Różnice między Samcami Alfa, a Samcami Beta cz2.

Druga część tekstu o dwóch różnych typach mężczyzn, których upraszczając nazywamy samcami alfa i samcami beta. Ci mężczyźni zazwyczaj mają zupełnie inny system myślenia o sobie, ludziach, związkach, kobietach. Ci mężczyźni mają inne podejście chociażby do emocji, więzi emocjonalnych, seksualnych, czy nawet zakładania rodziny. Dziś skupimy się na modelu samcu beta. Oczywiście przypominam, że nikt nie będzie przejawiał 100% cech danego typu osobowości, ponieważ ludzie rodzą się z bogatymi doświadczeniami i są skomplikowanymi tworami. Traktujemy modele samców alfa i samców beta bardziej jako część uświadamiającą, które cechy odpowiadają za dane zachowania i dane uzyskiwane rezultaty z kobietami. Z obu postaw tych różnych mężczyzn można wybrać coś pozytywnego! Część pierwszą zamieściłem przed świętami, gdzie zajmowaliśmy się postawami samców alfa według The Red Pill:

Różnice między Samcami Alfa, a Samcami Beta cz1.

Samiec beta pozytywny

Kim jest samiec beta

Samiec beta pozytywny to typ mężczyzny, który jest uległy społecznie, a więc nie jest drapieżnikiem. Samiec beta widnieje jako łagodny i mniej pewny siebie, niż samiec alfa. Psychika samca beta jest bardziej neurotyczna, przez co jest tym bardziej uczuciowym typem mężczyzny. Uczucia u mężczyzn blokują rozwój, ponieważ jest więcej lęków, zależności, analizowania, rozmyślań, empatii, pomocy innym. U uczuciowych mężczyzn jest więcej postaw idealistycznych, czy romantycznych. Uczuciowi mężczyźni częściej też przeżywają smutki, problemy czy rozczarowania, w przeciwieństwie do psychopatów i narcyzów, którzy mają zubożone życie emocjonalne. Na zewnątrz mężczyzna okazujący takie emocje będzie odbierany przez podświadomość kobiet jako okazujący słabości.

Kobiety oceniają atrakcyjność mężczyzn na podstawie dychotomii siła – słabość, sukces – porażka, ciekawość – nuda, emocje – brak emocji, męskość – niemęskość, przydatność – nieprzydatnść. Im więcej słabości, tym mężczyzna będzie odbierany jako samiec beta, a więc dostanie mniej miłości, szacunku i pożądania ze strony kobiety. To jest pierwsze do zapamiętania: samiec beta nie jest nigdy kochany prawdziwą miłością przez kobiety i nie jest to miłość tzw. “genetyczna” (odczuwanie chemii emocjonalno-seksualnej, w tym miłości romantycznej).

Oczywiście samiec beta może dostać pewną imitację miłości, może być w związku, może słyszeć że jest kochany (a czyny to co innego), ponieważ wspieramy monogamię i ciężko żeby wszyscy beta-mężczyźni byli sami, a kobiety rywalizowały tylko o samców alfa. Samiec beta będzie kochany albo miłością warunkową (np. ZAPŁAĆ, A MNIE DOSTANIESZ), albo manipulacją po stronie kobiety która np. nie umie przyznać się przed sobą, że wchodzi w związek np. ponieważ boi się być sama.

To właśnie więcej romantycznych mężczyzn ma problemy damsko-męskie, przeżywają emocje silniej, częściej popełniają samobójstwa z powodu nieszczęśliwych miłości. To jest też bardzo często kwestia idealizowania kobiet, ale wrócimy do tego kilka chwil później.

Podstawowe typy samców beta według The Red Pill

1. Beta provider

Samiec beta został pierwotnie nazwany terminem beta provider ponieważ ma za zadanie dostarczać zasoby, pomoc i zaangażowanie kobietom i w zamian MÓGŁ oczekiwać seksu, założenia rodziny, czy też dobrego nastroju kobiety. Dzisiaj kobieta nie obliguje dostarczaniem seksu w zamian za zasoby, ponieważ role płciowe zostały oddalone. Samiec beta jest empatyczny, więc nie chce ranić ludzi i rozmyśla nad tym, czy ktoś się poczuł przez niego gorzej – “muchy by nie skrzywdził”. Z kolei samiec beta sam ma tendencje do bycia miłym facetem, do rany przyłóż, ponieważ chce dostarczać dobry humor innym. Aczkolwiek robi to, by zostać dostrzeżonym. Samca beta łatwo wykorzystać, oszukać i zmanipulować, by robił to czego pragnie od niego kobieta, czy społeczeństwo. Beta provider posiada niska wartość dla kobiet, dlatego w młodym wieku bardzo często jest wyśmiewany i wyszydzany. Samiec beta to pantoflarz i maminsynek, który z łatwością da sobie wejść na głowę, bo nie opiera się kobiecym shit-testom. Zwykle jawi się jako “miły człowiek” i jest materiałem na dobrego męża. Każda z babć będzie o nim tak mówiła. Beta provider posiada empatię jedno lub dwukierunkową (zadania i emocje). Samiec beta w seksie pragnie zaspokoić partnerkę i więcej okazuje czułości, romantyczności, niż dominacji, lub traktowania sadystycznego kobiet w seksie – tak jak samcy alfa. W teorii wygląda to dobrze, w praktyce dla kobiet jest miałki i miękki, co utrudnia podniecenie kobiet. Jego uległa natura nakazuje mu chcieć sprawiać przyjemność kobiecie, wiec nie dba też o własne orgazmy. Samiec beta zwykle musi “starać” się o seks i wnosić zasoby, aby kobiety chciały z nim być. Samiec beta jest zawsze zostawiany kiedy traci zasoby, ponieważ kobiety samców beta nie kochają i nie szanują. Kochają ich zasoby i to co dostarczają kobietom. Samiec beta musi wiedzieć, że lojalność kobiet oparta jest na przydatności mężczyzny i musi być świadomy, że na jego miejsce może pojawić się lepszy mężczyzna w każdym momencie życia. Żaden ślub dzisiaj tego nie blokuje. Zupełnie jest jak w stadzie zwierząt, gdzie jeden samiec jest eliminowany przez kolejnego. Dzisiaj nie blokujemy kobiecej hipergamii, więc pozwów rozwodowych składanych przez kobiety jest drastycznie dużo. Na tym cierpią właśnie najbardziej beta providerzy, o naiwnej, emocjonalnej naturze. W następnej kolejności dzieci, bo coraz więcej dzieci wychowuje się bez ojców, lub ci ojcowie są odpychani od wychowywania.

2. Betabankomat

Odmianą samca beta jest betabankomat – mężczyzna wykorzystywany finansowo przez kobietę i nie dostrzegający tego. Lubujący się w rozpieszczaniu kobiet: zwykle zabiera na drogie wycieczki, a nawet opłaca kobietom mandaty, które dostaną. Zwykle kobieta odchodzi od betabankomatu gdy ten traci zasoby lub, gdy kobieta spotyka zasobniejszego mężczyznę, niż jej obecny partner. Betabankomat płaci za randki, kupuje prezenty, podwozi, utrzymuje kobiety. Betabankomat robi wszystko, by pokazać, że jego pieniądze należą też do kobiety. Oczywiście ten mężczyzna jest traktowany jako hojny, ale podświadomość kobiety widzi też go jako słabego, kogo można łatwo wykorzystać. Kto ma kompleksy i musi sobie udowadniać, że jego wartość, to wartość nie tego kim jest, a jak wiele posiada możliwości finansowych.

3. Białorycerz

Odmianą trzecią samca beta jest białorycerz. Mężczyzna naiwny, o niskim poziomie inteligencji i przenikliwości. Białorycerz ocenia siebie przez pryzmat pomocy, ale tylko tym, którzy mogą przynieść mu korzyść, którzy wykreują go w dobrym świetle. To jest zwykle nieświadome. Przykładem białorycerstwa jest pomoc kobiecie gdy została na przykład pobita. Tyle, że białorycerz jednocześnie czeka na to, że ta kobieta odwdzięczy się mu np. seksem za pomoc. Białorycerz pomaga często kobietom także w momencie kiedy nie ma dowodów na winę mężczyzny. Samca beta jest bardzo łatwo zmanipulować, więc kobiety go wykorzystują np. w swoich prywatnych wojenkach z innymi mężczyznami. Jeśli beta jest silny fizycznie i naiwny, to będzie wykonywał to czego kobieta pragnie, gdy kobieta wystarczy, że wykreuje się na ofiarę. Zobaczcie jakie to proste. Kobieta ma jakiś problem do danego mężczyzny, nie umie sama go rozwiązać, może odrzucił ją seksualnie, więc używa innego mężczyzny, by ukarał tego mężczyznę. Np. kłamie o byciu zgwałconą i udaje szczere łzy. Białorycerz także wyczekuje, że będzie uznany za bardziej męskiego, gdy przybiegnie z odsieczą. Ratować LUDZI z opresji do jest jedno, a ratować kobiety dość bezmyślnie, na dodatek oczekując aprobaty, to już jest problem. Beta problem.

4. Beta orbiter i mężczyzna we friendzone

Mężczyzna na tyle niepewny siebie, który oddaje swoje zaangażowanie za darmo, ale nawet niekoniecznie umie wyrazić swoje zainteresowanie daną kobietą. Jest to spowodowane obawami przed odrzuceniem. Jest też często uzależniony emocjonalnie. Mężczyzna ten “orbituje” wokół danej kobiety, myśli o niej, stara się na swój sposób, ale do niczego to nie prowadzi. Orbiter nigdy też nie eskaluje seksualności – czeka na krok kobiety w tym kierunku. Czyli przejawia brak inicjatywy, jest bierny w aspektach, które dają poczucie szybkiej oceny kobiety. Albo kobieta jest zainteresowana, albo nie. Beta orbiter częściej się łudzi, niż asertywnie wyraża potrzeby.

Alfa szmaci, beta płaci

Różnice między Samcami Alfa, a Samcami Beta

Często w The Red Pill usłyszysz termin “alfa szmaci, beta płci”, który pokazuje dwojakość traktowania dwóch typów mężczyzn przez kobiety. Często można usłyszeć, że samiec alfa jest dobry do łóżka, zły chłopiec, dominator, a mężczyzna beta jest to dobry ojciec, dobry mąż, dobry partner, dobry przyjaciel. Brzmi to świetnie, ale realia już takie świetne nie są. Samiec alfa nie musi wiele robić dla kobiet, stawiać im drinków, być miłym i pomocnym, by uzyskać seks, tylko jego osobowość, wygląd i geny są na tyle dobre, że seks ma za darmo. Samiec alfa nie musi nawet chcieć związku, by uzyskać seks. Samiec alfa może ignorować, lekceważyć, a i tak nie zostanie zdradzony, ponieważ kobieta przy nim czuje się gorsza i to uzależnia ją od niego. Samiec alfa jest poligamiczny, nie idealizuje jednej kobiety zakochaniem i pokazuje, że ma odpowiednie geny, by się rozmnażać. Ilość partnerek seksualnych samca alfa jest spora, przez co szybko zdobywa doświadczenie potrzebne do tego, by uwodzić jeszcze większe ilości kobiet. Samiec alfa dostaje seks taki jak chce, może kobietę w nim “szmacić” (wiele kobiet uwielbia masochistyczny seks w ich wykonaniu). Zniewolenie, pozorowane gwałty i traktowanie przedmiotowe, jak zwierz który bierze swoją własność.

Samiec beta to zawsze kandydat na friendzone, czyli gdy mężczyzna daje zaangażowanie, rady, podwózki, naprawy, pomoc, a nie dostaje uczuć i seksu. Kobietom to pasuje, bo mają darmowego pracownika. Co najlepsze beta jest na tyle uległy, że nie umie wydostać się z friendzone, ponieważ słyszy “staraj się bardziej”. To nic nie daje, lub daje pewną iluzję, że jest szansa na zmianę tego stanu rzeczy, a kobieta nie przyznaje tego – manipulatorek jest wiele. Samiec beta seks dostanie dopiero jak kobieta wyda werdykt ze sobie zasłużył. Kobieta okaże samcowi beta, że seks jest dla niego nagrodą, a ten nie będzie oponował. Samcy beta mają bardzo mało seksu w życiu, z małą ilością partnerek. Samiec beta jest typem przywiązującym się do kobiet. W samym związku samiec beta musi się starać, by kobieta nie była “zła”, aby miał do niej dostęp. Często kobieta czeka aż samiec beta zacznie i skończy, ale dla tej kobiety ten seks nie ma wartości, ponieważ nie szanuje swojego mężczyzny. Czasami nawet kobiety w związkach z samcami beta uznają psychicznie, że jest to gwałt i odczuwają postępujące obrzydzenie do swojego mężczyzny. Częstotliwość seksu w związkach samca beta więc jest niska, a wkład kobiety też jest niski.

Kobiety nie tylko nie wkładają wiele w związki z samcami beta, ponieważ ci są niepodniecający, ale też sami samce beta tak rozpieszczają kobiety, by dostawać za darmo męskie zaangażowanie. Po co kobiety mają się starać, jeśli samiec beta sam wszystko wykonuje? Dodatkowo kobieta dostaje też opcję szukania swojego alfa, gdy beta się stara. Beta orbiterzy też są przydatni, zawsze gotowi coś dla kobiety zrobić, a w razie problemów w związku być kimś komu można się wyżalić, zostać zrozumianą. Gdy związek kobiety się skończy i nie ma innego alfy na horyzoncie, to można samca beta na moment (dłuższy lub krótszy) przygarnąć do związku. Np. jako tzw. plaster emocjonalny.

Samiec beta, czyli ktoś kogo nie trzeba nawet kusić

Różnice między Samcami Alfa, a Samcami Beta

 

Męskość jest siłą, a ponieważ kobiety czują się uprawnione do posiadania władzy (jako narcyzi), ich reakcja na męską siłę jest zwykle próbą unicestwienia jej. W jaki sposób to widzimy najłatwiej? Kobiety sycą się kokieterią, flirtem, męską adoracją, zwodzeniem i dawaniem nadziei w “lekkich romansach”. Widzimy też to u feministycznych socjopatek, które specjalnie ubierają się wyzywająco, by następnie zgłaszać molestowanie ze strony mężczyzn. To daje kobietom władzę, pokazują, że mają kontrolę nad męskimi zachowaniami. I co ciekawe umieją usprawiedliwiać się jako niewinne, tworząc otoczkę, że robią to w dobrych celach – celach równości płci i obrony kobiet! Oczywiście! Kobiety to specjalistki w grze aktorskiej i fałszu (choć oczywiście nie każda będzie zawsze stosować te metody). W związkach odbywa się to na innych zasadach i częściej zauważamy kobiecą przemoc psychiczną (chociaż dzisiaj mężczyźni są już tak ulegli, że sami wnoszą dodatkową wartość po niskiej cenie). Ta przemoc tworzy coraz więcej samców beta – im bardziej kobiety dominują, tym słabsi mężczyźni, ponieważ odbiera się MĘSKĄ KONTROLĘ. Samiec alfa z kolei będzie uwodzony, kuszony i sprawdzany na przykład za pomocą seksu, ponieważ ten się opiera. Kobiety będą się czuć bardziej rozdrażnione emocjonalnie przy samcu alfa, przy którym nie mają władzy, a więc częściej będą chętne na seks. Kobiety przy samcu alfa będą też szybciej osiągać orgazmy, ponieważ będą chciały szybciej go uwieść, szybciej pokazać jak bardzo go podniecają i jak bardzo jest dla nich wartościowy. Ale samiec alfa się opiera, pozostaje zimny, beta nie. Samiec beta idealizuje kobietę, podchodzi do niej jak do cudu, na który nawet nie czuje, że zasługuje. Tylko mężczyzna dominujący jest premiowany, chociaż będzie natrafiać na sporo przeszkód i ludzi, którzy będą chcieli odebrać mu władzę- łącznie z kobietami wyznającymi “miłość’.

Zauważcie, że często jest tak, że kobieta jest zakochana w mężczyźnie alfa, uprawia z nim seks poza związkiem (np. fuck friends), ale gdy widzi, że ten jej nie ulega, ta się czuje skrzywdzona. Kobieta zaczyna nim manipulować, chce go kontrolować, wypominać mu, że nie jest “tą jedyną”. Kobieta mimowolnie chce, by mężczyzna zaczął być samcem beta, ulegał, wnosił zaangażowanie i zechciał związku. To jest walka płci. Mężczyzna to moc i władza, a kobieta chce władzy NAD mężczyzną w związku. Aktualnie nie ma innej opcji, ponieważ kobieca hipergamiczna natura jest wolna, a męska wartość jest obniżana i traktowani jesteśmy jako gorsza płeć. Moja prywatna teoria jest taka, że to dlatego, że my jako cała kultura, cała cywilizacja zaczęliśmy oblewać shit-testy i promować uległe męskie postawy, a co nie zapewnia szczęścia kobietom, ani nam samym bo nie da się “zasłużyć” w pełni u kobiety będąc uległym.

Samiec beta ocenia siebie tylko przez pryzmat sukcesów, co jest błędne. Uznaje, że mężczyźni nie mogą dobrze wyglądać (heterosexual man fashion), że chodzi tylko o zaradność. Samiec beta nie widzi, że mężczyźni przystojni, bez sukcesów, “źli” (władczy), a nawet niezbyt inteligentni mają dużo większe szanse na seks, niż mężczyźni brzydcy, “dobrzy” (ulegli), a z sukcesami.

Cechy alfa to cechy atrakcyjne, podniecające kobiety. Cechy beta to cechy przydatne – dlatego i tak będziesz często słyszał jak to kobieta lubi miłych, opiekuńczych, uczuciowych mężczyzn. Co nie znaczy, że będziesz szanowany, atrakcyjny i podniecający dla kobiet.

Samiec beta, czyli dobry ojciec, współpracownik i przyjaciel

Różnice między Samcami Alfa, a Samcami Beta

Samiec beta będzie raczej zgodny, współpracujący, akceptujący i przyjmujący nawet nieswoje winy na siebie. Samiec beta to częściej podwładny niż kierownik, ponieważ nie ma chęci posiadania władzy i bycia mentorem dla innych. Samiec beta źle rozumuje bycie zdobywcą kobiety, ponieważ opiera je na “staraniach” czyli swojej uległości wobec kobiety. Samiec beta zamiast mieć własne wymagania i zasady, to myśli nad tym czego oczekują inni ludzie i stara się dopasować. Przykład. Samiec beta myśli co by tu zrobić, by dziś kobieta miała dobry humor. Samiec alfa pomyśli, że nie chciałby mieć psutego humoru przez złośliwą kobietę. Jedynym wyjściem dla samca alfa będzie wspólne nastrajanie siebie. Samiec beta o sobie zapomina.

Samce beta nie wzbudzają pożądania kobiet, ponieważ nie są dla nich wyzwaniem. Ponieważ tylko SĄ. Ponieważ zachowują się jak niewolnik, jak ktoś kto nie ma władzy, siły i kontroli. Kobiety nienawidzą słabości, co jest totalnym zaprzeczeniem empatii kobiet, ale właśnie ten brak siły u samców beta implikuje odrzucenia, czy zdrady. Samiec beta dostarcza bezpieczeństwo, zamiast dreszczu emocji, więc jest wygodny dla kobiet. Nie wyraża agresji wobec kobiet, choć toleruje kobiecą agresję.

Samiec beta częściej jest przyjacielski, niż atrakcyjny. Samiec beta pociesza, wysłuchuje, radzi. Samiec beta słyszy, że jeśli będzie dobry i miły wobec kobiet, to zdobędzie miłość. To jest brednia, ponieważ dobieramy się płciowo na podstawie zgodności genów i atrakcyjności (tzw. “chemia”), a cechy samca beta są potrzebne tylko do tego, by dopasowanie genetyczne przedłużyć do wnoszenia zaangażowania i stworzyć długoterminowy związek. Ewentualnie cechy samca beta są potrzebne, by odchować dzieci. Dlatego cechami alfa się przyciąga seksualnie, staje się szanowanym, atrakcyjnym, znanym i uzyskuje wysoki status. Cechy beta przydają się do tworzenia przyjaźni, więzi emocjonalnych, opiekowania potomstwem i słabszymi. Jeśli za dużo będziesz miał cech i zachowań beta, to do żadnego związku nie dojdzie, ponieważ kobieta nie będzie miała korzyści z tytułu posiadania Ciebie. Jeśli nie można Cię jakoś wykorzystać, to jesteś nieprzydatny. Tu nie zawsze chodzi o pieniądze, walorów do wykorzystywania jest więcej. Im więcej wartości, tym więcej kobiet zainteresowanych Tobą. Egoistyczni samce alfa zawsze dążą do tego modelu, by być na szczycie i mają zainteresowanie wielu kobiet, które chciałyby ich “usidlić” związkiem. Jeśli jesteś beta, kobieta nie ma interesu w tym by Cię usidlać. Jej ego nie odczuje nagrody, kiedy będzie z Tobą się zadawać. Podobnie z samcami alfa negatywnymi,  gdzie kobiece ego karmi się “pomocą” dla mężczyzn trudnych w życiu. U kobiet nie diagnozuje się często narcyzmu, bo tolerujemy takie ich zachowania jako normalne.

Samiec beta musi uświadomić sobie kiedy jest beta, a kiedy nie jest

Różnice między Samcami Alfa, a Samcami Beta

Często jest tak, że samiec beta nieświadomie zachowuje się jak alfa i np. dominuje nad kobietą, przoduje, jest chłodny, kobieta się stara dla niego. Ten niestety w momencie, kiedy kobieta zaczyna być miła, zaczyna być miły dla niej. Samiec beta chce kobietę nagrodzić za to, że zachowuje się dobrze. W momencie bycia miłym i zgodnym przyjmuje postawy beta, co zamiast wzmocnić kobiece dobre zachowania, to kobieta zaczyna go od nowa nie szanować. I tak cykl się powtarza w toksycznych związkach, gdzie kobieta dzisiaj twierdzi jak to uwielbia mężczyzn miłych, mężczyzna jest miły i nie przynosi mu to korzyści. Mężczyzna wycofuje się, odrzuca ją, dostaje od kobiety w następstwie zainteresowanie jako chłodny samiec alfa i cykl się powtarza. Mężczyźni zaczęli się już od dawna zastanawiać jak to jest, że ci mężczyźni, którzy źle traktują kobiety, są zimni, często chamscy i agresywni mają większe powodzenie niż mężczyzna starający się być dojrzałym emocjonalnie. Nasza seksualność jest prymitywna i nie wyszła z jaskiń.

Kobieta przejmując władzę w związku dalej chce, by mężczyzna wnosił wartość, ale na jej warunkach. Wiadomo – kusi seksem, karze brakiem seksu, fochami, wzbudzaniem poczucia winy, awanturami, czepialstwem i innymi manipulacjami. Kar jest więcej niż nagród, a więc mężczyzna beta zawsze będzie swoje potrzeby lekceważył. Kiedyś usłyszałem dobry tekst, że jest to dawanie ochłapów. Jeśli mężczyzna zgadza się na ochłapy, czyli niską wartość kobiety, mało wnoszenia przez kobietę dobrych zachowań i toleruje jej negatywne zachowania, a wręcz je usprawiedliwia, to będzie w tym momencie samcem beta. To jest taka postawa: nie mam seksu? Dobrze. Jestem bity? Dobrze. Jestem zgodny, nie mam potrzeb, a jestem w swoim umyśle na tyle męski, że WYTRZYMAM. Niestety jest to odwrotność TEJ męskości – odsyłam do artykułów o draniach i samcach alfa.

Samiec beta często chce być samcem beta

Samiec beta musi zauważyć, że tak naprawdę SAM SIEBIE stawia w roli samca beta i sam siebie za takiego uważa. Widzi siebie jako dostarczającego, starającego się, romantycznego, wybaczającego, szukającego potwierdzenia jego wartości zaradnością, czy byciem atletycznym. Samiec beta nie robi wcale tego dla siebie, tylko chce podnieść własny status W OCZACH INNYCH – głównie kobiet. Nawet jeśli kobieta widzi powierzchownie mężczyznę wyglądającego na alfa, chce się z nim pieprzyć kilka razy na dzień, to ten w czasie trwania ich relacji może pokazać cechy samca beta. Okaże się uległy, klęknie, da ślub, będzie przepraszał, znosił fochy, wybaczał wszystko w mgnienia oku, sam będzie odczytywany jako “chcący być męski”, to kobieta straci do niego szacunek i pożądanie, przez co zacznie rozglądać się za innymi mężczyznami, którzy nie mieliby beta-myślenia. Kobiety same z siebie wyczuwają, który z mężczyzn “podlizuje się”, który “chce sobie zasłużyć”.

Powiedzmy sobie więcej. Kobiety mają naturalne tendencje, tak jak i dzieci, do wchodzenia na głowę. Do wykorzystywania. Do zrzucania z siebie odpowiedzialności. Do manipulowania innymi. Do testowania siły pewności siebie, spójności poglądów, czy samooceny. Kobiety przez to mają naturalny dar do obniżania wartości mężczyznom, którzy nie mają stabilnego “ja”. Męska ignorancja w aspekcie kobiet jest tragicznie duża – kobiety świetnie chociażby wzbudzają poczucie winy, kreując siebie na niewinne. Jeśli mężczyzna czuje się winny w wielu sytuacjach, to będzie pracował więcej i dalej będzie wykazywał się postawami zależnymi od kobiety. Jesteś winny, Ty zepsułeś, Ty naprawiasz, Ty czekasz na kobiecą akceptację i jej zadowolenie. Samiec alfa nie da sobie tego zrobić i kobiety przy nim szalenie się buntują. Samca alfa to nic nie obchodzi, albo kobieta jeszcze większe kary dostanie za manipulowanie nim. Samcy beta takich zachowań nie wykazują, tkwią w błędnym kole i liczą na kobiety w swoim maskowanym lub świadomym nieszczęściu. Dlatego często widzimy żale mężczyzn, że kobiet nie ma w momentach męskich problemów, że kobiety są tylko wtedy, gdy jest dobrze. Że jeśli czujesz sam ze sobą się źle, to kobieta nie wesprze, tylko jeszcze bardziej uświadomi Cię jak jest z Tobą źle. Tak będzie dalej, jeśli będziemy wspierać narcyzm u kobiet, które będą dominować społecznie.

Samiec beta jest potrzebujący

Różnice między Samcami Alfa, a Samcami Beta

Samiec beta przede wszystkim kiedyś w środowisku PUA był nazwany needy – a więc jest potrzebujący. Kobiety często mówią, by mężczyźni ich potrzebowali, bo tak jest łatwiej, są zależni. Jest to traktowane bardziej jako dziecinne. Np. dzieci są zależni od swoich rodziców i dlatego rodzic może poczuć kontrolę nad dzieckiem. Samcy beta widnieją jako ci, którzy potrzebują kobiecej uwagi, kobiecych komplementów, kobiecego towarzystwa. Samcy beta cierpią bez wzmocnień samooceny po stronie kobiet. Samcy beta czują się nieszczęśliwi bez kobiet – w pewnym sensie jest to dobre, ale nie może przekroczyć pewnych granic. I to jest problem, bo kobiety zdecydowanie częściej uciekają od odpowiedzialności, czyli mężczyzn polegających na kobietach.

Samcy alfa są “needless” co oznacza, że nie potrzebują nikogo i niczego do szczęścia, potwierdzania ich wartości, męskości, czy przydatności. To samcy alfa są tymi, na których polegają kobiety. Co ciekawe same kobiety potrzebują innych ludzi do szczęścia, szukają miłości, opieki, bezpieczeństwa, widzimy jak szukają atencji, dowartościowania, rozmów, komplementowania, flirtu, braku wymagań i krytyki wobec nich, ale już nie tolerują takich postaw u mężczyzn. To daje im z jednej strony poczucie słabości w życiu, ponieważ psychologicznie jest to osobowość zależna (tak samo bardziej niedojrzała postawa), ale z drugiej obecny system pozwala na wspieranie kobiet, więc dominację nad mężczyznami, możliwość wykorzystywania ich do własnych celów i unikanie odpowiedzialności w razie ukazywania negatywnych, słabych zachowań – nawet syndromu małpki, która nie puści się jednej gałęzi, póki nie złapie się drugiej.

Na logikę jest to zdrada, ponieważ kobieta poznaje mężczyznę w czasie związku, kalkuluje, który z obu mężczyzn zapewni więcej i odchodzi, gdy nowy ma większy potencjał. Samiec beta będzie słuchał wtedy o miłości, która zmienia się w przeciągu kilkunastu dni, ale mając wiedzę na temat ludzi, płci, czy związków będzie wiedział, że miłość kobiet do mężczyzn to miłość oparta tylko na możliwościach mężczyzn w dostarczaniu wszelakich dóbr. Z resztą najlepszy przykład to odbieranie mężczyzny płaczącego, czy kobiety płaczącej. Mężczyzny niezaradnego, czy kobiety niezaradnej. Mężczyzny słabego, niż kobiety słabej. Zawsze od mężczyzn wymaga się więcej, zawsze mężczyźni muszą chować swoje potrzeby, by być bardziej mężnymi od kobiet, więc kultywowanie nielicznej grupy samców alfa, którzy wydają się “wyjątkowi”, to wprowadzanie kompleksów u większości mężczyzn i postaw uległych. Społeczeństwo częściej wyśmiewa słabych mężczyzn, niż im pomaga. Za to kobieta jest traktowana bardziej jak dziecko i jest na to akceptacja – podświadomie kobiety są traktowane jako potrzebujący pomocy, obrony i opieki. Kobiety wykorzystują te przewagi, by móc być biernymi, leniwymi, popełniać błędy, uzewnętrzniać emocje i słabości, a nawet potrafią być usprawiedliwiane kiedy nawet zdradzają, czy odchodzą po pół roku od ślubowania miłości. Kobieta zawsze może zmienić zdanie, obwinić kogoś innego, u mężczyzn tego się nie toleruje. Dlatego dla mężczyzn jedyne wyjście to rozwój i uświadomienie sobie tego, że potrzebowanie kobiet, zależność od kobiet i bycie uległym “przyjacielem” to droga, która zazwyczaj jest bardzo nieskuteczna. Samcy beta są dobrzy tylko w filmach romantycznych, tylko na chwilę.

Jeśli podobają Ci się nasze teksty i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub profil redpillersi.pl na facebooku, twitterze, google+. Na tych serwisach umieszczamy czasami dodatkowe informacje, których nie ma na stronie, więc warto z nami być. Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na chociażby Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, pozwalają uświadamiać ludzi, to dają też nam motywację do pracy, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami, pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

39 thoughts on “Różnice między Samcami Alfa, a Samcami Beta cz2.

  1. No… to teraz się wku****em. Dam jej takie fochy, że przez miesiąc nie będzie wiedzieć o co chodzi. A rozdzielność majątkową ma już jak w banku. A jak się nie podoba to niech zabiera cały swój majątek (mieszczący się w dwóch reklamówkach) i niech galopuje ku zachodzącemu słońcu.

  2. Pół życia byłem takim białym rycerzem, jak teraz patrzę na codzienne zachowania ludzi to śmiać mi się chce jakie to jest wszystkie schematyczne i jak inną logiką kierują się kobiety niż mężczyźni taką kwantową (Tak, nie, może na raz) i jak się z tym nie pogodzisz zginiesz.

    moderacja: nie reklamujemy

  3. Witam ostatnio wiele słucham o innym rodzaju samców o tzw “samcach zeta” Może był by to ciekawy temat na następny artykuł. Pozdrawiam! Przykładowy artykuł który czytałem: “Bye bye Alpha Male, and hello Zeta Male!” a z którym warto się zapoznać nawet z ciekawości.

  4. Kobieta jest rzekomo osobowością zależną.. biorcą. The Red Pill nie pokazuje jednak całej prawdy o życiu:
    W momencie gdy para zakłada rodzinę i zaczyna się macierzyństwo to właśnie KOBIETA inwestuje w związek dużo więcej: nosi wspólne dziecko we własnym ciele przez 9 miesięcy, w bólach je rodzi, nie sypia nocami żeby je karmić, instynktownie dba żeby przetrwało i miało komfort w początkowych latach życia, przewija, pierze zarzygane ciuszki, całymi godzinami poświęca się by ta nowa istota mogła poczuć się człowiekiem.
    Kobieta “biorca” często, niejako przy okazji zajmuje się samcem. Dba o jego komfort bytowy podobnie jak o dzieciaka. Mężczyzna (ojciec, najczęściej właśnie samiec beta) całymi garściami czerpie z takiej relacji. Często nawet nie umie ugotować obiadu dla rodziny, czy zająć dzieci czymś bardziej ambitnym niż telewizor, czy komputer.
    Kobiety które chcą mieć dzieci… a takich jest 99,9% nie potrzebują samców alfa. Podobnie samcy alfa, jeżeli chcą przedłużyć ciągłość gatunku, prędzej czy później muszą dać się “usidlić”.

    1. Po pierwsze czemu sądzisz że kobieta ZAWSZE daje dziecko? To nie te czasy. Są związki łeb w łeb, a tu mężczyzna inwestuje. A kobieta ktora zajmuje sie jak mowisz i dzieckiem i samcem, to naprawdę… wiesz co? Dobrze ze nie mówią o nich, bo by były w bajkach. Plus czemu ta kobieta wybrała takiego co nawet obiadu nie umie zrobić? Bo młoda, wpadła. Proste. Nie ma tu odpowiedzialności.

  5. powitać, tyle się właśnie mówi ze kobiety wolą alfa który ma je gdzieś itd a wszystkie związki które widze to koleś pisze kocham cie pod zdjęciami laski i wysyła serduszka i inne takie rzeczy a one w nich zakochane, o co więc chodzi?

      1. Zakochane, to przeciez widac kiedy odpisują to samo, z resztą przewaznie pierwsze takie coś piszą, wstawiają wspólne fotki z opisem “moj misiu”. I co znaczy ” A to że ich chcą bo są najbardziej ZAANGAŻOWANI z innych”?

        1. Wiesz jak łatwo udawać zaangażowanie? To samo odpisują znaczy “kocham cie”? No to przestan tolerowac SŁOWA, patrz na czyny. Czy Cie kobieta wspiera jak cos jest nie tak. Fotki są po to by sie pochwalić jak narcyzi, zdobyć lajki, Ty tu jesteś przedmiotem. A to że najbardziej zaangażowani to po prostu kalkulacja. Tak jak idziesz do banku który daje najlepsze oprocentowanie.

          1. “U mężczyzn? Beta zawsze jest potrzebne by stworzyć więź, nie da się inaczej.”

            Czyli twoim zdaniem w związkach są tylko BETY? Czy zle zrozumiałem?

          2. Powoli. Cechy beta. To jest kwestia tego, że chcesz wnieść zaangażowanie. Taki 100% alfa jeśli istnieje zawsze jest wolnym strzelcem. A można być alfa w 60% i przejawiać cechy lidera, ale 40% beta nakaże mu ulegać i wejść w relację.

            Dzisiaj nie ma tak, że masz kobietę, należy Ci się i tyle.

          3. Czyli będąc alfa i będąc w związku mozna posłodzić, powiedzieć kocham cie, wstawić wspólne zdjęcie zeby ją utrzymać?

          4. No tak, ja rozumiem. Ale czy wtedy mozna pod takim zdjęciem jej napisać równiez “kocham cie” bo zauwazylem ze wiekszość facetów w związku tak robi.

          5. Dla zachowania postawy alfa nie możesz. Mówienie kocham cię jest zarezerwowane jako zaszczyt, jako coś co nie ma być powszednie i utwierdzać wartość kobiety. Jako alfa będziesz narażał się na testy i szantaże typu “czyli nie kochasz mnie, wiedziałam”. Ale to nie od słów zalezy czy kobieta z Tobą zostanie. Jeśli nie kocha, to i tak odejdzie, a powód wyciągnie z kapelusza. Jednak zimna postawa będzie ją denerwowała i będzie chciała Cię uwodzić dalej. Albo ulegniesz (beta), albo zachowasz ramę.

          6. Okej, ale powoli. Co jest złego w mówieniu kocham cie? Z tego co obserwuję to większość facetów tak robi w związkach i to nawet ci wykazujący cechy alfa. Czy to nie powinno być tak ze trzeba jednocześnie zapewnić ze jest wazna i jak ma się ochotę to napisać nawet pod zdjęciem na facebooku “kocham cie’ ale mieć swoje zdanie, kiedy trzeba ją opierdolić?

          7. Słowa są tanie. Słowa dają bezpieczeństwo, czyli to co oferują samcy beta. Tak jak ślub, który daje bezpieczeństwo, a obniża status i władzę mężczyzny, by być jeszcze bardziej beta. Tak naprawdę jeśli sam się uważasz za alfa to nie będziesz pytał, tylko będziesz mówił czułe słowa co 5 minut, dasz ślub i będziesz księżniczkę rozpieszczał. Nie ma niczego w tym złego, kompletnie, jest to tylko obarczone ryzykiem, że nie będziesz traktowany jako wartościowy, więc możesz uzyskać mniej szacunku, pożądania, wierności i miłości. A faceci tak robią, bo tak zostali nauczeni, bo tego wymagają kobiety, bo to one rządzą w związkach, albo bo podświadomie boją się że jak nie powiedzą kocham to kobieta ich rzuci.

            Alfa powie kocham cię po długiej znajomości, jako dojrzały. Inni mówią to słowo, a potem zmieniają zdanie, a potem ludzie się rozwodzą. A potem się kłócą, potem kobieta ma pretensje. Przecież kochasz to powienieneś robić. I ten pseudoalfa robi dalej ulegając i dalej dając miłość, zaangazowanie za darmo – w przeciwienstwie do kobiety, ktora jest stroną wymagającą.

            Jak nie wywlekasz bezpieczeństwa, słów i działań ich dających, to jesteś traktowany jako wartościowszy, o którego należy się starać. Taka podświadomość.

          8. No ale mimo to dziewczyna jest zakochana w takim kolesiu. Co to za związek gdy nie dajesz poczucia bezpieczeństwa, ze jest wazna i nie okazujesz uczuć…

          9. Ile są razem, skąd wiesz, że zakochana? Jak to się objawia? Słodkimi słówkami? Czy Ty wiesz jak oni sie traktują gdy są sami ze sobą? Na fb co innego, co innego przy ludziach. Czytaj co piszę. Beta zawsze jest prozwiązkowy, ale im więcej beta tym mniej szacunku, miłości, pożądania. Zwykle po czasie, np 2-3 lata związku minimum. Alfa nie daje tego. Nikt Ci nie każe nim być, możesz być beta, tylko jeśli kobieta Cie zdradzi, czy będzie traktować jak śmiecia to przypomnij sobie znowu mój tekst.

          10. “Ile są razem, skąd wiesz, że zakochana? Jak to się objawia? Słodkimi słówkami? Czy Ty wiesz jak oni sie traktują gdy są sami ze sobą?”

            Niektórzy są 3 lata, inni 10. Objawia się to m.in tak jak napisałeś, słodkimi słówkami. Nie jestem w stanie wiedzieć jak traktują sie gdy są sami ze sobą. O jednej parze znajomych wiem, ze koleś raz ją uderzył, wiec okej, tu jest sprzeczność. Ale IMO to właśnie tak powinno wygladać tj. oczywiście w zadnym wypadku bić kobiety (chociaz zycie pokazuje ze one takich wolą łobuz kcoha najmocniej itd) mówiąc pół zartem pół serio, ale własnie powinno to wygladać tak, ze kiedy jest okej to słodzić, kiedy trzeba ją opierdolić to to zrobić. Dlaczego w środowisku PUA tak bardzo neguje się słowa typu kocham cie, wrzucanie wspólnych zdjęć itd? Mówisz ze to BETA zachowanie ale widzę masę par gdzie ALFA tez tak robi. Nie popieram zeby robić to co 5 minut bo to chore i dziecinne ale jeśli lezymy, ona się wtula i mówi ze mnie kcoha oraz pyta czy ja ją tez to jesli czuje to samo a musze czuć skoro jestem z nią w związku to czemu mam tego nie powiedzieć jesli trzymam rame? Laska w związku musi wiedzieć ze jest wazna. Jak chcesz utrzymać związek? Popadanie ze skrajności w skrajność nie jest okej. Ani mówienie kocham cie co 5 minut ani nie mówienie w ogóle.

            jak twoim zdaniem powinien wyglądać związek w którym jest alfa?

          11. W ogóle też nie – nie napisałem tego. Rzadko, wtedy gdy jest to naprawdę ważne. Tak jak nie wchodzisz komuś za przeproszeniem w dupę robiąc ciągle przysługi, podlizując się, tylko wyważasz to. Musisz mieć postawę szanującego siebie i kochającego siebie, a nie przerzucać to na kogoś innego i jemu oferować wszystko, tolerując jego “odpały”. A to częste. Tolerowanie odpałów masz beta, więc jest tego więcej. Nagradzasz złe. Starasz się, Ty jesteś może wyższy, może silniejszy, ale w środku miejszy, swoją beta postawą. To nie działa.

            Już pisałem, według mnie Ci Twoi ALfa nie są Alfa albo są Alfa w jakimś nieznacznym procencie. Może z wyglądu. Zupełnie nie pasują do koncepcji TRP Alfa z tymi zachowaniami.

            Utrzymasz związek czynami, a nie słowami i wrzucaniem zdjęć. By pisać jak ma się zachowywać alfa w związku to jest zbyt obszerny temat bym miał odpisać w komentarzu. Słowa są dodatkiem, ale mogą dać bezpieczeństwo i ważność. Ale to może być też kłamstwo, bo czyny mogą się różnić od słów. Robić mało, gadać dużo to postawa niewnosząca wartości. Chyba ze mowisz cos wartosciowego, a nie tylko wywlekasz emocje, czy snujesz rozkazy, pouczenia. Do tego więcej związków zachowują mężczyźni o których kobiety się potrafią starać, one się zastanawiają czy im jest dobrze. Ty myślisz by kobiecie dogadzać, by czuła się wazna i to usprawiedliwiasz, a możesz nawet idealizować kobietę. Takich związków kilka będzie, większość w środku nieudana, będą rozstania, prędzej lub później, bo mężczyzna się poniża psychicznie. I nawet tego nie widzi, bo jest przesiakniety swoja miloscia do kobiety, a nie chce by kobieta go kochała i mu okazywała. A jeśli to on ma byc tą zaradną częścią związku, to czyny będą u niego większe, poświęcenie większe. Słów tu juz nie trzeba, nie trzeba codziennie uswiadamiac kobiety jakby była dzieckiem że jest kimś najważniejszym, bez powodu, bez przyczyny, niezależnie od jej zachowan. Rozpieścisz, jak dziecko i będziesz miał problem. Nie idz w ta strone… albo idz, tylko jak cos nie wyjdzie nie szukaj winy poza sobą.

            Kobiety zawsze lubia tajemnice i nie byc pewne mezczyzny, choc twierdza inaczej. Chca myslec o nim, myslec co robi, kim jest. One chca sie starać, a my wszyscy nigdy nie lubimy gotowców, dawania siebie na tacy. Taka ludzka natura. Dlatego widzisz chłodnych mezczyzn jako lepiej radzących sobie, łobuzów jak to mówisz, oni myślą o sobie, nie wywlekają, nie starają się, nie myślą o tym. Kobiety za to mysla o nich.

          12. Zgadzam się. Czyny na pierwszym miejscu, słowa dodatkiem, ale to może przecież iść w parze.
            Mówisz że “Takich związków kilka będzie, większość w środku nieudana, będą rozstania, prędzej lub później, bo mężczyzna się poniża psychicznie”
            Ale takich widzę większość i to nie w proporcji 55-45% a na oko jakieś 85-15%, serio. Może to też kwestia wieku bo mówię o przedziale 16-25. Chociaż widuję też pary gdzie facet ma np. 33 a ona 30 i też wstawiają wspólne fotki, potrafią napisać sobie serduszko albo dodać podpis “najważniejszy/najważniejsza” czy “KOCHAM”. Uważasz ze laski czegoś takiego laski nie chcą a mimo to wchodzą w związki z takimi kolesiami i reagują na to wszystko pozytywnie.

          13. Najwyraźniej wszędzie widzisz pantofli. Ja Ci dam taki przykład z mojego otoczenia. Mój kolega żre się z kobietą co jakiś czas, wywleka to na grillach z nami, ona go zdradziła nawet. I on nic, wraca do niej jak może. Seks – prawie wcale, musi się zgadzać na wszystko co ona chce. Na fb grają super parę. Misiu pysiu, kochanie, słońce i jakieś serca, emotki. Nigdy byś nie poznał co się dzieje w środku tego związku.

            Ja nie mówie, że kobiety tego nie chcą! Jedna ich część tego chce, druga tego nie szanuje, bo uważa za niską wartość. Jedna część ma władzę, czuje się adorowana i kochana, to miłe – to być musi w JAKIEJŚ części, by zwiazek trwał, bo zawsze kobieta wymaga zaangażowania do trwania. A że objawia się takimi słodkimi tekstami, to już mówię, wychowanie gra rolę nas na bardziej beta, uległych wobec kobiecych strategii.

            Druga część jednak wolałaby chłód, by szanować i pożądać, trochę dystansu, tajemniczości, wielu zachowań które podwyższają męską wartość i kobiece starania (w tym uwodzenie). Jak jesteś bezpieczny to związki będą trwać, bedą różne, a łatwość w zmianie gałęzi jest nie do pomyślenia.

          14. Napisanie kocham cie, wysłanie serduszka czy wstawienie wspólnej fotki z dziewczyną z którą jestem w związku to bycie pantoflem? Skąd ta teza? Trzeba trzymać przy tym ramę. Kiedy trzeba to ją porządnie opierdolić, mieć swoje zdanie i nie ulegać za każdym razem. Bycie ciągle niedostępnym, chłodnym, nie okazującym uczuć sprawi ze cię oleje bo uzna ze nic do niej nie czujesz, ze masz ją w dupie.

          15. Kolego, nasłuchałeś się PUA bredni z tym by “opierdalać”. Nic byś nie zrobił, bo jesteś uległy wobec strategii seksualnych kobiet, czyli byciem wyznającym uczucia i dającym bezpieczeństwo. Nie każę Ci być taki jak mówię, mówię co ma być skuteczne. To nie od tego zależy czy kobieta zostanie czy będziesz mówił czułe słówka i wysyłał emotki. Jak jestes wartosciowy, podobasz sie jej, przywiązała się i widzi, że dostanie od Ciebie więcej niz od innych, to żadne wyznawanie uczuć i to w internecie tego nie zmieni. O zdjęciach nic nie pisałem, takie czasy że się wstawia, ale chodzi ciągle mi o uległość. Jak kobieta będzie chciała to odejdzie bez tego i znajdzie sobie zawsze jakiś powód. Jak bedziesz taki miły to powie, że byłeś za dobry. Jak niemiły, to że chłodny i nie czuła się “wyjątkowa”. Po prostu to nie jest coś co warto słuchać, bo to nieprawda. Jak nie znajdzie się lepszy niż Ty to sama bedzie Ci mowic ze Cie kocha i testować Cię. Im wiecej meskosci tym wiecej testów. To ona bedzie angażować głowę w to by Cie uwodzić, byś został i sie angażował, ulegał. Ale tylko gdy jesteś wartościowy, a nie gdy wyznający i spolegliwy. Nie jesteś, więc się będziesz płaszczyć dla jej uciechy, będzie Ciebie pewna, będzie uznawała że jej się należy więc jej starania będą ograniczone – sam sobie bat kręcisz. I pamietaj, nie mowie by być cały czas chłodnym, po prostu miłość wyraża się wtedy, kiedy jest odpowiedni moment. I na pewno nie są to dziecinne zagrywki na fb, chwalenie się przed znajomymi, obwieszczanie i granie dobrej parki tam, gdy nie jest to spójne z waszym życiem. Na pewno nie możesz byc czesciej wyrazajacym uczucia niz kobieta, to nie Twoja rola, bo piszę nie raz, kobiety chcą być pasywne i więcej gadać niż robić. Ale jak sie boisz tak postepowac to bedziesz sobie racjonalizował, że musisz być taki jak opisujesz i ze wszyscy tak robią, a kobiety za nimi szaleją i seks mają 10 razy dziennie. Wierz w co chcesz 🙂

          16. “Nic byś nie zrobił, bo jesteś uległy wobec strategii seksualnych kobiet, czyli byciem wyznającym uczucia i dającym bezpieczeństwo”

            Uwierz, potrafiłbym. To jest właśnie trzymanie ramy. Kiedy laska zachowuje się dobrze i mowi mi ze mnie kocha, wysyła słodkie wiadomosci na dobranoc, – robię to samo. Kiedy stroi fochy albo odpierdala krzywe akcje które mi się nie podobają – daję jej zjebkę.

            “Nie każę Ci być taki jak mówię, mówię co ma być skuteczne”

            Trochę sobie przeczysz. Mówisz zeby nie mówić kocham, wysyłać serduszek, wstawiać wspólnych fotek, wyznawać uczuć tylko odwrotnie a teraz ze każesz być jak mówisz.

            “I pamietaj, nie mowie by być cały czas chłodnym, po prostu miłość wyraża się wtedy, kiedy jest odpowiedni moment.”

            Moze właśnie te wszystkie pary które sobie wyznają uczucia, wstawiają fotki itd. uwazają ze to odpowiedni moment? Moze po prostu są szczęśliwi, czują coś do siebie i dlatego tak robią?
            Ja rozumiem ze nie mozna być pantoflem, ulegać za kazdym razem i mówić kocham cie dzien w dzien ale nie rozumiem dlaczego nie robić tego w ogóle. Lezymy, laska wtulona we mnie, mówi ze mnie kocha, pyta czy ja ją tez. Dlaczego mam wówczas sztucznie wymigiwać się od odpowiedzi?

          17. Napisałem w tym tekście, że jest to błędne. Mężczyzna jest logiczny (zwykle, może mniej w zakochaniu) i np. nagradza kobietę byciem miłym, kiedy ona jest miła. I takich związków jest dużo, a są toksyczne, bo kobieta widzi, że dostaje władzę i zaczyna się zachowywać nieodpowiednio. Prezentuje logikę kobiet, na przekór, gdy ciągnie ją do władzy, uległości, a nie do słodkiego misia pysia, z którym sobie wyznają. Ona go pyta codziennie czy ją kocha, ten jej tak mówi. Sielanka z zewnątrz.

            Dlaczego mam wówczas sztucznie wymigiwać się od odpowiedzi?

            Nikt nie napisał, że masz. Robisz co uważasz. Możesz trzymać w niepewności,a możesz od razu miłość po grób ślubować i mówić że jest najlepszą kobietą na ziemi, od tak, bez powodu, bo lubisz być uległy. Tak samo jak kobieta codziennie przychodzi i zaczyna stroić fochy, opowiadać ci setny raz tą samą historię o koleżance. Dlaczego masz jej nie wysłuchać? Możesz, a możesz postawić granice. Jako wysłuchujący sto razy t osamo będziesz ten zakochany, dobry, któremu można wyrzygać się na głowę. Szacunku nie dostaniesz, a coraz większe naginanie granic i coraz większe wymagania.

            Niech każdy robi co chce i cieszy się szczęściem, tylko niech pamięta, że najczęściej jest tak, że na początku jesteśmy lepsi z zachowania, nastrojeni zakochaniem, chemią, zachowujemy się jak nie my. I przyzwyczajamy drugą stronę że tacy będziemy zawsze, przez o rosną oczekiwania i często jest “krach”, spadniecie rozowych okularów, bo nie da się ciągle zachowywać jak w zakochaniu. Pozniej kobieta znowu szuka tak zakochanego, energicznego, bo Ty juz nie jestes taki “wyjatkowy”. Przyzwyczaiłeś, dałeś bezpieczenstwo, jestes misiu pysiu. A to powinno być na odwrót, powolne budowanie przywiązania, budowanie milosci i dopiero w waznym momencie powiedzenie tego. A nie na start dawanie całego siebie.

          18. Czym jest ten wazny moment? I zaraz zaraz, nie powiedziałem zeby mówić to na pierwszym czy drugim spotkaniu, dwie strony muszą coś czuć do siebie i być w związku juz jakiś czas. Musi wczesniej tez być seks.

            Twoim zdaniem związek zeby przetrwał nie moze być czułości, czułych słówek, mówienia kocham czy wstawiania wspólnych zdjęć na fejsa, insta itp? Zauwaz ze tak robi większość par i jest okej. To znaczy zawsze coś się wydarzy, jakaś kłótnia itp, no normalne a wręcz wskazane, negatywne emocje tez są czasem w związku potrzebne. Nie ma związków idealnych. Czy robicie te rzeczy o których wspominam czy nie prędzej czy pozniej nadejdą gorsze chwile.

          19. To znaczy na pewno mieć umiar i nie mówić tego przy 3 miesięcznym związku, gdzie tworzy się jakieś niesamowite idealizacje. Czy większość par tak robi? Nie wiem. Za to nie jest to argument na to, że jest to dobre zachowanie, bo i większość par się rozstaje. Najwyraźniej zachowania są błędne i wychowanie w taki “słodki” sposób.

  6. Miałem dokładną sytuację z artykułu parę dni temu. Poznałem na imprezie całkiem ładną dziewczynę która z początku była mi obojętna. Sama się angażowała, próbowała mi prawić komplementy jak to mnie nie szanuje itd. 2 dni później zaprosiłem ją na randkę chwilę przed samymi świętami – zgodziła się od razu. No i od tego momentu zacząłem się angażować, byłem miłym gościem i oblewałem większość shit testów a te czekały na mnie dosłownie na kroku. Teoretycznie wiedziałem że nie powinienem tak robić ale stwierdziłem, że i tak w jej oczach jestem alfą, a z początku nie byłem dla niej jakoś specjalnie miły więc chciałem jej to wynagrodzić w zamian za wciąż spore zaangażowanie z jej strony. Na koniec zaprosiła mnie do siebie i… oglądaliśmy filmy i leżeliśmy, inicjacja czegokolwiek z mojej strony nie przyniosła efektu. Na koniec sama powiedziała żebym już szedł na chatę. Spróbowałem jeszcze parę razy napisać do niej pierwszy ale już było pozamiatane, więc krótko podziękowałem za randkę i zakończyłem znajomość. Troche mi zajęło zanim dokładnie ogarnąłem co zrobiłem źle, bo doszukiwałem się błędów w pojedynczych sytuacjach ale oświeciło mnie po przeczytaniu obydwu części artykułu. Robicie świetną robotę 😉

      1. Leżenie na łyżeczkę i dotykanie z mojej strony w coraz ciekawszych miejscach jednocześnie cicho rozmawiając. Z piersiami nie było problemu ale gdy schodziłem niżej od razu się przekładała. Potem zasnęła i za jakiś czas kazała mi się zbierać, co w sumie było ustalone już na samym początku że nie będę nocował. W następnych dniach dużo nie pisaliśmy ale dało się odczuć że to ja muszę wymuszać kontakt. I dalej tak jak napisałem. Sporo wskazuje na to, że znalazła na dniach nowego bolca ale fakt faktem raczej nie zrobiła by tego gdybym ja nie zmiękł. Aha i warto dodać że pomimo tego wszystkiego ani razu jej nie pocałowałem, nie czułem żeby dawała mi taką możliwość, ciężko mi to inaczej opisać.

  7. Alfą się rodzisz a nie stajesz. Wszystkie próby stania się samcem alfa przez samca beta to tylko mimikra. Przeciętny samiec beta nie wytrzyma presji bycia Alfą bo osobowości alfa są niemal zawsze mocno socjopatyczne. Wiem bo znam kilka takich osób które spokojnie mogę określić mianem samca alfa. Oni niczego się nie muszą uczyć ani specjalnie się wysilać. Oni są naturalnymi biorcami a świat leży u ich stóp. Pomimo że mam dużo cech samca alfa które nabyłem z wiekiem i doświadczeniem to nadal jestem samcem beta i jeżeli mam być szczery to jest mi z tym dobrze 😉 Beta może tylko udawać samca alfa w gierkach typu PUA. Ja nie był bym w stanie udawać i grać tylko po to żeby “zaliczyć” ponieważ są dla mnie ważniejsze rzeczy w życiu bo przecież to Samcy Beta budują cywilizację i to czyni nas wartościowymi. Jeżeli Ja muszę wypruwać sobie flaki tylko po to żeby dostawać regularny seks od Kobiety która tylko to ma dla mnie do zaoferowanie to odpowiem że nigdy tak nisko nie upadnę ;/ Seks nie ma takiej wartości jak się wielu ludziom wydaje. Sami nadaliśmy mu taką wysoką wartość przez postawy typu “needy” polerując swoje lśniące zbroje dla księżniczek które sami nauczyliśmy że nic więcej nie muszą sobą reprezentować. Ludzie często nazywani samcami beta traktują to jako obelgę a tak naprawdę to skrajnie negatywne zachowania beta określił bym jako omega. Żeby samcom beta żyło się dobrze należy przebudować system w którym małżeństwo służy tylko i wyłącznie Kobiecej hipergami. Bo jak można określić instytucję w której automatycznie jesteś skazany an łaskę lub niełaskę Kobiety… Alfa o tym wie i nigdy nie pozwoli sobie na to żeby stać się czyimś niewolnikiem. Zaczynam przyswajać coraz więcej wiedzy dotyczącej relacji damsko męskich i zaczynam powoli wierzyć że istnieją Kobiety naprawdę chcą samca beta a nie alfa ale należy wyraźnie podkreślić że samcy beta nie są równi i tacy sami. Do takich wniosków doszedłem słuchając pani DeAnna Lorraine i muszę przyznać że po raz pierwszy w życiu słuchałem tak logicznie myślącej i argumentującej Kobiety. Proponuję posłuchać audycji TheFallenState: “Toxic Masculinity? MGTOW? Stay-at-Home Dads? Today’s Feminist Dating World Exposed (Ep. 3 | Seas. 5)” na youtube. Może ktoś podzieli się swoją opinią na temat tego wywiadu?

    1. Dokładnie tak, dlatego samcy beta nie uzyskujący odpowiednich relacji miłosnych i seksualnych mają tylko dwa wyjścia. Red Pill/Dread Game, czyli imitujesz alfę, uczysz się jego cech – cel uświęca środki. To nie tak, że nie możesz nim być, bo wiele się uczymy z nich i przesiąkamy pewnymi cechami. Oczywiście kompas moralny może nie pomagać w tym, możesz się tego brzydzić, więc będzie ciężej. Albo idziesz w MGTOW czyli odpuszczasz relacje damsko-męskie i zostajesz kim jesteś.

      Spójrz, wielu “januszy” to samcy alfa, bo nie brzydzą się iść po trupach do celu, wykorzystywać finansowo, robić małe przekręty finansowe. Moralność jest żadna, myślenie ustawione tylko na korzyść.

      zaczynam powoli wierzyć że istnieją Kobiety naprawdę chcą samca beta a nie alfa

      Każda chce w jakiejś części beta, bo tylko tego da się wykorzystać i tylko ten będzie dawał bezpieczeństwo, będzie chciał związku, będzie milszy – a więc bardziej przystępny do tego, by tolerować nawet bardzo negatywne kobiece zachowania. Alfa są odrzucający, negujący, wiec to może wywoływać ból, mimo tego że nawet idealizuje się go, pożąda itd ale to nie zapewnia celu pobocznego jakim jest długi związek, czy odchowanie dzieci. Kobiety mało płodne, aseksualne też będą mniej wybierać kompasem uczuciowym i mogą sobie wybrać nawet podrzędnego beta. Plus mogą mieć takiego ojca w domu, więc wybiorą podobnego partnera. Niestety tam szacunku nie będzie, jest to akurat prawie pewne.

      Do tego pamiętajmy, że alfa/beta to głównie sposób myślenia, a nie wyglądu, więc przystojny beta też ma pole do popisu. A z 30+ latkami tym bardziej, które już są zmęczone gierkami, lub mają desperację na dziecko.

      1. Akurat kompas moralny jest to głównym problem by stać się “prawdziwym alfą”. Naprawdę uważasz że beta nigdy nie zdobędzie szacunku Kobiety? Nigdy nie pozwoliłem wejść żadnej Kobiecie na głowę i jasno określałem czego oczekuję i czego nie toleruje oraz jak niewiele znaczy dla mnie relacja w której manipulacja i brak szacunku w moją stronę ma tylko jeden finał… Zadrżały się próby podważania tego ale nie kończyły się nigdy dobrze dla drugiej strony. Mimo tego nadal jestem samcem beta bo posiadam kompas moralny. Nie ma przebaczenia i niema powrotu. Nigdy! Moralność to miecz obosieczny i można ją wykorzystać na swoją korzyść budując sobie system wartości zasad których trzeba się trzymać. Wtedy szanujesz siebie i jesteś zadowolony z życia. Ludzie to widzą i też cię szanują nawet jako bete 😉

        1. Dzisiaj ogólnie jest problem z szanowaniem siebie wzajemnie, jako ludzie, a co dopiero samców beta. Sukcesy, siła, niezłomność, parcie do przodu, odwaga. Raczej trzeba mieć alfa cechy niż tylko być “moralnym”.

          Co do posiadania zasad to są alfa, same w sobie, w tym pozytywnym kierunku – póki masz w dupie zdanie innych i dalej kroczysz do celu, który ma za zadanie przynieść korzyść, podnieść Cię wyżej. Oczywiście moralność dzisiaj można traktować jako luksus, wtedy też będzie traktowane jak alfa – ale widzisz, zwykle przez kobiety dojrzalsze, które musiały dostać po dupie, by przestać żyć emocjami/podświadomością, która określa seksualność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *