Czy zatrzymasz odwróconą hierarchię płci?

Żyjemy w czasach odbierania świata na opak. Płcie też są odbierane na opak. Czy zatrzymasz odwróconą hierarchię płci? Jak to ktoś powiedział: mężczyźni są romantyczni, ale chcą uchodzić za wybitnie racjonalnych. Kobiety są pragmatyczne, a wybitnie chcą uchodzić za romantyczne. Natura zatacza koło. Od czczenia męskiej poligamii, do dzisiejszego wywyższania kobiecej hipergamii. Od szanowania mężczyzn i nieszanowania kobiet, do szanowania kobiet i nieszanowania mężczyzn. Tylko która płeć stworzyła cywilizację i nią kierowała, by dotrzeć do momentu, w którym możemy aż tyle zaoferować kobietom? Czy to naprawdę ta zła, szowinistyczna płeć, która nawet wibrator stworzyła, by kobiety nie musiały użerać się z seksem z tymi złymi mężczyznami? Czy naprawdę nam ludziom chodzi o to, by troszczyć tylko o własne dupy, jednocześnie twierdząc, że zależy nam na społeczeństwie, albo nawet własnej rodzinie? Która płeć jest bardziej zdolna do poświęceń i tworzenia? Te i inne zagadnienia omówimy w dzisiejszym tekście o kompletnej przemianie wzorców płci, na której uważam cierpimy wszyscy i zniechęca nas do tworzenia związków, brania ślubów i tworzenia rodzin. Konflikty płciowe i niezrozumienie czym dzisiaj są relacje “miłosne” to nie jest rzadkość, to wchodzi już w skład obyczajów.

Prehistoryczna hierarchia płci to wynik ewolucji, a nie złego patriarchatu

zatrzymasz odwróconą hierarchię płci

Widzisz, kobiety od wieków lubiły mężczyzn doświadczonych, starszych, zasobnych, posiadających władzę, czy hojnych, którzy biorą za nie odpowiedzialność i dostarczają im korzyści. Mężczyzna się opiekuje, podejmuje decyzje, ma środki do tego, by zarobić na rodzinę, kobieta mu ulega i go szanuje. Mężczyzna wnosi więcej wartości, więc jest uprzywilejowany. Zasady religijne pomagały w utrwalaniu tego wzorca. Jeśli rozumiesz czym jest hipergamia rozumiesz też, że kobiety są naturalnie zadowolone będąc pod panowaniem silnych mężczyzn. To udowodnione naukowo. Nie mylcie jednak panowania, z upokarzaniem, jak kobiety lubią często nadinterpretować. Siła to poczucie bezpieczeństwa, którego kobiety pragną. Mężczyzna zatem był szanowaną płcią i był szczęśliwy. Kobieta też była szczęśliwa, bo miała bezpieczeństwo, a jej hipergamia sterowała jej odczuciami wobec mężczyzn uznając, że jest to dla niej dobre. Dzisiaj bezpieczeństwo i opiekę kobietom ma dawać państwo, więc rola mężczyzn jest zdecydowanie niższa. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że poza niższą rolą, są też kary i uprzywilejowanie kobiet, co wypacza naszą równość. Pomyśl dlaczego jako mężczyzna masz dziś brać odpowiedzialność za RÓWNĄ sobie kobietę? Dlaczego masz brać odpowiedzialność za jej szczęście, jeśli równie dobrze to ona może zrobić to dla Ciebie? Kobieta odejdzie, “bo nie dawał jej szczęścia i to jego wina”. A czy ona zastanowiła się, czy uszczęśliwiała tego mężczyznę? Dlaczego masz uznawać, że małżeństwo to TWÓJ PSI OBOWIĄZEK? Psi, rozumiesz? W hierarchii stoisz nisko. Jak kobieta puści Cię z torbami i zdradzi, to masz pecha. W zdrowiu i chorobie, to męski obowiązek, bo kobiety składają pozwy rozwodowe w 80 do 90% przypadków. Kobieta jest niby równa dzisiaj, ale może więcej prawnie, może więcej skorzystać na ślubie i rozwodzie, ale i wymaga więcej od mężczyzn. Równości tu nie ma, jest uprzywilejowanie kobiet. Uprzywilejowanie grupy, która nie chce wnosić wartości, odpowiedzialności i zasobów.

Podobną hierarchię wartości z początku tekstu widzieć chcemy w rodzinie. Rodzic oferuje większą wartość, więc opiekuje się i uczy dziecko jak żyć i jak może sobie w życiu radzić. To rodzic podejmuje decyzje, bierze odpowiedzialność i rodzic jest szanowany. Są jednak rodzice, którzy nadużywają swojej władzy i dzieci traktują przedmiotowo, bo nie rozumieją czym jest odpowiedzialność. Tresują dzieci, podporządkowują, wymuszają posłuszeństwo czy to biciem, czy poniżaniem psychicznym. Są rodzice, którzy kompletnie odwracają hierarchię i uważają, że dziecko jest dla rodzica. Że dziecko ma reperować kompleksy rodzica, jego humory i być od niego mądrzejsze. Dziecko w takich rodzinach ma się w ogóle cieszyć, że zostało spłodzone. I to jest problem, bo dzieci poniżone będą dzisiejszymi tzw. “przegrywami”, a toksyczni rodzice wyprą się odpowiedzialności. Co ciekawe większość problemowych dzieci, osadzonych, niezaradnych czy z problemami psychicznymi to dzieci samotnych matek lub rodzin gdzie dominuje matka, a ojciec jest wycofany. Gdyby te kobiety szanowały swoich mężczyzn, mogłoby być inaczej. Są różne powody rozstań, ale plaga samotnych matek to nie przypadek.

Im więcej masz wartości, im więcej od siebie dajesz, tym bardziej jesteś szanowany i masz więcej władzy (władzy nie mylcie z tyranią). To było normalne i logiczne. Z reprodukcji odpadali mężczyźni z najniższym statusem społecznym, biedni, chorzy, niscy, słabi, głupi, czy bardzo nieatrakcyjni fizycznie. Poza reprodukcją są jednak inne możliwości i dzisiejsze społeczeństwo nam to daje. Wcześniej rozmnażało się maksymalnie 40% mężczyzn, w porównaniu do 80% kobiet, a więc normą była męska poligamia. Hierarchia podstaw była taka:

  • Mężczyzna (hierarchia wyłaniana na bazie ilości zasobów, agresji, władzy i siły)
  • Zasady nad emocjami, ład i porządek (zobaczcie na Rzym co się działo, gdy poluzowano obyczaje)
  • Kobieta
  • Dziecko
  • Zwierzęta (z resztą jak to w Biblii spisano, iż zwierzęta mają być pod panowaniem ludzi)

Odkąd nie jesteśmy poligamiczni, do procesu doboru płciowego zaczęli być dopuszczani mężczyźni mniej agresywni i władczy, co skutkowało przebudową społeczeństwa na obraz bardziej kompromisowy. Podstawowym spoiwem łączącym płcie zaczęło być małżeństwo, które ograniczało negatywne cechy obu płci i nadawało obu płciom obowiązki wobec siebie i rodziny. Małżeństwo wykluczało męską poligamię, ale i kobiecą hipergamię. Każdy coś tracił, każdy coś zyskiwał. Dzisiaj społeczeństwo kształtujemy hołdując kobiecym strategiom seksualnym i hipergamii, przez co poligamiczni mężczyźni to ten najmniejszy odsetek najbardziej atrakcyjnych genetycznie. Kobiety za to zachowały pełnie swoich możliwości, dodatkowo uzyskując kolejne, przez co większość mężczyzn dla kobiet nie jest atrakcyjna, trudno tu o długotrwałe pożądanie, szacunek i w sumie trwałe związki. Wszak to kobiety kończą praktycznie każdy związek w wieku, kiedy posiadają urodę i zdolności reprodukcyjne. Małżeństwo z oczu inteligentnego mężczyzny to wstrzelenie się na minę, czy kobieca fanaberia, która jest zrozumiała, gdy wiesz jak bardzo kobiety naciskają na poczucie bezpieczeństwa. Dostać jak najwięcej. Ty mężczyzno ważny nie jesteś. Maksymalnie 20% mężczyzn może być poligamiczna i mieć spore liczby partnerek seksualnych. Bardzo często to mężczyźni o cechach psychopaty, a więc kogoś kogo choćby moralność zatrzymała się na etapie 5 letniego dziecka. Hierarchia dziś jest taka:

  • Dziecko > kobieta (albo kobieta > dziecko – coraz częściej dzieci są traktowane jako własność)
  • Emocje nad zasadami (niedojrzałość prowadząca do egoistycznych zachowań)
  • Grupy mniejszościowe
  • Zwierzęta (moda na diety wegańskie, często współczujemy bardziej zwierzętom, niż innym ludziom tak potrafimy siebie nie lubić nawzajem)
  • Przyroda nieożywiona
  • Mężczyzna

Mężczyźni rodzą się dzisiaj z najniższym statusem społecznym i muszą ciężko pracować, by być kimś. Mężczyźni muszą walczyć z łatką napastnika, agresora, pedofila, nieudacznika i innymi. Kobiet-nieudaczników praktycznie nie ma, z resztą tak jak bezdomnych. Kobiety nie muszą walczyć o mężczyzn tak zaciekle, więc nie traktują mężczyzn jako swoistej wartości. Mężczyźni budują siebie na bazie wyzwań i doświadczeń, co dla wielu jednak jest zbyt dużym obciążeniem i odpadają z gry. Kobiety tego nie rozumieją, bo nigdy nie będą w męskiej skórze, tak jak dzieci nie będą w skórze dorosłych. Feministki nie uważają, że mężczyźni pracują ciężko na swój sukces sądząc, że wysoka pozycja mężczyzny w firmie nie jest efektem jego ciężkiej pracy, wytrwałości, sumienności, a jakimś spiskiem wymierzonym przeciw kobietom, a które chciałyby bez tak samo ciężkiej pracy mieć równe osiągnięcia. Odwrócenie hierarchii na przykładzie traktowania siebie w rodzinie przynosi tylko konflikty. Dalej hołubiąc hipergamię im wyższy status społeczny ma mężczyzna, tym więcej kobiet będzie miał nim zainteresowanych, ALE nie będzie dziś tak szanowany jak wcześniej. Dziś mężczyzna nie ma poczucia kontroli nad własną relacją, ponieważ może być wyparty przez innego mężczyznę, a sama kobieta potrafi wykorzystać mężczyznę i go zostawić kiedy będzie nieprzydatny. Jeśli mężczyzna ma wysoki status społeczny prawdopodobnie będzie płacił alimenty, ponieważ kobieta zgłosi pogorszenie jakości życia po rozwodzie. Dzisiaj rozsądni mężczyźni zabezpieczają się intercyzą, nie biorą ślubów i ukrywają swoje zarobki, by nie dopuszczać państwa i kobiet do dysponowania ich ciężką pracą na rzecz kogoś komu się to nie należy. Ci mężczyźni będą szantażowani emocjonalnie, że nie dorośli, że traktują kobietę przedmiotowo, że ją nie kochają, że są karykaturą mężczyzny. Mężczyźni są karani za brak dogadzania kobietom, w czym niestety też uczestniczą inni mężczyźni powielający błędne przekonania. Dzisiaj kompletnie nie karzemy złej cząstki kobiecej natury, więc nie mamy żadnej pewności co do kobiecej lojalności, wierności, miłości, pożądania i szacunku. Jednocześnie karzemy z obu stron całą męską naturę: karzemy agresję macho mężczyzn, ale też męską uległość pantoflarzy i męskich wrażliwców, aby stworzyć jak najbardziej bezpieczne środowisko dla kobiet. Agresji męskiej nie ma, więc kobiety się nie boją. Wrażliwcy nie są potrzebni, bo nie zapewniają korzyści kobietom. Kobiety z kolei w ogóle nie mogą być krytykowane, ponieważ od razu to mowa nienawiść, o czym w kolejnych akapitach. Sprytne? Sprytne. Mężczyzna ma teraz przyjmować świat jak jest i siedzieć cicho.

Natura jakby zatacza koło. Najpierw panuje jakiś procent najsilniejszych mężczyzn, następnie staramy się dojść do kompromisu dla płci tworząc odpowiednie formy zawierania związków. Następnie władzę obejmują kobiety, przez co mężczyźni słabną na sile, przez co żadne nasze cechy nie zapewniają trwałości związków, czy też szacunku, pożądania i miłości kobiet. To jest proces ewoluowania od patriarchatu do matriarchatu, chociaż inni nazwaliby go degradacją.

Rolą mężczyzn jest dostarczanie zasobów, a kobiet?

zatrzymasz odwróconą hierarchię płci

Kobiece strategie seksualne są bardziej egoistyczne, małostkowe, przyziemne i dużo bardziej instynktowne, ponieważ emocje mają większe znaczenie dla nich, niż wzniosłe cele jak np. lojalność dla zasady, zapewnianie dóbr, dyspozycja własną romantycznością, czy odpowiedzialność za grupy ludzi. Kobiece dostarczanie ogranicza się dziś do selekcji wśród mężczyzn inicjujących znajomość i starających się o serce wybranki. Ośmiesza się kury domowe, przez co kobiety coraz rzadziej gotują i zajmują się domem, więc mężczyźni przejmują te obowiązki i nie tylko muszą zarabiać, ale i przejmować kobiece role. U kobiet starania dla mężczyzn nie są tak rozległe, bo myślą bardziej o sobie, ewentualnie o rodzinie, gdy kobieta jeszcze nie została skażona feminizmem. Jak pisałem, gdyby feminizm walczył o równość, to by jednakowo badał zachowania obu płci, a nie pieprzył, że przemoc ma płeć męską, a ofiarami są kobiety, dzieci i zwierzęta. Szwecja doskonale pokazuje jak bardzo zniewieściały egoizm wpływa na ilość singli, a niechęć płci do siebie jest coraz większa. W Szwecji dopłaca się do singielstwa i mieszkania osobno. Kobiety jak narzekały, tak narzekają na mężczyzn, a mężczyźni zauważają, że związki z kobietami się nie opłacają. Co nas zatem łączy? Tylko seks. A że kobiety premiują mężczyzn ponadprzeciętnych, to zwykle mężczyzn poligamicznych, mających powodzenie u wielu kobiet, którzy mogą je źle traktować wiedząc, że są łatwo zastępowalnym dobrem (chociaż czy dobrem, gdy kobiety nie szanują i nie pełnią rolę pomocników, to można polemizować). O kobiecych agresorkach mówi się zbyt mało, o męskich krzywdach mówi się zbyt mało. To nie jest równe, przynajmniej nie w mojej logice. Dzisiaj mamy różne formy logiki, takie jak prawda, moja prawda, czy gówno prawda. Oczywiście efektem zauważania tych zmian w relacjach damsko-męskich są takie filozofie jak The Red Pill czy MGTOW, którzy z kolei kompletnie zrezygnowali z relacji z kobietami nie próbując zrozumieć co można zrobić, by umieć poruszać się w obecnym środowisku.

Współczesne zakłamanie relacji międzyludzkich i dyskryminacja mężczyzn

zatrzymasz odwróconą hierarchię płci

Dzisiaj wielu ludzi jest sfrustrowanych, ponieważ nieudolnie próbujemy łączyć męskie zasady z kobiecymi emocjami, czyli np. pragniemy wierności, oddania po grób, monogamii, romantyczności, prawdziwej miłości, oddania, a jednocześnie myślimy o sobie, chcemy przyjemności, zabawy, nie przyznawać się do błędów, ukrywać słabości i unikać poświęcania się dla innych. Związki o typie kalkulatywnym, czyli z wyrachowania są domeną psychopatów, a kalkulację czy się związek nam opłaca widzimy coraz częściej w naszym społeczeństwie. Jestto na opak prawdziwej, romantycznej miłości, czyli gdy jesteśmy z kimś w problemach, a jego problemy są naszymi problemami. Z jednej strony nadal słyszymy, że rodzina jest ważna, z drugiej feministki robią z rodzin biznes, a z dzieci przedmioty na własność. Moje ciało, moja własność, ja rodzę, decyduję. Męskie pieniądze często stają się kobiecymi pieniędzmi. Kobiety rozporządzają, tym co wypracowali inni, co udowadniałem w innych tekstach i podawałem badania “idealnego konsumenta”.

Słyszmy, że ważne jest wsparcie, ale wsparcie dostają kobiety i nikt nie podważa podwójnych standardów na kobiecą korzyść. Czyli przecież męską dyskryminację. Słaby mężczyzna nikogo nie obchodzi, a kobieta w mig się odkochuje gdy jej silny mężczyzna słabnie w oczach, wpada w depresję, czy traci zasoby. W szkołach premiujemy umiejętność zapamiętywania z czego znane są kobiety. Sam wiesz, że kobiety umieją wyciągać kłótnię sprzed wieków z dokładnością co do sekundy. W szkołach grzeczność jest w cenie, by na rynku pracy cudem być niegrzecznymi i walczyć o swoje. Pracodawcy też ulegają trendom szkodzących wymagań: pracownik najlepiej jakby był młody i doświadczony. Czemu feministki nie walczą o równość dla mężczyzn, tam gdzie mężczyźni spisują się i mają gorzej niż kobiety? Czy ktoś się pochyla nad mężczyznami słabszymi, którzy mogliby pracować na kobiecych stanowiskach, ale ze względu na płeć nie są pierwsi w kolejności do zatrudniania? Czy ktoś rozpatruje, gdy mężczyzna zarabia mniej od kobiety na danym stanowisku? Nie. Wszyscy mówią, że najwidoczniej za mało pracuje, za mało wnosi, za mało walczy, jest niemęski, czy nawet bezwartościowy i jest wszystko w porządku. Czy ktoś się pochyla nad mniej atrakcyjnymi mężczyznami, by wmawiać społeczeństwu, że to jest atrakcyjne, tak jak puszyste kobiety to robią i uzyskują poklask? Czy ktoś pochyla się nad mężczyznami nad którymi stosowana jest przemoc psychiczna, tymi którzy chcą być ojcami, a nie mogą, bo dzieci są przyznawane kobietom na własność przy rozwodach? Czy ktoś pochyla się nad mężczyznami, którzy nie mają kobiet chętnych na seks? Gdzie parytety? Gdzie refundacja prostytucji dla męskich potrzeb?

Wszyscy twierdzą, że mężczyźni potrzeb nie mają, nie mają uczuć, a bez seksu da się żyć. Jeśli kobiety nie chcą być traktowane przedmiotowo, dlaczego mężczyzna jest traktowany przedmiotowo i atrakcyjny np. gdy zarabia, jest zaradny i przydatny kobiecie umiejętnościami, siłą, czy innymi cechami, które nie są tak głębokie wewnętrznie? Te nierówności krzywdzą wielu mężczyzn, a nas wszystkich bajdurzenie, że miłość jest za wnętrze. Śmiechem przez łzy niech będzie to, że kobieta obrażaniem się i powoływaniem się na tradycje czy poczucie bezpieczeństwa, próbuje wymuszać ślub. Mężczyzna oczekuje lepszego zachowania, kobieta uważa, że jej pragnienia są ważniejsze, odrzuca męskie potrzeby i zmienia gałąź na innego mężczyznę. Taka to miłość za wnętrze, bo nie dałeś ślubu, czy nie miałeś odpowiedniej ilości pieniędzy, a śmiałeś oczekiwać szacunku, pożądania i miłości zanim sformalizujecie związek. Co do wyśmiewania potrzeb seksu. Na wstępie trzeba pamiętać, że nad seksem panują dziś kobiety rozporządzając kiedy mężczyzna będzie do niego dopuszczony, a kiedy ukarany jego brakiem. Jeśli kobiecie się coś nie spodoba zgłasza gwałt i mężczyźni są zmuszani do ostrożnego podchodzenia do tychże czynności cielesnych. Bez seksu chociażby jest frustracja, napięcie, agresja, brak równowagi psychicznej, depresja, kompleksy, że jest się niechcianym, niepotrzebnym i nieatrakcyjnym. Bez miłości są samobójstwa. Zdrady też powodują załamania psychiczne i samobójstwa. Oczywiście mężczyźni popełniają samobójstwa w stosunku 8:1 do kobiet. Za zdrady nie ma kar, a antykoncepcja pozwala kobietom utrudnić mężczyźnie wykrycie bycia rogaczem. Nawet jak dziecko się urodzi ze zdrady, to testy DNA są nawet zakazywane jak we Francji, czy utrudniane jak u nas. Przecież ile się słyszy, że mężczyźni w dobrych związkach, gdzie jest czułość, szacunek i seks żyją dłużej? Nikt o to nie dba, więc i tak żyjemy krócej niż kobiety o średnio 9 lat, a także musimy dłużej pracować. Taka to równość. Kobiety wprowadziły taką hierarchię dlatego, że głośno przyznają się do bycia ofiarami i kreują się na takie. To jest przebiegłe. My jesteśmy w tyle. Mężczyźni też muszą najwidoczniej zacząć to robić. Jedni będą mówić, że jest to płacz i nie przystoi, tylko siedź cicho i rób swoje, drugim coś tam w głowie zacznie kiełkować. Rzeczywiście! Mężczyźni to też ludzie! Nie roboty, nie słudzy kobiet, nie przedmioty do zaspokajania zachcianek. Nie drugorzędny rodzic. Nie winny całego zła.

Feminizm to po prostu egoistyczne wygodnictwo

Feminizm uczy kobiety, by chciały być męskie, ale unikały męskich obowiązków. Kobiety wcześniej słyszały, że rozwiązłość kobiecie nie przystoi, dzisiaj chcą być takie jak mężczyźni macho, którym wszyscy klaszczą za podboje seksualne. Pomijając to, że jest to brednia i że mężczyznom o seksualne podboje trudniej niż kobietom, to kobiety chcą równać do stereotypu mężczyzny, który nie istnieje i jest antyspołeczny. Bardzo często widzimy kobiety, które próbują nieudolnie udawać mężczyzn poprzez agresję, bicie, picie, przeklinanie, chamstwo, arogancję, pouczanie, sarkazm, bezwzględność, bawienie się uczuciami innych tworząc siatki adoratorów i friendzone. Kobiety chcą poczucia władzy, mściwości, rozwiązłości, awanturnictwa i nie tolerowania słabości mężczyzn, poprzez zanik empatii. Jeśli to ma być kobieca ambicja to mam przykre wieści, to są kompleksy na poziomie własnej kobiecości i zazdrość o cechy psychopaty, a nie mężczyzny. I jeszcze więcej. Kary za kobiecą rozwiązłość miały swoje podstawy. Nie oceniajcie się przez pryzmat seksu, wyglądu, tylko wnoście wartość ludzką i myślcie o tym, a nie o własnej przyjemności. Egoizm i hedonizm to wynik myślenia instynktami, tak jak robią to dzieci.

Kobiety rozwiązłe mają zdecydowanie niższe szanse na trwałe związki. Nie umieją się przywiązywać, nie umieją kochać romantycznie. To są kobiety które myślą o mężczyznach jak o zabawkach, które im się szybko nudzą. W jakimś czasie powinienem solidniej opracować ten temat i jak bardzo oksytocyna u zdrowych kobiet pozwala na przywiązanie się do jednego mężczyzny, a także do ewentualnego potomstwa. Chore kobiety tego nie mają. Chore kobiety będą coraz bardziej chore, bo ich choroby nie są karane. Chorych kobiet będzie więcej, bo chore wzorce są przekazywane jako normalne. Bo uważają, że kobieta ma prawo mieć ilu chce mężczyzn, nie będzie już uciemiężana przez patriarchat! Nie, przez ewolucję i przemyślane cechy, by tworzyć lepsze, trwalsze związki i bardziej wartościowe osoby. Niby różnimy się od zwierząt, a same kobiety sprowadzają wszystko do biologii: kobieca wartość oparta na seksie i wyglądzie, o który dbają bardziej niż własny charakter. Straszny to powód do szanowania i oferowania miłości. Straszny powód do oceny jako dobrej matki. A Ty mężczyzno jak nie widzisz więcej niż seksu u kobiet to Twoja wina. Wcale nie wina kobiet, które nie chcą czynić, wnosić wartość aktywnie, być empatyczne i romantyczne wobec mężczyzn, tylko być bierne i roszczeniowe. Które nie chcą gotować, a chcą się bawić, zmieniać mężczyzn jak rękawiczki i malować. Cóż, tak to jest. Nie masz nic do zaoferowania jako człowiek, to oferujesz ciało i krzyczysz, że mężczyźni Cię przez ten pryzmat oceniają. Krzyczysz i nie zmieniasz swojego zachowania. Żądasz, by ktoś pozwolił Ci być taką, jaką jesteś. Bez pracy nad sobą. Zastanów się jedna kobieta z drugą co oferujesz mężczyźnie. Temu który może upaść przy Tobie. Może? Co dla niego zrobiłaś, co dla niego robisz? Bez truizmów, że wspierasz, kochasz i szanujesz. To nie są działania, to są przekonania. To są uczucia. One są w środku Ciebie, nie ma oferty tego co jest w środku. Jak się popłaczesz, bo Ci na kimś zależy, to nie oferujesz niczego, tylko to Twój własny stan. Dzięki płaczowi jeszcze uzyskasz uwagę i pocieszenie. Ty na tym skorzystasz, a nie ktoś na kim Ci zależy. Patrząc na portale randkowe kobiety nawet zamiast opisać siebie, to opisują swoje wymagania wobec mężczyzn. Opisują czego nie tolerują u mężczyzn. Krytyka i roszczenia. To ma być miłość? A może jestestwo? Jesteś obok i tyle ma starczyć? Czy to działa w dwie strony? Czy mężczyzna może tylko sobie być, jaki by nie był i byś go kochała po grób? Nie znamy wielu takich sytuacji, a może nie znamy wcale. Z resztą dzisiaj wiele kobiet obruszy się i spyta “naprawdę, to ja mam coś oferować mężczyźnie?”. Tak, tak, tylko mężczyzna ma sobie zasłużyć na względy swojej pani, a pani ma być kochana bezinteresownie i bezwarunkowo.

Sprzeczna kobieta prowadzi, spowodujesz wypadek

zatrzymasz odwróconą hierarchię płci

Kobiety do dnia dzisiejszego używają metod zawstydzania obrażając mężczyzn od niedojrzałych chłopców, ponieważ ci zapewniają kobietom mniej korzyści i nie biorą za nie odpowiedzialności. Nie ma co się dziwić, ponieważ odwrócono hierarchię płci. Mężczyzna wnoszący mniej jest traktowany jak truteń. Mężczyzna wnoszący więcej i tak musi sprowadzić siebie do roli niewolnika, który dostarcza zasoby dla kobiety. Mężczyzna nawet jak wnosi więcej jest zmuszany do uznawania równości w związku, by nie obrazić uczuć kobiety. Mężczyzna uczy się być partnerem, czyli musi nauczyć się uległości, czy uczuciowości. Kobiety dzisiaj dalej potrafią się dziwić, co się stało z dzisiejszymi mężczyznami, gdy same nas wychowują, gdy same krzykliwie twierdzą, że potrzebują mężczyzn uczuciowych, miłych, słuchających kobiet, opiekujących się dziećmi. Tylko, że z kobietami jest ten problem, że potrafią narzekać na cechy, których same chciały i same ich uczą. Zmienisz je na kompletnie odwrotne, to też będą narzekać i szukać winy poza sobą. To co wypracował mężczyzna się nie liczy, to jego obowiązek. To co wypracowała kobieta to dar luksusowy.
Mężczyźni się wycofują z tych gier, ponieważ nie są opłacalne i godzą w szacunek do siebie samego.

Pamiętam historię o takiej sytuacji z kobietą, która twierdziła, że zakochała się, ponieważ nasze rozmowy są inne niż z mężczyznami, których znała, że są lepsze i dzięki temu poczuliśmy silną chemię wobec siebie. Dla mnie to zalążek, pewna podstawa do tego, by budować relację. Dom budujesz od fundamentów, relację też. Musisz ją znać, musisz wiedzieć co was łączy i co jest dobre. Wielokrotnie kobieta chwaliła takie postawy, takie wiadomości. Mężczyzna nagradzany za takie zachowania będzie je powielał, by zadowolić kobietę. To jest normalne. Nagle kobieta zmieniła zdanie bez powodu i zaczęła wszczynać awantury o to, by potem relację zakończyć. Co może zrobić mężczyzna? Dzisiaj albo starać się bardziej, albo czekać jak kobieta zmienia gałąź, bo “przestałeś się starać i doceniać”. Mógłby się jeszcze zastanawiać o co chodziło tej kobiecie, ale nie warto. Mógłby się załamać, że wszystko robił dobrze, a nagle okazał się złem wcielonym. Nie może. Jeśli kobieta twierdzić będzie, że lubi gdy mężczyzna inicjuje seks bez pytania kobiety i robi to przez powiedzmy 3 lata, to jest wszystko w porządku. W jakimś dniu kobieta nagle zgłasza gwałt bo się jej coś w głowie poprzestawiało i sama nie wie co. Dlaczego zawsze winnym widzimy mężczyznę? Bo kobieta tak twierdzi, bo jej słowo jest święte w naszym społeczeństwie.

Męska uległość to wynik wywyższania kobiet

Dzisiaj mężczyźni mają nieuświadomiony strach i kobiety chcą tego strachu wzbudzać więcej. Podejdziesz to molestujesz. Seks uprawiasz to gwałcisz, jeśli kobieta ma taki kaprys. Jak kobieta chce Cię zniszczyć psychicznie to zniszczy, bo nie ma obrony przed tym. Często odejście nie jest rozwiązaniem. Jak kobieta chce zdradzić to zdradzi. NIC mężczyzny nie uchroni przed tym. Żadne starania, o których słyszysz, czy bycie bardziej męskim, co mówią ignoranci z wielkim ego przeświadczeni o swojej męskości, albo roszczeniowe kobiety, które nigdy nie były w męskiej skórze. Kobieta zrobi co zechce, a mężczyzna nie ma na to większego wpływu. I może podświadomie się obawiać, że kobieta odejdzie, czy go zdradzi. Mężczyzna nie może tego okazywać, bo męskie uczucia nikogo nie obchodzą. Spadniesz w dół, to nie istniejesz.

Za to mężczyzna będzie winiony na pewno za taki stan rzeczy. Od kobiety z dzieckiem nie odejdzie, bo wesprze statystyki, że mężczyźni porzucają rodziny. To, że kobieta jest toksyczna i zmieniła się w potwora po urodzeniu dziecka nikogo nie interesuje. Jesteś mężczyzną, to bierz odpowiedzialność i niech Ci plują w oczy. To kłamstwo. To nie jest męskie. Męskie jest odejście, ale społeczeństwo powie, że porzuciłeś niedojrzały chłopcze biedną matkę i rozbiłeś rodzinę. Kobiety nie biorą odpowiedzialności za to co robią, uważają coraz częściej, że świat ma klękać im do stóp, bo nie ma kar za negatywne zachowania lub są niewymierne, by zmieniać ich zachowania na lepsze dla mężczyzn. I nawet jak spadną w dół, znajdą rycerzy, którzy ich uratują.

Kobiety zachowują się tak jakby nie miały wpływu na swoje związki, swoje uczucia, uczucia innych. Nie moja wina, coś się zepsuje, to szukamy mężczyzny, który coś zaradzi, albo gramy niezależne feministki i płaczemy w poduszkę co noc. Najważniejsza jest kobieta w hierarchii i nawet jak zdradzi, to może odebrać mężczyźnie dzieci, a także zmusić do płacenia alimentów. Jak kobieta Cię oszuka, to Ty będziesz winnym, bo naiwnym, słabym i głupim.  Kobieta oszukana za to będzie wsparta przez wszystkich, nawet gdy to będzie kłamstwo. #trzymamstronekobiet – jak to pewna feministka rozpowszechnia. Daj kobiecie mężczyznę, a ona na pewno znajdzie w nim wady. Nie uczy się kobiet szacunku do mężczyzn, szacunku do zasad. Uczy się, że są ważniejsze, że im się należy, a równość polega na tym, że nie piszą pierwsze, że mężczyźni muszą zarabiać więcej, mimo walki o równe zarobki i mężczyźni muszą być zawsze dobrzy w seksie myśląc o kobiecej przyjemności. Równość polega też na tym, że kobieta jak się poczuje źle, to winni są inni, jest ofiarą, a gdy mężczyzna poczuje się źle, to nie jest mężczyzną i powinien wziąć się za siebie. Są różnice płciowe, nikogo to nie obchodzi. Mężczyzna ma dogadzać kobiecie, a jak nie, to kobieta wycofa seks z relacji. Mężczyzny, który poszuka kobiety, która da mu się najeść na mieście nikt nie oceni dobrze, a potępi. Nikt nie spojrzy czy to nie jest efekt zachowań kobiety, a sam mężczyzna niechętnie się do tego przyzna. Kobiety uczy się, że mężczyźni nie mogą mieć rozterek, rozmyślań, nie mogą dłużej podejmować decyzji. Mężczyźni są bezuczuciowi w oczach kobiet po to, by kobiety były zwolnione z odpowiedzialności za męskie uczucia. Im mniej odpowiedzialności, tym więcej niedojrzałości, tym więcej myślenia o sobie. My się dziwimy, że mamy cywilizację wiecznych dzieci, a wyszydzani są tylko mężczyźni, którzy lubią w wieku 40 lat bawić się elektrycznymi samochodzikami. Kobiety nie, kobiece zachowania dziecinne zawsze są usprawiedliwiane męską winą. Kobiety płaczą z byle powodu – wina mężczyzn. Kobiety są zmienne, wycofują swoje obietnice przez co nie wzbudzają zaufania – wina mężczyzn. Kobiety potrafią z miejsca całą wieloletnią znajomość przekreślić, bo nie ma ślubu, mimo, że nikt o nim nic nie mówił, mimo, że liczą się uczucia, zaangażowanie, przeżycia – wina mężczyzn, wcale nie infantylność i wyrachowanie kobiety. Kobiety się żalą – wina mężczyzn. Mężczyźni się żalą – wina mężczyzn.

Mężczyźni muszą zareagować i postawić granice

zatrzymasz odwróconą hierarchię płci

Żyjemy w czasach fałszu i niespójności na polu relacji międzyludzkich, ponieważ zasady wytyczają niestabilnie emocjonalnie kobiety, które bardzo często nie wiedzą czego chcą i postępują niezgodnie z tym, czego wymagają od samych mężczyzn. Szczególnie w wieku, w którym są najbardziej płodne i formują późniejsze zachowania mężczyzn. Ról płciowych nie ma, nie ma stałych zasad budowania związków, nie ma kar za przerywanie związków dla kobiet. Niestabilne, kierujące się powierzchownymi emocjami i egoizmem kobiety rządzą relacjami międzyludzkimi i rodziną. To jest odwrócenie ról i hierarchii płci. I czy to się kobietom podoba czy nie statystyki są przeciwko nim w postaci depresji, zdrad, rozwodów, plagi samotnych matek i niechęci do brania małżeństw. Same kobiety zapraszają mężczyzn spoza naszych kultur, zamiast się zająć własnym podwórkiem. Dość tego ciągłego zrzucania winy na mężczyzn za własne błędy i porażki. Ktoś to musi przerwać i zauważyć, że nigdy nie wyjdziemy z tej pętli rozczarowań na poziomie relacji międzyludzkich, póki będziemy coraz bardziej ulegać kobietom, a te wynajdywać kolejne przeszkody dla nas mężczyzn. To nie jest czas na walkę między sobą, tylko czas na walkę o jakąś wyższą ideę. Albo chcemy chaosu, albo chcemy zasad i respektowania prawdziwej sprawiedliwości w relacjach damsko-męskich.

Jeśli podobają Ci się nasze teksty i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub profil redpillersi.pl na facebooku, twitterze, czy google+.

Link do strony redpillersi.pl na facebooku

Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na chociażby Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, to dają też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami (na facebooku zwiększają zasięg strony), pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

49 thoughts on “Czy zatrzymasz odwróconą hierarchię płci?

    1. A dlaczego czytasz teksty bez zrozumienia ich i wczucia się w mężczyznę? Czyżby nie obchodziły Cię męskie uczucia i męski los? Tylko tyle potrafisz wyciągnąć z tak długiego tekstu? Nie wiem o kim mówisz i na jakiej podstawie, bo na pewno nie faktów. Poczytasz wszystkie teksty to zrozumiesz, że to jest potrzebne. Mówienie prawdy o tym jak kobiety są wykorzystywane przez marksistów i jak mężczyźni są dyskryminowani to nie nienawiść. Nienawiść to jest wobec mężczyzn słysząc przemoc ma płeć męską i inne wymienione chociażby w tym tekście tworzące przez feminizm wizerunku mężczyzny wroga i śmiecia. Na dodatek nie można mówić prawdy, bo kot ogonem zostaje odwrócony i nienawiść wmówiona temu co stworzył obronę. Z resztą takie odczucia mają błędy poznawcze. Jak masz realną chęć zrozumieć, masz empatię na męskie problemy, na to że też jesteśmy ludźmi, to zaczniesz czytać. Jak zaczniesz czytać, to zrozumiesz też, że lepsi mężczyźni, to lepsze związki i kobiety też na tym korzystają. Jak nie, to przyszłaś, rzuciłaś tekścikiem i uznałaś, że masz rację nie wgłębiając się w to co jest.

      1. Prosze mi nie wmawiac czegos co jest nie prawda. Pochylam sie nad waszym przekazem empatycznie I staram sie otworzyc swoje oczy na meskie problemy skoro uwazacie, ze takie istnieja I nie mam nic przeciwko byscie walczyli o polepszenie (pod warunkiem, ze nie jest to robione kosztem kobiet) tylko, ze niektore rzeczy rozumiecie na opak takie jak przyznawanie matka opieki nad dzieckiem czy nizszych wiek emerytalny u kobiet to nie jest zadna dyskryminacja mezczyzn. A poza tym, ze moge zrozumiec to I tak widac tu mizoginie nie ma co klamac.

        1. (pod warunkiem, ze nie jest to robione kosztem kobiet)

          Nie jest to możliwe. Jeśli któraś z płci ma za dużo przywilejów, jak teraz kobiety ,to pewne należy odebrać lub zmniejszyć ich intensywność. Nie da się zrobić tak, by każdy się “nachapał”. Dzisiaj kobiety królują na polu związków, a chcą jeszcze zrównać biznes, oczywiście przy pomocy socjalizmu i pomocy im, jak niepełnosprawnym, np. opłacając zawody, które nie są wyceniane na rynku wysoko, co buduje koszty dla nas wszystkich. Dzisiaj kobiece słowo jest bardziej święte niż mężczyzn, bo z nas robi się łatwo napastników i określa wieloma negatywnymi mianami, a następnie się dziwi, że mężczyźni mają więcej lęków, niechęci, demotywacji czy uległości. Wobec kobiet tego nie ma, bo wywalczyłyście specjalne traktowanie dla siebie. To nie jest równość, koszta są po stronie męskiej.

          Odpowiedz mi, czy słowa, że mężczyźni to trutnie gdy zarabiają mniej, ale też że przemoc ma płeć męską, to nie jest mizoandria? Walczcie dalej, podburzajcie dalej i dalej mówcie, że wszystko to jest winą mężczyzn. Oczywiście do Ciebie mówie jak do feministki, nie kobiety, bo kobiety nie widzą w moich słowach mizoginizmu, tylko fakty, bo mają otwarty umysł na męskie bolączki i w sumie na swoje wady też, za które nie obwiniają innych. To jest ta dojrzałość, której feministkom brakuje, agresji nie.

          tylko, ze niektore rzeczy rozumiecie na opak takie jak przyznawanie matka opieki nad dzieckiem czy nizszych wiek emerytalny u kobiet to nie jest zadna dyskryminacja mezczyzn

          To proszę o wyjaśnienie co to jest.

          A poza tym, ze moge zrozumiec to I tak widac tu mizoginie nie ma co klamac.

          Wrażenie musi być oceniane na jakiejś podstawie, a ta podstawa jest niezbyt solidnie wymieniona. Jedyne co wymieniłaś to niezrozumienie dyskryminacji mężczyzn przez nas samych i to w dwóch przypadkach z wielu, wielu, wielu w których kobiety mają lepiej i nie walczą o równość w tych wzgledach dla mężczyzn.

          Feminizm to spadkobierca chociażby tego

          Do tego doprowadzacie, traktując siebie jak płeć lepszą i którą trzeba traktować łagodniej:
          http://www.telegraph.co.uk/men/relationships/11904203/Well-done-feminism.-Now-man-are-afraid-to-help-women-at-work.html

          Faworyzowanie kobiet na wielu stanowiskach, parytety. Sorry to mężczyźni popełniają sambójstwa, są bezdomnymi, ulegają wypadkom, częściej chorują i krócej żyją. Gdyby wymagania nie były wobec męskości tak wysokie i mogli także na kobiecych stanowiskach pracować, to by nie było takiego problemu. Rywalizacja jest ostra, bo nie dość że męsko-męska to jeszcze z kobietami trzeba, a raczej prawem, które je faworyzuje. Nie kompetencjami, tylko płcią.

        2. twoja inteligencja az poraza, pewnie wiecej praw o ile nie ruszacie naszych przywilejow, ktore to niby my mamy.
          dzieci sa faceta jak placic, a jak opieka to kobiety. do tego nie wiem co sie dzieje, zle jedzenie czy co, chemia w waszej tapecie, bo same niepelnosprawne i nie moga isc do pracy, alimentow potrzebuja tez na siebie. jak mojej ex kolezanka wydymala swojego. sedzina “to pan nie wie, ze zona studiuje?”
          od kiedy studia w pl sa obowiazkowe by ksiezniczka nie mogla isc do pracy. inny przyklad bylem z taka jedna, gdy bylem jeszcze glupi na matki z dzieckiem, otoz poszla na rozprawe i placze, ze dostala polowe z tego co sobie kosztow wyliczyla.
          madra sedzina powiedziala “a co pani nie jest matka tych dzieci? i nie poczuwa sie do dawania polowy na ich utrzymanie? to sa wasze dzieci a nie jego!”
          znow pokazuje to problem, placic to jego, opieka to jej.
          przejdzmy do nizszych emerytur, zus zadluzony jest na 200mld zl, co roku pozycza 20mld, kobiety zarabiaja mniej i mniej placa do zus, szybciej przechodza na emeryture, maja lzejsza praca, zazwyczaj puchnaca dupe w biurze od pierdzenia w stolek, gdzie tak jak przy hr nie chca dac parytetow, by polowa miejsc byla dla facetow choc nikt i tak tam nie chce pracowac. i dlatego tez zyja od facetow o 10 lat dluzej i pobieraja srednio 5x dluzej emeryture.
          tak wiec inteligetny pomysl na obnizenie ksiezniczkom wieku do 60 lat dal teraz 5mld wiecej co roku.
          zamiast ciec i wyrownania mamy seksistowskie obnizenie i wieksze kopanie bankruta.
          kazde brednie o rownouprawnieniu oznaczaja, mniejsze wymagania dla kobiet, w magazynach kobieta moze nosic 15kg, facet 25kg, kobieta paleciakiem 80kg, facet 450kg, tak wiec 450kg palete bananow by kobieta przewiozla trzeba by podzielic na 6 turnusow w literze prawa(bo wiemy, ze ciagna wiecej) by zrobic to samo co facet. ale chca tyle samo zarabiac skoro wiele rzeczy zajmuje im wiecej czasu. nawet wyrzucenie glupiego smietnika na koniec pracy, robia to faceci, bo to sa kobiety.
          w wojsku kobiety biegaja w pelnym ekwipunku z plecakiem 15kg, facet ma pelniejszy bo 25kg.
          w oxford ostatnio egzaminy wydluzono o 15 minut obu plciom by wiecej kobiet zdawalo, ale tez zdaje wiecej mezczyzn.
          wiec wszedzie widac przywileje, ale gdy z takim debilem rozmawiasz i chcesz jej dac rownouprawnienie, to reakcja jest bezcenna bo zawsze taka sama: “ale, ale, ja przeciez jestem kobieta!”
          zastanow sie glonojadzie czy jestes kobieta czy chcesz rownouprawnienia. bo nie mozna miec obu, skoro rownouprawnienie jest to dyskryminujace dla facetow. pochylanie empatyczne, co to znaczy, uronisz lezke? no wlasnie, kobiety mowia jedno, a robia co innego. dlatego nie patrz co ona pisze, mowi, patrz na to co robi. ale od dawna wierna nam jest zasada, czyny a nie slowa. jak cale metoo jest oparte na slowach, nie czynach.
          bo poszkodowane jak pytaja o nazwiska sprawcow, czy zglosila na policje, do prokuratury. to nie powiem. co wiec pokazuje jak wyssane z palca sa te brednie.
          szkoda, ze nikt ich nie chce za pomowienia pociagnac do odpowiedzialnosci i zgnoic, bez wspolczucia, jak one go nie maja do nas.
          dla przypomnienia, juz stworzylismy sztuczne lono i tworzymy AI sexroboty, wiec niedlugo bedziecie zbedne. dodamy troche droczenia i waszej wredoty raz na miesiac, by przypominaly nam dlaczego wybralismy dymanie tostera. z tego samego powodu feminazi chce ich zabronic, bo kazdy facet woli dymac toster niz feminazi

  1. Tak serio to prędzej kometa uderzy w ziemię i nastąpi koniec niż Kobiety staną się techniczne w stopniu w którym taki czarny scenariusz miał by jakąkolwiek szansę powodzenia 😉 Patriarchat raczej nie wróci już nigdy ale Matriarchat i pochodne zostanie obalony przez same Kobiety. One już walczą w imię mężczyzn na zachodzie. Normalne Kobiety widzą co się dzieje i zaczynają rozumieć że wciska im się bullshit i same walczą z feminizmem. Taka ciekawostka w krajach rozwiniętych Feministki tak mocno dokręciły śrubę że Mężczyźni nawet nie zauważyli że już nie mają prawa się bronić 😀 Teraz zostało im już tylko MGTOW jako pasywno-agresywne i MRA które niby aktywnie ale mocno wątpliwe dba o interesy Mężczyzn. Na szczęście są jeszcze aktywnie walczące kobiety które same podkreślają że Mężczyźni nie mogą bezkarnie walczyć z Feminizmem w taki sposób jak np Karen Straughan, DeAnna Lorraine które otwarcie mówią jak jest 😉

    1. ty dajesz sie omamic tej fikcji? to jak denevue i 100 innych aktorek jest ratowanie hipergami, bo izolacja kobiet, zabiera im dostep do 10% najbogatszych facetow,
      do tego feminazi 2giej fali nie odda swoich stanowisk oszolomom z 3ciej, ktore sobie wywalczyly. brednie dzis kobiet, ze faceci nie bojcie sie, mozecie porozmawiac z kobietami, to tylko zagrywka, by zmniejszyc nasza czujnosc a za pare miesiecy znow zaczna sie pozwy o molestowanie i gwalty w biurze.
      szczegolnie gdy teraz sa izolowane lub juz nie zatrudniane, dostep do jakiegokolwiek faceta bedzie utrudniony.
      na zachodzie normalni faceci jak policja kupuja bodycam czyli kamerka na klate, ktora caly czas nagrywa, bys potem mogl czym sie bronic przed tymi hienami.
      normalne kobiety walcza? jakos nie widze marszow, w uk dzis mamy klub gentelmenow gdzie panie w bikini serwuja drinki, jak jedna normalna kobieta mowila, gdy na pokazie mody w gatkach serwuja je faceci to bylo ok. do tego nikt ich nie zmuszal i dostaja kase za to.
      nie wazne ta paranoja w nawiazywaniu do metoo kreci sie we wszystkich gazetach i nikt nie patrzy na glos 1 kobiety. lewackie media nawet o niej nie wspomna.
      a twoje nawrocone feministki jak faceci sa blokowane na wystepy, jedynie moga pokazac sie na yt, ale faszystowskie lewackie google dawno zabralo im wplywy z reklam z kanalow, dlatego wszyscy mowiacy prawde zaplate biora z patreona z dotacji

  2. Cytat: “Oczywiście mężczyźni popełniają samobójstwa w stosunku 9:1 do kobiet.”
    Według mi znanych statystyk to około 5,5:1 . Skąd te 9:1?

  3. To będzie mój ulubiony artykuł zaraz po dwóch innych dotyczących hipergamii. Będą go sobie czytał raz na jakiś czas jam mi przyjdzie do głowy oświadczyć się w trakcie haju hormonalnego 😉

    1. Na szczęście dzisiaj więcej jest mądrych mężczyzn i nie biorą ślubów nawet po kilku latach, kiedy haj opadnie. Najgorzej tu wychodzą mężczyźni uzależnieni psychicznie, na których kobiety stosują przemoc psychiczną. Ci nawet po wielu latach dalej chcą służyć swojej pani, nawet gdy ta ich rani, odchodzi, zdradza, nie szanuje, a seksu jest mało. Podłe modliszki tylko zacierają ręce.

  4. W tekście jest zdanie o mężczyznach:” Im więcej masz wartości, im więcej od siebie dajesz, tym bardziej jesteś szanowany i masz więcej władzy.” Właśnie: Im więcej masz wartości, tym bardziej jesteś szanowany, Jeśli mężczyźni nie są szanowani tzn., że nie posiadają wartości, za które ich można szanować. Na szacunek każdy musi zapracować. W pracy szacunek zdobywasz wiedzą, odpowiedzialnością, rzetelnością. Co mówią pracodawcy o dzisiejszej młodzieży: są w większości przypadków roszczeniowi. Niech najpierw pokażą co potrafią. Niech pokażą na co ich stać. nie tylko oczekują, niech dadzą coś od siebie. Niech zapracują na szacunek pracodawcy. Na szacunek się pracuje, nie jest od dany bo jest się mężczyzną, pracownikiem itp. “Im więcej od siebie dajesz, tym bardziej jesteś szanowany”. Zobaczmy na prosty przykład: sprzedawcy na Allegro. Zabiegają o dobre opinie kupujących. Dopasowują się do ich wymagań: szybka dostawa, miła i rzetelna obsługa, odpowiedzialność. Zyskują ich szacunek, a tym samym dobrą opinię i kolejnych klientów. Muszą na to zapracować!!! Bez pracy nad firmą, nad sobą nic by z tego biznesu nie wyszło. Mężczyźni też muszą przemyśleć siebie. Czy jestem odpowiedzialny, rzetelny, pracuję nad zdobywaniem nowych umiejętności. Masz więcej władzy gdy masz więcej wartości, jesteś szanowany? Myślę, że masz poważanie: jesteś słuchany, z twoim zdaniem się liczą, coś sobą reprezentujesz. Czy to władza? W pewnym sensie tak. Możesz mieć wpływ na więcej rzeczy, Na to trzeba zapracować, nie jest to dane bo się jest mężczyzną. Wracając do czasów wcześniejszych i religii. Patrząc na naszych przodków – religia była ważnym elementem ich życia. Teraz nie jest. Młodych mężczyzn w kościołach, na mszy jest bardzo mało. Mężczyzna jest dla młodych chłopców przykładem a całą rodzinę spaja religia i jej wartości. Jej zabrakło. Nie wystarczy że matka prowadzi synów do kościoła, musi uczestniczyć w tym ojciec. On jest przykładem. Jako kobieta żyjąca we współczesnym świecie oczekuję, że mężczyzna nie zachowuje się jak chłopczyk i nie traktuje kobiety jak przedłużenia “mamuśki”. Oczekuję związku, w którym obie strony dzielą obowiązki, nie zrzucają ich jedno na drugie. Wspierają się. Poważanie i szacunek będzie miał wówczas zarówno mężczyzna jak i kobieta.

    1. Problem w dzisiejszej “równości” płci jest taki, że kobiety ciągle mówią “za mało robicie, by być szanowanymi”, “za mało męscy jesteście” i jest to bardzo sprytna wymówka do tego, by być obrażającą mężczyzn mizoandryczką pod płaszczykiem przecież bardzo logicznego podejścia, że na szacunek się pracuje. Tyle, że jedna płeć musi wnosić wiele więcej, a i tak może nie dostać szacunku. Tak można w nieskończoność, co byś nie zrobił, to możesz być do niczego i żadnej władzy nie mieć. Tak jak napisałem, nie chodzi o żadną pracę i staranie się, bo gdyby tak było każdy zaangażowany mężczyzna uzyskiwałby dobre rezultaty, a ile znam historii w których mężczyźni byli i tak wymieniani na innych i nieszanowani. A jak rozpieszczali swoje kobiety zrzucając z nich obowiązki to było jeszcze gorzej. Teraz zawsze można powiedzieć, że mężczyzna jest zły, bo nawet jak będzie liczył w związku popatrz ile ja wnoszę, a ile Ty kobieto, wnoszę więcej, więc mi się należy szacunek, to powie, że ją traktuje przedmiotowo. Za każdym razem kobieta ma wymówkę, by nie spojrzeć na siebie obiektywnie i deprecjonować to co wnosi mężczyzna.To jego psi obowiązek i koniec.

      Z kolei od kobiet nie wymaga się tyle, nie ma tylu metod obrażania, od “dziewczynek”, bo kobiety są wolne, niezależne i jeszcze dookoła wspierane. Na każdym kroku ułatwienia dla kobiet i na każdym kroku utrudnienia dla mężczyzn. Więc nie ma co się dziwić która płeć dzisiaj wypada gorzej, mniejsza samoocena, postawy jak mówisz “chłopców” (i ja jestem za tym, jeśli kobiety mogą się zachowywać jak dzieci, okazywać uczucia, słabości, czy też są roszczeniowe wobec mężczyzn – albo któraś z was zauważy, że też powinna tyle wnosić, albo wszyscy się znielubimy i ten system padnie).

      Co innego jak każdy ma specyficzne role wytyczone, wie co ma dokładnie robić, by być szanowanym, wtedy jest ok, a jak kobiety wymagają od najmłodszych lat nie wiadomo jak bardzo “rzetelnych” postaw od mężczyzn, a same prezentują sobą niewiele, to naprawdę można się zgubić i jedyną rozsądną opcją jest obojętność wobec kobiet. Mówienie prawdy że to się nie opłaca, nikt nie chce tylko kar i wymagań wobec niego. Cały czas myślenie, że tylko mężczyzna musi sobie zasłużyć i ciągle za mało, by być przecież warunkowo i interesownie kochanym. A kobiety wszędzie dookoła krzyczą, że miłość ma być romantyczna, bezinteresowna, bezwarunkowa, nie patrzeć na urode, umiejetnosci, czy pieniądze, ale tylko wobec nich.

      Mówisz, że w związku trzeba się wspierać. Ciągle to słyszę od kobiet. Szkoda tylko, że to kobiety odchodzą od tych chłopczyków, których trzeba wspierać, których nie szanują, bo trzeba ich wspierać. Dla kobiet “trzeba sie wspierać” oznacza Ty mężczyzno masz mnie wspierać i być silny, męski. Dlatego żadnej równości nie ma, tylko nakładanie obowiązków na mężczyzn. Bezsensowne, nie jesteśmy przedmiotami od spełniania zachcianek.

      Co do pracy, to pokolenie jest roszczeniowe, bo i rodzice są roszczeniowi. Uczysz dziecko takich postaw to na takie wyrasta. Plus oczywiście szkoła i rywalizacja, facebooki, wszystkich uczy się narcyzmu. I akurat tu też jest walka o władzę, bo pracodawca chce pracownika, który coś umie, ale jest przecież młody i trzeba go nauczyć. Trzeba mu dobry komfort pracy zapewnić, który odpłaci się lojalnością, a jak nie, to pójdzie tam gdzie go uszanują bardziej – czyli zagranicę. Wszyscy walczą, bo jest ta teoretyczna wolność. W związkach jest trochę gorzej, bo każdy ma swoje potrzeby, a wolność ich nie zapewnia. I tu też wygrywaja kobiety, którym o związki i seks dużo łatwiej. Wiec mezczyzni tkwią w nieodpowiednich związkach, bo wybór jest słaby, a potrzeby są – i na dodatek są obrażani także za te postawy. Bardzo łatwo oceniać, gdy ma się łatwiej i jeszcze niewiele pracować na swój sukces.

    2. ciekawi mnie jakbym mial z nia dzielic obowiazki, ma zrobic zakupy to kasy nei wezmie, taktyka by frajer placil, jak sama robi zakupy to wydaje ponad stan, sprzatac to nie lubi, nawet swojego kundla nie wyprowadza, gotowac dzis to praktycznie juz kazda nie potrafi. nawet laski nie potrafi zrobic jak masz ochote, dlatego normalny facet sie budzi i dzis patrzy na was z politowaniem i z satysfakcja patrzymy jak usychacie. bo bez faceta kobieta jest nikim, nawet nie macie na kogo zrzedzic, nawet nie macie sie komu wyzalic bo gejprzyjacielem nikt nie chce byc.
      czy zdobywa nowe umiejetnosci, umiejetnosc wyrwania sie z niewoli kobiecej manipulacji to najwieksza umiejetnosc jakiej moze facet sie nauczyc. robi sie odporny na shittest, robi sie odporny na kupczenie seksem, robi sie odporny na sponsoring, robi sie odporny na jej zgrywanie ofiary, fochy itp. wcale nie trzeba miec falszywych przyjaciol czy kolegow by sie od niej odseparowac, mozna wyjsc do pubu i poflitowac sobie z inna, mozna ja spakowac, mozna isc do kina.
      co do ojcow, feminazi wlasnie po to wyeliminowalo ojcow, jak np zasilki tylko dla samotnych matek czy pierwszenstwo w kolejce do przedszkola, by ojcowie synow nie nauczyli trickow kobiet, ani takze ich nie wyedukowali jakie to z nich sa prostytutki.
      ale dzis z pomoca przyszedl internet, jedyne wolne medium, ktorego feminazi nie moze jeszcze kontrolowac i siac propagandy jak w tv.
      jak np baleron wellman z jej mala meska dziwka

  5. Panowie jak to rezygnujecie ze slubow, to wezcie idzcie za ciosem I zrezygnujcie tez z seksu z kobietami. Dopiero wtedy bedziecie naprawde niezalezni.

    1. Czyli twierdzisz, że jedyne co macie do zaoferowania od czego możemy być zależni to seks? Akurat biologii oszukać się nie da, jest on potrzebny, tak jak są potrzebne inne uczucia (ale nie od płci która uczona jest dzisiaj nie szanować i nie wspierać mężczyzn, to jasne). Ślub nie jest wymagany i jest narzutem kulturowym, przestarzałym w obecnym systemie i nieskutecznym bo nie ogranicza waszej hipergamii co widać po wnoszeniu pozwów, a nawet – a jakże, rezygnacji kobiet z seksu z mężczyznami i ograniczaniu go w związkach.

      Zamiast zastanowić się nad problemem to dajesz rozwiązanie które tylko pogłębia konflikt płci i jeszcze bardziej ma za zadanie odpychać płcie od siebie (egoizm =/= niezależność). My tylko brakiem ślubów reagujemy na to jak jesteśmy traktowani jako mężczyźni, mężowie, ojcowie i partnerzy, jednocześnie zachowując chęć budowania związków. Nie wszystko musi być budowane pod kobiece wymagania. My też jesteśmy ludźmi, też mamy potrzeby i też mamy uczucia.

  6. Zwyczajnie uwazam, ze to ponizajace dla kobiet, ze tak stale potrzebujecie seksu, przez co nie raz kobiety sa traktowane przedmiotowo. Poza tym ponizacie kobiety, ze rzadzi nimi biologia bo chca dzieci a wami tez biologia rzadzi bo seks to ogromny o ile nie glowny imperatyw waszych dzialan.
    To co mowisz o malzenstwach mnie nie dotyczy bo uznaje jedno malzenstwo na cale zycie.

    Do do akapitu 3 odniose sie tak, ze to niekorzystne dla kobiet. Bo realnie patrzac kobieta nie potrzebuje tyle seksu co mezczyzna. Wiec wy chcecie od niej brac (seks) a nie dawac nic w zamian. Chcecie tylko zaspokoic swoje potrzeby przez kobiete a nie dac nic jej w zamian. To taki uklad jest ponizajacy dla kobiety.

    1. Zwyczajnie uwazam, ze to ponizajace dla kobiet, ze tak stale potrzebujecie seksu, przez co nie raz kobiety sa traktowane przedmiotowo

      A to poniżające dla mężczyzn być sługami, dostawcami pieniędzy, bezpieczeństwa, podejmowania decyzji, lokajem, taksówkarzem, kimś kto musi wykonywać męskie obowiązki, a do tego jeszcze kobiece. Kimś kto musi być wiecznie silny, nie okazywać słabości, nie potrzebować wsparcia i czułości, bo od razu niemęski. Zastanawiałaś się kiedyś ile mężczyzna robi i jak bardzo uważasz to za obowiązek? Jak bardzo nie dziękuje się mężczyznom za to co robią dla kobiet?

      Tyle jest wymagań
      http://redpillersi.pl/patent-zdobycie-rozkochanie-kobiety/

      Poza tym ponizacie kobiety, ze rzadzi nimi biologia bo chca dzieci a wami tez biologia rzadzi bo seks to ogromny o ile nie glowny imperatyw waszych dzialan.

      Sugerowanie, że kobiety nie chcą seksu. Baba bez bolca… 🙂
      Przykład jest taki, że kobiety samotne są częściej alkoholiczkami, tak bardzo potrzebujecie mężczyzn. A jak potrzebujecie to wypadałoby coś dać oprócz wymagań, ale przecież wymagacie mężczyzny lepszego od siebie samej, hipergamia. Mężczyzna powinien wnosić wiele w zamian za towarzystwo i seks. Silny, zaradny, lepiej zarabiający i można tak wymieniać.

      To co mowisz o malzenstwach mnie nie dotyczy bo uznaje jedno malzenstwo na cale zycie.

      Każda z rozwódek tak twierdziła, a jednak jest takich 80%. Także przekonania swoje, prawdziwe życie swoje. Oczywiście te rozwódki powiedzą, że wina mężczyzn, że się rozwodzą i sprawa w swojej głowie wyjaśniona, że nie zastosowała się do własnej zasady jednego małżeństwa na całe życie.

      Bo realnie patrzac kobieta nie potrzebuje tyle seksu co mezczyzna.

      Realnie patrząc jest to kłamstwo. Mówisz za siebie w tym momencie. Mówisz też na podstawie tego, że wiele kobiet wiąże się z mężczyznami nieatrakcyjnymi dla siebie, więc nie odczuwają pociągu seksualnego. Co innego gdy się kobieta z takim zwiąże…

      Wiec wy chcecie od niej brac (seks) a nie dawac nic w zamian.

      Nie manipuluj. To kobieta nic nie chce od siebie dawać i wszystko sprowadza do seksu. Tylko wymagania, a nawet seks sprawia jej trudność. Kobiety nie chcą pełnić ról dostarczycieli, opiekunów, silniejszych, zaradniejszych itd.

      Chcecie tylko zaspokoic swoje potrzeby przez kobiete a nie dac nic jej w zamian. To taki uklad jest ponizajacy dla kobiety.

      Tyle, że takich układów praktycznie nie ma, bo kobiety doskonale kalkulują czy im się seks opłaca. Poza tym odpowiedz mi dlaczego dla mężczyzny sam seks bez dawania nic w zamian ma nie być poniżający, a dla kobiet już jest? Seks jest wzajemnością. Dwie strony dają sobie seks. Chyba ze traktujesz seks za nagrodę dla mężczyzny to jasne, że Ciebie to poniża, bo tak jakby nagroda była za darmo 🙂

  7. @Ona
    “Panowie jak to rezygnujecie ze slubow, to wezcie idzcie za ciosem I zrezygnujcie tez z seksu z kobietami. Dopiero wtedy bedziecie naprawde niezalezni.”

    To się już dzieje i nazywa się MGTOW. W Polsce jet jeszcze mało popularne ale w miarę postępującej kulturze zachodniej i u nas stanie się bardzo popularne w niedługim czasie 😉

    “Do do akapitu 3 odniose sie tak, ze to niekorzystne dla kobiet. Bo realnie patrzac kobieta nie potrzebuje tyle seksu co mezczyzna. Wiec wy chcecie od niej brac (seks) a nie dawac nic w zamian. Chcecie tylko zaspokoic swoje potrzeby przez kobiete a nie dac nic jej w zamian. To taki uklad jest ponizajacy dla kobiety.”

    Zawsze myślałem że jak dwoje ludzi się kocha to seks nie jest traktowany jak waluta a może się mylę? Zarówno Kobieta jak i Mężczyzna powinni starać się w związku bezinteresownie.Dotyczy to oczywiście zdrowych relacji gdzie nikt nikim nie manipuluje i nie wykorzystuje. To co napisałaś brzmi trochę jak prowokacja bo nie wierze żeby jakakolwiek kobieta jawnie napisała że seks w związku kosztuje…

  8. RedPillerPL- Uważam, że jesteś na straconej pozycji z uwagi na swoje podejście do problemu. Szukasz winnych w otoczeniu, w kobietach a nie w sobie, Usprawiedliwiasz być może swoje niepowodzenia, stworzoną przez siebie teorią. Zacznij od siebie, od zmiany swojego nastawienia. Być może koncepcja Twoja ulegnie powoli zmianie. Powodzenia.

    1. Problem jest w systemie, który tworzy dane postawy, choćby kobiet. Dziękuje za dobre rady oparte na hipotezach i dewaluowanie problemów wielu mężczyzn 🙂 Powodzenia w byciu dalej ignorantką. Spłyciłaś problem niemiłosiernie, zamiast się odnieść do nich, bo rozpisałem dużo PRAWDZIWYCH POSTAW, to skoczyłaś na personalne argumenty “to jego wina, że tak myśli, to z nim jest coś nie tak”. Tak jest najłatwiej myśleć i to nie najlepiej świadczy o Tobie. Mogę się odnosić tylko do moich słów, do tego co zacytujesz, do meritum i wtedy jest dyskusja. Tego nie robisz, tylko opisujesz domniemane moje cechy czy przeżycia, także wciskanie winy komuś, nie wiadomo komu i wobec czego. Równie dobrze mogę o Tobie napisać, że jesteś źle wychowana i wymieniać po kolei różne Twoje cechy, które sobie wymyślę pokazując tak naprawdę tylko pewien stosunek emocjonalny do problemu. Tak się nie dyskutuje. Zamiast pisać jakieś mało konkretne “zmień stosunek”, do czego, na jaki, co ma to zmienić? Ma zmienić ilość fałszywych oskarżeń o molestowanie może jak zmienie swoją własną koncepcję? Czy może zamiotę problem pod dywan? Usprawiedliwiasz koncepcją – którą? Tak dużo piszę, a Ty potrafisz tylko tyle wyciągnąć? Dyskutuj o tym co piszę i cytuj.

      PS jak kobieta ma problem, to też zawsze jest to jej wina, nie zapomnij kiedy będziesz sobie lub którejś współczuła np gdy będzie ofiarą. Nie zapomnij wspierać kobiet, gdy mówi się że są wychowywane na uległe, grzeczne, że nie wynajdują wynalazków, że mało zarabiają, że wybierają mężczyzn patologicznych, które je biją. Wszystko wina mężczyzn i to jest w porządku, mimo, że my tu chcemy coś bardziej obiektywnego zaprezentować.

    2. hehe jak zwykle przyklad kobiecej taktyki zawstydzania, kiedy wy idiotki skumacie, my juz was przejrzelismy na wylot, znamy wasze metody manipulacji i wiemy jak dzialacie. na nas to juz nie dziala, brednie o wartosci to byla feminazi narracja narzucona juz w szkolach by kreowac kolejne pokolenia frajerow do sponsorowania utrzymanki. kiedy skumacie, ze nie tylko zostalyscie oderwane od kury znoszacej zlote jajka, zostalyscie tez pozbawione seksualnosci.
      jedynej waszej prostytucyjnej metody szantazu i manipulacji. brak adoracji juz dziala na zachodzie, bez niej usychacie i juz czujecie sie jak tredowate.
      do polski to niedlugo tez przyjdzie, gdy zaczna pustoszec galerie, gdy zaczna znikac kluby, bo po co isc do niego, by jakas cie oskarzyla o gwalt bo jakis frajer spytal ja o numer telefonu. w koncu to przyklady was z metoo. totalny koniec interakcji z kobietami, tylko to nas uratuje, dopuki przepisy nie zostana zmienione i nie staniemy sie rownouprawnionymi mezczyznami chronionymi przed pomowieniami, a kobiety tez zaczna dawac a nie tylko brac.
      zegnam ozieble, bo ja na was nie wydam juz ani grosza

        1. od jakiegos pol roku jestem MGTOW, wlasne wnioski a takze tematy na yt, choc od wielu lat juz uwazalem zwiazek za prostytucje, sa kobiety ok, ktore nie odchodza gdy zaczynaja sie problemy, ale one to margines, jako, ze od 6 lat mieszkam w uk, sympatia po rozwodzie itp, sam musialem wyciagac wlasne wnioski, poznalem 2 swietne kobiety ale niestety emigracja i ich niechec do niej, musialem przerwac to, bo zwiazek na odleglosc boli, nie ma sensu zyc zludzeniami. tak jak tez pisalem wczesniej zaczyna sie wlasnie, smieszny i ciekawy okres dla nas mezczyzn, wiekszosc kobiet nie zdaje sobie z tego sprawy, ze te brednie jakie wymysily z diversity, metoo strzelily sobie w stope i zaczyna sie izolacja kobiet, odwolywanie imprez pracowniczych pierwszy raz w 2017 roku, dla pracodawcy to lepiej, nie musi za to placic a powod w trosce o meskich pracownikow. swiat zacznie sie zmieniac, tyle, ze na niekorzysc kobiet. a jesli one chca doprowadzic do wojny plci, same sie na sobie przekonaja o wyzszosci faceta bo teraz nikt nie bedzie udawal rownouprawnienia jak sie to robi w wojsku czy policji, co juz czesto widzimy na blokadach i marszach smieci feminazi czy antifa

          1. ps. dla swietnej rozrywki i potwierdzenia tezy o wyzszosci mezczyzn nad kobietami, polecam serial wyspa, gdzie kobiety i mezczyzni bez cywilizacji probuja przetrwac, kobiece ryczenie, proby manipulacji, gdy ona podnieca sie zlowiona przez caly dzien 1 ryba on przynosi krokodyla lub dzika, najlepszy jest motyw idiotek jak w zbiorniku w ktorym trzymaja wode pitna dla wszystkich idiotki myja wlosy, kto kiedys byl z kobieta wie jak wyglada sitko w wannie i rury.
            z poczatku jak kazda idiotka dzis w tv byly takie niezalezne, a potem widac idiotki gdy faceci wracaja z polowania, one przemoczone i przemarzniete po nocy leza w ich lozkach, bo jedyne co potrafia to zrzedzic, a nie wybudowac sobie schronienie. do tego wielkie pretensje na wlasna nieudolnosc. oczywiscie zawsze w takim kregu znajdzie sie mangina czyli rycerz w bialej zbroi lub inaczej meska feministka, ktory mysli, ze dzieki temu zamoczy.
            a tak naprawde jak pokazala ostatnio sprawa z azizem ansari, kobiety takimi gardza i nie sa oni bezpieczni. jedyne co go uratowalo, ze to muslim, tylko taka meska ciota

          2. MGTOW jednak czasem ma nie po drodze z TRP.

            a jesli one chca doprowadzic do wojny plci, same sie na sobie przekonaja o wyzszosci faceta bo teraz nikt nie bedzie udawal rownouprawnienia jak sie to robi w wojsku czy policji, co juz czesto widzimy na blokadach i marszach smieci feminazi czy antifa

            Typowe dziecinne zachowanie. Najpierw wywołać burzę, potem się zdziwić, udając że się tego nie chciało i czekać aż ktoś posprząta…

            Ale wiesz, myślę że kobiety nie są same sobie winne, ponieważ zostały zmanipulowane, a że są naiwne i bardzo chcą się troszczyć o “dobro” (choć niestety częściej własne) to widzimy co widzimy. Kobiety nie widzą wojny płci, widzą walkę o dobro, w którym im przeszkadzamy gdy mówimy prawdę. Stąd łatka mizogina jest bliska, mimo że fałszywa tak jak większość założeń feminazi.

  9. @lionheart1986
    “Zawsze myślałem że jak dwoje ludzi się kocha to seks nie jest traktowany jak waluta a może się mylę? Zarówno Kobieta jak i Mężczyzna powinni starać się w związku bezinteresownie.Dotyczy to oczywiście zdrowych relacji gdzie nikt nikim nie manipuluje i nie wykorzystuje. ”
    Zgadzam sie. Milosc to bezsinteresowne dawanie od siebie, ale to co wy opisujecie to nie milosc ani ze strony mezczyzny ani ze strony kobiety a uklad to taimi kryteriami to rozpatrzylam.
    “To co napisałaś brzmi trochę jak prowokacja bo nie wierze żeby jakakolwiek kobieta jawnie napisała że seks w związku kosztuje…”
    Nie w zwiazku, a w ukladzie.

    1. Tyle piszemy, że kobiety zwykle niczego nie robią bezinteresownie dla mężczyzn, tylko odrzucają tych “nieudaczników”, z którymi związki się nie opłacają, a one dalej swoje 😉

      A związek to układ. Jedna strona wnosi to, druga tamto – choć kobiety nie chcą wnosić niczego dzisiaj. Układ, który spisuje się umową małżeństwa, który ma wypisane DANE OBOWIĄZKI wobec partnera! Układ z którego kobieta może się łatwo wydostać dostając profit… także widać jeszcze mało się zaznajomiłaś z tym co się dzieje i żyjesz naiwnie.

      Seks zawsze kosztuje. Kobieta i seks za darmo. Nie ma szans. Trzeba kochać ją bezinteresownie, to jest warunek, ma się czuć dobrze, ma mieć spełnione wymagania, coraz to nowe i wtedy jest seks. Jak nie, to zaczyna ją boleć głowa. Nie widać kobiet, które np. rozprawiczają 30 letnich prawiczków, czy też gdy jest seks dla smutnych, samotnych przyjaciół. Nie, wszystko musi być podparte wyższą ideologią, a więc korzyściami kobiety.

      1. one wnosza swoja reklepana jak schabowy foke, gdy testowala poprzednich frajerow. smierdzaca jak kuter rybacki, bo od grubych ud tam brakuje powietrza,
        do tego wywalony beben bo nie uzywala calgonu, fakeup czyli maskotapeta ktora zmywa wieczorem i dostaje depresji. wiszace do pepka wymiona i nie ogolone pachy, do tego dzis dla podniesienia jej zerowej wartosci brudnopisu, cala wydziargana, wypircingowana, tuleje w uszach i roznokolorowe wlosy, polowe wyplaty wydaja na kremy nawilzajace po solarze i odzywki na przesuszone farbowaniem wlosy. na koniec roszczeniowa postawa, bo mamusia ja wychowala na prawdziwa ksiezniczke, ktorej wszystko sie nalezy. nadstaw sie i ustaw sie, na cale zycie. po co zaczynac kariere zyciowa od zera, jak mozna doic frajera.
        potem dziwi sie, ze faceci wola anal, bo jeszcze tam w miare jest ciasna, o ile 4 litery sie nie rozrosly i jej stolec nie jest szerszy od twojego fiuta

  10. To rownie dobrze mozna by bylo powiedziec, ze I mezczyzni niczego nie robia bezinteresownie bo oczekujecie seksu. Czesto czytam meskie komentarze typu: “tyle dla niej robilem, a seks mialem tylko raz na miesiac” a to wyraznie pokazuje, ze nie robiliscie tych wszystkich rzeczy by kobieta sie dobrze poczula. To znaczy tak chcieliscie by kobieta dobrze sie poczula, ale nie dla jej wlasnego szczescia a po to byscie mieli seks w nagrode. I w tym samym zdaniu piszecie o interesownosci kobiet co jest w ogole smiechem na sali. Ale chyba tylko maly procent mezczyzn jest w stanie dostrzec ta subtelna hipokryzje.

    1. Zacytuj gdzie jest napisane, że mężczyźni robią coś bezinteresownie, że pragniesz wypominać hipokryzję? Walczysz z tezą którą sama postawiłaś. Mało jest kompletnie bezinteresownych osób (altruistów), ale najmniej bezinteresowne są kobiety. Macie więcej wymagań i jesteście bardziej bierne, częściej wyrachowane, to proste. I nie zawsze wszystko robimy tylko dla seksu, czasami wpoi nam się głupie zasady typu, że każdy mężczyzna musi uratować księżniczkę, zaopiekować się nią i jej pomóc. Nie dla seksu, a dla samej zasady. U kobiet takich zachowan nie ma. Można chcieć seksu nawet w takim sensie by zaspokoić kobietę i by to jej było dobrze dzięki nam. Akurat seks w nagrodę kobiety stosują, więc nie odwracaj kota ogonem.

  11. “To rownie dobrze mozna by bylo powiedziec, ze I mezczyzni niczego nie robia bezinteresownie bo oczekujecie seksu.”

    Oczekuję że będzie to naturalna część związku a nie wymuszona czynność albo w nagrodę. Poruszając tematykę seksu każda Twoja wypowiedź oscyluje wokół tego że dla Kobiety seks z Partnerem to poświecenie, ból i krew… Zero przyjemności – czysty obowiązek. Redpill opisuje takie zachowania Kobiet i uczy nas unikać takich osób. Seks zbliża w związku i dla Mężczyzn oprócz rozładowania jest pewnego rodzaju potwierdzeniem że partnerka nas kocha, akceptuje i pokazuje że jesteśmy dla niej atrakcyjni. Dla feministek męskie pożądanie i seks kojarzy się z uprzedmiotowieniem Kobiety ale same walczą o to żeby Kobiety bez żadnego społecznego oburzenia mogły być wyzwolone seksualnie… bo UAWGA do tej pory były uciskane i nie mogły się puszczać na lewo i prawo. Teraz jesteście z tego dumne i uważacie że jest po równo bo wszyscy Mężczyźni to świnie myślący tylko o jednym i każdy miał co najmniej 50 przypadkowych Kobiet. Redpill pokazuje że Kobiety potrafią być bezwzględne i niebezpieczne a Ty masz za złe że chcemy się bronić przed niebezpieczeństwem uzbrojeni w podstawową wiedzę jak może skończyć się zwiazek z nieodpowiednią Kobietą. Stąd biorą się te idiotyczne poradniki dotyczące tresury mężczyzn seksem… Wystarczy poszukać: http://ruchmistrz.blogspot.com/2009/12/jak-kobiety-manipuluja-seksem.html Wiedza zawarta w redpill jest po to żeby bronić się przed takimi zachowaniami. Osobiście traktuję wiedzę zawartą w redpill jak tarczę która m mnie uchronić przed związkiem z nieodpowiednią dla mnie Kobietą. Aktualnie jestem w związku i nie mam powodów do narzekań.

    “Zwyczajnie uwazam, ze to ponizajace dla kobiet, ze tak stale potrzebujecie seksu, przez co nie raz kobiety sa traktowane przedmiotowo. Poza tym ponizacie kobiety, ze rzadzi nimi biologia bo chca dzieci a wami tez biologia rzadzi bo seks to ogromny o ile nie glowny imperatyw waszych dzialan.
    To co mowisz o malzenstwach mnie nie dotyczy bo uznaje jedno malzenstwo na cale zycie.”

    Dla Ciebie sprawa jest prosta znajdź sobie asa. Są tacy nawet wśród Mężczyzn ale jak będziesz szukać wśród Mężczyzn seksualnych to na pierwszym spotkaniu powierz mu to co tu napisałaś żeby wiedział w co się pakuje 😉 Ja też jestem za małżeństwem na całe życie ale nie w w formie w która obowiązuje w dzisiejszych czasach .Teraz małżeństwo oznacza mniej obowiązków i władzę dla Kobiety a dla Mężczyzny więcej obowiązków pod groźbą utraty dziecka i dachu nad głową. Dosłownie jesteśmy skazani na waszą laskę lub niełaskę. Wiec wiele Kobiet to wykorzystuje zwłaszcza w “rozwiniętej” kulturze zachodniej. Najlepiej oszukiwać Mężczyznę do ślubu ze nie jest tylko narzędziem. Po ślubie zmienić się o 180% bo biologiczny imperatyw został zaspokojony, bo jest upragnione dziecko, domek z ogródkiem i pies a Mężczyzna ląduje w hierarchii ważności i uwagi gdzieś pomiędzy psa a nie skoszony trawnik… Dlaczego coraz mniej Mężczyzn chce ślubu? Pewnie dlatego że jak twierdzą kobiety: “to są dzieci”, “nie dojrzali do dorosłości” Po prostu wystarczy się rozejrzeć dookoła co się dzieje… Mieszkam w niedużej miejscowości może 30% małżeństw przetrwało w stanie nienaruszonym to jakiś absurd! Dla Mężczyzny to jest wielkie ryzyko dla Kobiety nie jest to opatrzone ryzykiem. Mamy nowoczesne społeczeństwo w którym znudzona Kobieta po kilku latach zmienia sobie Męża bo MOŻE. Ryzyko że skończy się to tak jak na załączonym niżej obrazku to ponad 50%. : https://i.redditmedia.com/h4kZmA59KsHP8I0R1I4tgH2bc8nIIcwnOPZ5p5_-hzs.jpg?w=365&s=a21cea4e5c67d9b8c5edbe08d1780abf .

    1. Spytałam ostatnio znajomego – mężczyznę ok. 55-60 lat w sprawie rozwodów. Stwierdził: rozpad małżeństwa według niego jest winą obu stron – i mężczyzny i kobiety. Zapytałam innego znajomego o to samo (ponad 60 lat) – odpowiedź ta sama. Mężczyżni już nie 20-30-40 letni, ale starsi. Doświadczeni życiowo. Zastrzegli, że nie mówią o małżeństwach patologicznych (przemoc, pijaństwo) tylko o zwykłych przeciętnych małżeństwach.
      Piszesz: “Dlaczego coraz mniej Mężczyzn chce ślubu? Pewnie dlatego że jak twierdzą kobiety: “to są dzieci”, “nie dojrzali do dorosłości” “.
      Myślę, że część kobiet (może nawet nie taka mała) ma również identyczne zdanie o mężczyznach.
      Szłam kiedyś za studentkami, które rozmawiały o chłopaku jednej z nich. Jedna do drugiej o sobie: studiuję, z domu nie biorę od rodziców pieniędzy bo nie mają zbyt dużo, pracuję popołudniami i sama się utrzymuję, wokół siebie wszytko zrobię. Natomiast chłopak (też studiuje) – nie przychodzi na zajęcia bo jeszcze śpi, na garnuszku rodziców i od nich kasę wyciąga, bałagan w pokoju, gdy do niego przyjdę. Obraz męskiej części młodego społeczeństwa maluje się poprzez tego chłopaka- fatalny.
      Rozmawiałam z matką innego chłopaka, też studenta. Jak dziewczyna przychodzi do niego w odwiedziny, to dziewczyna sprząta mu pokój. Wykorzystywanie widoczne jest jak na dłoni.
      Czy małżeństwa z takimi partnerami będą trwałe? Mam nadzieję, że dziewczyny nie zabrną za daleko w tych znajomościach.

      1. Spytałam ostatnio znajomego – mężczyznę ok. 55-60 lat w sprawie rozwodów. Stwierdził: rozpad małżeństwa według niego jest winą obu stron – i mężczyzny i kobiety. Zapytałam innego znajomego o to samo (ponad 60 lat) – odpowiedź ta sama. Mężczyżni już nie 20-30-40 letni, ale starsi. Doświadczeni życiowo. Zastrzegli, że nie mówią o małżeństwach patologicznych (przemoc, pijaństwo) tylko o zwykłych przeciętnych małżeństwach.

        i ci dwaj panowie są według Ciebie dowodem w sprawie i rozumieją inżynierię społeczną? Co najlepsze jeśli nie znasz przyczyn prawdziwych, nie masz wiedzy o tym, to nie jesteś w stanie stwierdzić gdzie leży faktyczna przyczyna. Nie masz wiedzy, to się nie wypowiadasz. Poza tym oni byli wychowywani w całkiem innych warunkach, więc nie są na czasie z dzisiejszymi przemianami. Poza tym nie mogą przecież jawnie się przyznawać w towarzystwie do tego co naprawdę myślą, wiesz czym jest dyplomacja? Po co mieliby się o to wykłócać, jeśli to ich juz dawno w tym wieku nie interesuje?

        Myślę, że część kobiet (może nawet nie taka mała) ma również identyczne zdanie o mężczyznach.

        Przecież on właśnie to zasugerował, że tak myślicie i podajecie WINĘ W MĘŻCZYZNACH, a nie spojrzycie na siebie.

        Szłam kiedyś za studentkami, które rozmawiały o chłopaku jednej z nich. Jedna do drugiej o sobie: studiuję, z domu nie biorę od rodziców pieniędzy bo nie mają zbyt dużo, pracuję popołudniami i sama się utrzymuję, wokół siebie wszytko zrobię. Natomiast chłopak (też studiuje) – nie przychodzi na zajęcia bo jeszcze śpi, na garnuszku rodziców i od nich kasę wyciąga, bałagan w pokoju, gdy do niego przyjdę. Obraz męskiej części młodego społeczeństwa maluje się poprzez tego chłopaka- fatalny.

        Kobieto, dowód anegdotyczny to nie dowód. Ja mogę podać byle lumpiarę która uprawiała seks w dyskotekowym WC i napisać “obraz kobiecości dzięki niej jest fatalny”. To żaden argument. Plus tak naprawdę kobiet umiejących się utrzymać samej jest BARDZO MAŁO. Liczą na faceta. Statystyki mówią o tym że ponad 60% kobiet w wieku produkcyjnym jest BIERNA ZAWODOWO. Nie podawaj więc przykładów nielicznych mężczyzn, którzy ba, pewnie nie muszą się utrzymywać gdy się uczą, do jakiejś z biednej rodziny, któa nie miała wyjścia i pewnie studiuje kierunek po którym pracy nie dostanie jak jakaś europeistyka.

        Rozmawiałam z matką innego chłopaka, też studenta. Jak dziewczyna przychodzi do niego w odwiedziny, to dziewczyna sprząta mu pokój. Wykorzystywanie widoczne jest jak na dłoni.

        A kto każe matce sprzątać? Jest nadopiekuńcza. Nad sobą proszę się zastanowić. Tak się psuje dzieci obu płci, ale to kobiety traktuje się łagodniej w naszym społeczeństwie i nakazuje współczuć. Wykorzystywanie nie istnieje, bo dorosłą osoba może powiedzieć pas, a nie robić coś za kogoś i grać ofiarę. Plus prosze sie zastanowić, czy mężczyźni nie są uczeni sprzatania “bo to babskie zajęcie”, a a z kolei kobiety nie sa uczone jakichś męskich prac. Po prostu wybrałaś to co Ci pasuje do argumentowania próbując oczernić mężczyzn dowodami anegdotycznymi, słabo.

        Czy małżeństwa z takimi partnerami będą trwałe? Mam nadzieję, że dziewczyny nie zabrną za daleko w tych znajomościach.

        Nie będą, przecież miłość kobiet jest interesowna i jak spotkają zasobniejszego mężczyznę to zmienią gałąź… poza tym nie wtrącaj się, jeśli się kochają to kim jesteś by to oceniać? Mężczyzna może się rozwinąć, może zostać wsparty. Naprawdę trochę małych gestów i będzie ok.

    2. bardzo zabawne, facet wymyslil wibrator by pomoc kobietom i to jest ok.
      gdy teraz faceci ida w kierunku inteligetnych lalek, kobiety chca ich zabronic bredzac o prawach czlowieka dla seksrobotow.
      a tak naprawde, czuja zagrozenie, ze ktos zabiera im jedyna mozliwosc szantazu mezczyzna, czyli ich seksualnosc.
      zabierajac im seksualnosc, nie sa one juz w stanie w jakikolwiek sposob manipulowac mezczyzna i to je przeraza.
      tak samo jak wiek 30 lat i zderzenie ze sciana, gdy uroda sie skonczyla i brak adoratorow.
      wtedy jedynie pozostaje depresja i ruchy feministyczne, bo ona caly czas szukala czegos lepszego i wszyscy wokol jest wmowili, ze masz czas.
      dzieci zrobi sobie po 40ce jak rozwinie kariere. teraz nie ma niczego, ani kariery, ani faceta, ani dzieci.
      a sprzedaz kotow rosnie

  12. kobieta, ktora choc raz zaszantazuje faceta seksem by osiagnac jakies korzysci, jest zwykla prostytutka. jedyna roznica miedzy nia a prostytutka, ze prostytutka nigdy nie mowi, na co wyda twoje pieniadze.
    teraz po metoo zaczela sie izolacja kobiet, nie zatrudnia sie ich, nie pracuje sie z nimi, nie odzywa sie do nich i juz czuja sie jak tredowate i nieszczesliwe.
    golddiggerki juz nie bede miec kontaktu z senatorami i szefami, bo nikt z nimi 1na1 sie nie spotyka, a jesli juz to przy przyzwoitce.
    tak samo przyzwoitka u ginekologa podniesie wam koszta. jak dzis w uk kelnerki w bikini to tez gwalt, wiec niedlugo tez taniec na rurze, striptizerki jak i hostessy, zostana pozbawione przez feminazi pracy, bo nie moga przeciez same decydowac o sobie.
    ciekawe gdzie wtedy swoje przywileje kobiety beda wykorzystywac, skoro nie maja faceta, zaden ich nie chce, zaden sie nie chce do nich odezwac, zaden nie chce ich zatrudnic, a bez adoracji wasza niska samoocena szybko spada. jedynie koncerny farmaceutyczne zacieraja rece na zwiekszenie sprzedazy antydepresantow. no rynek szmat i butow gdy faceci nie sponsoruja, tez dostanie ostro, wpierw redukujac zatrudnienie, znow w wiekszosci kobiet tam pracujacych.
    ale skoro kobiety sa ofiarami, to trzeba je izolowac i chronic przed mezczyznami. za pare lat, bo kobiety nie sa logiczne i myslenie je boli, inaczej by wybieraly kierunki scisle a nie humanistyczne. bo kobiety nie mysla, one czuja (czuje, ze to jest zle)
    zaczna zalowac calego metoo i 50 lat paranoi gdy feminizm osiagnal wszystko czego kobiety chcialy, ale ich zachlannosc nie miala konca.
    nawet mozna za przyklad dac polskie debilki protestujace za viagra i bredzace o mezczyznie na viagrze zmienia go z gwalciciela z siekiera na takiego z karabinem maszynowym. zabawne, nachodzcy co zalewaja europe i masowo gwalca nie maja problemow z plodnoscia i viagry nigdy nie uzywali. ale wazne by pluc tylko na bialych mezczyzn. bo dalej ciezko zauwazyc, wine ponosi tu kobieta a nie znienawidzony mezczyzna

  13. “MGTOW jednak czasem ma nie po drodze z TRP”
    red pill sluzy tylko jako material informacyjny, by otworzyc oczy obu stronom. mgtow to rozwiazanie dla mezczyzn, cos na miare kasyna, skoro kasyno zawsze wygrywa, jedyne rozwiazanie to nie grac. i to wlasnie robimy, chociaz przez izolacje i ignorowanie kobiet one uwazaja to za agresje a nie ochrone ich.
    ale niestety nie istnieje inna pokojowa metoda, co tez mam chodzic na glupie marsze feminazi i okladac je bo glupie?
    to akurat by tylko pomoglo jeszcze bardziej im. wiec lepiej je izolowac to nie ma ryzyka. a widac daje to efekty, skoro od lat placza one a nie faceci.
    podobnie probuja juz przeciwdzialac temu by ich nie izolowac w pracy i zyciu, tylko sorry mleko sie rozlalo i kto dzis normalny zaufa kobiecie.
    a wine za to ponosza kobiety, bo przywileje sa fajne i nie maja celu w tym by walczyc o prawa mezczyzn.
    cos jesli nie bedzie zmian to za 100 lat ludzkosc wyginie albo nie bedzie juz mezczyzn a caly swiat opanuje szariat a one beda niewolnicami. ale po to z muslimami sie kumaja. a nie pozwole by rzad wymusil na mnie, ze mam byc dawca spermy dla lesb, jak juz w uk placza, ze w ciagu 6 miesiecy 8 dawcow, a w australi lesby wyciagaja kondony ze smietnikow przy lasach z tirowkami. teraz jeszcze wwalmy sie w tepy pomysl analizy wszystkich ludzi dna, pod przykrywka badania genomu i leczenia chorob genetycznych, a za pare lat kazda szmata bedzie wolac o ojcostwo po spermie ze smietnika bo juz wie do kogo isc

    1. zabawne wlasnie ten motyw zaplodnienia i ojcostwa byl uzyty w serialu ray donovan, gdzie kurwa tez chciala sie zaplodnic zamiast polknac i wrobic w ojcostwo czarnego gracza futbolu. a pomysl jest z rosji i dosc stary tenisista boris becker, tam kurwa tez nie polknela a schowala na pozniej i miliony na corke pompowal.
      cos ostatnio bylo o niej taka piegowata szkarada ze az odrzuca.
      wiec kobiece wyrachowanie i metody na dymanie faceta z kasy nie znaja granic

      1. Właśnie, a co ciekawe mężczyzn kalkulujących, wyrachowanych zawsze kojarzy się z psychopatami czyli mały % mężczyzn, a kobiety jakby naturalnie miały te cechy. W sumie nie pod tym artykułem co trzeba taki wniosek

  14. https://sport.onet.pl/alpinizm/janusz-majer-uznanie-nalezy-sie-takze-polskiemu-msz-i-pakistanczykom/6l7b5w4
    hehe kolejny perfekcyjny przyklad, mezczyzni maja ratowac tepa szmate z tarapatow bo oni maja byc gotowi na smierc, a tak to szowinistyczne swinie.
    “Udało się, mimo złej pogody, zmobilizować pilotów do podlecenia pod K2. Sami piloci robili też wszystko, żeby jak najwyżej dolecieć z polskimi ratownikami. Helikoptery normalnie tam nie lądują. Pakistańczycy byli bardzo zmotywowani, żeby nam pomóc. Ich szef powiedział przed odlotem: pokażcie, że jesteście prawdziwymi mężczyznami – dodał Majer.”
    tak jak powodz w teksasie w 2017, patriarchat i rasisci co normalne media pieknie wysmialy feminazi “8 na 10” wsrod ratownikow to byli biali mezczyzni.
    czemu tu ksiezniczki nie wala na parytety, a zapomnialem one chca bezpieczenstwa.
    prawdziwa silna kobieta brzydzila by sie meska pomoca i zeszla z gory sama

  15. dlaczego media znow milcza o marszu kobiet ale teraz prawdziwym, gdy kobiety naglasniaja, ze nie czuja sie bezpieczne nie przez mezczyzn ale przez brudasow bronionych w eurokolchozie z poprawnosci politycznej feminazi, gdzie #metoo jest teraz, gdzie polskie debilki feminazi od viagry? a zapomnialem, one mysla, ze przy poziomie ich debilizmu brudas to jedyna dla niej szansa by ktos ja zgwalcil i pozbyla sie dziewictwa, jak baleron z hejt stop czy idiotka z nowoczesnej
    https://www.youtube.com/watch?v=MxCsnykY_PM

  16. https://www.thewrap.com/mika-brzezinski-warns-metoo-warriors-know-men-wont-hire-women-now/
    dla idiotek ktore nie wierza, zaczyna sie, konsekwencje bredni #metoo, teraz zakonczy sie zatrudnianie kobiet, bo to nie jest warte ryzyka.
    ale same na to zasluzylyscie, powinniscie oskarzajace zmusic do podania nazwisk i pojscia z tym do sadu i oceniac po wyroku a nie przed.
    proponuje moim braciom facetom nie zatrudnianie pan, segregacje w pracy, bojkot walentynek, dnia kobiet i studniowki.
    czlowieku zastanow sie? 1500 lub wiecej wydac za siebie i ksiezniczki i marzyc o tym czy zamoczysz w przepite zwloki? w sieci jest tyle studentek co za 200zl dadza ci full service oral, classic i anal i masz gwarancje uslugi a nie gwarancje pomowien o molestowanie czy gwalt.
    zastanowcie sie panowie czy warto?

  17. Human przeczytalam wszystko I podpowiem Ci, zebys troche sie uspokoil bo inaczej ta nienawisc zatruje Ci zycie predzej czy pozniej.

    1. dziekuje bardzo za odpowiedz, szanuje tez, ze przeczytalas wszystko, ale jedno ale, to nie jest nienawisc a prawda, z ktora musi sie zmierzyc kazdy facet. to nie my musimy sie zmienic a kobiety, ja wiem, ze nie wszystkie sa takie, ale sa one marginesem, albo zamkniete w swojej niesmialosci albo juz zajete.
      do tego kazda z ktora bylem, mowila to samo o zlosci, nienawisci, a jak mnie poznaly mowily, ze jestem calkiem inna osoba, niz im sie wydawalo.
      generalizacja to nie jest zla rzecz, jak to kobiety twierdza, w koncu same tego uzywaja, stale mowiac, ze kazdy chce je tylko wyruchac i porzucic, dzis metoo to kazdy facet to gwalciciel bo ma penisa, ale jakos nie chca powiedziec, ze kazdy muslim to terrorysta, czy kazdy muslim z samochodem i nozem.
      generalizacja to statystyki, akurat w przypadku facetow sa one prawda a nie bredniami, a w przypadku kobiet, tam gdzie teraz sa brudasy sa masowe gwalty ale z poprawnosci jest zakaz pisania prawdy, tam sie robi zakaz wjazdu facetom na festiwal, tam sie robi zakaz wjazdu na basen czy przedzialy tylko dla kobiet.
      bo z poprawnosci, nie chca przyznac ze robia to czarni i muslimy.
      nawet w polsce niszczy sie rodziny jak wczesniej czarnym w usa, dzis polka samotna ma pierwszenstwo w kolejce do przedszkola, to jest wlasnie przyklad chorego feminizmu, pare lat temu bylo o falszywych rozwodach, zyja razem ale maja rozwod i udaja samotne matki, to stare dewoty feminazi zaczely lazic po domach i sprawdzac czy napewno pani jest samotna i nie udaje. tylko nikt na czas nie zauwazyl tej intrygi. dzis tylko przed feminazi polske broni katotaliban, fanatyczny katolicyzm polek, tak inaczej wpadly by w sidla feminazi jak kobiety na zachodzie.
      dziekuje jeszcze raz za odpowiedz, tylko troche krotka, to wlasnie dyskusja powinnismy zmienic podejscie obu plci do siebie, wypracowac kompromis a nie ultimatum. bo niedlugo, zadna kobieta nie znajdzie pracy i zaden facet do niej nie podejdzie, klepniecie kobiety nie jest czyms zlym, bylo zlym jak klepali nieznajoma kelnerke i dzis za takie cos dostanie w pysk, a kobiete ktora sie zna i wykazuje zainteresowanie i jesli ktos sie pomylil, to wystarczy powiedziec “sorry odebrales zle moje sygnaly” a nie odrazu piac o molestowaniu, bo mnie kobiety tez klepia po tylku ale ja nie wyobrazam sobie by isc z tym na policje.
      gdy kobieta postawi mi kawe, piwo, ciastko tym pokazuje, ze jestem rownouprawniony a nie tylko chodzacym bankomatem.
      aktualnie na fali teraz jest zaraz w formule 1 pieknie ubranych pan co wyglada seksualnie, oczekuje, ze niedlugo tez wszystkie pisma kobiecie usuna takie z okladek a dadza albo jak na pisemka porno szara okladke albo kobiety w burce i dlugiej do kostek sukniach. bo inaczej bedzie to hipokryzja.
      bo narazie, nie widze zadnych marszy kobiet, ktore beda protestowac przeciwko feminazi, ze to ich wybor do takiej pracy i im to sie podoba.
      a w kolejce czekaja panie na rurze, striptizerki, cheerliderki, bo hostessy w uk juz mamy jako niby upodlenie. niedlugo sekretarki w szpilkach i z odpietym guzikiem koszuli, ze widac biust to tez bedzie upodlenie kobiet.
      i co wtedy? pracy zadnej nie moga bo upodlenie lub moga molestowac, faceta nie ma bo zaden jej nie chce i nie maja na utrzymanie. i co podatki na zasilki dla kobiet? skonczy sie to wojna, bo maja to czego chcialy i nie damy sie skubac. a wojne plci przegraja kobiety. bo gdy 1 facet bedzie filetowal 10 kobiete reszta zwinie sie w klebek i dostanie stresu pourazowego zamiast walczyc w tej smiesznej i glupie wojnie plci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *