Równouprawnienie kobiet według The Red Pill cz.1

Współczesny feminizm nie ma już nic wspólnego z feminizmem. Trzecia fala feminizmu przyniosła nam zmiany, które nie są już walką o równość wobec prawa, a walką klas i tworzeniem mizoandryzmu. Współczesny feminizm chce coraz większych przywilejów, a nie obowiązków, gdzie obowiązki narzucane są tylko mężczyznom. Także feminizm pragnie, by móc krytykować tylko jedną z płci (negatywnych określeń mężczyzn jest bardzo dużo), a drugą wyłącznie chwalić. Feminizm chce przyjmować zasadę “albo jesteś za nami, albo przeciw nam” i nie ma w nim skal szarości. Albo chwalisz kobiety, albo od razu ich nienawidzisz. Ludzie zawsze mieli problem z opanowaniem swoich żądz, w tym władzy, zatem nie ma co dziwić, że aktualnie feminizm nie promuje już walki o równość płci jak feminizm pierwszej fali i do pewnego momentu drugiej fali (bo wtedy już zaczęły powstawać organizacje jak SCUM), a walkę z męskością, z mężczyznami, ale także z prawdziwą kobiecością przez co zjada własny ogon, bo większość normalnych (jeszcze) kobiet heteroseksualnych wciąż potrzebuje mężczyzn do szczęścia i nie takich jakich wychowuje feminizm. The Red Pill chce skupiać inteligentnych ludzi z otwartym umysłem, by zobaczyli wszystkie odcienie związków i społeczeństwa w którym żyjemy.

 

Nie bądź za dobra dla mężczyzn

Jak wygląda promowanie mizoandrii można obejrzeć tutaj, co zapoczątkowane zostało właśnie przez SCUM, czyli ruch powstały w końcówce trwania drugiej fali feminizmu

Jak brzmiał feministyczny postulat? Niszczenie mężczyzn jest darem i litością w ich stronę. Mężczyzna ma być dla kobiety przydatny i czekać na jej polecenia. W innym wypadku można go ośmieszyć, lub odebrać prawo do istnienia. Czy nie widzimy dzisiaj czegoś podobnego, gdy hipergamia weszła w grę i kobiety ośmieszają nieudaczników, nazywają “przegrywami”, a mówiących prawdę o tym jak jest nazywają mizoginami? Współczucia nie ma, empatii nie ma od kobiet dla mężczyzn, bo masz być użyteczny jak przedmiot, jak robot wielofunkcyjny. Jeśli przestajesz być użyteczny, lub pojawił się użyteczniejszy niż Ty to kobieta ma pełne prawo odejść, zdradzić i zmienić gałąź. W warunkach psychologii jest to postawa co najmniej socjopaty (przy zabijaniu – psychopaty – u kobiet objawiające się częściej jako borderline) i narcyza, ale o tym w innym akapicie. W warunkach ideologii jest to dyskryminacja mężczyzn i wtłaczanie w nich niskiej samooceny, poczucia winy oraz kompleksów, aby nie byli szczęśliwi. W konsekwencji jest podsumowywane to jako “kryzys męskości” (czyli kobiety tęsknią za dawnymi czasami), mimo, że same przyczyniają się do tego kryzysu. Porzucając wymagania wobec kobiet nadajemy taki sam ton, jak nie większy kryzysowi kobiecości.

Jak dobrze z historii wiemy aktywistka drugiej fali feminizmu SCUM postrzeliła mężczyznę w jego pracowni i została skazana na 3 lata więzienia, choć było to usiłowanie zabójstwa. Następnie została przeniesiona do zakładu dla umysłowo chorych. Czy feministki są chore psychicznie? Pewnie to krzywdzące, ale radykalne na pewno tak, inne są zagubione i naiwne, bo chcąc walczyć o dobro zostały zmanipulowane i walczą o zło. Niektóre feministki są dobre w szerzeniu propagandy antymęskiej, inne stosują przemoc psychiczną wobec mężczyzn, co jest bezkarne, a jeszcze inne przechodzą do czynów fizycznych. Przesadyzm kobiet jest problemem w obiektywnym wyrażaniu siebie, ale jest też skuteczną manipulacją w osiąganiu własnych celów. Spojrzał więc molestował, zwrócił uwagę, a więc krzyczał i wiecznie krytykował. Odepchnął, a więc pobił. Nie chciał skończyć seksu w kulminacyjnym momencie, a więc zgwałcił i jest podłym draniem.

Feministki chcą widzieć wady tylko w mężczyznach

równouprawnienie kobiet według the red pill

Kobiety już z racji swojej płci są uprzywilejowane w wielu aspektach życia, traktuje się je łagodniej i pozwala na więcej. Uzyskują też korzyści w kilku sferach życia i nawet bez dodatkowych praw mają przewagi nad mężczyznami. Także patrząc na dobór naturalny staramy się traktować kobiety jako cenniejsze niż mężczyzn, ponieważ to one wydają na świat potomstwo (choć coraz mniej, bo rodzenie, bycie rodzinną osobą i zajmowanie się domem jest “kobiece”) i to je w tym okresie należało chronić, by potomstwo przetrwało. Kobiety jednak dzisiaj walczą o przywileje NAD mężczyznami. Nie dość, że wykorzystują swoje naturalne przewagi i predyspozycje (bo każda płeć ma swoje zalety), to próbują zawładnąć też innymi obszarami, w których ich kobieca biologia nie spisuje się dobrze, a wręcz nie nadaje się do tych samych rzeczy co statystyczny, przeciętny mężczyzna.

Ta forma feminizmu prowadzi do dyskryminacji mężczyzn i traktowania nas surowiej, gdzie empatii kobiety do mężczyzn nie wykształcają, ponieważ wmówiło im się, że im się dany bardzo atrakcyjny mężczyzna należy (inni to podludzie), to im empatia i współczucie się należy, a mężczyznę w każdej chwili można odstawić, obrazić (nieprawdziwy mężczyzna, chłopiec, nieudacznik, mizogin, maminsynek, prostak, napastnik/agresor) czy też zniszczyć na wiele sposobów, czego w drugą stronę nie ma i jest uciszane. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu nie był to wielki problem, a większość mężczyzn lekceważyła problem, ponieważ nie dotykał ich tak bezpośrednio. Także z powodu swojej ignorancji, jeśli chodzi o sprawy społeczne, kobiecą psychikę (i jej naturalne cechy), ale także dlatego, że mężczyźni starają się nie przejmować na zapas w sprawach społecznych (będę twardy, nie zagram ofiary), co z kolei robią kobiety i myślą zdecydowanie w przód (mężczyźni zdecydowanie lepiej planują w biznesie i ekonomii). Kobiecość posiłkuje się ostracyzmem wobec mężczyzn po to, by selekcjonować jak najbardziej wartościowe jednostki, które mogą tym kobietom zapewnić więcej i w każdej chwili móc przeskoczyć na inną gałąź, która zapewni jeszcze więcej uwalniając się od odpowiedzialności i poczucia winy z racji złamania zasady “na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie”. Czcimy dzisiaj hipergamię w pełnej krasie.

Dzisiaj zatem feminizm nazywamy już strategią seksualną (związkową) i posługujemy się nowym działem nauki jaką jest psychologia ewolucyjna, która bada nasze predyspozycje płciowe, przyczyny danych zachowań i zależności z jakimi się rodzimy.

Podstawy kobiecej natury według The Red Pill

równouprawnienie kobiet według the red pill

Strategia seksualna kobiet posiłkuje się kobiecymi cechami, ale przez poprawność polityczną są zakrzykiwane i uznawane, że nie ma czegoś takiego jak kobieca cecha. Kobiety takie nie są, nie można generalizować, nie ma czegoś takiego jak płeć. W The Red Pill jednak wszystko jest solidnie nazwane i widzimy świat takim jakim jest, w tym kobiecą psychikę.
Nie są to cechy wszystkich kobiet, ponieważ nigdy nie rodzimy się z jednym zestawem cech, ale też czasami rodzimy z inną budową mózgu niż zamierzona w płci fizycznej, aczkolwiek takie cechy można ze spokojem zauważać w kobietach, a które są potępiane u mężczyzn, ponieważ nie są związane z osiągnięciem dojrzałości i bycia korzystnym społecznie. Oto cechy kobiecej natury:

  1. Kobieca psychika najczęściej skażona jest rysem narcystycznym (kobieca próżność, skłonności do biseksualizmu i homoseksualizmu w konsekwencji, zrzucanie z siebie odpowiedzialności, szukanie atencji, adoracji i akceptacji jak dziecko) – im bardziej zrobisz z siebie ofiarę (najlepiej innych mężczyzn i patriarchatu), tym więcej zainteresowania i pomocy dostaniesz. Szukaj komplementów robiąc tysiące zdjęć siebie samej. Przeglądaj się w każdym szkle. Prowokuj. Nie toleruj odmów, odrzucenia i krytyki. Przejmuj się opiniami i trzymaj urazy latami. Uznawaj swoje fantazje i marzenia za realia. Mścij się, gdy nie idzie coś po Twojej myśli i nie jesteś najważniejsza. Jesteś ofiarą, jesteś niewinna, zawsze masz rację. Narcyzm oczywiście przybiera różne stopnie, więc nie wszystkie te zachowania będą widoczne, a wszystkie cechy te zabrane w całość są już formą skrajną (więcej o toksycznym już narcyzmie poszukaj na moim blogu).
  2. Uległością i pasywnością (szukanie zdecydowania, stanowczości i inicjatywy u mężczyzn, szukanie poczucia bezpieczeństwa, bycie “trendy” i życie zgodnie z narzuconą modą)
  3. Egoizmem i egocentryzmem (to mężczyźni mają być płcią zapewniającą byt, ochronę, opiekę i zasoby, a kobiece problemy i potrzeby są ważniejsze niż męskie, męskie można lekceważyć, czyli The Red Pill także)
  4. Ekshibicjonizmem emocjonalnym – kobiety w dużej mierze uwielbiają mówić o sobie, “wygadywać się” (a nie rozwiązywać problemów), potrafiąc o jednym małym, błahym problemie deliberować kilka godzin, przy czym potrafią mówić jedne i te same rzeczy każdej osobie z osobna.
  5. Pragmatyzmem i hipergamią (musisz być najlepszym z zainteresowanych kobietą, musisz być silniejszy, zaradniejszy, bardziej pasjonujący i tak można wymieniać)
  6. Uwydatnieniem u kobiet prawej półkuli mózgu (lepsza mowa, bardziej wrażliwe zmysły, słabsza logika, szukanie związków przyczynowo-skutkowych i myślenie przestrzenne, częstsze myślenie artystyczne i wyższy intelekt emocjonalny)
  7. Niestabilnością emocjonalną, impulsywnością emocjonalną (kobieta zmienną jest, nieumiejętność obrania jednego, stałego kierunku działań, posiadania wytrwałego charakteru, cierpliwości, trzymania postanowień, w tym trzymania się zasad i reguł, chaotyczność, brak umiejętności tolerowania “nudy”, oraz pragnienie często dwóch sprzecznych rzeczy lub osobowości na raz)
  8. Zaburzeniem histrionicznym (świetne umiejętności aktorskie, udawanie, kłamanie, teatralne zachowania i gestykulacja – wystarczy spojrzeć na kobiety robiące filmiki na instagramie jak puszczają oczka do obiektywu – homoseksualiści z kobiecym mózgiem robią to samo, myślą, że wtedy są kokieteryjni i atrakcyjni)
  9. Neurotyzmem (przewrażliwienie, zakompleksienie, skłonność do przesadzania, wyolbrzymiania, NADINTERPRETACJI, histeryzowania, brak miłości do siebie, naiwność, większa skłonność do zaburzeń emocjonalnych, fobii, nerwic, depresji, łatwiejsze wpadanie w uzależnienia i trudniejsze z nich wyciąganie).
  10. Oraz jakąś formą socjopatii i wyznawaniu makiawelizmu (zakładanie masek, ostentacyjne pokazywanie oddania w związek przy innych, by za zamkniętymi drzwiami wcale tak ochoczo nie dbać o potrzeby i uczucia drugiej strony, traktowanie innych przedmiotowe, traktowanie ludzi jako środków do celu, czyli musisz być użyteczny bym cię “kochała”, manipulowanie innymi przez co kobiety świetne są w marketingu i psychologii które studiują najczęściej, tworzenie prowokacji m.in shit-testów, insynuacji, łatwość w flirtowaniu, kobiety łatwiej wykorzystują słabe punkty mężczyzn, ale też punkty prawne w których bez skrupułów grają ofiary, posiadają słabe przewidywanie konsekwencji i mają trudność w uczeniu się na błędach – kobiety też lubią wiązać się z osobowościami antyspołecznymi zwanymi potoczenia draniami, ponieważ są do nich podobni mentalnie, dalej przekonywanie o wielkiej miłości, by za chwilę poddać drugą osobę krytyce, narzekaniu, czepialstwu, pretensjom i porównywaniu z innymi, że są lepsi np. “a inni mężowie zabierają na wycieczki, zarabiają więcej, starają się bardziej i kochają bardziej”) – ten punkt jednak jest trudny do oceny mówiąc o większości kobiet, ponieważ socjopata tworzy się przez jego przykre doświadczenia, które przekłada na teraźniejsze relacje
  11. Masochizm kobiet – bycie nieszczęśliwą, zafrasowaną i panikującą w obliczu wyborów. Frazes “kobietom nie da się dogodzić” nie wziął się znikąd. Czy kobiety są uciskane, czy uprzywilejowane i tak wyszukują problemy, które ŻĄDAJĄ by mężczyźni rozwiązywali na rzecz tych kobiet, ponieważ im jest ciągle źle. Kobiety mają łatwość w wyszukiwaniu problemów, awantur, wad, czy kompleksów. Kobiety składają tak licznie pozwy rozwodowe, między innymi dlatego, że widzą dużo więcej problemów w związku, są bardziej wyczulone na oznaki niedoceniania, przez co ich wymagania są wyższe, tak jak próg zadowolenia. Kobiety potrafią robić z igły widły tam, gdzie mężczyźni nie widzą nic, lub widzą rozwiązanie, które będzie dokonane jakiś czas.

Chciałabym równości, ale chciałabym jeszcze specjalnego traktowania

Feministyczny narcyzm i sprzeczność widać, chociażby w tym memie, który uwielbiam podawać jako przykład.

równouprawnienie kobiet według the red pill

Feminizm chce, by kobiety były równe, tam gdzie nie są równe (miały wygodniej), a jednocześnie były uprzywilejowane i traktowane wyjątkowo, jako ktoś lepszy (czyli uważać mężczyzn za płeć gorszą i dyskryminować do woli). Każdy może ubóstwiać kogo sobie chce, ale nie może to się należeć komuś z góry, ponieważ prowadzi to do nadużyć, dyskryminacji, z którą same feministki walczą, oraz innych przykrych konsekwencji, które widujemy dzisiaj. Kobietom nie można dzisiaj powiedzieć, że średnio są mniej inteligentne od mężczyzn, za to można mówić, że są lepszymi rodzicami i tak dalej. To jest mechanizm zatajania wad i obiektywizmu wobec płci.

Im bardziej feminizm wpływa na kształt kultury, tym bardziej widzimy zwiększoną liczbę rozwodów, mniejszą dzietność, rozbijanie rodzin, więcej samotnych matek, więcej zdrad po stronie kobiet, więcej fałszywych oskarżeń o molestowanie i gwałt (oraz pewnie innych, bo “drania” z mężczyzny dzisiaj jest zrobić szalenie łatwo), coraz mniejszy udział ojców w wychowywaniu, większy egoizm i narcyzm (JA jestem ważna, jednostka, kochajmy siebie), czyli postępująca niechęć płci do siebie i zniewieścienie kultury, co także prowadzi do zwiększonej liczby depresji i samobójstw – ale tylko męskich, ponieważ większe wymagania społeczne są stawiane mężczyznom (bądź hipergamicznym ideałem, którym nie będziesz nigdy, bo genetyka tym rządzi),bycia kobietą i mężczyzną jednocześnie (brak męskiego wzorca), gdy druga płeć pragnie przywilejów, udogodnień, ułatwień i jak najmniejszej liczby obowiązków.

Więcej nie ma co się na temat dzisiejszego feminizmu rozdrabniać, co zrobię w części drugiej, zatem przytoczę kilka punktów, które prowadzą do dyskryminacji mężczyzn i pod fałszywym pretekstem równości feministycznej jest wprowadzana nierówność na niekorzyść mężczyzn, którzy nawet dzisiaj nie mogą otworzyć ust mówiąc jak jest, ponieważ także w takich momentach są poddawani ostracyzmowi. Tego się w The Red Pill nie boimy, więc chcemy uświadamiać na czym ten świat polega i jak bardzo dzisiejszy feminizm jest niekorzystny nie tylko dla
mężczyzn, ale też kobiet, które nie doceniając i nie szanując mężczyzn dostają od nich znacznie mniej rycerskiej, honorowej i romantycznej miłości do której są zdolni z powodu natury providera – zapewniacza dóbr, który wyzbywa się egocentryzmu, czyli czegoś czego kobiety nie robią w dużej skali. Jeśli są kobiety zapewniające mężczyznom dobra i zasoby, to są wyjątkami od reguły.

Równouprawnienie kobiet według The Red Pill, czyli feminizm dyskryminuje mężczyzn

Większość punktów dyskryminacji mężczyzn i braku logiki feministycznej antymęskiej propagandy rozwinę w kolejnej części o równouprawnieniu kobiet według The Red Pill. Zapraszam do zarzucenia męskiej ignorancji przy czytaniu tekstu, czyli “mnie to nie spotkało, więc nie jest to problem”, piszemy o SPOŁECZEŃSTWIE i wpływie zmian na nie, czyli trzeba mieć świadomość i wybiegać w przyszłość.

  • Gwałt rozwodowy (odsyłam do słownika The Red Pill część druga) co nakłania kobiety do tego, by brać rozwody w dogodnej sytuacji: oszukiwać mężczyzn matrymonialnie i okradać z pieniędzy, kontaktu z dziećmi oraz godności
  • Niższy wiek emerytalny dla kobiet, mimo statystycznie lżejszej pracy, mniejszej produktywności i dłuższej średniej życia kobiet (a co skutkuje też większymi nakładami na emerytury dla kobiet)
  • Niższe kary dla kobiet w tych samych przestępstwach i łagodniejsze traktowanie w więzieniach
  • Wypłaty za L4 w czasie trwania ciąży, co namawia kobiety do oszukiwania pracodawców i ponoszenia konsekwencji tylko przez nich (wyuczenie nieodpowiedzialności w kobietach)
  • Automatyczne wygrane w sądach rodzinnych (z zasady kobieta niewinną jest)
  • Automatyczna opieka nad dziećmi w razie rozwodu (z zasady matka to lepszy rodzic)
  • Automatyczne alimenty w razie rozwodu (97% mężczyzn płaci alimenty) i podział majątku predysponujące kobiety do zagarnięcia większości dóbr wypracowanych przez mężczyznę (wyjątki to kobiety zarabiające dużo więcej od swoich mężczyzn, ale takich par jest mało, bo kobiety nie chcą wiązać się z mężczyznami, którym chcą pomagać i ulepszać ich życie)
  • Automatyczne zrzucenie z siebie łatki pedofila (kobieca bierność z zasady, kobieca miłość do dzieci z zasady)
  • Automatyczne zrzucenie z siebie łatki gwałciciela i molestującej (wpajanie, że mężczyzny nie da się zgwałcić, że każdy mężczyzna fantazjuje by być zgwałconym przez każdą kobietę, w każdej okoliczności, ale także ośmieszanie mężczyzn, którzy przyznali się do bycia zgwałconym przez kobietę)
  • Łatwość w karaniu mężczyzn i niszczenia im życia (łatki podane wyżej), w tym przymus udowadniania przez mężczyznę, że nie molestował i nie gwałcił (przy czym nawet jak udowodni, to i tak łatka za nim się ciągnie, ma trudniej w podjęciu pracy i wiedzie żywot przegranego). W sądach strata czasu, pieniędzy i siły psychicznej przez mężczyznę, gdy kobieta wynajduje coraz to nowe oskarżenia.
  • Brak możliwości przez mężczyznę bycia ofiarą (np. gwałtu ze strony kobiety lub przemocy psychicznej, bierno-agresywnych zachowań i innych wpływających na usposobienie), nieradzenia sobie, ponieważ staje się w oczach kobiety niemęskim nieprawdziwym mężczyzną, gdzie kobiety nie mają żadnego problemu wnosić, by nie oceniać ich atrakcyjności fizycznej i seksualnej, a każda szkoda na temat kobiety jest wyolbrzymiana
  • Dodając do tego punktu, mężczyzna który walczy o normalność, już jest nienormalny i skrzywdzony, zatem należy go odrzucić i nie rozpatrywać logicznie jego toku rozumowania.
  • Miłe gesty wobec kobiet mogą być dzisiaj nazwane molestowaniem (przemocą). Niemiłe gesty wobec kobiet też są przemocą. W oczach kobiet mężczyzna zawsze jest tym winnym, nawet gdy stara się być dobrym człowiekiem widzącym zalety w kobietach. Kobieta z kolei ma prawo do prowokowania seksualnego ubierając się prawie nago, ale gdy mężczyzna spojrzy może powiedzieć, że jest molestowana. Kobiecą próżność to na pewno zaspokaja, ale niszczy niewinnych ludzi, a także chęć parowania się z damsko-męskiego.
  • Kobietą się jest, na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć. Zatem kobiet nie obraża powiedzenie “w ogóle nie jesteś kobietą” (dzisiaj nawet się cieszą, gdy są nazwane męską np. gdy utożsamiają się z męską kobietą Xeną wojowniczą księżniczką, czy też Larą Croft z Tomb Raider), tudzież kobiety nie mają problemu z nazwaniem dziewczynką (bo przecież to atut, młodość), ale już ośmieszanie mężczyzn, że nie są mężczyznami jest w porządku (zestaw inwektyw wobec mężczyzn jest dość szeroki i ośmieszyć mężczyzn można na wiele sposobów, pokazując że mizoandria jest trybem standardowym implementowanym kobietom, zamiast szacunku). Do mężczyzny powiedzieć chłopiec, maminsynek, lub dziewczynka to zniewaga i dla kobiet jest to w porządku.
  • Brak możliwości okazywania emocji przez mężczyzn (nie licząc agresji, stonowanej radości i miłości… wobec kobiety), w tym przeróżnych słabości i odkrywania swojej wewnętrznej walki, czy konfliktów. Mężczyzna płaczący, czy mężczyzna z depresją będzie gorzej odebrany niż kobieta płacząca i tylko kobieta zdobędzie zainteresowanie, zatem to motywuje kobiety do udawania płaczu, rozterek i obrażania mężczyzn w momencie, gdy należałoby im współczuć.
  • Kobieta która bije mężczyznę jest łagodniej traktowana niż mężczyzna, który bije kobietę. I tym samym mężczyzna pobity jest gorzej traktowany, niż pobita kobieta (społeczny eksperyment, link). Mężczyzna musi bronić się sam (także przed kobietami, których ruszać fizycznie nie można bo są “słabsze”), kobieta dostanie pomoc.
  • Zakładanie złych intencji u mężczyzn jest głęboko rozpowszechnione w umysłach kobiet, czyli dopuszczanie się zachowań ocierających się o paranoję: jeśli mnie przepuścił w drzwiach to na pewno chce seksu, jeśli patrzy na mnie, to na pewno chce mnie zgwałcić i mnie molestuje, jeśli uprawia ze mną seks, to tylko dlatego, że jest ze mną ze względu na wygląd, jeśli uprawia ze mną seks, to jestem przekonana, że by nie skończył gdybym mu kazała. Mężczyźni piszą tak o kobietach, bo kobiet nienawidzą! To jest wmawianie komuś intencji, których nie ma, to jest takie szukanie zaczepki i problemu, którego realnie nie ma. To jest zaszczuwanie mężczyzn. I to jest sprytne odwrócenie kota ogonem, przekonanie samych siebie o słuszności własnych paranoi i niechęci wobec mężczyzn, których się kobiety po prostu boją, tak jak np. mężczyźni wielokrotnie zdradzeni mogą się bać kolejnej zdrady – tyle, że jedno wynika ze złych doświadczeń, a drugie z ogólnej propagandy feministek – mężczyzna to wróg i napastnik, a jak pisze o męskiej dyskryminacji to na pewno kobiet nienawidzi i należy go potępić. Nie ma wolności słowa dla mężczyzn, wolności uczuć i wolności wyrażania intencji. Feministki chcą myśleć za mężczyzn i karać mężczyzn za swoje widzimisię wynikające ze swojej przewrażliwionej natury, która zaburza obiektywizm w ocenie faktów. Zaburzenia paranoidalne leczy się u psychiatry.
  • Wyuczenie bezradności, niedojrzałości emocjonalnej i nieodpowiedzialności u kobiet – coś zepsuję, to ktoś mi pomoże. Czegoś nie umiem to ktoś mi pomoże. Zawsze ktoś kobietę obroni. Mężczyzna radzi sobie sam, a jak nie radzi, to jest to tylko jego problem, a nie całego otoczenia i społeczeństwa. Popełnia samobójstwo, prawie nikogo to nie obchodzi, bo miał wziąć się w garść i być mężczyzną. Mężczyzna zawsze ma być zdecydowany, zaradny, odważny i asertywny, czyli wykształcać dojrzałość, inteligencję i siłę psychiczną, czy też fizyczną. Kobiety traktuje się prawie jak dzieci, a często jak dzieci.
  • W wypadkach w pierwszej kolejności ratuje się kobiety i dzieci.
  • Ułatwienia w nauce, parytety dla kobiet, w preferencjach przyjmowania do pracy. Mężczyzn na kobiece stanowiska się nie przyjmuje i traktuje gorzej, jak zniewieściały rodzynek wśród pogardliwie plotkujących kobiet. Nowy obiekt do oceny, nowe tematy do rozmowy, ale jest to społecznie akceptowalne i taki mężczyzna musi czuć się w takiej sytuacji dobrze. Gdy kobieta jest w takiej sytuacji jest traktowana łagodniej.
  • Brak jakiejkolwiek decyzyjności przez mężczyzn jeśli chodzi o pożycie seksualne (kobieta zawsze może zgłosić gwałt, odmawiać i mężczyznę można pouczać, że “nie tylko seks się liczy”). Mężczyzna odmawiający seksu kobiecie często jest traktowany jako homoseksualista, manipulator lub wybrakowany impotent (nieudacznik). Kobiet nie uczy się radzenia sobie z odrzuceniem, przez co z zemsty za swoje skrzywdzenie zgłaszają m.in molestowanie i obniżają samoocenę mężczyznom, którzy według nich powinni choćby w seksie być na zawołanie, jak roboty i zawsze długodystansowi, jakby tylko kobieca przyjemność była ważna w seksie. Czy to nie tworzy większego egoizmu wśród kobiet, proszę mnie nie pytać.
  • Brak jakiejkolwiek decyzyjności przez mężczyzn o urodzeniu dziecka czy aborcji. To kobieta dysponuje swoim ciałem, zatem dziecko jest też podawane jako jej własność, a ojciec spychany do niższej roli. Pomijając kobiety, które manipulują dziećmi wmawiając im, że ojciec jest zły, by się poczuć lepiej jako narcystyczne matki, to kobiety mają pełne prawo do tego, by złapać mężczyznę na dziecko i to on będzie karany alimentami, oraz inwektywami, że musi dorosnąć jako mężczyzna i zająć się potomstwem (przebijanie prezerwatyw i inne sztuczki, w których kobiety się prześcigają).
  • Testy DNA na ojcostwo są albo zakazane, albo wykonywane tylko za zgodą matki, co w praktyce tworzy konflikt w związku pt. “nie ufasz mi, czyli nie kochasz” – mężczyzna musi naiwnie wierzyć kobiecie, że dziecko jest jego – z badań na przełomie lat 90 wynika, że nawet do 30% dzieci może być kukułczymi jajami, czyli ojcowie nie wychowują własnych dzieci.
  • Mała liczba domów samotnych ojców w porównaniu do domów samotnych matek, podobnie jak mała liczba domów ofiar przemocy domowej dla mężczyzn (mężczyźni nie zgłaszają przemocy psychicznej i nie sa uświadamiani o niej – póki mężczyźni będą traktowani jako niemęscy, gdy zgłaszają problemy, póty prędzej będą agresywni, wpadać w alkoholizm czy popełniać samobójstwa maskujące realne problemy w tym depresję utajnioną)
  • Brak profitu dla mężczyzny oferującego ślub. Małżeństwo nie daje żadnego zabezpieczenia mężczyźnie i praktycznie żadnych korzyści porównując do kobiet. The Red Pill uświadamia także, że mężczyzna oferujący ślub obniża swój status, który jest afrodyzjakiem dla kobiet, poświęca go dla kobiety, co może skutkować obniżeniem pożądania kobiety do mężczyzny (mniej seksu), mniej szacunku do mężczyzny (lekceważenie jego potrzeb) i w konsekwencji rozstaniu (to kobiety składają 80% pozwów rozwodowych). Nie ma żadnego sensu, by obniżać sobie małżeństwem i tak niski status, który mężczyźni dzisiaj posiadają, ponieważ nawet kobiety przestają być zadowolone w takim układzie i chcą się prędko rozwodzić. To jest kręcenie bata na siebie i innych. Chcieć czegoś, bo taki jest kaprys, a potem uniknąć odpowiedzialności i złamać umowę.
  • Do 80% bezdomnych to mężczyźni
  • To chłopcy są gorzej traktowani w szkołach i muszą radzić sobie z cięższymi przeciwnościami i od młodości uczeni są, by się nie żalić nikomu i nie smucić, więc nie mogą być otwarci emocjonalnie
  • To kobiece choroby, w tym profilaktyka raka są piętnaście razy lepiej finansowane niż jak w przypadku męskich chorób
  • Prawie 1/3 mężczyzn traci całkowity kontakt ze swoimi dziećmi, a 2/3 ma kontakt bardzo ograniczany przez ich byłe kobiety (USA)
  • Przemoc domowa i psychiczna kobiet wobec mężczyzn sięga od 40 do 70% przypadków w krajach świadomych (W Polsce do 20-30%), ale tylko 1% organizacji zajmuje się tym problemem
  • To kobiety po nieudanym seksie, lub w poczuciu potraktowania jako “łatwą” mogą zgłosić, że zostały zgwałcone i przymuszone do seksu. Mężczyźni na zachodzie coraz bardziej boją się uprawiać seksu z kobietą i mieć z nimi kontakt z obawy, że najmniejsze zdenerwowanie kobiety może spowodować przykre i niesprawiedliwe konsekwencje dla mężczyzny. Mężczyźni chcą dzisiaj podpisywać pisemne zgody z kobietami przed seksem, chcą badać alkomatem i testem na obecność narkotyków przed podpisaniem takiej zgody, a nawet akt nagrywać kamerą, gdyby kobieta rzekła, że w trakcie seksu została potraktowana nieodpowiednio. Zabija to całą magię, spontaniczność i chęć współżycia z kobietami, nie tylko seksualnie, ale także miłosnie.
  • Brak w pełni skutecznej antykoncepcji dla mężczyzn
  • Ułatwienia przy egzaminach na studiach i wystawianie ocen “za ładne oczy” (zasłyszane od koleżanek)
  • System szkolnictwa dostosowany pod kobiety i zapamiętywanie szablonów, w czym pomaga im budowa mózgu, która ma niesamowitą zdolność zapamiętywania (dlatego pamiętają też awanturę sprzed 20 lat, 12 dni, 3 godzin i 8 minut 😉 )

Mężczyźni także w porównaniu do kobiet:

  • Ulegają wypadkom w pracy, w tym śmiertelnie (94% mężczyzn w porównaniu do kobiet) – mężczyźni podejmują bardziej ryzykowne zadania i często robią to dla kobiet. Kobiety nie chcą tak ryzykować dla mężczyzn, ponieważ częściej myślą o sobie.
  • To mężczyźni popełniają samobójstwa (80%). W Polsce sytuacja mężczyzn na polu samobójstw jest najcięższa w Europie:równouprawnienie kobiet według the red pill
  • W historii więcej mężczyzn było zabijanych (w wojnach 81%)
  • W większości tylko mężczyźni byli zmuszani do poboru wojskowego (a tam też dochodziło do patologii, samobójstw i żadna kobieta nie walczyła o prawa i pomoc dla tych mężczyzn)
  • W 90% przypadków to mężczyźni są ofiarami napaści i innych przestępstw
  • Mężczyźni płacą więcej podatków, ale te fundusze są dysponowane w większości na pomoc kobietom, także fundując organizacje feministek
  • Mężczyźni mają trudniejszy dostęp do seksu niż kobiety, mimo potrzebowania go bardziej i częściej. U mężczyzn jest to potrzeba instynktowna, biologiczna, jak jedzenie (polucje nocne samoistne, gdy brak wytrysków), z kolei u kobiet jest to potrzeba psychiczna (zwykle kobiety chcą by je “nastrajać” na seks grą wstępną, okazywaniem miłości – w innych przypadkach kobiety potrafią wyłączyć libido do zera). Niedostatek seksualny u mężczyzn może prowadzić do problemów w innych sferach życia. Mężczyzn potrzebujących seksu traktuje się jak zboczeńców, lub chłopców, którzy nie panują nad popędem i śmieją wyrażać swoje potrzeby. Mężczyzn oczekujących czułości od kobiety traktuje się jako zniewieściałe odpady i wzbudzają śmiech, a nie szacunek. Mężczyzna zatem nie ma potrzeb i nie narzeka, dusi w sobie. Kobiety z kolei są głośne w swoim cierpieniu i nie chcą widzieć cierpienia mężczyzn.
  • Prostytucja jest albo nielegalna, albo zakazana. Prostytutki płci żeńskiej zarabiają więcej niż mężczyźni. Także mężczyzna korzystający z usług prostytutek jest poddany ostracyzmowi. Nie umiał zdobyć kobiety, która jest w niego wpatrzona jak w obrazek – nieudacznik.

Z ciekawostek:

  • Kobiety wydają 90% więcej pieniędzy, niż zarabiają. Kobiety tym samym wykorzystują mężczyzn finansowo dużo częściej niż mężczyźni kobiety. Mężczyźni dalej naiwnie potrafią pozbywać się całego majątku dla kobiet licząc na dozgonne docenienie. Jest to głupota, odsyłam do wyszukania frazy Prawo Briffaulta na moim blogu.
  • Łatwiejszy dostęp do seksu kobiet i łatwość w uzyskiwaniu pochwał (statystycznie wyższa samoocena, co powinno rozwijać potencjał, ale w przeciągu wielu lat wolności szkolnictwa dla kobiet, kobiety wcale chętniej nie studiują np. informatyki i nadal są zakompleksione)
  • Sprzedawanie własnego ciała przez kobiety w przeróżny sposób i uzyskiwanie na tym polu przewag. Mężczyzna musi płacić za seks i uciechy seksualne.
  • Gdy kobieta kupi wibrator jest kobietą wyzwoloną, nowoczesną i świadomą seksualnie. Gdy mężczyzna kupi gumową lalkę – jest przegrańcem, który nie umie sobie zdobyć kobiety.
  • Mężczyźni są oceniani przez status społeczny, pewność siebie, zasoby finansowe i materialne. Kobiety nie chcą wiązać się z biedakami bez perspektyw, a jeśli wiążą, to nie szanują swoich mało przedsiębiorczych mężczyzn. Kobiety także rozwodzą się i zdradzają mężczyzn którzy zarabiają równo, albo mniej od swoich kobiet w okolicach 50% przypadków, czyli co drugi mężczyzna w takiej sytuacji będzie rzucony lub zdradzony, jeśli nie teraz to za miesiąc. Pytanie czy to jest bardziej dyskryminujące, ocenianie mężczyzn przez walory użyteczności i finansów, czy traktowanie kobiet seksualnie, w szczególności, że większość kobiet jest oceniana fizycznie dobrze (ponadprzeciętne), a większość mężczyzn kobietom się nie podoba (poniżej przeciętnej)?
  • W innych krajach poza Europą to mężczyźni są obligowani do opieki nad rodzicami, gdy kobiety nie
  • Kobieta w internecie: napisze byle co o sobie, o swoim problemie, czy wrzuci swoje zdjęcie – stado mężczyzn jest skłonne pomóc, wyręczyć, skomplementować, zaprosić i wysłuchać. Mężczyzna zrobi to samo? Odzew jest praktycznie zerowy, chyba że wygląda jak sam Apollo.
  • Kobiety coraz częściej nie przyjmują nazwiska męża, czyli rezygnują z kobiecej roli, bo jest niewygodna, ale też absolutnie nie składają oświadczyn, czyli rezygnują i z męskiej roli, bo ta jest też niewygodna. Kobiety są uczone by coraz mniej od siebie dawać, coraz mniej się poświęcać i coraz mniej szanować mężczyzn.
  • Kobiety wykorzystują swoją psychiczną, prawną i biologiczną przewagę, by tresować swoich mężczyzn w związkach dla przykładu odmawiając seksu, gdy mężczyzna popełnił jakiś błąd, nie zabrał na wycieczkę, czy zrobił cokolwiek co nie było w smak kobiecie. I kobiety w tych sytuacjach zwykle są bezkarne, ponieważ nie mówią wprost, że jest to tresura i manipulacja, ale stosują wymówki całkiem logicznie brzmiące, aby tego seksu zaniechać i mężczyznę odrzucać. To jest tylko przykład z seksem, ale dość wymowny i łatwo wchodzący do głowy, ale są też obszary w których kobiety manipulują na tej samej zasadzie męskim umysłem, jego samooceną, poczuciem winy, czy męskim ego. Mężczyzna zatem ma takie wyjście jak zawsze, czyli oddalić swoje potrzeby na dalszy plan, wyciszyć je, stłumić i pracować dla kobiety, czy dzieci jeszcze bardziej. Jest to postawa niewolnicza, totalnie egoistyczna ze strony kobiety i zaskakująco dobrze działająca, bo mężczyźni w związkach nawet nie są świadomi, że są poddawani manipulacjom, zatem uważają, że tak musi być jak jest i że wszyscy w związkach tak mają. Świadomość społeczna kobiecej przemocy psychicznej jest nikła i po to jest The Red Pill, by wiedzieć z kim naprawdę masz mężczyzno do czynienia w związku, czy Ty kobieto, która ma toksyczną przyjaciółkę, a może nawet matkę czy siostrę.

Tego jest wiele więcej. Być mężczyzną to stawiać czoła wielu presjom, wielu presjom których na pierwszy rzut oka nie widać. Dzieci nie widzą presji rodziców, tak samo kobiety nie widzą presji wobec mężczyzn. Kobiety chcą skupiać uwagę na sobie. Kobiety chcą, by mężczyźni poświęcali się z zasady i nie narzekali na żadne zachowanie kobiety, nawet gdy ta jest wybitnie negatywną osobą i egoistką. Bo wiele z tych presji tworzą same kobiety w postaci feministek i utrudniają życie z samymi kobietami – wszak jak to było w żarcie, że mężczyźni żyją krócej, bo żyją z kobietami 😉 Także nie tylko jedna płeć ma ciężko, nie tylko jedna płeć ma wady. I jedno jest pewne, feminizm chce dzisiaj tworzyć niechęć płci do siebie, brak zaufania do płci przeciwnej, zamiast wspólnego działania doceniając zalety obu jednostek w związku i rodzinie.

Jeśli podobają Ci się nasze teksty, podoba Ci się nasz blog o The Red Pill prosimy o udostępnienia i lajki na portalach społecznościowych, odwiedzenie fanpage’a na facebooku, polubienie i obserwowanie go, rejestracji kont na portalu i pisania komentarzy. To od Was czytelników zależy, czy nasza społeczność się rozwinie 🙂 !

7 thoughts on “Równouprawnienie kobiet według The Red Pill cz.1

  1. Czytając akapit o cechach kobiecej natury, usmiechałam się pod nosem z niedowierzaniem (albo już dowierzaniem), bo niemal te wszystkie cechy zostały przeze mnie zaobserwowane u pewnego osobnika płci meskiej podczas procesu poznawania jego osobowości i oto myśl, ktora pojawiła się w mojej głowie: ha! że to niby cechy TYLKO kobiet?!
    ….a pózniej przeczytałam to:
    “kobiety też lubią wiązać się z osobowościami antyspołecznymi zwanymi potoczenia draniami, ponieważ są do nich podobni mentalnie(…)”
    i tu już zaśmiałam się na głos. 😀
    Heh, to prawda, to jest tak banalne, tak proste, ze az śmieszne! 🙂

    P.S. Czasami wydaje mi się, ze warto by było nieco skrócić teksty, ponieważ ciężko jest się odnieść do całości. Podczas czytania myślę o napisaniu czegoś, ale później dostaje mnóstwo dodatkowych informacji i pojawiają mi się w głowie nowe myśli, gubię watki, w konsekwencji często rezygnuję z komentowania. Może nie tylko ja tak mam?

    1. Hej i dziękuje za komentarz! Oczywiście, są mężczyźni z takimi cechami, są mężczyźni z trudnymi przeżyciami, którzy mogą stać się socjopatami, są mężczyźni niedojrzali (np. narcyzi chcący skupiać całą uwagę na sobie i nie tolerujący odmów, czy przesadnie przejmującymi się opinią innych), są mężczyźni urodzeni z stereotypowo kobiecym mózgiem (np. Tomasz Beksiński, artysta, melancholik). Casanova czy Marlon Brando (wrażliwy twardziel) prawdopodobnie miał też taką osobowość, polecam poszukać na stronie bo jest sporo tekstów o tej tematyce.

      Co do tekstów to na pewno pomyślę nad tym, chociaż jeśli chce się zawrzeć każdą informację i by była zrozumiała to wychodzi tego sporo. Chyba to dobrze, że dostajesz te dodatkowe informacje i skłaniają do myślenia, czy też kojarzenia sytuacji życiowych?

      Jeśli więcej osób będzie komentować, czy pisać maile, bym skracał teksty to będę się starał robić tak jak na początku – 1500-2000 znaków. Tu jest 2x więcej.

      Jeśli nie wiesz co napisać w komentarzu to nawet takie zwykłe “czekam na kolejny tekst” jest fajną motywacją do działania, a można też przecież odnieść się do fragmentu, który budzi wątpliwości, albo jest cenną informacją. Pozdrawiam! 🙂

    1. Witam. Dzięki za wyrazy uznania. Artykuł który podałeś to kolejne tysiące znaków, ale myślę, że inteligentni czytelnicy The Red Pill są wytrwali i znajdą też w nim coś dla siebie 😉 Pozdrawiam.

  2. Witaj, kolejny artykuł na tej stronie za mną. Dobrze, że trudzisz się by to wszystko ująć “czarno na białym”. Powoli prawda przebije się – nowe pokolenia będą szukać czerwonej pigułki gdy dojdą do ściany i będą miały pewność, że (chyba Trinity szeptała do Neo) “z tym światem jest coś nie tak”. Wszystko co powyżej to wręcz schemat – jakiś diabelski schemat, który po 14 latach “małżeństwa” , rozwodzie i “podziale” majątku trwającym 8 lat dostrzegam dziś wszędzie wokół. Dorastają nowe pokolenia księżniczek – widzę co wyrabiają córki znajomych, jak traktują swoich mężczyzn (będąc same wzmocniona kopią zachowań własnych matek). Dokąd ta paranoja “nieświętej kobiecości” zaprowadzi? Czy już jesteśmy na dnie czy będzie gorzej?
    aha! podałeś ten wstrząsający filmik SCUM (dzikie “kobietony” -bo ja tak nazywam te oszalałe istoty- tańczą po zastrzeleniu mężczyzny a potem jakaś satanistyczna orgia) . Zastanawiam się jak to możliwe, że tego typu treść może w ogóle “wisieć” na You Tube? Ano najwyraźniej może bo nie dotyczy czarnego, kobiety i kto tam jeszcze jest na tej liście poprawności politycznej. Pozdrawiam i życzę sukcesów! “przeryję” zawartość tutejszej strony. Bywa ciężko bo mam to wszystko boleśnie spraktykowane – prawie dorośli synowie z którymi odcięty kontakt (sprane głowy – pozbawiony praw nie jestem ale matka jest w stanie zrobić wszystko). Pozostaje mi wiara (starszy już się buntuje z tego co do mnie dociera) , że dzięki takim stronom jak Twoja chłopaki poukładają sobie puzzle układanki i zorientują się w jakim świecie przyszło im żyć.

    1. Youtube jak i facebook jest sponsorowany przez lewicowe środowiska, zatem nie dziwi to co dopuszczają co oglądania, a co zabraniają.

      Jeśli tu zajrzysz chciałbym byś opisał tu albo mailowo o co chodzi z tymi córkami i kopiami matek, jak to wygląda. Sytuacje z synami na pewno jakoś rozwiążesz. Jak chcesz o tym więcej powiedzieć to nie ma problemu.

      Dzięki, miłego czytania życzę!

  3. “….chciałbym byś opisał tu albo mailowo o co chodzi z tymi córkami i kopiami matek,”.

    Nic szczególnego – widzę dziś wyraźnie, że zalążki zjawiska pojawiały się już w latach 60- tych. Rozmawiam o tym czasem z moją matką ale ona nie jest w stanie wychwycić o co chodzi. Hydra systemowa działa konsekwentnie metodą małych kroków- działania są rozłożone perspektywicznie na …co najmniej dziesięciolecia. To takie typowe “okno Overtona”- powolutku przesuwa się granicę. Pozostaje nam użyć tej techniki ale w przeciwną stronę- powoli i konsekwentnie szerzyć “modę” na zachowania zdrowe. Zadanie niełatwe- kiedyś przy wjeździe do lasów były takie plakaty: “LAS PŁONIE SZYBKO ALE ROŚNIE BARDZO WOLNO”. Odbudować to co zostało zniszczone to tytaniczna praca ale innej drogi nie ma. te “kobietony” (lub też “hieny, modliszki, czarne wdowy” – że użyję terminologii Pawła Śląskiego ze znanej książki) się nie rozmnożą- na pewno nie rozmnoży się ich pomiot – naszym zadaniem jest uchronić naszych synów przed toksycznym wpływem tychże. UŚWIADAMIAĆ! -trwa wojna informacyjna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *