Wsparcie naszej działalności i publikacji

Halo! Halo! Jesteście z nami? Jeśli tak, to mamy prośbę, abyście poświęcili chwilkę czasu, aby zapoznać się z naszymi planami dotyczącymi przyszłości portalu „Redpillersi.pl”, jak i całej naszej wyjątkowej społeczności, która bierze udział w przedsięwzięciu. Od kilku miesięcy co jakiś czas dostaję sygnały od ludzi, że warto byłoby uruchomić darowizny, by każdy chętny mógłby podziękować za moją pracę. Być może do tego czasu zmienili zdanie, być może nie, ale pomyślałem, że warto byśmy trwali w tym dłużej i poszerzali grono zainteresowanych. Bo jak mawiał śp. ekonomista Milton Friedman: „Nie istnieje coś takiego jak darmowe obiady”. O ile dotychczas strona funkcjonowała za darmo (była sponsorowana przez właściciela), o tyle ten stan rzeczy niestety nie będzie trwał wiecznie. Wraz z końcem umowy serwis zostanie zamknięty, a idea bloga (KLIK!) i sprawy kluczowe dla ludzi, którymi się tutaj zajmujemy odejdą w próżnię. Czy tak się stanie? To zależy od Was! To właśnie dzięki Wam być może będę miał czas, możliwości, ale też większą motywację do zbierania materiału i dzielenia się moimi obserwacjami, czy wiedzą. Sami ustalicie ile warta jest moja praca, dla społeczeństwa, związków, Was samych. To Wy ustalicie czy warto, żebym stronę prowadził i rozwijał dalej, ze świadomością, że jest to dla kogoś w jakiś sposób ważne. Sami zdecydujecie czy wpłacać będziecie regularnie (za co najbardziej będę wdzięczny, bo najszybciej uda się pewien próg przekroczyć potrzebny do funkcjonowania), raz na miesiąc, trzy, a także jaka to będzie kwota wsparcia.

Naszymi głównymi narzędziami są informacje i wiedza! Tylko od czytelników zależy, czy chcą zwiększać świadomość!

Pamiętajmy, że walczymy z antyspołecznymi tendencjami, gdzie tak jak inni tak zwani “aktywiści” mają wsparcie finansowe elit i najmożniejszych świata, a my musimy liczyć tylko na siebie. Zresztą tak było zawsze w przypadku mężczyzn – dlatego warto myślę tworzyć społeczność dla obu płci, która będzie trwać i która nie będzie zamknięta do końcowych dni każdego miesiąca. Wybór jednak należy do Was.

Numer konta i formy wpłaty

Wpłaty są anonimowe i przede wszystkim nie są usługą: darczyńcom nie oferuje się w zamian konkretnych usług. Jest to regulowane prawnie. Z tego co wiem usługi są dla firm, ale jeszcze będę w temacie się dowiadywał.

W tytule przelewu należy wpisać: Bezinteresowna darowizna – to jest bardzo ważne, by dać znać czym jest przelew.

Nazwy odbiorcy i adresu nie trzeba wpisywać w 99% przypadków (jest dowolna, ewentualnie “RP”), ponieważ przelewy są realizowane wyłącznie po numerze konta, więc warto nie popełnić błędu przy wpisywaniu, czy przekopiowaniu:

20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Jeśli będzie trzeba uruchomimy inne opcje jak PayPal.
Darowizny nie podlegają zwrotom.

Jeśli są problemy z realizacją przelewu,  lub jeśli darczyńca pragnie, by podziękować mu za wsparcie, może się skontaktować ze mną.

Działania na stronie i wokół strony

Wbrew pozorom internet, sprzęt, prąd i praca nie jest darmowa, a na markę pracuje się latami. Aby to wspomóc i wytrwać, ktoś wykłada pieniądze, inwestuje, zostaje patronem, przekazuje darowiznę, kupuje usługi czy różnej maści gadżety, może nawet koszulki z logo czy napisem, a w przyszłości być może książkę z zestawioną wiedzą mojego autorstwa. Możliwości jest wiele, nie daję żadnych pewników, bo nie wiem co przyniesie przyszłość i czy ludzie będą ze stroną “na dobre i na złe”. Co jest ważne to, że internet jest „darmowy” to iluzja. A to dlaczego? Zapraszamy do dalszej lektury tematu.

Na stronie wszystko jest na razie darmowe (zostało wcześniej opłacone), ale pracy jest dużo i proszę to zauważyć:

  • serwer, domena, kopie zapasowe, to podstawy – opcja nie najtańsza, ale i tak serwery są przeciążone (strona może wolno chodzić, potem zostanie zablokowana), więc minimum 2 opcje w górę trzeba przejść (z czasem zapewne poza Polskę)wsparcie strony, darowizna
  • wtyczki do wordpressa (czyli spory procent technicznej “obsługi” strony)
  • z czasem być może płatne konto mailowe, także dla kopii zapasowych i bezpieczeństwa, a osobne na prywatne maile z problemami użytkowników, czy rozmowami
  • strona nie ma w ogóle wykupionej reklamy, by zwiększyć zasięg, więc pozycjonuję (SEO) i tworzę tagi sam (jeśli uda się pozyskać regularne wsparcie, to poszukam pomocy, lub sam się dokształcę)
  • zasięg na facebooku został obcięty do minimum, ponieważ każą sobie płacić za reklamę (zwykle dociera do 20 osób i jeśli ktoś kliknie lajka, napisze komentarz lub udostępni, to się zwiększa)
  • brak Google AdSense i AdWords (być może zostanie wprowadzone, darmowe, lub rozszerzone, choć nie chciałbym szpecić strony wyskakującymi oknami)
  • nie ma grafika na stronie (co przyniesie przyszłość, zobaczymy – muszę zrewidować obrazki)
  • aktualnie wyszukiwanie obrazków też zabiera sporo czasu, by pasowały tematycznie, czy były lekkie i zabawne
  • podstawowy motyw na stronie (jej “wygląd”) jest darmowy, przez co funkcjonalność także jest tylko podstawowa
  • zabezpieczenia strony są podstawowe, więc pewnie w przyszłości będzie trzeba je zwiększyć
  • systemy komentarzy, w tym ułatwione sposoby logowania się, moderacja komentarzy, w tym wulgaryzmów, spamu, ale i ręczna praca nad moderowaniem niechcianych treści
  • starałem się też poświęcać czas problemom ludzi altruistycznie za darmo, ale jest taki natłok pracy w pojedynkę, że nie zawsze jestem w stanie sprawnie to wykonywać, a to też jest mój czas i moja wiedza (przepraszam wszystkich, którym wolno odpisuję)
  • codzienne przeglądanie materiałów, książek, źródeł, tematów, a także portali informacyjnych, aby znaleźć odpowiednie tematy zajmuje do kilku godzin
  • staram się być rzetelny i wykonywać to co robię starannie (wyjątkiem są okresy osłabienia zdrowotnego z powodu kilku przewlekłych problemów, losowe sytuacje)
  • dziennie potrafi napisać do mnie wiele osób i nie jestem w stanie odpisywać wszystkim, a przy tym pracować nad nowymi tekstami, wideo, tłumaczeniami, szukaniem nowych źródeł, a także administrować stroną (strona mailowa, ale także fb i innych portali społecznościowych)
  • trzeba radzić sobie z pogróżkami, stalkingiem, próbą niszczenia portalu, blokadami, zgłoszeniami, głównie jeśli chodzi o feministki, a także psychologów nie tolerujących psychologii ewolucyjnej (albo się za takich podających)
  • w skład tego też wchodzą zabiegi typowo administracyjno-moderacyjne jak banowanie szkodników, usuwanie treści, czyli taki monitoring ataków
  • korekta każdego artykułu z osobna w tył (niedługo liczonych w setkach), jeśli zmieniamy coś ważnego na stronie, także zajmuje mnóstwo czasu
  • i co najważniejsze pisanie treści – przy ciężkim temacie zbieram materiały czasem ponad miesiąc

Tego jest o wiele więcej. To tylko może z zewnątrz wyglądać, że jest sobie strona i sobie pracuje sama, albo że to trwa kilkanaście minut. Żeby rozmawiać z tyloma ludźmi, a do tego prowadzić stronę tak naprawdę trzeba zrezygnować z dużej części życia towarzyskiego. Nie narzekam – lubię to robić, lubię gdy ktoś pisze, gdy dzieli się historią, problemem, czy proponuje temat, ale po prostu – nie da się cały czas dokładać do “interesu”.

Im więcej ludzi będzie korzystało ze strony, tym koszta będą rosnąć, a zdałem sobie sprawę, że nie jestem w stanie tego altruistycznie prowadzić w nieskończoność. Ciągłość istnienia zależy od tego, czy uda się powiększyć ilość ludzi zasilających nasze szeregi, którzy uznają, że jest sens, żebyśmy w internecie zaznaczali swoją obecność. Pamiętajmy, że jest to inicjatywa, ale tylko dla wybranej grupy ludzi dla których kontrowersyjne tematy są mile widziane i rezygnują z opłacania mediów, które powielają kłamstwa i zarabiają na innych ludziach krocie. Strona jest też dla tych, którzy lubują się w przekazywaniu nie zawsze poprawnych politycznie tematów, tak jak odkrywaniu natury płci.

Strona jest niekomercyjna, nie ustalałem przy jej zakładaniu, że będzie miała przynosić jakikolwiek zysk (jeśli to byłoby moim celem, to pisałbym zgodnie z linią poglądów przyjętą w społeczeństwie, co dawałoby mi tysiące polubień), ale nie jest łatwo pogodzić życie z pracą nad tym. Każdy potrzebuje zachęty do dodatkowej pracy. To tak jak z kupowaniem gazet, ktoś jest ich autorem, ktoś redaktorem, ktoś zajmuje się korekcją tekstu.

Lubisz mnie czytać, czy oglądać wyszukane tłumaczenia filmów? Wyniosłeś jakieś informacje? Chcesz okazać wdzięczność? Masz nadzieje na więcej i kontynuowanie pracy? A może tak po ludzku – chcesz wspomóc gospodarza i wiesz, że warto? Prowadzę wszystko praktycznie sam, poświęcam na to wiele godzin dziennie, mimo problemów zdrowotnych i mam choć małą nadzieję, że pewne treści są ciekawe, pomocne, lub po prostu podają inne spojrzenie na rzeczywistość. Wsparcie jest ważne, ludzie są ważni, o tym zawsze piszemy, a może to być zupełna darowizna tak jakby koledze zaoferować czasami kratę piwa czy dobrą whisky i pogadać. Jeśli cokolwiek spodobało Ci się na stronie, to może to być forma podziękowania, czy wdzięczności. Tak naprawdę dziś bez ludzi nie można funkcjonować. Bo ja piszę dla ludzi i jestem dla ludzi, ludzie są dla mnie.

Staram się pomagać ludziom uświadamiając o zagrożeniach, o kłamstwach, opracowywać tematy społeczne (poważniejsze, ale i luźniejsze), czasem wcielam się w tłumacza (jak o kobiecej pedofilii), więc może też ktoś zechce pomóc w jakimś sensie mnie.

Trzeba pamiętać ważne założenie, gdy odkrywamy co kreuje społeczeństwo:

Feminizm jest skazany na przegraną, ponieważ opiera się na próbie unieważnienia i przeorganizowania natury ludzkiej. – Phyllis Schlafly

A my jesteśmy kontrą, męską perspektywą. Chcemy mieć dobre intencje i zaangażowanie czytelników – tworzyć jedność, która przyjmie nasze spojrzenie na rzeczywistość, dołoży cegiełkę do rozwoju najpierw małego szałasu, a potem zastąpienia go wieżowcem.

Poznając na mojej stronie psychikę ludzi doskonale wiemy, że lubimy mieć wiele rzeczy za darmo i to jest fajne, łatwe i przyjemne. Że przyzwyczajamy się do tego, co mamy. I ja to rozumiem, dlatego wsparcie jest tylko i wyłącznie dobrowolne.
Jak uznajesz, że moja wielogodzinna, codzienna praca nad tym nie jest warta wsparcia ani regularnego ani jednorazowego, to ja to akceptuję i robię dalej swoje, póki umowa na stronę się nie skończy i wypalenie “twórcze” mnie nie dotknie. Albo idea powracania do normalności będzie trwać z ludźmi, albo wojna zostanie przegrana, bo tych ludzi braknie. W życiu jeszcze nikt nigdy nie zmusił nikogo do lubienia, czy wspierania, więc absolutnie rozumiem, gdy ktoś powie pas.

Małe wyliczenia

– comiesięczne koszty to około 250 godzin pracy administratora portalu, zużycia prądu, sprzętu itp.

Portalem administruje 1 osoba, plus kilka osób sporadycznie mu w tym pomaga. Administrator poświęca na to ponad 8 godzin dziennie przez prawie cały rok.

W 2017 r. minimalna stawka godzinowa wynosiła 12,96 zł. Na dzień jest to 103 zł, a na miesiąc 3110 zł. Doliczyć do tego trzeba koszty prowadzenia strony, prądu, używania sprzętu, czy internetu. Sam(a) jednak ustalasz, w jakim zakresie możesz wspierać.

Copywriterzy za jeden mniejszy tekst (1000 znaków) płacą od 20 do 200zł na takie niekomercyjne blogi, a u mnie pojawia się więcej niż jeden tekst miesięcznie. Średnio teksty mają 4000 znaków i zawierają obszerne analizy. Porównywać z papierowymi gazetami nie ma nawet sensu.

Warto również wspomnieć, że od jakiegoś czasu doszły prace związane z marketingiem serwisu, aby docierać do jak największego grona osób. Czyli jedna osoba obsadza kilka stanowisk. To kolejne cenne minuty, które trzeba poświęcić. A jak wiadomo, czas jest najcenniejszym aktywem, gdyż nie da się go kupić!

To nasze dotychczasowe propozycje, ale nie wykluczamy innych czy kolejnych (np. patronite). Dlatego zachęcamy Państwa do tworzenia propozycji, czy dyskusji 🙂

Co 4 Polak jest singlem, co 2-3 małżeństwo się rozwodzi, a samych trwających toksycznych związków jest bardzo dużo, co też wpływa na dzieci, ale i nastroje społeczne (czyli poziom szczęścia). W feministycznej Szwecji ponad 50% gospodarstw to gospodarstwa jednoosobowe, małżeństwo praktycznie nie istnieje, kobiety mają dzieci z wieloma partnerami, przemoc psychiczna kobiet, czy fałszywe oskarżenia niszczące życie innym rosną na sile, a męskich samobójstw jest tragicznie dużo. Potrzeba większej wiedzy, którą przekazuję, a która jest uciszana i tylko pojedyncze osoby mogą to powstrzymać.

Jeśli ktoś wspomoże, to dziękuję w imieniu własnym i społeczności. Ale także będzie to motywacja i pozytywna energia. Jeśli nie, mam nadzieje, że chociaż zostaniecie z nami i będzie wspierać swoją obecnością, udostępnieniami na tablicy, lajkiem, czy komentarzem. Pomagajmy sobie wzajemnie, bo jak to mówią: w kupie siła 😉

Pozdrawiam!