zajmuje się domem nie może byc inteligentna. Wlasnie wtedy mozna duzo czytac, rozwijać pasje, poszerzać horyzonty. Ale to jest tzw zazdrość o macicę jak to pisała Horney. Oni maja problem, że kobiety mogą być i dobrymi matkami i pracować zawodowo. Jest to ciężkie i ja w sumie nie chce tego łączyć jeśli będę miała dziecko, ale z wygody raczej, bo gdyby trzeba było to by się ogarnęło. No ale facet też coś powinien robić.

        1. Ja po prostu nie chce tracic czasu na bezcelowe, emocjonalne dyskusje (kolejny raz to robisz, bierzesz pod włos, ale nie widzisz tego w swoim wybitnym intelekcie emocjonalnym) + tworzysz kolejne tezy ktore nie zostaly powiedziane, by moc ciagnac temat do usranej smierci. Jak to napisalem kiedys: emocjonalnosc wykancza logike, dlatego logika zwykle ulega emocjonalnosci. I dlatego jest tylu pantofli – nie kloca sie z kobietami, bo wiedza ze kobiety zawsze beda w takich momentach czuc sie albo pokrzywdzone albo lepsze, wiec przemoc psychiczna zawsze wygra w klotni. I dlatego prawo musi miec sztywne zasady, by moc skazywac za okreslone czyny, a nie banialuki i falszywe oskarzenia oparte na widzimisie (stanie emocjonalnym). Patrz na czyny kobiety, jak szkodzi ci w zdrowiu, nie poprawia ci zycia, nie uwaza na twoje potrzeby, to jej nie miej. I wam tez tego zycze w druga strone.

          kobiety mogą być i dobrymi matkami i pracować zawodowo.

          Wy jestescie idealną płcią i wszystko możecie, wszystko umiecie, a jak popelniacie bledy, macie jakieś porażki, jakims CUDEM to nigdy to nie jest waszą winą. Bierzcie odpowiedzialność za swoje działania dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *